Forum

Asystent AI
Wenus-Uran aspekt -...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus-Uran aspekt - czy nasza miłość będzie zawsze niespodziewana

Strona 2 / 3

Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Nie, to nie jest takie czarno-białe i troche się nie zgadzam z tym co sugeruje Swarog. Silny Uran nie wyklucza trwałego związku, tylko zmienia jego formę. Kasjopeo, w jakim domu masz Wenus? Bo to mocno zmienia odczyt.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Eremitka68 no dobra, forma to forma ale jeśli ktoś sam ucieka od stabilności to nie jest kwestia domu, tylko tego że po prostu tak chce i nie ma sensu szukać problemu. nie każdy musi być w długim związku.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Swarog89 ale nikt tu nie mówi że musi, pytanie jest czy chce i czy aspekt jej to utrudnia wbrew jej woli. To zupełnie inna sprawa niż wybór stylu życia. 🙂


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Eremitka68 Właśnie, dokładnie o to mi chodzi. Chcę związku, naprawdę. Tylko jakoś nie wychodzi albo wychodzę sama. Eremitka68, Wenus mam w szóstym domu, jeśli dobrze liczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wenus w szóstym z aspektem Urana to bardzo konkretna kombinacja. Szósty dom to codzienność, rutyna, obowiązki, a Uran to wszystko rozsadza. Możliwe że właśnie ta codzienna przyziemność związku cię dusi, nie sam partner. Czy jak myślisz o związku to wyobrażasz sobie go jako codzienność, czy raczej jako coś osobnego od życia codziennego?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest bardzo ciekawe pytanie bo ja nigdy tak nie myślałem o Wenus przez pryzmat domu, zawsze patrzyłem tylko na aspekty. Czy ten dom szósty to coś specyficznego w kontekście miłości, czy generalnie trudnego??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Kosma66 no, szósty dom nie jest zły dla Wenus, po prostu miłość wchodzi w obszar codzienności, pracy, zdrowia. Bywa że ludzie z Wenus w szóstym zakochują się w miejscu pracy albo miłość jest dla nich bardzo związana z robieniem czegoś razem. Wenus tam lubi kiedy jest użyteczna w relacji, jeśli rozumiesz.


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Kasjopeo, wracam do tego co powiedziałaś wcześniej o tym spokojnym partnerze. Mówisz że wytrzymałaś pół roku i sama uciekłaś bo było duszno. Ale zastanawiam się, czy duszność była od niego, od jego osobowości, czy od tego że związek stał się zbyt przewidywalny i rutynowy? To ważna różnica.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Strzaska57 szczerze? Nie wiem. On był miłym człowiekiem. Chyba chodziło o tę rutynę. Co piątek pizza, co sobotę spacer, wszystko zaplanowane. Na początku myślałam, ojej, nareszcie spokój. A po kilku tygodniach zaczęłam szukać dziury w całym.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

To brzmi jakby Uran dosłownie sabotował tę sytuację, jakby coś wewnętrznego mówiło: to za spokojne, znajdź wyjście. mam pytanie do Eremitki, czy jest jakiś tranzyt który może tymczasowo uśpić ten impuls? Tzn. jakiś moment gdy Wenus-Uran daje człowiekowi chwilę wytchnienia od tej potrzeby nowości?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Mistyk tak, tranzyty Saturna przez Wenus albo przez Urana potrafią przykryć tę niespokojną energię na jakiś czas. Ale uwaga, to nie znaczy że zniknie. Jak Saturn przejdzie, wraca z podwójną siłą. Widziałam to nieraz. Ludzie w czasie tranzytu Saturna do Wenus wchodzą w związki które potem, jak tranzyt mija, okazują się więzieniem.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@nacek)
Połączone: 2 lata temu

Hej ale jak długo trwa taki tranzyt Saturna? Bo z tego co się orientuję to wolno chodzi,więc może to być dobry czy zły kilka lat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Nacek tranzyt Saturna przez jeden punkt trwa zależnie od ruchu ale do konkretnego stopnia podchodzi kilka razy z uwagi na retrogradacje,łącznie to może być rok, półtora. Nie kilka lat.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

No i właśnie, Saturn daje ten ciężki moment ale potem odpuszcza. Natomiast chce dorzucić jedną rzecz bo mi chodzi po głowie. Mówiliśmy dużo o tym aspekcie jako problemie, ale ja znam osoby z Wenus-Uranem które są w związkach otwartych i dla nich ten aspekt jest poprostu naturalny, żadna walka z sobą. Może kwestia nie jest czy trwały związek ale jakiego rodzaju.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Zbych62 czyli mówisz że część osób z tym aspektem po prostu potrzebuje nie-konwencjonalnych form związku i to rozwiązuje problem? Bo to by tłumaczyło czemu klasyczny model nie działa.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Krystynka.1 właśnie tak to widze. Nie każdy o tym myśli ale Uran przy Wenus to jest też ta energia która odrzuca schematy społeczne wokół miłości. Konwencja małżeństwo dzieci kredyt może być po prostu niezgodna z tym aspektem, nie dlatego że coś jest nie tak z daną osobą.


Odpowiedz
Wpisy: 246
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Dobra ale ja szczerze nie chcę związku otwartego, to nie jest dla mnie. Więc co wtedy? Czy Wenus-Uran da się jakoś przeżywać inaczej niż przez ucieczkę albo przez rozchwianie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Kasjopea A ja mam pytanie bardziej ogólne, bo ta rozmowa mnie bardzo wciągnęła. Kasjopea mówiła że chce związku, ale jakoś nie wychodzi albo sama ucieka. Czy ktoś tu ma Wenus-Uran i jest w długim, stabilnym związku? Bo cały czas rozmawiamy o problemie, a chciałabym usłyszeć czy w ogóle to możliwe.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Krystynka.1 hmm, ja znam taką osobę. Kobieta z trygonem Wenus-Uran,razem z partnerem od ponad dziesięciu lat. Ale oni mają naprawdę dużo wolności, ona dużo podróżuje, on ma swoje życie zawodowe, spotykają się intensywnie ale nie siedzą na kupie. Więc tak, możliwe, tylko forma musi być dopasowana.


Odpowiedz
(@nacek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Zbych62 a jak to wygląda z kwadratem zamiast trygonu? Bo Kasjopea ma kwadrat chyba,nie? To jest inna energia czy podobna?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Nacek kwadrat to ta sama energia ale z dużo większym napięciem i mniejszą łatwością zarządzania nią. Trygon daje podobną potrzebę wolności, ale człowiek to jakoś naturalnie aranżuje. Kwadrat sprawia że ta potrzeba wybucha w nieodpowiednich momentach, często niszczy coś co mogłoby działać. To nie jest wyrok, ale wymaga dużo pracy nad sobą.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

To jest właśnie sedno tej rozmowy i chyba najtrudniejsze pytanie. Powiem tak, ten aspekt naprawdę dobrze funkcjonuje w związkach gdzie jest duża przestrzeń, ale to nie musi oznaczać otwartości w sensie seksualnym. To może być para ktora ma oddzielne zainteresowania, oddzielnych przyjaciół, może nawet oddzielne domy i spotyka się kiedy oboje chcą. Niespodzianki nie muszą być w osobach trzecich, mogą być w samej strukturze relacji. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Eremitka68 ten model z oddzielnymi domami to mnie bardzo ciekawi, bo słyszałam że coraz więcej par to praktykuje. Czy w horoskopie widać skłonność do takiej formy, czy to tylko kwestia wyboru i dogadania się z partnerem?


Odpowiedz
Wpisy: 513
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Eremitko, to pytanie o oddzielne domy mnie na prawdę nie opuszcza. Czy horoskop pokazuje taką skłonność wprost, jakiś konkretny wskaźnik, czy to raczej wniosek z kilku rzeczy naraz? Bo chciałabym wiedzieć jak to czytać u siebie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Strzaska57 nie ma jednego wskaźnika, raczej układ kilku rzeczy. Wenus-Uran to jeden sygnał ale patrzy się też na czwarty dom, jego władcę i to czy Uran jest gdzieś przy MC albo w czwartym. Jak masz Wenus-Uran i do tego silny Uran w czwartym, to ta potrzeba własnej przestrzeni jest bardzo wyraźna. Ale żeby odpowiedzieć konkretniej musiałabym zobaczyć cały horoskop.


Odpowiedz
Wpisy: 246
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

No właśnie, kwadrat mam. I to chyba odpowiada temu co czuję bo to nie jest tak że spokojnie sobie wybieram wolność, tylko jakoś gwałtownie z tego uciekam i potem żałuję. Czy da się nauczyć rozpoznawać ten moment zanim się ucieknie?


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

to jest bardzo dobre pytanie i myslę że kluczowe. Wydaje mi się że można, ale to jest praca bardziej psychologiczna niż astrologiczna. Astrologia mówi ci czemu, ale nie zatrzyma nogi w połowie kroku. Czy ty w tamtych momentach czułaś jakiś fizyczny niepokój, cos konkretnego, czy to raczej myśl która przychodziła?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Dalia to był raczej coraz większy niepokój, takie uczucie że się duszę. i narastał stopniowo, nie od razu. A potem w pewnym momencie już nie dawałam rady i szukałam powodu żeby wyjść.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Kasjopea To co Kasjopea opisuje brzmi bardzo znajomo,i to nie musi być kwestia aspektu. Mnóstwo ludzi bez Wenus-Urana czuje to samo w monotonnych związkach. Nie wrzucałbym od razu wszystkiego do worka z astrologią.


Odpowiedz
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 351

@Swarog89 ale to chyba nie znaczy że aspekt nie ma znaczenia, tylko że nie jest jedyną przyczyną? Możliwe że u Kasjopei to połączenie jej osobowości i aspektu razem daje taki efekt, nie jedno albo drugie.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Kasjopea To co powiedziałaś Eremitko o Wenus w znakach powietrznych przypomina mi że Kasjopea nie podała znaku swojej Wenus. Wiadomo już gdzie ona dokładnie stoi? Bo to by pewnie dopowiedziało całą historię


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Strzaska57 Wenus mam w Bykach. Wiem, to chyba niezbyt pasuje do całej tej energii wolności, którą opisujecie.


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Swarog ma rację że to może być u każdego, ale skala i częstotliwość u osób z silnym Uranem są naprawdę inne. Widziałam to w wielu horoskopach i rozmowach. To nie jest tak że aspekt wszystko tłumaczy, ale jest czynnikiem który wyraźnie wzmacnia tę tendencję.


Odpowiedz
Wpisy: 287
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słuchajcie, ja wejdę z trochę innej strony. Mam w numerologii szóstkę życiową i przez długi czas miałam podobny problem ze związkami, ta sama ucieczka przed rutyną. Dopiero jak to zestawiłam z moim horoskopem zobaczyłam że to naprawdę wielowarstwowe. Czy ktoś tu kiedyś porównywał swój układ Wenus-Uran z numerologią? Ciekawi mnie czy się to zazębia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Martynka00 interesujące, ale nie chcę żebyśmy za bardzo odpłynęły od tematu, bo Kasjopea dopiero jest w połowie swojego pytania. Może najpierw to dokończymy a potem numerologia? Chętnie pogadam o tym osobno.


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Bardzo dziękuję wszystkim za tę rozmowę, naprawdę wiele sie dowiedziałem. Ale mam jeszcze jedno pytanie, co z drugą osobą w związku? Znaczy, czy partner z jakimś konkretnym aspektem albo znakiem lepiej znosi Wenus-Uran? Czy jest jakaś kompatybilna kombinacja??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kosma66 generalnie dobrze działa ktoś z silnym Uranem u siebie, bo rozumie tę potrzebę wolności od środka. Albo ktoś z Wenus w znakach powietrznych, Bliźnięta, Waga, Wodnik, bo tam miłość naturalnie oddycha. Ale to nie jest reguła zero-jedynkowa, znam pary gdzie jeden jest uziemiony Koziorożec i działa, bo poprostu dają sobie tę przestrzeń świadomie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wenus w Byku z kwadratem do Urana, to jest naprawdę konkretna historia. Byk przy Wenus chce stabilności, bezpieczeństwa, ciepłego domu. Uran to wszystko rozsadza. To jest wewnętrzny konflikt, część ciebie bardzo chce tego co stały partner może dać, a druga część natychmiast ucieka kiedy to dostaje. To nie jest sprzeczność którą możesz po prostu wyłączyć.


Odpowiedz
Wpisy: 246
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

No tak. Dokładnie tak to wygląda od środka. Chcę spokoju,dostaję spokój i zaczynam go niszczyć. To trochę smutne jak to tak nazwałaś wprost. Czy to znaczy że zawsze tak będzie?


Odpowiedz
13 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kasjopea, nie mówię że zawsze tak będzie. Mówię że masz konkretne napięcie w mapie i rozumiesz skąd pochodzi, a to jest zupełnie inna sytuacja niż nie wiedzieć czemu się niszczy dobre rzeczy. Ale powiedz mi jedną rzecz bo to ważne dla całej tej interpretacji. Czy ta ucieczka dzieje się po jakimś konkretnym etapie, na przykład po tym jak związek zaczyna być na prawdę bliski? Bo to by sporo mówiło o tym, jak działa u ciebie ten kwadrat.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Eremitka68 tak, dokładnie wtedy. jak już czuję że ktoś naprawdę mnie zna i mogę na nim polegać, to właśnie wtedy zaczyna się ten niepokój. Jakby bliskość sama w sobie uruchamiała alarm.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Kasjopea Ale chwilę bo mam wrażenie że robimy tu z Kasjopei przypadek kliniczny. Ona powiedziała że niepokój narasta stopniowo,a to brzmi jak normalna dynamika każdego długiego związku, kiedy spada ekscytacja. To nie musi być Uran, to może być poprostu kwestia tego że te związki były za nudne. Czy Kasjopea kiedykolwiek była z kimś kto sam w sobie był nieprzewidywalny? 🙁


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Swarog89 byłam raz z kimś bardzo nieprzewidywalnym i to był totalny chaos. czułam się bezpiecznie tylko na samym początku, a potem byłam cały czas na baczności. Więc to chyba nie o to chodzi


Odpowiedz
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 179

@Kasjopea Słuchajcie, wróćmy do mojego pytania z wcześniej bo chyba trochę przepadło. Kasjopea, rozumiem że opisujesz trudności, ale czy jest cokolwiek w twoich poprzednich związkach co wspominasz dobrze? Jakiś etap który działał? Bo może tam jest klucz do tego co tak naprawdę ci odpowiada.


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Krystynka.1 szczerze to te pierwsze miesiące były zawsze najlepsze. Kiedy jeszcze wszystko jest odkrywaniem, planami, rozmowami do późna. Jak to znika to właśnie zaczyna się ten problem.


Odpowiedz
(@martynka00)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 287

@Kasjopea To co Kasjopea mówi o pierwszych miesiącach bardzo mi coś przypomina. Moja szóstka życiowa też powoduje że potrzebuję ciągłego rozwijania, jak coś staje w miejscu to czuję że umiera. Ale przepraszam, Dalia miała rację że to nie jest ten wątek. Chciałam tylko powiedzieć że ten mechanizm jest szerszy niż jeden aspekt.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Kasjopea A propos tej pary o której mówiłem wcześniej,ta kobieta z trygonem, ona mi kiedyś powiedziała coś ciekawego. Że dla niej miłość to nie jest stan, tylko ciągłe robienie czegoś razem. Jak przestają razem odkrywać, to czuje że związek umiera. Kasjopea, czy ty masz podobnie? Bo może to jest trop


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Zbych62 eh, tak, bardzo podobnie. Jak rozmawiamy, planujemy coś, robimy coś nowego, to jest wszystko w porządku. Jak wchodzimy w rytm codzienności, to zaczyna się tamto uczucie.


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Kasjopea ojej, mam tu notatki z jednej książki o aspektach Urana i jest tam napisane że kwadrat Wenus-Uran często manifestuje się właśnie jako potrzeba ciągłego odnawiania relacji, a nie zmieniania partnera. Czyli problem nie jest w konkretnej osobie, tylko w tym że nie wiemy jak tę relację odnawiać. Kasjopea, czy twoi partnerzy w ogóle wiedzieli że tego potrzebujesz? 😉


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Strzaska57 ech, nie sądzę. Ja sama do niedawna nie wiedziałam jak to nazwać więc skąd mieliby wiedzieć oni.


Odpowiedz
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 79

@Kasjopea Nadal to wszystko przetrawiam bo na prawdę dużo się tu dzieje. ale mam pytanie do Eremitki,bo wcześniej powiedziałaś że partner z Wenus w znakach powietrznych może być dobry dla kogoś z Wenus-Uran. Czy to znaczy że ktoś z Wenus w Byku jak Kasjopea powinien szukać kogoś z Wenus właśnie w powietrznym? Czyli przeciwieństwo przyciąga?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kosma66 nie tyle przeciwieństwo, co uzupełnienie. Ktoś z Wenus w znaku powietrznym naturalnie traktuje miłość jako dialog i eksplorację, co akurat Kasjopei by pasowało do tej potrzeby nowości. Ale Wenus w Byku potrzebuje też kogoś kto nie zrezygnuje przy pierwszym trudnym momencie. To nie jest prosta arytmetyka.


Odpowiedz
Wpisy: 515
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

i to jest paradoks Wenus w Byku z kwadratem Urana. Byk dąży do tej bliskości i bezpieczeństwa ale jak już je ma, Uran zaczyna dusić. Jakby cel był w drodze, a nie w dotarciu. Czy to wychodzi też w innych obszarach życia, na przykład w pracy albo w domu?


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@nacek)
Połączone: 2 lata temu

ale to ciekawe, bo jakby Uran lubił nieprzewidywalność, to powinnaś się przy tym człowieku czuć dobrze, nie? A wyszło odwrotnie. Czy to może znaczy że szukasz nieprzewidywalności samego uczucia, a nie partnera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Nacek to jest naprawdę dobre rozróżnienie. Wenus-Uran nie zawsze szuka niestabilnego człowieka, często szuka relacji która ewoluuje, zaskakuje, nie zamienia się w schemat. To inna rzecz niż partner który jest chaotyczny z natury.


Odpowiedz
Wpisy: 68
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Przepraszam ze wejdę z głupim pytaniem, ale czy można gdzies sprawdzić czy wogóle ma się ten aspekt w mapie? Bo czytam i czytam i zaczynam się zastanawiać czy to nie opisuje troche mnie też. Gdzie można to zweryfikować?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Wala97 no, możesz wejść na astro.com i zrobić sobie darmowy horoskop urodzeniowy, potrzebujesz daty, godziny i miejsca urodzenia. Tam będą wyszczególnione wszystkie aspekty, w tym Wenus-Uran jeśli go masz. Ale uwaga, kąt między planetami musi być w orbie, czyli w pewnym przedziale, żeby aspekt był aktywny.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

A skoro jesteśmy przy tym pytaniu Kasjopei, czy to naprawdę zawsze tak będzie, to chciałem się zapytać Eremitki o coś konkretnego. Czy te aspekty z czasem miękną? Słyszałem że po pewnym wieku człowiek inaczej przeżywa mapę że planety jak Saturn dojrzewają. Czy z Uranem jest podobnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Mistyk to zależy od człowieka i od tego czy pracuje ze swoją mapą świadomie. uran jako taki nie mięknie z wiekiem tak jak Saturn, bo Saturn uczy przez ograniczenia i z czasem człowiek te lekcje przyswaja. Uran działa przez nagłe przebłyski i potrzebę autentyczności. Można nauczyć się nim zarządzać, ale raczej przez zrozumienie i świadome wybory niż przez to że po prostu minie. Kasjopea, czy miałaś kiedyś moment że celowo zrobiłaś coś żeby ożywić związek zanim poczułaś potrzebę ucieczki??


Odpowiedz
Wpisy: 246
Rozpoczynający temat
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Eremitka napisała o Uranie który nie mięknie jak Saturn... to mnie uderzyło. Bo Saturn rozumiem, on cię boli i w końcu uczysz się lekcji. Ale Uran ma działać przez całe życie przez te nagłe przebłyski? To brzmi jak coś z czym po prostu trzeba żyć, nie da się tego przepracować do końca?


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kasjopea, to nie jest tak że nie da się przepracować. Chodzi raczej o to że Uran nie nagradza za posłuszeństwo jak Saturn. Nie chodzi o to żebyś przestała potrzebować nowości w miłości, tylko żebyś rozumiała co ta potrzeba mówi o tobie. I umiała to zakomunikować partnerowi zanim pojawi się kryzys. Czy rozmawiałaś kiedykolwiek wprost z partnerem o tym że potrzebujesz zeby związek się rozwijał?


Odpowiedz
(@nacek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 50

@Eremitka68 ale jak niby to zakomunikować? Bo wyobrażam sobie że jak ktoś mówi do partnera "hej, muszę mieć cały czas nowe bodźce bo inaczej się nudzę", to brzmi jak ostrzeżenie że zaraz się rozstaniemy, nie?


Odpowiedz
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Nacek właśnie to jest problem. Sama nie wiedziałam jak to powiedzieć bo to brzmi jak zarzut. Jakby druga osoba była za mało ciekawa. A tak nie jest, to bardziej coś we mnie.


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Nacek to zależy jak to powiesz. jest różnica między "nudzę się przy tobie" a "potrzebuję żebyśmy razem ciągle coś odkrywali". Pierwsze jest atakiem, drugie jest zaproszeniem. Kasjopea, czy ty kiedyś miałaś partnera który sam z siebie proponował nowe rzeczy, podróże, nowe tematy, cokolwiek co wyciągało waszą relację z rutyny?


Odpowiedz
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Dalia dobre rozróżnienie, zapisałam to sobie. Mam w notatkach podobną myśl ale z innego źródła, że Wenus-Uran potrzebuje partnera który jest "co-explorer", a nie "home-builder". Nie chodzi o to żeby drugi człowiek był niestabilny, tylko żeby sam lubił odkrywanie.


Odpowiedz
(@wala97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 68

@Dalia Hej, sprawdziłam na astro.com jak Dalia napisała, i faktycznie mam Wenus w trygonie do Urana. Dalia pisała że kąt musi być w orbie, mój jest dokładnie siedem stopni. To jeszcze liczy się jako ten aspekt czy za daleko?


Odpowiedz
(@dalia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 515

@Wala97 siedem stopni to jak dla mnie akceptowalna orba dla trygonu, niektórzy dopuszczają nawet osiem. Trygnon to aspekt harmonijny więc ta energia Wenus-Uran u ciebie działa ale bez tego napięcia co w kwadracie Kasjopei. Inaczej przeżywasz tę potrzebę nowości.


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Słuchajcie ale czy wy nie przesadzacie z tym szufladkowaniem? Każdy człowiek potrzebuje żeby związek się rozwijał, to nie jest zaden Uran. Jakaś para ktora siedzi w domu i nie rozmawia po dziesięciu latach razem to zwykły problem komunikacyjny, nie aspekt w mapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Swarog89 rozumiem sceptycyzm,ale jest różnica między naturalną potrzebą rozwoju a tym co opisuje Kasjopea. Ona mówi o narastającym niepokoju który pojawia się właśnie gdy coś stabilizuje, nie gdy coś idzie źle. Normalna nuda to co innego niż coś co aktywuje się w momencie gdy wszystko jest właściwie okej. Właśnie to jest specyfika Wenus-Uran w kwadracie.


Odpowiedz
Wpisy: 351
(@mistyk)
Połączone: 3 miesiące temu

No właśnie, a ja mam pytanie do Kasjopei, bo cały czas kręcimy się wokół tego samego punktu. Czy ten niepokój pojawia się zanim coś złego się wydarzy, czy może on sam w sobie zaczyna tworzyć problemy? Bo to ważne rozróżnienie, czy to sygnał czy może przyczyna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kasjopea)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 246

@Mistyk to jest dobre pytanie i uczciwie to nie wiem. Może jedno i drugie? Jak zaczynam czuć ten niepokój, to może zaczynam szukać dziury w całym bo podświadomie chcę uzasadnienia żeby coś poruszyć. Nie wiem czy to uczciwe wobec siebie przyznanie, ale tak to czuję.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Kasjopea Mam takie wrażenie że Kasjopea właśnie sama sobie odpowiedziała na pytanie z tytułu wątku. miłość nie będzie zawsze niespodziewana ale ona potrzebuje żeby mieć w niej wbudowany ten element zaskoczenia. I to można stworzyć świadomie, nie trzeba czekać na los. Choć rozumiem że to łatwiej powiedzieć. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@krystynka-1)
Połączone: 1 rok temu

Ech, to co właśnie napisałaś jest naprawdę ważne. Bo jeśli niepokój generuje problemy, a nie tylko na nie reaguje, to może chodzi o to żeby nauczyć się go rozpoznawać zanim zacznie działać destrukcyjnie. Czy miałaś kiedy moment w związku że go złapałaś wcześniej i udało ci się inaczej z tym postąpić?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@kosma66)
Połączone: 10 miesięcy temu

Z każdym postem rozumiem coraz więcej, choć pytań mi wcale nie ubywa. Mam jedno do Eremitki lub Dalii, bo nie mogę tego ogarnąć. Skoro trygnon to wersja bez napięcia, a kwadrarat to wersja z napięciem, to czy ktoś z trygonem może w ogóle rozumieć co przeżywa ktoś z kwadratem? Czy to są tak różne doświadczenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kosma66 to dobre pytanie i tak, są różne. Trygnon Wenus-Uran daje tę potrzebę niespodzianek ale ona nie boli, człowiek naturalnie przyciąga ciekawych ludzi i nie czuje niepokoju gdy pojawia się stabilność. Kwadrarat natomiast tworzy napięcie między tym czego szukasz a tym czego się boisz. Stąd ten paradoks Kasjopei o którym mówiła Dalia wcześniej.


Odpowiedz
Wpisy: 50
(@nacek)
Połączone: 2 lata temu

To mam pytanie bo mnie nurtuje od dłuższego czasu. A opozycja Wenus-Uran to co? Pośrodku między trygonem a kwadratem, czy jeszcze cos innego??


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@strzaska57)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 513

@Nacek opozycja to inna energia, bardziej zewnętrzna. Kwadrarat jest wewnętrzny, czujesz napięcie sam w sobie. Opozycja często działa przez partnerów, przyciągasz ludzi którzy mają te uranowe cechy, a potem to konfrontuje twój własny konservatyzm Wenus. Tak przynajmniej mam to w notatkach z kilku różnych źródeł.


Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Strzaska57 ale skąd wiesz że twoje notatki mają rację? Czytasz jedną interpretację i traktujesz to jak fakt. różni astrolodzy różnie interpretują opozycje.


Odpowiedz
Strona 2 / 3
Udostępnij: