Czytam tę dyskusję od dłuższego czasu i mam pytanie, bo sama jestem sceptyczna - czy kiedykolwiek sprawdzaliście horoskopy znanych manipulatorów albo demagogów i szukaliście tam Spicy? I co wyszło? Bo byłoby ciekawe zobaczyć czy ten wzorzec naprawdę sie pojawia, czy tylko lubimy myśleć że się pojawia.
Ojoj, dobra ale jak juz mowimy o tych domach - to jezeli ktos ma Merkurego ze Spica w 3 domu a ktos inny w 9 domu, to te osoby beda totalnie inaczej uzywac tego daru slowa? Jedna bedzie gadala z sasiadami a druga bedzie filozofem czy cos?
To mnie zastanawia - czy dom zmienia tez tę kwestię manipulacji o której mówiliśmy? Bo jeśli Merkury ze Spicą jest w 7 domu, czyli w domu partnerstw i relacji jeden na jeden, to czy wtedy ten dar słowa kieruje się głównie na partnera, na relacje intymne? I czy tam właśnie jest ryzyko że staje się manipulacją w związku?
Czytam i zastanawia mnie jeszcze jeden dom - co z Merkurym i Spicą w 12? To dom ukrytego, izolacji, rzeczy które są za zasłoną. Czy wtedy ten dar słowa jest jakis... schowany? Czy właśnie wtedy jest najbardziej niebezpieczny bo nikt go nie widzi?
Znowu wracamy do tego samego - nakładamy na astrologię bardzo konkretne psychologiczne etykiety. Ktoś "nie podejrzewa siebie", ktoś "wywiera wpływ z cienia". To brzmi jak profil psychologiczny, nie astrologia. czy nie za bardzo interpretujemy tu ludzkie zachowanie przez symbole, zamiast obserwować faktyczne wzorce? 😀
Ja moze głupio zapytam - czy są jakieś teksty starożytnych astrologów o Spice, gdzie oni sami piszą o tym darze słowa i manipulacji? Bo cały czas rozmawiamy jak my to widzimy, ale co mówią źródła? Chryzoberyl albo Cecylka - czy czytałyście coś takiego?
Intencja to dla mnie słowo-klucz w tej dyskusji. W magii mówimy o tym cały czas - ta sama formuła wypowiedziana z różną intencją działa inaczej. Jeśli Spica daje dar słowa, to słowo ma moc niezależnie od znaku zodiaku czy domu. Pytanie jest jedno: co robi z tą mocą człowiek. I tego żadna gwiazda nie zapisuje w horoskopie.
Może to głupie skojarzenie ale jak czytam tę rozmowę to myślę sobie - mam znajomego który mówi w taki sposób że wszyscy go słuchają i wszystkim wydaje się że ma rację ale potem jak się opamiętają to wychodzi że coś było nie tak. I on sam chyba tego nie widzi. Zastanawiam się czy to moze być właśnie ta nieświadoma Spica.
Znam kilka osób którym robiłam horoskop i które miały silną Spice - i to były bardzo rózne reakcje. Jedna od razu powiedziała że tak, ona to czuje w sobie i chce nad tym pracować. Inna trochę zbagatelizowała, mól powiedziała że to miłe ale nie za bardzo w to wierzy. I trzecia - i to jest ciekawy przypadek - wyraznie poczuła się nieswojo i zmieniła temat. Jakby to było za bliskie.
Ojej no, ta trzecia reakcja jest dla mnie najciekawsza. Bo jeśli ktoś ucieka od informacji o sobie, to znaczy że gdzieś na jakimś poziomie trafia. Obojętność to łatwiejsza obrona niż ucieczka. Czy ta osoba miała może jeszcze jakieś inne wskazania w horoskopie ktore mogły to wzmacniać? Saturn może, albo coś w 12?
Właśnie to jest paradoks ktory mnie w tej dyskusji najbardziej uderza. Spica uchodzi za jedną z najbardziej pozytywnych gwiazd stałych w tradycji - szczęście, sukces, łaski losu, dar. A my przez ostatnią część rozmowy rozmawiamy o ciemnej stronie tego daru, o nieświadomości, o ucieczce. Czy to nie mówi czegoś ważnego o tym czym wogole jest dar słowa?
