Mam Mars w kwadracie do Saturna w natalnym i od lat zastanawiam się, czy ta konfiguracja naprawdę skazuje na wieczne blokady energetyczne albo czy można z tym jakoś pracować. Chodzi mi konkretnie o komunikację bo zauważyłam u siebie taki wzorzec: mam coś ważnego do powiedzenia, zaczynam zdanie i gdzieś w połowie trace pewność siebie albo po prostu milknę. To nie jest zwykła nieśmiałość. Czytałam różne interpretacje i wszędzie piszą o \"ograniczonej ekspresji Marsa przez Saturna\", ale żadna z tych interpretacji nie mówi, co z tym *robić*. Ktoś tu ma podobny aspekt i miał jakieś doświadczenia z mówieniem albo pisaniem pod tym ustawieniem? Bo szukam czegoś konkretnego, nie ogólników. 😛
To jest jeden z moich ulubionych tematów do analizy bo Mars-Saturn to na prawdę złożona para. Ale zanim cokolwiek powiem,chce się upewnić, ze mówimy o tym samym: czy masz kwadraturę natal-natal, czy może tranzyt Saturna aktualnie uderza w twój Mars? Bo to dwa zupełnie różne doświadczenia i odpowiedź na pytanie "czy zawsze" bardzo zależy od tej różnicy
Śledzzę ten wątek z dużym zainteresowaniem, bo mam opozycję Mars-Saturn zamiast kwadratu i też borykam sie z tym tłumieniem ekspresji, tylko u mnie to bardziej wychodzi w pisaniu niż w mówieniu. Zaczynam maila, piszę połowę, kasuje. Piszę ponownie za bardzo przepraszający ton, kasuje. czy według was opozyjca i kwadrat dają podobne objawy, czy to jednak różne \"smaki\" tego samego bloku?
Obserwuję ten watek od początku i mam podobne Mars-Saturn, tylko sekstyl wiec może mniej dotkliwy. Ale ta kwestia \"wyobrażonego krytyka\" ktora napisal Kubuś.1 trafiła mnie prosto. Zawsze myślałam że to mój własny problem psychologiczny, nie coś widocznego w karcie.
Czerwona świeca we wtorek to klasyk przy pracy z Marsem, można to połączyć z intencją uwolnienia blokady komunikacyjnej. Wtorek to dzień Marsa i jeśli do tego wypadnie Mars w dobrej pozycji tranzytowej, efekt jest dużo silniejszy. Serio polecam, sam tak pracowałem.
Hmm to jest bardzo charakterystyczne dla kwadratu Mars-Saturn, napisałam o tym w notatkach po jednym z webinarów. Energia Marsa płynie, kiedy nie musi przejść przez filtr \"czy mam do tego prawo\". Przy obronie innych ten filtr znika. Kubuś.1, jak myślisz, to kwestia domu Saturna czy znaku? Bo Koziorożec sam w sobie jest barzdo legalistyczny, \"prawo i zasady\", a Mars w Baranie buntuje się z definicji.
Ojej, ja mam Mars-Saturn w koniunkcji,nie w kwadraturze ale chce zapytać czy to jesst rownie blokujące? Bo też mam ten problem z mówieniem w ważnych momentach, tylko myślałam że to coś innego
Oj tam, bliźnięta to znak komunikacji, więc koniunkcja Mars-Saturn akurat tam mogłaby dawac taki efekt urwanego sygnału. Myślę, że temat rozmowy ładnie się rozszerza, bo nie tylko kwadrat, ale różne aspekty Mars-Saturn moga dawac podobne problemy z ekspresja tylko inaczej zabarwione. Ciekawe, czy są tu osoby, które *pracowały* świadomie z tym aspektem i widzą efekty, bo do tej pory mowimy głównie o diagnozie.
Tak,zauważyłam. Kiedy piszę odręcznie, nie na klawiaturze. Nie wiem dlaczego. Jakby ręka wyprzedzała cenzurę w głowie. Ale mówię, to działa tylo przy pisaniu dla siebie, nie kiedy piszę do kogoś z pozycji ważności.
Mogę tu wtrącić że kamienie moga bardzo wspomóc pracę z tym aspektem. rubin dla Marsa i oniks albo obsydian dla Saturna. Noszenie obu naraz symbolizuje integracje tych energii. Sam tak robiłem i efekt był wyraźny.
Sledze ten wątek od dawna i peirwszy raz pisze, bo mam pytanie moze z innej strony. Czy ten aspekt Mars-Saturn moze sie objawiac inaczej u mezczyzn niż u kobiet? Bo tu rozmawiamy gownie z kobiecej perspektywy. 🙁
To ma bardzo duzy sens. I to jest moim zdaniem kluczowe dla tego aspektu: że blokada nie jest jednorodna. Z obcymi to Saaturn jako strażnik reputacji, z bliskimi to Saturn jako zinternalizowany krytyk. Dwa różne mechanizmy, choć jeden aspekt.
Mogę zaproponować prosty test obserwacyjny: kiedy masz blokadę, zadaj sobie pytanie czy boisz się tego co powiedzą inni, czy boisz się tego co sama o sobie pomyślisz kiedy to powiesz. Pierwsze to zewnętrzny Saturn, drugie to wewnętrzny. Przynajmniej tak to rozróżniam w swojej pracy.
Tam jestem wolna prawie całkowicie. I właśnie to jest dziwne bo dziennik to jednak tekst który mógłaby kiedyś ktoś znaleźć i przeczytać. A mimo to nie blokuję się. Zastanawiam się czy to dlatego, że fizycznie siedzę sama bez odbiorcy przed oczami. Saturn potrzebuje chyba jakiegoś wyobrażonego sędziego żeby zadziałać.
Sledze tę dyskusje i zastanawiam sie, nawiązując do swojego wczesniejszego pytania o plec: czy u mężczyzn ten wyobrażony sędzia jest inny niż u kobiet? Bo moze dla kobiety to jest autorytet spoleczny dla mezczyzny to bardziej rowiesnik, konkurent?
Ale to prowadzi do ciekawego pytania bo jeśli wyobrażony sedzia jest różny dla różnych osób, to czy aspekt Mars-Saturn robi zawsze to samo, tylko z innym obsadą sędziego? Czy tez sam aspekt jest inny w zależności od układu całej karty? 😀
Mysle, że aspekt robi zawsze to samo, to znaczy tłumi impuls marsowy. Ale kogo sobie wyobrazamy jako sędziego to juz wynika z Domu i znaku, nie z samego aspektu. Przynajmniej tak rozumiem.
Mam kwadrat. I to słowwo twarda ściana jest bardzo trafne. To nie jest wahanie,to jest nagłe zatrzymanie. Właśnie to opisywałam wcześniej z jąkaniem się w srodku zdania. Nie ma procesu, jest urwanie.
Ech, czyli predkosc ma znaczenie? Zastanawiam się czy to nie jest ważna wskazowka praktyczna. Że przy wolniejszym medium blokada ma mniejsza szanse się włączyć bo Saturn nie ma \"okna\", w ktorym może zadziałać przed wypowiedzią.
Kamera jest ciekawym przypadkiem bo jest potencjalnym odbiorca ktory moze zaistnieć w przyszłości. Więc może Saturn reaguje nie na aktualnego świadka, tylko na mozliwego?
Czytam to i mam pytanie bo nie jestem pewna czy dobrze rozumiem jak Saturn może \"wiedzieć\" o przyszłym odbiorcy. Czy to jest tak że wyobraźnia osoby z tym aspektem jest silniej zaangazwoana w antycypowanie? Że to nie Saturn sam z siebie, tylko umysł tej osoby, ktory wyobraża sobie co będzie?
Przepraszam że znów wejde z boku, bo cągle słyszę o antycypowaniu i odruchach czy jest cos co można by cwiczyc zeby ten odruch troche spowolnic? Pytam serio, nie żeby medytacją to naprawic od razu, ale cos małego, praktycznego. Sama mam chyba cos podobnego chociaż nie znam swojej karty na tyle.
Próbowałam tego nagrywania i właśnie to jest interesujące że pomaga, ale tylko jeśli nie oglądam nagrania. Jak tylko wiem, że będę oglądać, Saturn wraca jeszcze przed pierwszym słowem. Więc Pytonissa miała rację z tym możliwym odbiorcą, bo nawet ja sama jako przyszły odbiorca wystarczam.
Ale wtedy rodzi się pytanie jak wogóle można cokolwiek zmienić przy wewnętrznym Saturnie skoro nie można uciec od siebie samej. Przy zewnętrznym mozesz cwicyc w środowisku bez oceniających ale przy wewnętrznym to srodowisko zawsze jset z tobą
Mam w notatkach że przy podobnych aspektach kilka osób wspominało o pracy z wewnętrznym krytykiem przez dialog, dosłownie pisanie do niego i odpowiadanie w jego imieniu. Ale zastanawiam sie czy przy Mars-Saturn to nie jest pułapka, bo znowu angażujesz język i Saturn może to zablokować zanim cokolwiek napiszesz do tego swojego sędziego.
Ale poczekajcie może nie trzeba pytać wprost? Jeśli blokada jest przy treści znaczacej a nie przy formie, to moze mozna okrążyć ten wezel. Zacząć od zdań pozornie nieistotnych i stopniowo zwiękkszać stawkę. Cos jak oswajanie Saturna małymi krokami zamiast frontalnego ataku.
To wcale nie jest glupie pytanie. Tak, zdarzają sie. Jak jestem bardzo zdenerwowana albo coś mnie głęboko dotyak emocjonalnie, Mars wychodzi bez kontroli. I zawsze poem mam poczucie, że powiedziałam za dużo, że Saturn miał rację. Więc te przebicia nie są wyzwoleniem, są raczej... awariami systemu, po których płacę cenę wstydu.
