Mam Wenerę w Drugim Domu i od jakiegoś czasu zastanawiam się, jak to naprawdę przekłada się na moje życie finansowe. Bo z jednej strony słyszę, że to świetne ustawienie, że pieniądze mają "przychodzić łatwo", ale z drugiej mam wrażenie, że u mnie to działa bardziej jako... pociąg do wydawania niż zarabiania. Kupuję rzeczy piękne, drogie, często niepotrzebne. Czy wy też tak to odczuwacie? Ciekawa jestem szczególnie, czy ktoś ma podobną pozycję i jak to u was wygląda w praktyce.
Wenera w Drugim to nie jest automatycznie "będziesz bogata". To bardziej chodzi o to, jaką wartość przypisujesz rzeczom materialnym i czy potrafsz przez to zarabiać na tym, co kochasz. Pytanie do ciebie: w jakim znaku masz tę Wenerę? Bo Wenera w Drugim w Baranku to zupełnie inne energie niż w Byku czy Wadze.
A można w ogóle mieć Wenerę w Drugim i jednocześnie nie mieć żyłki do pieniędzy? Bo mój znajomy twierdzi, że ma tę pozycję i jest permanentnie spłukany, co mnie trochę myli jeśli chodzi o interpretację.
Mam pytanie, może naiwne, ale czy Drugi Dom to tylko pieniądze? Gdzieś czytałam, że to też wartości osobiste i poczucie własnej wartości. Jak to się łączy z Wenerą w tej pozycji?
Mam Wenerę w Trzecim, nie w Drugim, ale słucham z zainteresowaniem bo zastanawiam się czy ta różnica jest naprawdę odczuwalna w codziennym życiu. Czy wy naprawdę czujecie wpływ takich pozycji, czy to bardziej retrospektywne dopasowywanie?
Właśnie to retrospektywne "widzenie wzorca" jest moim zdaniem sercem astrologicznej roboty. Nie chodzi o to, żeby przewidzieć konkretne zdarzenia, ale żeby rozumieć własne tendencje. Wenera w Drugim mówi sporo o tym, gdzie szukasz bezpieczeństwa i co sprawia, że czujesz się naprawdę "swoja". Pytanie jest wtedy, czy te wzorce ci służą czy nie.
A czy jak się zrobi rytuał na przyciąganie pieniędzy to Wenera w Drugim pomaga? Bo chyba Wenera jest dobra do rytuałów finansowych? Gdzieś to słyszałam ale nie pamiętam dokładnie skąd.
Hej, a ja słyszałem że piątek jako dzień Wenus jest dobry do wszelkich spraw finansowych. Czy to prawda? Planuję coś ważnego i zastanawiam się czy termin ma znaczenie.
Wracając do głównego tematu - mnie zawsze intryguje to, że Wenera w Drugim może objawiać się też przez zarabianie na polach związanych z Wenerą. Sztuka, moda, uroda, muzyka, gotowanie. Czy ktoś z was ma tę pozycję i rzeczywiście pracuje w czymś "wenerowskim"? Bo to byłoby ciekawe potwierdzenie.
Przepraszam, że wchodzę z pytaniem technicznym, ale jak sprawdzić kto rządzi danym domem? Chodzi o znak na kuspidzie tego domu? Bo chyba dobrze rozumiem, ale nie jestem pewna.
Właśnie o tym myślę w kontekście swojego własnego horoskopu. Mam Wenerę w Byku w Drugim i czuję, że finanse plus estetyka to nie jest dla mnie oddzielna sfera - to jedno i to samo. Zarabiam na tym co piękne i wydaję na to co piękne. Nie wiem czy to efektywne, ale inaczej nie umiem.
A wróćcie może do mojego pytania z wcześniej, bo nadal nie rozumiem - jak mój znajomy może mieć Wenerę w Drugim i być ciągle spłukany? Czy to możliwe, że ta pozycja w jego przypadku po prostu nie działa?
Rozrzutność to chyba jedno z najczęstszych przejawów ciemniejszej strony Wenery w Drugim. Widziałem takie interpretacje wielokrotnie - osoba ma naturalny pociąg do przyjemności i komfortu, ale bez dyscypliny od Saturna to się może skończyć chronicznym deficytem. Wenera lubi teraz, Saturn myśli o jutro.
A jak zrobię rytuał z zieloną świeczką w piątek to pomoże na długi? Pytam bo słyszałam że zielony kolor to pieniądze i piątek to Wenera wiec chyba to ma sens?
Wracając do wątku Wenery w Drugim - zastanawiam się czy ktoś z was próbował robić coś w stylu "audytu wartości". Bo jeśli Drugi Dom to też to co cenię, a nie tylko finanse, to może warto raz na jakiś czas sprawdzić, czy moje wydatki faktycznie odzwierciedlają te wartości? Wenera powinna to ułatwiać?
Słucham tej dyskusji i mam wrażenie, że Wenera w Drugim to taka pozycja, która wymaga świadomości żeby nie wpaść w pułapkę. Bo jeśli poczucie własnej wartości jest związane z tym co masz albo jak wyglądasz, to co się dzieje kiedy tracisz pracę albo po prostu masz gorszy okres finansowy?
Dodam do tego, że Saturn w dobrym aspekcie do Wenery bardzo pomaga w tej dojrzałości o której mówi Simma. Saturn daje tej Wenerze kręgosłup. Bez jakiegoś czynnika stabilizującego ta pozycja może być trochę jak luksusowy samochód bez hamulców.
Przepraszam, że może głupie pytanie, ale kto jest władcą Drugiego Domu? To zależy od ascendentu czy od czegoś innego? Trochę gubię się w tej terminologii.
Słuchajcie, a jak wy przekładacie tę wiedzę na praktykę? Bo mnie bardziej interesuje to, co z tą pozycją zrobić, a nie tylko ją opisać. Czyli jeśli ktoś wie, że ma Wenerę w Drugim z trudnymi aspektami - to co? Po prostu zaakceptować że będzie trudno z kasą, czy jest jakiś świadomy sposób pracy z tym?
A co to znaczy że Wenera jest silna albo bezpieczna? Chodzi o to kiedy jest w dobrym miejscu na niebie czy coś innego? Ja zawsze myślałam że planety są zawsze gdzieś tam i po prostu są.
I to jest właśnie ta warstwa, którą lubię w astrologii - że ta sama planeta może działać na wiele sposobów w zależności od kontekstu. Wracając do meritum wątku: mnie zawsze ciekawiło, czy Wenera w Drugim wpływa też na to, jak wartościujemy relacje z ludźmi. Tzn. czy jest tendencja do tego, że relacje też podlegają jakiejś wycenie, ocenie przez pryzmat tego co dają materialnie lub estetycznie?
Hej, a ja mam głupie pytanie - jak w ogóle sprawdzić w jakim znaku jest czyjaś Wenera i w którym domu? Tzn. skoro tyle tu mówicie o konkretnych pozycjach, to skąd to wiecie? Jakiś program albo strona?
Ja używam tej samej strony i mogę potwierdzić, że jest dość przejrzysta nawet dla kogoś kto dopiero zaczyna. Choć z interpretacją to już inna historia - sam wykres bez kontekstu niewiele mówi jeśli nie wiesz co czytasz.
Myślę, że klucz jest w tym żeby nie czytać opisów jak przepowiedni, tylko jak pytania do siebie. Zamiast "to znaczy że będziesz bogata" - "czy finanse są dla mnie ważną sferą ekspresji?" Zamiast "uważaj na rozrzutność" - "czy moje wydatki wynikają z realnych potrzeb czy z potrzeby estetycznego komfortu, który maskuje coś emocjonalnego?". Ta pozycja naprawdę dużo mówi o tym co czujemy że nam się należy - i to jest ciekawy punkt startowy.
To co napisałaś o czytaniu opisów jak pytań a nie przepowiedni - to chyba zmienia całe podejście do astrologii? Bo ja zawsze szukałem w tych opisach odpowiedzi, a nie kolejnych pytań do siebie. Czy to znaczy że w sumie horoskop urodzeniowy to bardziej mapa do eksploracji niż gotowy scenariusz?
A co to znaczy kwadrат do Saturna? Bo tu się już zupełnie gubię. Saturn to ta planeta co to jest odpowiedzialna za to co ciężkie w życiu?
Słuchajcie, wracając do samej Wenery w Drugim - mnie ciekawi jeszcze jeden wymiar tej pozycji, a mianowicie relacje z pieniędzmi jako formą wyrazu miłości własnej. Bo u niektórych osób z tą pozycją widzę coś takiego: kupowanie sobie rzeczy jako substytut emocjonalny. Kiedy jest dobrze - nagradzanie się zakupami, kiedy jest źle - też zakupami. Czy ktoś to obserwował?
