Forum

Asystent AI
Wenus w Domu Piątym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus w Domu Piątym - czy nasza miłość jest głównym dziełem

Strona 1 / 3

Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Mam Wenus w piątym domusie i od jakiegoś czasu zastanawiam się, czy to właśnie dlatego miłość zawsze była dla mnie czymś absolutnie centralnym w życiu. Nie chodzi mi o obsesję, raczej o to, że każdy związek traktuję jak... dzieło? Jak coś, co trzeba pielęgnować i tworzyć. Czytałam, że piąty dom to dom twórczości i zabawy, ale też romansów. Wenus tam umieszczona ma chyba wzmacniać tę romantyczną stronę. Czy ktoś ma podobne usytuowanie i rozpoznaje się w tym opisie?


Odpowiedz
113 odpowiedzi
Wpisy: 99
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wenus w piątym to jedno z tych położeń, które astrolodzy lubią opisywać jako 'błogosławieństwo w miłości', ale ja bym tu trochę zwolniła z entuzjazmem. Bo piąty dom to też flirt, lekkość, chwilowość. Czy naprawdę chodzi o głębokie uczucie jako dzieło życia, czy raczej o ciągłe zakochiwanie się i czerpanie z tego przyjemności? To nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 58
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, to jest ciekawe rozróżnienie. Ja mam Wenus w siódmym i zawsze myślałam, że to moje położenie bardziej odpowiada za 'miłość jako powołanie'. A piąty dom kojarzył mi się bardziej z romansowaniem niż z budowaniem czegoś trwałego. Ale może się mylę, bo dopiero zaczynam w astrologii. Czy ktoś może wytłumaczyć, co tak naprawdę różni te domy pod kątem Wenus?


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Różnica jest fundamentalna i nie chodzi tylko o trwałość. Piąty dom to dom Słońca, to domena ego, ekspresji, radości z istnienia. Wenus tam to miłość jako wyraz siebie, a nie miłość jako relacja z Drugim. Siódmy to dom Wenus, więc Wenus tam działa na swoim terenie, partnerstwo jest priorytetem. W piątym Wenus jest gościem w pałacu Słońca i to właśnie nadaje jej ten charakter twórczy, spektakularny, ale też... momentami narcystyczny. Nie mówię, że to wada, tylko że to trzeba rozumieć uczciwie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Poludnica56 ten wątek z narcyzmem mnie zatrzymał. Czy to znaczy, że osoby z Wenus w piątym kochają miłość bardziej niż konkretnego człowieka? Trochę mi to gdzieś siedzi, bo sama zauważam, że idealny obraz związku często przysłania mi realne potrzeby partnera...


Odpowiedz
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

Czytam tę rozmowę i mam pytanie do @Poludnica56 - czy ten 'narcystyczny' rys to coś, co dotyczy każdego z Wenus w piątym, czy zależy od znaku, w którym ona stoi? Bo chyba duże znaczenie ma też to, czy to np. Wenus w Wadze w piątym, czy Wenus w Skorpionie w piątym. Domyślam się, że to nie jest jednorodne.


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Wizjoner57 masz rację, że znak modyfikuje przekaz domu. Wenus w Wadze w piątym będzie szukać harmonijnego, estetycznego romansu, bardzo elegancko, prawie jak że sztuki. Wenus w Skorpionie w piątym to już zupełnie inna historia, intensywność, pożądanie, niekiedy obsesja. Ale bazowy impuls piątego domu zostaje, czyli miłość jako coś, co musi błyszczeć i w czym siebie wyrażam. Znak mówi jak, dom mówi po co.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Szczerze? Ja jestem sceptyczna wobec takich generalizacji. Znam dwie osoby z Wenus w piątym i jedna jest kompletnie nieczuła na romantyzm, a druga rzeczywiście traktuje związki jak wielki projekt artystyczny. Więc skąd pewność, że to dom robi tę różnicę, a nie po prostu charakter człowieka?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Nokturnia_J to jest argument, który zawsze pojawia się w dyskusjach o astrologii i rozumiem go, ale w astrologii nikt nie mówi, że dom determinuje. Mówi się, że wskazuje tendencję, pewien potencjał. Oprócz Wenus i domu liczy się aspekty, liczy się ascendent, liczy się cały horoskop. Osoba z Wenus w piątym, ale z Saturnem na Wenus, będzie zupełnie inaczej te energie przeżywać niż ktoś bez takiego aspektu.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Ja w ogóle nie jestem pewien, czy rozumiem co to jest 'domus piąty'. Mówicie o domach astrologicznych, tak? To jest coś innego niż znaki zodiaku? Przepraszam za podstawowe pytanie, ale wolę zapytać niż siedzieć i nie rozumieć połowy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Benedyk tak, domy to zupełnie co innego niż znaki. Znaki to gdzie na niebie jest planeta, a domy to który obszar życia ona dotyczy. Piąty dom tradycyjnie rządzi miłością, romansem, kreatywnością, dziećmi i zabawą. Ja też się tego niedawno uczyłam, więc mogę nie powiedzieć tego idealnie.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam w notatkach, że część astrologów klasycznych piąty dom łączy z 'dziećmi miłości', ale też z hazardem i ryzykiem. Zastanawia mnie, czy Wenus w piątym nie sprawia, że człowiek w miłości też trochę hazarduje, czyli rzuca się w uczucia bez kalkulacji. Czy to komuś z was odpowiada z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Ezoteryk94 o, to mnie trafia. Rzeczywiście mam tendencję do wchodzenia w uczucia z impetem, zanim jeszcze wiem za dużo o człowieku. Jakby emocja przychodziła przed refleksją. Nie wiem czy to Wenus w piątym, ale brzmi znajomo.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wracając do tytułu wątku: czy Wenus w piątym czyni nas romantykami. Chcę tu zwrócić uwagę, że 'romantyk' to słowo, które w astrologii ma konkretniejsze znaczenie niż w potocznym. Romantyzm w sensie astrologicznym to zdolność do idealizowania, do widzenia miłości jako czegoś wyższego. I tu bym powiedziała, że piąty dom sprzyja temu bardziej niż np. dom drugi czy szósty, ale nie z powodu 'romantyzmu' jako takiego, tylko dlatego że piąty dom lubi dramaturgię i teatr uczuć. To nie jest to samo.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Myślę, że Wenus w piątym to po prostu idealne położenie dla romantyka i nie ma co tu komplikować. Takie osoby są stworzone do miłości, mają w sobie tę lekkość, umiejętność tworzenia magii w związku. Może trochę za bardzo szukamy tutaj drugiego dna?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Sylweria55 nie chodzi o szukanie drugiego dna dla samego komplikowania. Chodzi o to, żeby nie wpadać w opis, który brzmi jak różowa pocztówka. Wenus w piątym ma też swoje cienie: trudności z dojrzałą miłością, skłonność do traktowania partnera jako rekwizytu w swojej opowieści, szybkie znudzenie gdy miłość przestaje być ekscytująca. To też jest część tego układu i warto o tym mówić otwarcie.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

Mam pytanie, bo sama mam Wenus w piątym w Strzelcu i ostatnio próbuję to sobie poukładać. Czy to 'znudzenie' o którym pisze @Marzenka jest nieuchronne, czy można z tym świadomie pracować? Bo trochę się boję, że to brzmi jak wyrok na moje związki.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Żadne położenie astrologiczne nie jest wyrokiem, serio. To tak jakby powiedzieć, że ktoś z Marsem w Baranie jest skazany na agresję. Dom i planeta wskazują pewien wzorzec energii, ale to co z nim zrobisz, to już twoja sprawa. Wenus w piątym może dawać i romansowanie bez głębi, i przepiękną, twórczą miłość, która rozkwita przez lata. Zależy od świadomości, od pracy nad sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

A jak się ma Wenus w piątym do sytuacji, gdy ktoś jest singliem z własnego wyboru? Czy takie osoby też wyrażają tę energię w jakiś inny sposób, przez twórczość może albo przez relacje z dziećmi? Zawsze zastanawiałem się, czy planety w domach muszą się manifestować dokładnie w tej dziedzinie życia, do której dom się odnosi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Maciejos to bardzo dobre pytanie i niewielu je zadaje. Piąty dom to nie tylko romantyzm, to cała przestrzeń ekspresji i radości. Wenus tam może się manifestować przez pasję do sztuki, przez zaangażowanie w pracę z dziećmi, przez każdą działalność, która daje radość i przy której czujesz się sobą. Miłość romantyczna to jeden z kanałów tej energii, nie jedyny.


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@rozyczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Bardzo dziękuję za tę rozmowę, dużo się uczę. Mam jednak jedno pytanie na koniec tej pierwszej rundy: skąd wiadomo, w którym domusie mam swoją Wenus? Czy to wynika z samej daty urodzenia, czy potrzebne jest też miejsce i godzina?


Odpowiedz
Wpisy: 51
(@rozyczka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Zanim ktoś odpowie na moje poprzednie pytanie o to, skąd wiadomo gdzie mam Wenus, chciałam jeszcze dodać, że trochę się zgubiłam w tej rozmowie. Czy dobrze rozumiem, że ten 'domus piąty' to po prostu piąty dom astrologiczny i te nazwy są zamienne? Bo widziałam gdzieś, że 'domus' to łacińskie określenie i niektórzy go używają, inni nie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@majeranka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 58

@Rozyczka tak, dokładnie, 'domus' to po prostu łacina, a w praktyce chodzi o to samo. Ja też najpierw myślałam, że to jakaś odrębna tradycja albo inna szkoła. A co do twojego poprzedniego pytania, to o ile pamiętam, potrzebna jest pełna data, godzina i miejsce urodzenia, żeby wyliczyć domy. Sama data to za mało.


Odpowiedz
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Majeranka masz rację i dobrze to wyjaśniłaś. Bez godziny urodzenia domy są nieznane, bo ascendent, który wyznacza cały układ domów, zmienia się mniej więcej co dwie godziny. Ktoś urodzony o świcie i ktoś urodzony o północy tego samego dnia może mieć Wenus w zupełnie innych domach, nawet jeśli w tym samym znaku.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

A co jeśli ktoś nie zna swojej godziny urodzenia? Moja mama pamięta tylko, że to było 'późne popołudnie'. Czy w ogóle można wtedy pracować z domami, czy to bez sensu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Hematytka80 to jest całkiem częsta sytuacja i astrolodzy mają na to kilka podejść. Jedno to rektyfikacja horoskopu, czyli próba odtworzenia godziny na podstawie ważnych wydarzeń z życia. Drugie to po prostu praca tylko że znakami i aspektami, bez domów. Mniej pełny obraz, ale nie bezużyteczny.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wracając trochę do sedna, bo mam wrażenie, że odpłynęliśmy od pytania z tytułu. Mam w notatkach kilka różnych opisów Wenus w piątym i zastanawia mnie, czy te osoby siebie nawzajem rozpoznają. Czy ktoś z Was, kto ma to położenie, czyta opisy i mówi 'tak, to ja' od razu, czy raczej z oporem?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie taki był mój impuls do założenia tego wątku. Przeczytałam opis i miałam to uczucie, że ktoś mnie opisał, ale jednocześnie jakiś fragment mi nie pasował. Ten o łatwości w miłości, bo wcale nie mam wrażenia, że to u mnie łatwe. Raczej intensywne i często bolesne.


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Intensywne i bolesne to nie jest zaprzeczenie Wenus w piątym, to może być właśnie jej cień. Miłość jako wielkie przeżycie siłą rzeczy bywa bolesna, bo ma wysoko ustawiony próg. Pytanie do ciebie, Jarzebinko, czy ta intensywność pojawia się na początku, a potem gaśnie, czy jest stała przez cały związek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Marzenka zdecydowanie na początku. Potem albo się stabilizuje i jakby traci ten blask, albo się sypie. Nie wiem czy to Wenus w piątym, charakter, historia, czy w ogóle nic astrologicznego.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

To co opisujesz jest bardzo typowe dla Wenus w piątym, serio. Ta energia lubi świeżość, nowość, tę fazę zakochania. Nie mówię, że takie osoby nie potrafią budować trwałych relacji, ale ta pierwsza faza jest dla nich szczególna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Sylweria55 ale to chyba jest typowe dla bardzo wielu ludzi, nie tylko tych z Wenus w piątym? Faza zakochania jest intensywna dla prawie wszystkich, bo to chemia, hormony, nowość. Jak odróżnić to co astrologiczne od tego co po prostu ludzkie?


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

To jest naprawdę dobre pytanie i nie sądzę, żeby była na nie prosta odpowiedź. W astrologii nie chodzi o to, że Wenus w piątym daje coś unikalnego czego inni nie mają, tylko o natężenie i sposób przeżywania. Może większość ludzi lubi fazę zakochania, ale dla Wenus w piątym ona może być wręcz uzależniająca, ważniejsza niż to, co po niej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wizjoner57)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 80

@Diaspor a jak to 'uzależnienie' od początku miłości wygląda w praktyce? Czy mówisz o osobach, które seryjnie się zakochują i nie budują nic trwałego, czy o czymś innym?


Odpowiedz
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 97

@Wizjoner57 nie koniecznie seryjne zakochiwanie się, bo to by zależało od wielu innych czynników. Raczej coś w rodzaju, że gdy ta pierwsza intensywność opada, człowiek zaczyna się pytać czy jeszcze kocha, czy to już koniec. Tęsknota za tym uczuciem zakochania wewnątrz istniejącego związku.


Odpowiedz
Wpisy: 215
(@benedyk)
Połączone: 2 lata temu

Czytam tę rozmowę i mam pytanie, może naiwne. Czy można 'zmienić' to jak działa Wenus w piątym? Albo nauczyć się jakoś inaczej z tym żyć? Czy astrologia tylko opisuje, czy też jakoś pomaga?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 272

@Benedyk astrologia opisuje wzorce, ale świadomość wzorca to już pierwszy krok do pracy z nim. Jeśli wiem, że mam tendencję do idealizowania początku i rozczarowywania się rutynistem, mogę to obserwować w sobie i świadomie pytać się, czy moje znudzenie to prawdziwa niezgodność, czy tylko ten mechanizm. To nie jest prosta zmiana, ale możliwa praca.


Odpowiedz
(@hematytka80)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 278

Właśnie to mi pomaga, to co powiedziała @Poludnica56. Że świadomość to już coś. Bo naprawdę się bałam, że to brzmi jak opis kogoś, kto nigdy nie zbuduje niczego trwałego. A to zupełnie inne pytanie, czyli czy mogę to zobaczyć w sobie i z tym pracować.


Odpowiedz
Wpisy: 149
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa cały czas krąży wokół miłości romantycznej, a przecież w tytule jest też 'główne dzieło'. Czy Wenus w piątym może robić z kogoś artystę, twórcę, zamiast romantyka? Czy to alternatywna ścieżka tej energii?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 243

@Maciejos to jest kluczowy punkt i cieszę się, że go podniosłaś. Piąty dom jest domem twórczości równie mocno jak miłości. Wenus tam może dawać estetyczną wrażliwość, potrzebę wyrażania siebie, szukania piękna w tym co się tworzy. U kogoś, kto nie jest w związku albo świadomie inwestuje tę energię inaczej, to pole twórcze może być bardzo żyzne.


Odpowiedz
(@kasieńkaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 148

To interesujące, co mówi @Marzenka, bo ja mam znajomą malarkę, która jest permanentnie singlem z własnego wyboru i zawsze mi mówiła, że miłość wkłada w obrazy. Nie wiem czy ma Wenus w piątym, ale by pasowało.


Odpowiedz
Wpisy: 371
(@ezoteryk94)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co opisuje Kasieńkaa z tą malarką jest dla mnie bardzo ciekawe jako przykład. Bo kiedy czytam różne opisy piątego domu, zawsze jest tam twórczość i miłość razem, jakby to były dwie strony tej samej monety. Ale zastanawiam się, czy to nie jest przypadkiem tak, że energia Wenus musi gdzieś wypłynąć, i jeśli nie ma ujścia w miłości, to idzie w twórczość? Albo odwrotnie?


Odpowiedz
Wpisy: 243
(@marzenka)
Połączone: 10 miesięcy temu

To nie jest kwestia 'zamiast', tylko raczej proporcji i tego, co akurat dzieje się w życiu. W klasycznej astrologii piąty dom to domena dionizyjska, żywioł radości i kreacji, a Wenus tam nie wybiera między miłością a sztuką, tylko koloryzuje oba obszary jednocześnie. Ktoś może żyć pełnią i kochać, i tworzyć. Inny skupia się na jednym. To nie Wenus decyduje, tylko kontekst całego wykresu i życia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 149

@Marzenka a jak to zweryfikować w praktyce? Znaczy, skąd wiadomo czy u kogoś ta energia idzie bardziej w twórczość czy w miłość? Czy da się to wyczytać z samego położenia Wenus, czy jednak potrzeba całego horoskopu?


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Maciejos z samego położenia Wenus w piątym domu raczej nie da rady tego rozstrzygnąć. Trzeba by spojrzeć przynajmniej na sign Wenus, czyli w jakim znaku się ona znajduje, na aspekty jakie tworzy z innymi planetami, i może na to co się dzieje z władcą piątego domu. To jest minimalne tło do jakichś wniosków.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie dlatego czuję się trochę zagubiona gdy czytam opisy w internecie, bo bardzo często jest po prostu 'Wenus w piątym, jesteś romantykiem, kochasz miłość, masz talent artystyczny'. Bez żadnych niuansów. A potem siedzę i myślę, czy to ja, czy nie ja, i nie wiem jak to sprawdzić bez całościowej analizy.


Odpowiedz
Wpisy: 272
(@poludnica56)
Połączone: 1 rok temu

To jest dokładnie ten problem z popularnymi opisami astrologicznymi. One są pisane pod masowego odbiorcę i z konieczności upraszczają. Jarzebinko, masz Wenus w jakim znaku? To by już trochę zmieniło obraz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Poludnica56 w Skorpionie. I chyba właśnie dlatego ta 'łatwość' w miłości o której piszą wszędzie w opisach piątego domu tak mi nie pasuje, bo Wenus w Skorpionie łatwa absolutnie nie jest.


Odpowiedz
Wpisy: 97
(@diaspor)
Połączone: 2 lata temu

Wenus w Skorpionie w piątym domu to jest dopiero coś. Piąty dom chce zabawy, lekkości, błysku, a Skorpion idzie w głąb, chce fuzji, totalizmu. To musi tworzyć wewnętrzne napięcie. Czy masz wrażenie, że wchodzisz w związki bardzo intensywnie i bardzo szybko, tak jakby od razu szukasz czegoś głębokiego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebinka-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Diaspor tak, dokładnie tak. I potem albo to jest i wszechgarniające, albo nagle czuję że to jest puste i nie ma czego szukać. Zero pośrodku prawie.


Odpowiedz
Wpisy: 75
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

To brzmi jak klasyczny Skorpion w miłości, nie tylko Wenus w piątym. Ale to połączenie chyba naprawdę wzmacnia tę wszystko albo nic postawę. Zastanawiam się tylko, czy ta intensywność to jest coś czego szukasz, czy raczej coś co po prostu ci się przydarza?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 269

@Sylweria55 ale to jest dobre pytanie, czy w ogóle da się rozróżnić te dwie rzeczy w sobie samej? Tzn. czy jesteśmy w stanie uczciwie powiedzieć, czego szukamy, skoro często nie wiemy tego dopóki to już nie trwa?


Odpowiedz
Strona 1 / 3
Udostępnij: