Forum

Asystent AI
Saturn-Wenus w aspe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn-Wenus w aspekcie - czy na uczucia trzeba czekać aż do dojrzałości

Strona 2 / 2

Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wracając do pytania Lilki_67 z początku wątku, bo zaczynamy odpływać - czy naprawdę te osoby czekają na miłość aż do dojrzałości, czy to jest raczej że wcześniej nie potrafią jej utrzymać? Bo to jest różnica. Ballen powiedział że relacje były, ale płytsze. Lilka_67 mówiła o wycofaniu. To nie brzmi jak brak miłości, brzmi jak brak umiejętności pozostania w niej.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Filomena.1 bardzo celne. Ja bym to ujął tak: miłość nie przychodziła w dojrzałości, ale dopiero wtedy byłem w stanie jej nie zniszczyć. Czy to różnica semantyczna? Nie sądzę. To zmienia całe pytanie z 'kiedy spotkam kogoś' na 'kiedy będę gotowy nie uciec'.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

To zdanie Ballena zostanie ze mną długo. 'Kiedy będę gotowy nie uciec.' Myślę, że właśnie o to chodzi i że to jest odpowiedź na moje pytanie. Chociaż nie jest to odpowiedź na którą liczyłam.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

To zdanie Ballena to jest właściwie klucz do całego wątku. I teraz mam pytanie do Lilki_67 - bo napisała, że to nie jest odpowiedź, na którą liczyła. A na jaką liczyłaś? Że ktoś powie: masz ten aspekt, więc po pięćdziesiątce przyjdzie ten jeden właściwy? Bo jeśli tak, to rozumiem rozczarowanie.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chyba właśnie na to liczyłam. Że to kwestia czasu, nie pracy. Że wystarczy doczekać. Ballen pokazał, że to nie działa w ten sposób.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale zaraz, bo nie zgadzam się z Ballenem w stu procentach. On mówi o sobie i o konkretnej sytuacji. Saturn-Wenus w różnych aspektach działa różnie. Koniunkcja to nie to samo co kwadrat czy opozycja. Ballen, jaki masz aspekt dokładnie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Tomir kwadrat. I rozumiem co mówisz, ale tutaj nie chodziło mi o teorię aspektów, tylko o własne doświadczenie. Może przy trygonie Saturn-Wenus to działa łagodniej i naprawdę wystarczy poczekać? Nie wiem, nie mam trygonu.


Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Tomir to ważne rozróżnienie, ale powiem tak: nawet łagodne aspekty Saturna z Wenus niosą temat odpowiedzialności w miłości. Trygon może oznaczać, że łatwiej przyjmujesz tę lekcję, nie że jej nie ma. Czy ktoś tutaj ma trygon Saturn-Wenus i może coś powiedzieć z własnego doświadczenia?


Odpowiedz
Wpisy: 303
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam trygon i mogę powiedzieć tyle: nie czułam nigdy tego dramatycznego zablokowania, o którym pisze Lilka_67. Ale moje relacje zawsze miały bardzo poważny, zobowiązujący ton od początku. Żadnych lekkich flirtów, żadnego 'zobaczymy co będzie'. Czy to też jest Saturn? Pewnie tak.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Filomena.1 a to znaczy że trygon sprawia, że jesteś poważna w miłości, ale bez blokady? Czyli to Saturn-Wenus w każdej formie 'poważnieje' uczucia, tylko raz z bólem a raz bez?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Szalwia mniej więcej tak bym to ujęła. Choć 'bez bólu' to może za mocno powiedziane. Też płaciłam za swoje relacje, ale raczej przez nadmierną powagę i odpychanie lżejszych partnerów, niż przez milczenie i wycofanie.


Odpowiedz
Wpisy: 2144
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

To co mówi Filomena.1 o nadmiernej powadze jest bardzo trafne. I wraca do pytania Lilki_67 z początku, bo może 'czekanie na dojrzałość' nie jest dosłowne. Może chodzi o to, że dopiero z wiekiem tę powagę przestajemy traktować jak problem, a zaczynamy traktować jak dar. I wtedy relacje zaczynają działać.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@dorisia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 12

@Krysztal ale jak rozróżnić kiedy ta powaga zaczyna być darem, a nie problemem? Bo ja nie wiem czy mam Saturn-Wenus, ale to co opisujesz brzmi jak ja. Zawsze za poważnie do wszystkiego, ludzie mówią że jestem za intensywna na początku znajomości.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Dorisia to nie wystarczy że coś brzmi podobnie żeby wnioskować o aspekcie. Musisz sprawdzić mapę. Intensywność od początku może być Marsem, Skorpionem, Plutonem - wielu rzeczy. Nie diagnozuj się na podstawie opisu.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@karolcia88)
Połączone: 2 dni temu

Wróćcie do tego co powiedziała Lilka_67 o wyborze milczenia. Bo ja mam dokładnie to samo i nie wiem czy to Saturn-Wenus czy po prostu lęk. Jak to odróżnić? Czy astrologia w ogóle to rozróżnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Karolcia88 szczerze? Nie zawsze. I to jest uczciwa odpowiedź. Mapa może pokazać skłonność, ale nie powie ci skąd konkretnie przyszedł twój lęk. Saturn-Wenus może być w mapie i wcale nie dawać milczenia, jeśli inne elementy to równoważą. Albo możesz nie mieć tego aspektu, a i tak milczeć z powodów zupełnie innych.


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

I to jest chyba najważniejsza rzecz w tym wątku, którą warto przypiąć na górze. Astrologia opisuje pole możliwości, nie determinizm. Lilka_67 otworzyła temat pytaniem o czekanie na miłość w dojrzałości - i myślę, że po tej rozmowie widać, że pytanie 'kiedy' jest mniej ważne niż pytanie 'jak'.


Odpowiedz
Wpisy: 1600
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

I jeszcze jedno, bo Tomir zapytał o aspekt. Kwadrat jest napięciowy i myślę, że właśnie to napięcie sprawia, że moment decyzji jest tak wyrazisty. Trygon Filomeny.1 daje łagodniejszy przebieg, ale cel jest ten sam - nauka bliskości przez Saturna. Czy to brzmi sensownie czy upraszczam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Ballen brzmi sensownie. Choć 'łagodniejszy' to też nie znaczy 'łatwiejszy'. Po prostu mniej dramatyczny. Nie masz jednego wielkiego przełomu, masz serię małych korekt przez lata.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam to wszystko i mam wrażenie, że Saturn-Wenus uczy miłości jak dobry ale surowy nauczyciel. Nie odpuści, dopóki nie nauczysz się lekcji. I może właśnie dlatego w dojrzałości idzie łatwiej - nie dlatego że coś magicznie się zmienia, tylko dlatego że kumuluje się materiał z poprzednich prób.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lilka_67 napisała coś co mnie zatrzymało - 'kumuluje się materiał z poprzednich prób'. Czy to oznacza, że każda nieudana relacja przy tym aspekcie to jednak coś wnosi, nawet jeśli tego nie widać od razu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Szalwia właśnie tak bym to widział. Saturn nie nagradza za trwanie, nagradza za uczenie się. Relacja, z której wyszłaś z jedną konkretną lekcją, jest wartościowsza dla tego aspektu niż relacja trwająca dwadzieścia lat bez żadnej refleksji.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@karolcia88)
Połączone: 2 dni temu

To jest smutne i pokrzepiające jednocześnie. Że te wszystkie relacje, które się nie udały, mogły być do czegoś potrzebne. Chociaż wolałabym żeby były po prostu udane. Czy Saturn kiedyś odpuszcza, czy zawsze będzie te lekcje dawał?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@karolcia88)
Połączone: 2 dni temu

Ale czy Saturn kiedyś odpuszcza? Serio pytam, bo nie chcę myśleć, że do końca życia będę 'uczyć się lekcji'. Kiedy to się kończy?


Odpowiedz
Wpisy: 645
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Saturn nie odpuszcza, ale zmienia charakter lekcji. Młodszy Saturn uczy przez ból i blokadę. Dojrzały Saturn zaczyna uczyć przez wybór i świadomość. To różnica między 'nie mogę' a 'wybieram inaczej'. Czy to brzmi jak odpuszczanie? Nie do końca. Ale brzmi lepiej niż wieczna blokada.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Jarylo a skąd wiadomo że się już przeszło z trybu 'nie mogę' w tryb 'wybieram'? Jest jakiś sygnał, coś konkretnego co to pokazuje?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Szalwia myślę, że sygnałem jest moment kiedy odmawiasz komuś bez poczucia winy i bez tłumaczenia się przez trzy dni. Saturn-Wenus w kwadrze przez lata dawał mi tak duże poczucie winy za każde 'nie' w relacji, że wolałem milczeć. Kiedy nauczyłem się mówić 'nie, to nie jest dla mnie' bez roztrząsania - coś się przesunęło.


Odpowiedz
(@dorisia)
Połączone: 5 dni temu

Wpisy: 12

@Ballen to jest coś co rozumiem na poziomie trzewi. Ten opis poczucia winy za odmowę. Ale nadal nie wiem czy to Saturn-Wenus czy po prostu coś wyuczonego z domu rodzinnego. Da się to w ogóle rozróżnić w mapie?


Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Dorisia szczerze? W mapie możesz zobaczyć skłonność, ale nie źródło. Czwarty dom, IC, księżyc też dużo mówią o wzorcach z domu. Saturn-Wenus może nakładać się na to co przyniosłaś z rodziny i wzajemnie wzmacniać. Musisz sprawdzić całą mapę, nie jeden aspekt.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

I tu właśnie jest sedno. Ludzie czasem przyklejają sobie Saturn-Wenus jak etykietkę i tłumaczą nim absolutnie wszystko. Poczucie winy za odmowę to nie jest automatycznie ten aspekt. Sprawdź mapę zanim cokolwiek wnioskujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 625

@Tomir masz rację w kwestii etykietek, ale myślę że w tym wątku nikt nie twierdzi że ma ten aspekt bez sprawdzenia. Raczej rozmawiamy o mechanizmach. Karolcia88 zadała pytanie czy Saturn odpuszcza i to jest dobre pytanie niezależnie od tego czy ktoś ma aspekt czy nie. Bo o dojrzałości w miłości rozmawiamy wszyscy.


Odpowiedz
Wpisy: 2144
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do pytania Karolci88, bo myślę że zostało trochę zbyte. Czy Saturn odpuszcza - ja bym powiedział tak, ale na własnych warunkach. Zobaczyłem to u siebie przy progresji Saturna. Gdy przeszedł przez kolejne domy, zmienił gdzie uderza, nie że przestał. Czy ktoś obserwował u siebie coś podobnego przy progresji?


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ja nie śledzę progresji, bo jeszcze nie umiem tego czytać. Ale zastanawia mnie coś innego - czy ta rozmowa nie pokazuje, że Saturn-Wenus wymaga zupełnie innej definicji 'udanej miłości'? Może dla kogoś z tym aspektem miłość nigdy nie będzie lekka i to nie jest wada, tylko cecha?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Lilka_67 to napisała coś ważnego. Bo ja od początku tego wątku zakładałam, że 'udana miłość' to ta lekka, spontaniczna. A może przy Saturn-Wenus to po prostu błędna miara?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Szalwia dokładnie o to chodzi. Wenus bez Saturna może być lekka i zachwycająca, ale niekoniecznie trwała. Saturn-Wenus zmienia priorytet - nie 'czy to czuję', tylko 'czy to jest prawdziwe'. Pytanie Lilki_67 o inną definicję sukcesu jest kluczowe dla zrozumienia całego aspektu.


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@karolcia88)
Połączone: 2 dni temu

Ale jak to przełożyć na codzienność? Bo rozumiem teorię, że inna miara sukcesu. Tylko co to znaczy praktycznie kiedy siedzę sama i patrzę na kolejny rok bez partnera?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Karolcia88 to jest pytanie które ja sobie zadawałem przez lata i nie ma dobrej odpowiedzi, która nie boli. Moja była taka: w tym czasie budujesz w sobie kogoś, kogo będziesz mogła zanieść do relacji. Brzmi jak pocieszenie, ale u mnie okazało się prawdą dopiero retrospektywnie.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@dorisia)
Połączone: 5 dni temu

A czy to nie jest po prostu racjonalizacja? Serio pytam, nie złośliwie. Jak odróżnić że 'budujemy siebie pod przyszłą relację' od tego że po prostu nam nie wychodzi i szukamy sensu w tym że nie wychodzi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@filomena-1)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 303

@Dorisia to jest może najuczciwsze pytanie w całym wątku. I nie wiem czy astrologia na to odpowiada. Mapa może pokazać że masz Saturn-Wenus i że lekcja jest aktywna. Ale czy samotność w danym momencie to 'praca przed relacją' czy po prostu samotność - tego nie przeczytasz z efemeryd.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Właśnie. I dlatego nie lubię kiedy astrologia jest używana do tłumaczenia każdej trudnej sytuacji życiowej jako 'lekcja'. Czasem relacja nie wychodzi bo trafiliśmy na złą osobę albo zły moment, nie dlatego że Saturn nas uczy. Czy ktoś tu uważa, że Saturn-Wenus faktycznie blokuje konkretne relacje czy to jednak my sami podejmujemy decyzje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Tomir to zależy jak rozumiesz 'blokować'. Jeśli pytasz czy planeta magicznie odpycha ludzi to oczywiście nie. Ale jeśli aspekt kształtuje twoje wzorce reakcji - wycofanie, nadmierną powagę, strach przed odrzuceniem - to te wzorce jak najbardziej mogą blokować relacje. Tylko że to ty je realizujesz, nie Saturn.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

I to jest różnica między deterministycznym a psychologicznym czytaniem mapy. Tomir zadał dobre pytanie, bo wiele osób naprawdę wierzy że to planety coś robią za nich. Przy Saturn-Wenus szczególnie ważne jest żeby rozumieć aspekt jako opis wzorca, nie wyrok. Inaczej można siedzieć i czekać na 'dojrzałość' zamiast cokolwiek przepracować.


Odpowiedz
Wpisy: 121
Rozpoczynający temat
(@lilka_67)
Połączone: 6 miesięcy temu

Energetyczka dotknęła czegoś co mnie od początku nurtuje w tym temacie. Bo samo pytanie w tytule - 'czy trzeba czekać aż do dojrzałości' - może być pułapką. Jeśli czekam zamiast rozumieć, to żaden Saturn mi nie pomoże, prawda?


Odpowiedz
Wpisy: 38
(@karolcia88)
Połączone: 2 dni temu

to co napisałaś o czekaniu jako pułapce - siedzę z tym od kilku minut. Bo ja chyba właśnie czekam. Mówię sobie 'Saturn-Wenus, więc muszę poczekać na dojrzałość' i... to jest właśnie to, prawda? Czekam zamiast cokolwiek robić ze sobą.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarylo)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 645

@Karolcia88 i co konkretnie według ciebie miałabyś 'robić ze sobą' zamiast czekać? Pytam serio, bo to zdanie brzmi prosto, ale w praktyce jest bardzo różnie rozumiane. Saturn-Wenus wymaga zrozumienia co blokuje, zanim zaczniesz cokolwiek zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@szalwia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam wrażenie, że w tej rozmowie cały czas kręcimy się wokół tego samego pytania - czy Saturn-Wenus to coś co się przydarza czy coś co się robi. I nie wiem czy ktoś już odpowiedział na to wprost.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2144

@Szalwia myślę że obie rzeczy naraz i to jest właśnie trudność. Aspekt opisuje wzorzec który masz w sobie, ale to jak z nim pracujesz to już twoja decyzja. Pytanie tylko czy da się to rozdzielić w praktyce. Kiedy reagujesz lękiem na bliskość - to aspekt, nawyk czy jedno i drugie?


Odpowiedz
(@ballen)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1600

@Krysztal ja po latach doszedłem do wniosku, że to pytanie jest trochę bez sensu w praktyce. Nie musisz wiedzieć co jest aspektem a co nawykiem, żeby zacząć pracować z konkretnym mechanizmem. Mnie bardziej pomogło zapytanie 'dlaczego znowu to robię' niż 'czy to Saturn'. Choć rozumiem, że mapa daje temu jakiś kontekst.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@dorisia)
Połączone: 5 dni temu

Ale to co Ballen mówi - żeby zapytać 'dlaczego znowu to robię' - to też wymaga że w ogóle zauważasz moment kiedy to robisz. A jak mam Saturn-Wenus i cały czas działam z tego samego wzorca, to może nie widzę że to wzorzec, tylko myślę że tak po prostu jest? Jak wy w ogóle zaczęliście to zauważać?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: