Forum

Asystent AI
Wenus-Neptun aspekt...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenus-Neptun aspekt - czy miłość jest dla nas marzeniem

Strona 1 / 2

Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Mam Wenus w koniunkcji z Neptunem w natalu i przez lata zastanawialam się, czy to właśnie przez ten aspekt moje relacje zawsze wyglądają jak sen, z którego nie chcę się budzić, ale ktory i tak się kończy. Chodzi mi o to, ze zakochuję się w obrazie człowieka, a nie w nim samym. I to jest ten klasyczny neptunowy myk - idealizacja, złudzenia potem rozczarowanie. Czy ktos tu ma podobny aspekt i rozpoznaje ten schemat? Bo zastanawiam sie, czy Wenus-Neptun naprawdę odibera nam kontakt z realnością w miłości, czy może tylko komplikuje, ale nie niszczy?


Odpowiedz
126 odpowiedzi
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To jest jeden z tych aspektów, ktory w asrologii bywa opisywany jako \"miłość romantyczna w najczystszej postaci\" - co brzmi pięknie, dopóki nie zderzy się z rzeczywistością. Neptun nie tyle odbieera zdolność kochania co zmienia jej charakter. problem w tym, że ten rodzaj miłości szuka czegoś czego zaden człowiek z krwi i kosci nie jest w stanie dac na co dłuższą metę. Ale powiedz mi więcej o tej koniunkcji - w jakim domu ją masz i czy Netun jest u ciebie mocny w natalu ogólnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Selena Koniunkcję mam w siódmym domu, Neptun jest władcą mojego dwunastego. Więc tak jest dość mocno zaznaczony w całej mapie. Siódmy dom to jak dla mnie oczywiste - partnerstwo jako sfera snów i złudzeń. Ale właśnie to mnie interesuje: czy da się z tym pracować świadomie, żeby nie wpadać w te same schematy, czy to jest coś, z czym się po prostu... zyje?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wenus-Neptun to nie tylko idealizacja to tez zdolność do powięceń w związku, których inni nie rozumieja ja mam trygon i przyznam że owszem lubie tę poetyke w miłości ale nie czuję, żebym byl oderwany od rzeczywistości bardziej niz inni. Może to zależy od tego, ktore planety są mocniejsze w calym układzie? Bo sam aspekt bez kontekstu reszty mapy to troche jak jeden kawałek puzzla.


Odpowiedz
Wpisy: 280
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Koniunkcja w siódmym z Neptunem władcą dwunastego - to rzeczywiście dość wyrazna konfiguracja. Ale zanim pojdziemy dalej, chciałam zapytać, bo tu padło słowo \"schemat\" - czy to powtarza się u ciebie z podobnymi typami ludzi, czy raczej z zupełnie różnymi osobami, które jednak zachowują się tak samo? Bo to ważna różnica diagnostyczna jeśli chodzi o to, co tu właściwie napędza ten wzorzec.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Nemezis55 Dokladnie o to samo chciałam zapytać. Bo jeśli chodzi o podobnych ludzi, to raczej mówimy o Wenus i jej aspektach ogólnie - o pewnym typie atrakcji. Ale jeślli o różne osoby z tym samym efektem, to już bardziej neptunowa narracja, czyli człowiek projektuje, a nie wybiera. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

Ja nie mam Wenus-Neptun w natalu, ale mam znajoma ktorej horoskop wyglada bardzo podobnie do tego co opisujesz i ona zawsze mowila że nie potrafi się zakochać w kimś, kto jest \"za normalny\". Jak za bardzo ze sobą, to ją nie ciagnie. Czy to też jest ten neptunowy efekt że pociagajja niedostepni albo tajemniczy?


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Hmm przepraszam że sie wtrace bo dopiero ucze się czytać mapy. Co to znaczy, że Neptun jest \"władcą dwunastego domu\"? Rozumiem że każdy dom ma swojego wladce, ale jak się to ustala? I czy to automatycznie wzmacnia ten aspekt, czy może go oslabic?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Bolek50 Spokojnie, to ważne pytanie. władca domu to planeta która rzadzi znakiem znajdującym się na kuspidzie tego domu, czyli na jego początku. Jeśli masz Ryby na początku dwunastego domu, to Neptun jets jego władcą. A to wzmacnia znaczenie Neptuna w całej mapie, bo ma on jakby więcej \"głosu\". W moim przypadku to sprawia, że tematy neptunowe - złudzenia duchowość, to co ukryte - są mocniej wplecione w całe życie, nie tylko w miłość. 😛 😉


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

A jak to jest z opozycją Wenus-Neptun? Bo mam coś takiego w natalu i zawsze mi pisali w różnych opisach że to \"trudniejszy aspekt\". ale nie do końca rozumiem czmu trudniejszy od trygonu, skoro oba dotycza tej samej energii. Chyba że chodzi o to, że przy opozycji jest większe napiecie i te zludzenia mocniej uderzają?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Zdzichu.x Ogólnie przy opozycji napięcie jest skierowane na zewnatrz, czyli często przyciągasz kogoś, kto niejako \"gra Neptuna\" za ciebie - osobę nieuchwytną artystyczną, może z nałogiem, może duchową. Przy trygonie ta energia płynie łagodniej i możesz ją sami wyrazac. Ale trudność nie jest wartościowaniem - przy trygonie można być równie gleboko w iluzjach, tylko bez tego bolu zderzenia. Pytanie do Tymek bo pisał o trygonie - czy to u ciebie naprawdę wygląda bezkonfliktowo, czy po prostu inaczej?


Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Nemezis55 Szczerze? Raczej inaczej niż bezkonfliktowo. mam tendencję do romantyzowania relacji ale szybciej łapię sie na tym, ze idealizuję - jakby byl jakiś wewnętrzny hamulec. Nie wiem, czy to zasluga trygonu czy może Saturn w natalu cos tu stabilizuje. Bo chyba nie da się czytać jednego aspektu w oderwaniu od reszty nie?


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przeczytalam cały wątek i tak mi sie serce scisnelo, bo opisujecie dokładnie moje zycie uczuciowe, a nie wiedziałam że to moze mieć odzwierciedlenie w mapie. musze sprawdzić, czy mam ten aspekt. Ale mam pytanie do wszystkich - czy według was można się z tego \"wyleczyć\" czy to na zawsze zostaje w tym samym miejscu?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

E tam, słowo \"wyleczyć\" tutaj nie do konca pasuje - to nie choroba. Aspekty natalne nie znikaja, ale zmienia się to, jak się z nimi obchodzisz. Neptun w miłości może się wyrażać przez idealizację i rozczarowania ale może też przez głębię emocjonalną, empatię, sztukę. To jest kwestia tego, na którym poziomie tej energii dzialasz. I wiek robi swoje - tranzyty, progrepcje zmieniają akcenty.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Selena Ja mam Wenus w kwadracie do Neptuna i zgadzam sie z tym, co mówi Selena ale mam wrażenie że to nie jest tylko kwesia swiadomosci. Nawet kiedy wiem że idealizuję, i tak to robie. Jakby ta wiedza astrlogiczna tlumaczyla mechanizm ale go nie wyłączała. To troche frustrujace, nie wiem czy ktoś ma podobnie?


Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Obsydianka_08 Mam dokładnie tak samo i wlasnie to mnie zastanawiało od poczatku tego tematu. Wiedza \"o co chodzi\" nie przekłada się automatycznie na zmianę. Może tu chodzi o coś głębszego niż tylko astrologia - może to jest kwestia pracy z tym, co Neptun symbolizuje, czyli z tą częścią nas, która ucieka od granic od konkretności od bólu realności?


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Znam kilka osob z mocnym Neptunem w siódmym albo z silnym Wenus-Neptun i faktycznie jest pewien wzorzec. Ale chcę troche podważyć tę narracje o \"rozpuszczaniu zdolności do kochania\",bo to brzmi zbyt jednostronnie. neptun to też współczucie, bezwarunkowa milosc zdolność do oddania. Pytanie brzmi: czy problem leży w aspekcie samym w sobie czy w kulturze która nie daje miejsca na ten rodzaj miłości bo jest \"niepraktyczny\"?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Arnold59 To ciekawy punkt,ale nie do końca mnie przekonuje. Bo bezwarunkowa milosc i projekcja to nie jest to samo. Neptun może dawać jedno i drugie i czesto miesza się jedno z drugim właśnie pry tym aspekcie. Czy mógłbyś powiedzieć, co według ciebie odróżnia neptunową głębię od neptunowej iluzji w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@wiechlina_08)
Połączone: 2 lata temu

A ja mam pytanie może troche z boku - czy aspekty do Wenus działają tak samo u każdego znaku slonecznego, czy Lew z Wenus-Neptun będzie to przezywal zupełnie inaczej niż Rby z tym samym aspektem? Bo czytalam różne opisy i one jakby ignorowały znak, skupiając się tylko na aspekcie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Wiechlina_08 Zdecydowanie inaczej. Znak,w którym stoi Wenus, i znak Neptuna, i domy - wszystko to modyfikuje jak ten aspekt się przejawia. Ryby z Wenus-Neptun to jeszcze inny poziom płynności niż Koziorożec z tym samym aspektem, który może próbować kontrolować to, co niemal z definicji jest niekontrolowalne. A w jakim znaku masz Wenus, jeśli mogę zapytać?


Odpowiedz
(@wiechlina_08)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 29

@Selena Wensu w Skorpionie, a Neptun w Koziorozcu. Nie mam między nimi aspektu po prostu pytałam ogolnie bo temat mnie wciagnal. Ale teraz ciekawi mnie, jak ta kombinacja znaków czyta się sama w sobie, bez aspektu.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wenus w Skorpionie bez aspektu do Neptuna to już zupełnie inny temat - tam masz intensywność i głębię emocjonalną z natury znaku, ale bez neptunowego rozmazania granic. Nie mieszałabym tych dwóch rzeczy, bo można łatwo dojść do błędnych wniosków. Ale Odnosząc się do tego co Dobrochna opisała wcześniej - ten motyw \"wiem, że idealizuję, i tak to robię\" mnie zastanawia. Czy to nie jest przypadkiem coś, co działa niezależnie od tego, jaki mamy aspekt? Pytam serio bo zastanawiam się, czy to neptunowe, czy może bardziej ogólnoludzkie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to pytanie sobie zadawałam. Ale myślę że różnica polega na intensywności i na tym jak szybko ta idealizacja się uruchamia. U mnie to nie jest coś, co pojawia się po czasie - ja od razu, przy pierwszym kontakcie, buduje w glowie cały obraz drugiej osoby, ktory ma neiwiele wspolnego z rzeczywistością. I to chyba jest to neptuunowe - ta natychmiastowość projekcji.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

A jak długo trwa u ciebie taka projekcja? Pytam bo u mnie ona się dość szybko weryfikuje - jakby ten wewnetrzny hamulec o którym wspominałem, wyłapywał moment kiedy obraz zaczyna się nie zgadzać z rzeczywistością. zastanawiam się czy to kwestia trygonu zamiast koniunkcji, czy moez czegoś innego w mapie. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 343
(@bolek50)
Połączone: 2 miesiące temu

Przepraszam że znowu z podstawowym pytaniem, ale co to znaczy \"projekcja\" w tym kontekście? Rozumiem że chodzi o nakładanie jakiegoś obrazu na druga osobę ale jak to się wiąże konkretnie z Neptunem? Czy Neptun ogólnie odpowiada za takie mechanizmy psychologiczne??


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Bolek50 Krótko mówiąc - Neptun w tradycji astrologicznej łączy się ze sferą iluzji tego co nieuchwytne, rozmazane, idealne. kiedy dotyka Wenus, czyli planety odpowiedzialnej za to, kogo i jak kochamy, efektem może być właśnie nakładanie na drugą osobe wyobrażeń, ktore ona sama nigdy nie potwierdziła. Projekcja to termin raczej psychologiczny, ale w astrologii wygodnie go używamy, zeby opisać ten mechanizm. To nie jest cos złego z definicji - po prostu ma swoją cenę.


Odpowiedz
Wpisy: 111
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

E tam, ale właśnie - czy ta \"cena\" jest stala czy zalezy od tego czego szuka dana osoba? Bo ja mam wrazenie że u mnie ten kwadrat Wenus-Neptun najbardziej boli nie wtedy, kiedy sie zakochuję tylko kiedy projekcja zaczyna pękać. Ten moment rozczarowania jest naaprawdę fizyczny jakby cos tracilo ksztalt. czy to też jest neptunowe? 😀


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Obsydianka_08 To co opisujesz - ten \"fizyczny\" charakter rozczarowania - to dla mnie jeden z najbardziej charakterystycznych sygnalow Neptuna w miłości neptun nie rozstaje się łatwo ze swoimi obrazami ale mam pytanie: czy po takim rozpadzie projekcji ty widzisz tę osobę wyrazniej czy raczej zupelnie tracisz nia zainteresowanie?


Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Arnold59 Raczej tracę zainteresowanie. jak gdyyby rzeczywista osoba byla mniej ciekawa niz ta którą sobie stworzyłam. I tu się boje bo to brzmi nieladnie, ale chyba tak wlasnie jest. czy to nie jset przypadkiem bardziej kwadrat niż koniunkcja - ta naglosc odejscia po rozpadzie obrazu?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Kwadrat a koniunkcja to nie jest tu prosta drabinka nasilenia. Przy kwadracie jest więcej napięcia i tarcia - energia Neptuna wchodzi w konflikt z energią Wenus, zamiast się z nią stapiać. przy koniunkcji stapiają się razem co może dawać głębsze zanurzenie ale też trudniejszy powrót do rzeczywistości. To co opisujesz, czyli nagłe wyłączenie zainteresowania po rozpadzie obrazu - moogłoby pasować do kwadratu, ale nie jestem pewna, czy to reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@martusia)
Połączone: 1 rok temu

A właśniemoja znajoma z podobna mapa do Dobrochny mówiła coś odwrotnego - że nawet po rozpadzie obrazu zostaje jakaś resztka uczucia, takie przywiązanie do \"tego, kim ta osoba moglaby być\". I to ją trzymłao w relacjach o wiele za długo to brzmi bardziej jak koniunkcja niz kwadrat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Martusia U mnie dokładnie to. to \"przywiązanie do potencjału\" to chyba najlepszy opis. Nawet kiedy wiem, że to co widzę i to co jest - to dwie różne rzeczy, to ten obraz tego, \"kim mogłaby być ta osoba\" trzyma mnie przy niej. I to jest dla mnie najcięższa czesc całego tego mechanizmu.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@walentyna78)
Połączone: 5 miesięcy temu

Boże, \"przywiązanie do potencjału\" - to jest dokladnie to. Chya sprawdzę swoja mapę dzisiaj wieczorem bo to co opisjuecie to jest moje życie uczuciowe co do joty. Tylko jak się sprawdza, czy ma się ten aspekt? Po prostu patrze na pozycje Wenus i Neptuna i sprawdzam kąt miedzy nimi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 213

@Walentyna78 Tak ogolnie chdozi o kat między planetami koniunkcja to okolice 0 stopni, czyli blisko siebie w zodiaku. Kwadrat to 90 stopni, opozycja 180, trygon 120 sekstylet 60. Jest też pewien zakres tolerancji zwany orbem - zazwyczaj kilka stopni w każdą stronę. Najprościej sprawdzisz to w darmowym serwisie astro.com tam od razu widzisz liste aspektów w natalu.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Ojejku też właśnie chcialam zapytac o to astro.com - czy tam się od razu widzi ten aspekt z opisemczy trzeba samemu liczyć kąty? Pytam bo niezbyt rozumiem jak to czytać jak już mam te kółka i linie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Joasienka77 Na astro.com po wygenerowaniu horoskopu natywnego jest zakładka z tabelą aspektów - tam są wymienione wszystkie aspekty z symbolami planet i kątem. Nie musisz nic liczyć ręcznie. Wenus to symbol przypominający lusterko, Neptun to taki trójząb. jak je znajdziesz w tej tabeli razem, to masz ten aspekt


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracajac do głównego tematu bo trochę odbiegamy - zastanawiam sie nad czymś co wczesniej powiedział Arnold o bezwarunkowej miłości jako neptunowym darze. czy wy uwazacie że ten aspekt może dawać zdolność do kochania glebiej niż inni ale wlasnie dlatego boli mocniej? Albo inaczej - czy bez Wenus-Neptun w ogóle mozna tak kochac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Zdzichu.x Nie powiedziałbymże bez tego aspektu nie mozna kochac gleboko - to byloby zbyt daleko idace. ale myślę, że Wenus-Neptun daje pewien specyficzny rodzaj miłości, ktory ma tę neptunową cechę: przekraczanie granic ego. Pytanie - i tu Odnoszac się do tego, co Nemezis wczesniej słusznie wskazala - czy to co czujemy to naprawdę miłość do drugiej osoby czy do jej obrazu. I to jest chyba sedno caałej tej rozmowy


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Miłość do obrazu versus miłość do osoby - to rozróżnienie jest kluczowe ale chce zapytać czy w praktyce da się je na prawdę oddzielić. Bo każde zakochanie zaczyna się od projekcji, to jest mechanizm właściwie każdemu człowiekowi. Neptun po prostu tę projekcję intensyfikuje i wydłuża. Ale czy to zmienia jakość samego uczucia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 213

@Plejadka60 oj, to jest dla mnie jedno z lepszych pytań w tym wątku. Bo jeśli zakochanie zawsze zawiera projekcję, to mżoe różnica neptunowa nie polega na samej projekcji, tylko na tym co się dzieje, gdy ona opada. U osób bez silnego Neptuna ten moment weryfikacji może być lagodniejszy - widzą osobę taką jaka jest i albo zostają, albo odchodzą. Przy mocnym Neptunie ten moment może być katastrofą albo... pogłębieniem, jeśli się go przeżyje świadomie.


Odpowiedz
Wpisy: 197
Rozpoczynający temat
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

I chyba o to mi chodziło od początku tego tematu. Nie o to czy ten aspekt \"niszczy\" zdolność do kochania. Tylko o to, czy da się dojść do tego \"po drugiej stronie projekcji\" - do kochania kogos rzeczywistego a nie swojego wyobrazenia o nim. Bo jeśli tak, to Neptun nie jest przeszkodą, tylko bardzo wymagającą szkołą.


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@twilighta_63)
Połączone: 1 rok temu

Wow, to co napisała Dobrochna na końcu - \"po drugiej sttronie projekcji\" - to jest właśnie to pytanie które mnie najbardziej tu interesuje. Czy ktoś ma praktyczne doświadczenie z tym przejściem? Bo teorie rozumiem, ale jak to wygląda od środka, keidy już widzisz człowieka takim jaki jest, a nie takim jakim go sobie stworzyłaś - i zostajecie razem?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Twilighta_63 Mialem jeden taki przypadek i szczerze mowiac to bylo bardziej stopniowe niż nagłe. Nie bylo jednego momentu \"przebudzenia\". Projekcja po prostu zaczęła sie scierac z rzeczywistością w malych momentach, aż w pewnnym momencie zaczęła mi ta osoba być bliska ze swoich wad a nie mimo nich. Nie wiem czy to Neptun \"dojrzały\", czy po prostu czas ale trwalo to dlugo.


Odpowiedz
(@capellaa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 218

@Arnold59 To \"bliska ze swoich wad\" to jest coś. Mam Wenus w trygonie z Neptunem, nie w kwadrze, i u mnie to przejscie jakoś... plynniejsze. Projekcja opada powoli, nie trzaska zastanawiam się czy właśnie dlatego trygon bywa opisywany jako łatwiejszy - nie dlatego że nie projektujesz, tylko dlatego że to rozprezenie jest mniej bolesne. 🙂


Odpowiedz
(@obsydianka_08)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 111

@Arnold59 A w tym momencie kiedy zaczela ci być bliska \"ze swoich wad\" - ty juz wiedziales, że tak się dzieje, czy dopiero po czasie to zobaczyles? Pytam bo u mnie jest tak, że jak projekcja pęka, to ja to czuję bardzo świadomie i natychmiast. I wtedy wlasnie trace zainteresowanie tak jak mowilam. jakby te dwa scenariusze byly zupelnie inne


Odpowiedz
(@arnold59)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Obsydianka_08 Szczerze - zobaczyłem to dopiero po czasie. W środku tego pocesu nie miałem zadnej refleksji po prostu byłem w tym. moze to jset ta różnica miedzy twoim kwadratem a tym co opisuję - ty masz tę świadomość niemal natychmiastowa ja dopiero z dystasu widziałem co się wydarzyło.


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

To rozróżnienie między świadomym a nieświadomym rozpadem projekcji jest naprawdę istotne. Chcę tu dorzucić jeden element, bo mysle że dotad go pomijamy: pozycja Neptuna względem Ascendentu i Dom 12 mogą mocno modulowac to, jak świadomie człowiek przeżyywa neptunowe mechanizmy. Ktoś z Neptunem w 12 domu może mieć te procesy glebiej ukryte. Dobrochna, czy wiesz gdzie masz Neptuna domowo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dobrochna_88)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 197

@Selena Neptun mam w 7 domu. I wlasnie dlatego przez lata myślałam, ze \"wina\" jest zawsze po strronie partnera, że to on jest niewyraźny, nieuchwytny, jakiś taki... rozmyty. Dopiero niedawno zobaczyłam, że to ja go takim robię przez ten filtr. Czy 7 dom to wyjątkowo trrudne miejsce dla Neptuna, jak ty to widzisz?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@selena)
Połączone: 1 rok temu

No właśnie, powiem tak: 7 dom Neptuna to jedno z tych miejsc w mapiegdzie neptunowa projekcja ma gotową scenę. Dom partnerstwa dosłownie zaprasza Neptuna do malowania partnera. To nie jest \"gorsze\" niż inne pozycje, ale jest bardzo czytelne, kiedy się już to zobaczy. czy masz wrażenie, że to co opisujesz - to \"widzenie rozmytości\" w partnerze - zmienia się od kiedy jesteś tego świadoma?


Odpowiedz
Wpisy: 213
(@tymek)
Połączone: 2 lata temu

Wchodzę w to pytanie Seleny bo sam jestem ciekaw świadomość aspektu podobno powinna zmienaić jego działanieprzynajmniej tak się czesto mówi w astrologii psychologicznej. Ale zastanawiam się - czy to faktycznie dziala czy to jest troche myślenie zyczeniowe? Tzn. czy samo wiedzenie o Neptunie w 7 domu naprawdę zmienia to jak projektujesz? 🙁


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@nemezis55)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 280

@Tymek no Ważne pytanie ale bym je trochę przeformułowała. Świadomość aspektu nie sprawia, że mechanizm znika - to nie jest tak, że po przeczytaniu o Neptunie przestajesz projekcja. Zmienia się raczej to, że masz więcej czasu reakcji. Widzisz wcześniej moment gdy zaczynas nakładać obraz. ale mechanizm zostaje.


Odpowiedz
(@zdzichu-x)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 203

@Nemezis55 Czyli to troche jak z innymi mechanzimami psychologicznymi - widzisz że wchodzisz w schemat, ale i tak wchodzisz? Bo mnie to trochę przygnębia jeśli mam być szczery jabky wiedza nie dawała realnej wolności tylko... oglądanie siebie w zwolnionym tempie jak sie wkopujesz


Odpowiedz
(@plejadka60)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 217

@Zdzichu.x ojoj, ale czy ta różnica - oglądanie siebie w zwolnionym tempie - nie jest właśnie tym,co daje szansę na inne zakończenie? Nie chodzi o to, zeby mechanizm nie istniał. Chodzi o to, co robisz w tej chwili pomiędzy bodźcem a reakcją.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: