Forum

Asystent AI
Wenera w Drugim Dom...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Wenera w Drugim Domu - jak pieniądze i wartości się dla was kształtują?

Strona 2 / 2

Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłem w końcu tę stronę astro.com którą Rasphul polecał. I teraz próbuję to rozgryźć. Mam Wenerę w Buku w Trzecim Domu a nie w Drugim, więc chyba nie do końca pasuję do tego wątku. Ale czytam bo jest ciekawie. Wenera w Trzecim to co?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kanko Wenera w Trzecim to trochę inne tematy - komunikacja, bliskie otoczenie, sposób wyrażania się. Ale nie odbiegajmy za bardzo, bo ten wątek jest o Drugim. Mogę ci powiedzieć tyle że domy sąsiednie często przenikają się w życiu - jak masz silną Wenerę w Trzecim, to i tak może wpływać na to jak budujesz wartości przez kontakty z ludźmi.


Odpowiedz
Wpisy: 408
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Ja właśnie wpisałem swoje dane i próbuję zrozumieć co widzę. Mam coś co wygląda jak Wenera w Drugim, ale nie jestem pewien czy dobrze odczytuję ten wykres. Czytam że jest w Strzelcu. To ta konfiguracja co Barni wcześniej wspominał jako tę z problemem z konsekwencją?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Fanar Tak, Wenera w Strzelcu w Drugim to może być właśnie ta energia "chcę wszystkiego i to teraz, a oszczędzanie jest nudne". Ale to nie jest wyrok - to bardziej styl. Strzelec lubi ekspansję, więc finanse mogą iść w kierunku dużych gestów zamiast budowania. Masz jakieś aspekty do tej Wenery widoczne na wykresie?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Barni Widzę jakieś linie ale nie umiem ich jeszcze czytać. Tam jest coś z Jowiszem podobno. Czy to dobrze czy źle?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Fanar Wenera w trygryncie albo sekstyle z Jowiszem to generalnie jedna z tych konfiguracji które wzmacniają weneryjne sprawy - czyli finanse i przyjemności mogą przepływać łatwiej. Ale Jowisz lubi przesadzać, więc razem z Wenerą w Strzelcu może to być kombinacja "żyć z rozmachem, a jutro się martwić". Jaki to aspekt konkretnie - trygon czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 1789
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

To co chciałem powiedzieć zanim zeszliśmy na Fanara i jego Jowisza - jest jeszcze jeden wymiar Wenery w Drugim który rzadko się porusza, a mianowicie kwestia tego, co w ogóle uznajemy za "wartościowe". Bo Drugi Dom to nie tylko pieniądze, to cały system wartości. I Wenera tu może sprawiać, że oceniamy rzeczy przez pryzmat estetyki, harmonii, relacyjności. Tzn. coś jest dla nas "warte" nie dlatego że jest tanie lub drogie, ale dlatego że jest piękne albo związane z kimś bliskim.


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Czulu A to nie jest trochę problem? Bo jeśli oceniam rzeczy przez estetykę a nie przez faktyczną użyteczność, to czy to nie prowadzi do dziwnych decyzji finansowych? Np. kupię piękny ale drogi przedmiot zamiast tańszego który tak samo spełnia funkcję?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Tarotka To zależy od znaku Wenery moim zdaniem. Wenera w Byku w Drugim będzie kupować drogi ale trwały przedmiot i uzna że to inwestycja. Wenera w Wadze kupi ten piękny i będzie filozofować że estetyka ma wartość samą w sobie. Wenera w Rybach kupi ten drogi bo sprzedawca był miły i szkoda było go zawieść. To nie jest ta sama energia.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Simma A jak to jest ze znakiem Wenery w Drugim? Bo tutaj Simma mówiła o Byku i o Wadze i to brzmi zupełnie inaczej. Ale jak ktoś ma Wenerę w Skorpionie w Drugim to co, ta estetyka to jakaś ciemna estetyka? Szczerze pytam bo nie ogarniam.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kanko Trochę tak. Wenera w Skorpionie szuka głębi, więc i w wartościowaniu materialnym będzie iść w głąb. To nie jest "piękny wazon na stole", to raczej "obraz który coś we mnie przewraca". Taka osoba może wydać dużo na coś co innym wyda się przygnębiające albo ciężkie, a dla niej jest właśnie dlatego bezcenne. Plus Skorpion lubi posiadać, więc finanse mogą być też formą kontroli lub bezpieczeństwa emocjonalnego.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Barni to co piszesz o kontroli i bezpieczeństwie emocjonalnym przez finanse - to jest coś o czym myślę od rana. Czy to znaczy że osoba z Wenerą w Skorpionie w Drugim może trzymać pieniądze jako coś w rodzaju... tarczy? Że dopóki ma oszczędności, czuje się bezpieczna emocjonalnie?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Honorata Tak, i to jest zupełnie inna dynamika niż Wenera w Byku w Drugim, która może gromadzić z czystej przyjemności posiadania. Skorpion w tym Domu może mieć relację z pieniędzmi pełną napięcia - albo absolutna kontrola i oszczędzanie jako ochrona, albo nagłe uwolnienie całości gdy coś pęknie emocjonalnie. Ta pozycja potrafi być dość intensywna.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Czulu Wracając do tego co Czulu napisał o wartościowaniu przez pryzmat estetyki - u mnie to jest dosłownie tak. Nie kupię czegoś taniego i brzydkiego nawet jeśli jest funkcjonalne. To jest coś co długo uważałam za wadę charakteru, a potem zrozumiałam że to po prostu Wenera w Drugim mówi że "jak nie piękne, to bez sensu". Pytanie czy to jest coś do przepracowania czy po prostu mój naturalny sposób bycia.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Czulu Dokładnie to samo u mnie. Tylko ja się zastanawiam - czy Czulu mówi że ta estetyczna ocena wartości to cecha Wenery w Drugim jako takiej, czy to jest coś co może być inaczej rozłożone w zależności od aspektów? Bo może ktoś z tą samą pozycją ale innymi aspektami zupełnie inaczej to przeżywa?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Lena_77 Dobre pytanie. Myślę że bazowy impuls - czyli to wartościowanie przez estetykę i harmonię - jest weneryjny i w Drugim Domu kieruje się ku materialności. Ale aspekty mogą to modulować. Saturn może to zawęzić i urealnić, Jowisz rozszerzyć do absurdu, Neptun zamglić tak że ktoś w ogóle nie wie co jest warte ile. Więc sama pozycja to szkielet, a aspekty to jak ten szkielet chodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Poczekajcie, a co to jest w ogóle ten Drugi Dom? Znaczy rozumiem że to "dom finansów" jak tu pisaliście, ale skąd te domy w ogóle się biorą? Czytałam że to ma związek z godziną urodzenia?


Odpowiedz
8 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Mara Tak, domy są obliczane na podstawie godziny i miejsca urodzenia, bo zależą od tego jak Ziemia była ustawiona względem horyzontu w momencie przyjścia na świat. Dlatego tak często tu padało że bez godziny urodzenia domy są niepewne. Ale żeby nie odbiegać - Drugi Dom to obszar życia związany z zasobami materialnymi, poczuciem własnej wartości i tym co posiadamy lub chcemy posiadać.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Rasphul Słucham, słucham. A jak to jest z tym co Rasphul mówił o Jowiszu przy mojej Wenerze - że Jowisz lubi przesadzać? Czy to znaczy że mam w mapie zapisane że będę przepuszczał pieniądze i tyle, czy można jakoś z tym pracować?


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Fanar Mapa to nie wyrok. Jowisz z Wenerą może oznaczać hojność, szczodrość, ale też właśnie brak umiaru. Pytanie co z tym robisz. Czy widzisz u siebie ten wzorzec - że łatwo przychodzi i łatwo odpływa? Albo że wydajesz więcej niż planujesz gdy jesteś w dobrym nastroju?


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Rasphul No... tak. Szczególnie to drugie. Jak mi dobrze idzie to kupuję sobie rzeczy i potem patrzę na stan konta i jest gorzej niż myślałem. To ma związek z tym Jowiszem?


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Fanar to co opisujesz to jest ciekawa rzecz - ten mechanizm nagradzania się w dobry nastrój. Ale chcę zapytać bardziej ogólnie do całej dyskusji: czy Wenera w Drugim może też działać w drugą stronę? Tzn. że bogactwo i dostęp do ładnych rzeczy poprawia ci nastrój i daje poczucie że wszystko jest dobrze z relacjami? Że jakbyś miał pusty portfel, to nagle wszystko - też miłość, kontakty - wydaje się bardziej kruche?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Zengui to jest celne. U mnie działa dokładnie tak. Jak finansowo jest spokojnie, czuję się pewna siebie w relacjach. Jak jest ciasno, zaczyna mi się wydawać że jestem mniej atrakcyjna, mniej warta jako osoba. Logicznie wiem że to bez sensu, ale ten mechanizm jest bardzo silny.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Gituska Ale to co Gituska opisuje - czy to jest coś charakterystycznego dla Wenery w Drugim jako takiej, czy może to jest też kwestia poczucia własnej wartości generalnie, niezależnie od pozycji? Bo nie wiem czy mam Wenerę w Drugim, ale znam to uczucie.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Tarotka Myślę że to jest ogólnoludzki wzorzec, ale Wenera w Drugim może go nasilać albo nadawać mu specyficzny smak. Bo tu właśnie Drugi Dom łączy zasoby z poczuciem własnej wartości - to ten sam dom, te dwie rzeczy są ze sobą splecione strukturalnie w astrologii. Więc u kogoś z Wenerą w Drugim ta nitka między "mam" a "jestem warta" może być po prostu grubsza.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to ja mam inne pytanie. Czy to że Wenera jest w Drugim to jest coś stałego na całe życie czy może się zmienić? Bo jak słucham tego wszystkiego to myślę - ale co, człowiek ma z tym żyć i tyle?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Mara To jest stałe w sensie że pozycja natalna się nie zmienia - Wenera zostanie w Tym Domu na zawsze. Ale to nie znaczy że człowiek jest skazany na jeden wzorzec. Tranzyt, progresje, praca z tym co masz - to wszystko może zmienić jak ta energia działa w praktyce. Mapa pokazuje potencjał i tendencje, nie wyrok.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Rasphul Okej, ale co to znaczy "tranzyt"? Słyszałam to słowo już kilka razy na forum i nie bardzo rozumiem jak to się ma do tej Wenery w Domu.


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Mara Tranzyt to po prostu aktualny ruch planet po niebie w zestawieniu z twoją mapą natal. Jak np. Jowisz przechodzi przez twój Drugi Dom, to może na jakiś czas wzmocnić to co tam masz, czyli w twoim przypadku - gdybyś miała Wenerę w Drugim - jakby nakręcić ten weneryjny silnik finansowy. Ale to tymczasowe, kilka miesięcy do roku.


Odpowiedz
Wpisy: 960
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, przepraszam że wchodzę z czymś podstawowym, ale jak właściwie wiadomo czy coś "działa" przez Wenerę czy po prostu przez życie? Bo czytam o tym Fanarze co wydaje pieniądze jak mu dobrze idzie i szczerze - znam mnóstwo ludzi którzy tak robią i na pewno nie mają wszyscy Jowisza przy Wenerze.


Odpowiedz
7 Odpowiedzi
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Kanko To jest jedno z tych pytań na które nie ma czystej odpowiedzi, bo astrologia nie twierdzi że jest jedynym wyjaśnieniem zachowań. Tyle że Jowisz przy Wenerze w Drugim może ten wzorzec intensyfikować albo nadawać mu konkretny smak. To nie jest dowód, to jest język interpretacji. Jeśli ci to nie pasuje jako ramka - nie musisz jej używać.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Kanko Ja rozumiem co Kanko pyta, bo sam mam podobne wątpliwości. Ale wiesz, Kanko, dla mnie to nie chodzi o dowód - raczej o to że jak opisuję swoje zachowanie przez pryzmat tej mapy, to jakoś łatwiej mi to zobaczyć z dystansu. Jakby to miało nazwę.


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Fanar Dokładnie co Fanar mówi. Astrologia daje mi język, nie wyjaśnienie przyczynowe. I wracając do pytania Mary - to że mapa jest stała, nie znaczy że człowiek jest statyczny. Ja ze swoją Wenerą w Drugim przez lata myślałam że moje przywiązanie do estetyki to płytkość. Teraz widzę to jako wartość, ale musiałam do tego dojść.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Gituska to co opisujesz - ta zmiana narracji o sobie - czy to jest coś co przyszło samo z czasem, czy gdzieś się tego nauczyłaś? Bo ja mam podobny schemat z poczuciem wartości przez finanse i nie wiem czy to jest w ogóle do przepracowania bez terapii, czy astrologia tu wystarczy.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Lena_77 Nie wiem czy astrologia "wystarczy" jako takie słowo tu pasuje, ale u mnie pomogło właśnie nazwanie tego. Że to nie jest słabość tylko wzorzec który ma logikę w mapie. I że można go obserwować zamiast się z nim identyfikować. Ale przyznam szczerze - przy głębszych blokadach finansowych to sama interpretacja mapy nie wystarczy.


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Honorata A jak odróżnić to co jest "głęboką blokadą finansową" od normalnych trudności życiowych? Bo trochę się boję że możemy tu wejść w narrację że każdy problem z pieniędzmi to temat do duchowej pracy, a nie po prostu ekonomia.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Barni Trafne zastrzeżenie. Myślę że różnica jest w tym czy wzorzec się powtarza niezależnie od okoliczności zewnętrznych. Jak ktoś ma mało pieniędzy bo zarabia mało - to nie jest blokada, to jest rzeczywistość. Ale jak ktoś regularnie dostaje podwyżki i wciąż nie ma nic odkładasz to jest wzorzec. I ten wzorzec może mieć mapowe odzwierciedlenie.


Odpowiedz
Wpisy: 623
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Słuchajcie, a czy ktoś z was kiedyś miał moment że coś w mapie totalnie do siebie nie pasowało? Bo ja znam osobę która ma Wenerę w Drugim w Byku co powinno oznaczać jakiś naturalny magnetyzm do pieniędzy, a ona finansowo od lat kuleje. I nie wiem jak to tłumaczyć.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Tarotka A jakie ta osoba ma aspekty do Wenery? Bo Wenera w Byku w Drugim brzmi świetnie jako opis energii, ale jeśli jest ciasnym kwadratem z Saturnem albo Neptunem to obraz jest zupełnie inny. Saturn może tę weneryjną łatwość w finansach zablokować, Neptune może ją rozpłynąć. To nie jest proste równanie.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Rasphul Nie wiem jakie ma aspekty, nie mam jej godziny urodzenia. Ale właśnie to jest mój problem - jak się rozmawia o astrologiii bez pełnej mapy to często słyszę "a może ma taki aspekt, a może tamten" i trochę to wygląda jakby mapa zawsze była winna tylko trzeba znaleźć odpowiedni kawałek.


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Tarotka I to jest uczciwa krytyka. Ryzyko jest realne - że post-hoc dobieramy aspekty do życia zamiast na odwrót. Tyle że to jest problem interpretacji każdego symbolicznego systemu, nie tylko astrologii. Tarot ma ten sam problem. I psychologia też, swoją drogą.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Ale żeby trochę zejść z tej metadyskusji i wrócić do Wenery w Drugim - chcę zapytać o coś praktycznego. Czy ktoś z was zauważył że ta pozycja wpływa na to jak wyceniacie własną pracę? Bo wydaje mi się że Wenera tu może działać dwojako - albo ktoś bardzo dobrze wie co jest wart, albo zupełnie nie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Simma to jest celne i to jest coś o czym nie myślałam wcześniej w tym wątku. U mnie tak - mam tendencję do niedowyceniania własnej pracy jeśli chodzi o twarde kwoty, bo zawsze mi się wydaje że "tyle to chyba za dużo". I dopiero od niedawna zaczynam to przełamywać. Ciekawe czy to właśnie ten Drugi Dom.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

U mnie identycznie z tym wycenianiem siebie. Mam strasznie trudno powiedzieć konkretną kwotę gdy ktoś pyta ile chcę zarobić. Zawsze zaniżam. Myślałam że to kwestia wychowania, ale może i mapa coś tu mówi - tylko nie mam pewności co dokładnie mam w Drugim.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Lena_77 A to zaniżanie to jest coś w stylu że boisz się powiedzieć za dużo żeby nie zostać odrzuconą? Bo jak tak to brzmi to mi się kojarzy bardziej z Wenerą jako taką - chęć bycia lubianą, relacje - niż z Domem jako takim. Mogę się mylić, ale pytam.


Odpowiedz
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Kanko Mam wrażenie że to co Kanko opisuje - ten strach przed odrzuceniem przez cenę - to jest właśnie punkt gdzie Wenera i Drugi Dom się spotykają. Wenera to relacje i sympatia, Drugi Dom to zasoby i wycena siebie. Połączenie może dawać właśnie to że wyceniamy siebie tak żeby nas lubiano, nie tyle żebyśmy mieli dość. I to jest coś o czym warto chyba pomyśleć głębiej.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Honorata To jest naprawdę ciekawe zestawienie. Pytanie brzmi czy ktoś z Wenerą w Pierwszym albo Siódmym też to czuje, bo tam Wenera jest mocniej w obszarze relacji i wizerunku. Jak ktoś tu ma doświadczenie z innymi pozycjami Wenery i może to zestawić z Drugim Domem to byłoby naprawdę wartościowe porównanie.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Zengui To zestawienie Wenery w Pierwszym i Siódmym versus Drugi to naprawdę dobry trop. Mam Wenerę w Siódmym i to wycenianie siebie przez relacje działa u mnie zupełnie inaczej - bardziej przez to jak partner albo współpracownik reaguje na moją wycenę, niż przez jakiś wewnętrzny opór. Więc jakby zewnętrzna walidacja zamiast wewnętrznej blokady. Ale Zengui - pytasz o porównanie, to może doprecyzuj co konkretnie chciałbyś zestawić? Bo to może być długa rozmowa.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Rasphul Właśnie to mnie ciekawi - czy ta "zewnętrzna walidacja" jak to nazywasz działa u ciebie jako coś co pomaga czy raczej uzależnia? Bo w Drugim to wewnętrzna wycena jest problemem, a w Siódmym może być inny rodzaj pułapki - że cena zależy od tego czy ktoś się zgodzi czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie o to chodzi - ten mechanizm może być różnie zasilany. Wenera w Drugim to moje zasoby, moje poczucie wartości od środka. Wenera w Siódmym to lustro. A wynik może wyglądać podobnie z zewnątrz, ale źródło jest inne i chyba to ma znaczenie jeśli ktoś chce cokolwiek z tym zrobić, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy o wycenianiu i mam jedno pytanie do Simmy i Gituski - czy ta trudność z kwotami to jest coś co czujecie głównie przy pracy twórczej, usługowej, czy też np. przy negocjacjach o etat, wynagrodzenie od pracodawcy? Bo mam wrażenie że tam gdzie jest konkretna struktura jest mi łatwiej, a gorzej kiedy to ja muszę sama podać cyfrę.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Lena, to bardzo celne rozróżnienie i teraz jak to piszesz to widzę że u mnie dokładnie tak samo. Przy etacie funkcjonuję w ramach i jakoś to przechodzi, ale przy freelance albo kiedy klient pyta "ile chcesz za projekt" - wtedy wchodzi ten paraliż. Może dlatego że w strukturze ktoś inny już wycenił moją pracę i ja tylko akceptuję albo nie.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 960

@Gituska Ale to co Gituska opisuje z tym paraliżem - to nie jest po prostu niepewność co do rynkowej wartości pracy? Tzn. jak ktoś jest nowy w branży to też tak ma, bez żadnej Wenery w Drugim. Nie staram się podważać, naprawdę pytam bo chcę zrozumieć gdzie jest granica między "to mapa" a "to doświadczenie".


Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Kanko Ale to jest właśnie pytanie które zadałem wcześniej i Zengui miał dobrą odpowiedź - chodzi o powtarzalność wzorca niezależnie od okoliczności. Jak ktoś jest nowy i się boi - okej, to doświadczenie. Ale jak ktoś ma dwadzieścia lat stażu i wciąż ma ten paraliż przy wycenianiu - wtedy to już nie jest kwestia wiedzy o rynku.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 623

@Barni Czyli mówisz że mapa może tłumaczyć wzorce które przeżyły swój "racjonalny" termin ważności? To ciekawe ujęcie. Bo ja to widzę u siebie z innymi rzeczami - np. nadal reaguję lękiem na pewne sytuacje finansowe mimo że już dawno nie ma ku temu podstaw praktycznych.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Dokładnie tak to u mnie działa. Nie chodzi o to że nie wiem ile warto, chodzi o to że coś we mnie nie pozwala tego powiedzieć na głos. I to "coś" jest stare, nie jest związane z aktualną sytuacją. Właśnie dlatego ta praca przez mapę ma sens - bo to nie jest problem do rozwiązania przez spreadsheet.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Hej, wchodzę tu z boku bo czytam i mam pytanie może trochę z innej strony - czy Wenera w Drugim wpływa też na to co kupujemy? Bo ja mam chyba jakieś silne przywiązanie do ładnych rzeczy i zawsze wydaje mi się że jeśli coś jest piękne to jest warte każdej ceny. Czy to może być ta sama energia?


Odpowiedz
9 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Mara To zależy od całej mapy, ale generalnie tak - Wenera w Drugim może dawać właśnie takie przyciąganie do estetyki w kontekście wydatków. Gituska zresztą mówiła coś podobnego wcześniej w wątku. Pytanie tylko czy ty masz Wenerę w Drugim, bo sama obserwacja że lubisz ładne rzeczy to jeszcze nie dowód na konkretną pozycję.


Odpowiedz
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 731

@Rasphul Nie wiem dokładnie gdzie mam Wenerę, nie znam godziny urodzenia. Ale to co opisujesz brzmi znajomo. Mogę to jakoś ustalić bez godziny?


Odpowiedz
(@czulu)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1789

@Mara Bez godziny urodzenia domy są niedostępne w rzetelnym sensie - możesz mieć przybliżony ascendent ale domy będą niepewne. Wenerę w znaku możesz ustalić ze zwykłej daty, ale czy ona jest w Drugim Domu - to wymaga godziny. To nie jest kwestia chęci, po prostu matematycznie nie da się inaczej.


Odpowiedz
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Mara Ja mam podobny problem co Mara, nie znam godziny. Ale właśnie przez ten wątek zacząłem się zastanawiać czy da się cokolwiek wyczytać z samego znaku Wenery bez Domu. Bo Wenera w Wadze to co innego niż w Skorpionie, prawda? Może to też coś mówi o podejściu do pieniędzy?


Odpowiedz
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2379

@Kappi Tak, znak Wenery to inny wymiar - mówi bardziej o stylu i jakości tego co cenimy, podczas gdy Dom mówi o obszarze życia gdzie to się przejawia. Wenera w Wadze to harmonia i równowaga w tym co kochamy, niekoniecznie w finansach. Dopiero Dom Drugi przenosi tę energię konkretnie w obszar zasobów i wartości materialnych.


Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Simma Słuchajcie, wracam do tego wątku po przerwie i widzę że zeszliście na kwestię znaku kontra Dom, ale chcę wrócić do czegoś co Simma powiedziała o wycenianiu pracy - czy ktoś miał doświadczenie że ta trudność z wyceną się zmieniała? Tzn. że był jakiś punkt przełomowy, coś co kliknęło?


Odpowiedz
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 1657

@Fanar dla mnie tym punktem było kiedy zobaczyłam że zaniżam nie dlatego że moja praca jest mniej warta, ale dlatego że mam wewnętrzne przekonanie że jeśli wezmę "za dużo" to stracę relację z klientem. I to jest właśnie ta Wenera - bo dla mnie relacja jest bezpieczniejsza niż pieniądze. Jak to zobaczyłam, coś się zaczęło powoli przestawiać.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Gituska to co mówisz jest kluczowe - że bezpieczeństwo relacji priorytetuje się nad bezpieczeństwem finansowym. I tu wraca pytanie Honoraty sprzed kilku postów o to gdzie Wenera i Drugi Dom się spotykają. Może właśnie w tym miejscu - że wyceniamy siebie przez pryzmat tego czy zostaniemy zaakceptowani, a nie przez pryzmat realnej wartości.


Odpowiedz
(@zengui)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1151

@Gituska Wracając do sedna - bo widzę że zaczęliśmy schodzić w aspekty, a to trochę inny temat. Gituska mówiła o relacji jako cenie bezpieczeństwa. I mam pytanie do niej i do Simmy: czy wy obie to przepracowałyście, czy to jest wciąż aktywny wzorzec? Bo jedno to rozumieć, drugie to żyć inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 919
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

To jest tak trafnie opisane że trochę mnie zatkało. Bo ja właśnie tak to czuję i nigdy nie miałam na to słów. Pytanie do was obojga - czy to jest do przepracowania na poziomie świadomości, czy to wymaga czegoś więcej? Bo mam wrażenie że widzę wzorzec, ale samo widzenie go nie zmienia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 567

@Lena_77 Sama świadomość to za mało, z własnego doświadczenia mówię. Ale jest jakimś początkiem. U mnie dopiero kiedy zaczęłam obserwować ten wzorzec w momencie kiedy się pojawia - nie po fakcie - zaczęło coś drżeć. Czy to zasługa mapy, terapii czy po prostu czasu, naprawdę nie wiem. Chyba wszystkiego naraz.


Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Honorata A to "drżenie" które opisujesz - to przyszło samo czy musiałaś jakoś aktywnie z tym pracować? Bo czuję że widzę wzorzec, rozumiem skąd, ale między rozumieniem a zmianą jest jakaś przepaść i nie wiem jak ją przejść.


Odpowiedz
Wpisy: 567
(@honorata)
Połączone: 10 miesięcy temu

Szczerze? Trochę samo, trochę nie. Sama świadomość nic nie robi. Ale kiedy zaczęłam łapać ten moment - zanim zdążę zaniżyć cenę, zanim jeszcze otworzę usta - i pytać siebie "czego się boję teraz", to coś zaczęło się zmieniać. Czy to przez mapę, czy przez to że po prostu w końcu zaczęłam słuchać - nie wiem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 408

@Honorata To znaczy że mapa bardziej pomaga zidentyfikować wzorzec niż go zmienić? Jakby dawała nazwę, ale nie leczy?


Odpowiedz
Wpisy: 2379
(@simma)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak bym to ujęła. Mapa to diagnoza, nie terapia. Możesz wiedzieć że masz Wenerę w Drugim skwadratowaną z Saturnem i że to może dawać poczucie że wartość trzeba sobie zasłużyć - ale samo wiedzenie nic z tym nie robi. To co z tą wiedzą zrobisz to już twoja sprawa.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kappi)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1115

@Simma Czekaj, a ten Saturn w kwadraturze do Wenery - to częsty aspekt? Bo czytałem coś o tym i trochę to do mnie trafiło. Mam wrażenie że ja też czuję że muszę udowodnić że coś jest warte pieniędzy zanim w ogóle poprosię o zapłatę.


Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1708

@Kappi Częsty tak, i daje różne odcienie. Kwadratura to napięcie - może być motywatorem, może być blokadą. Zależy od całej reszty mapy i od tego jak ktoś przez lata z tym pracował. A masz ustaloną pozycję Saturna? Bo bez tego ciężko mówić o aspektach.


Odpowiedz
Wpisy: 1657
Rozpoczynający temat
(@gituska)
Połączone: 10 miesięcy temu

Szczerze - wciąż aktywny, choć mniej ostry. Teraz przynajmniej widzę kiedy to się odpala. Wcześniej po prostu podawałam kwotę i dopiero po tygodniu docierało do mnie że znowu wzięłam za mało. Teraz mam tę chwilę zanim. Nie zawsze z niej korzystam, ale przynajmniej jest.


Odpowiedz
Wpisy: 731
 Mara
(@mara)
Połączone: 2 lata temu

Słucham tego i zastanawiam się czy u mnie to działa odwrotnie - ja nie zaniżam, ja przepłacam za rzeczy które kupuję. Jakby moje poczucie wartości szło w drugą stronę - łatwo daję pieniądze innym za coś pięknego, ale sama siebie nie wyceniam? Czy to może być ta sama energia tylko w innym kierunku?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: