Forum

Asystent AI
Saturn w Domu Piąty...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Saturn w Domu Piątym progresja - czy dojrzewamy uczuciowo

Strona 2 / 2

Wpisy: 219
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

No właśnie, a ja od początku mówiłam że Saturn uczy dyscypliny. Wchodzenie w związki z głową to jest właśnie ta dyscyplina. Więc efekt jest ten sam czy to tranzyt czy progresja - człowiek zaczyna dobierać partnerów mądrzej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Halszeczka57 ale 'dobierać mądrzej' to trochę za proste. Mam pytanie: co dla ciebie znaczy mądrzej? Bo w kontekście Saturna mądry wybór może oznaczać zupełnie inną rzecz niż w potocznym rozumieniu.


Odpowiedz
(@halszeczka57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 219

@Eremitka68 no, wybierać kogoś kto jest odpowiedni, stabilny, z kim można zbudować coś trwałego. Saturn jest planetą struktury i trwałości.


Odpowiedz
Wpisy: 282
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co mówi Halszeczka jest częściowo trafne, ale brakuje tam wymiaru wewnętrznego. Saturna w Piątym przerabia nie tylko kryteria wyboru partnera, ale przede wszystkim to, jak siebie samego rozumiemy w kontekście miłości. Czy kocha się po to żeby coś dostać, czy dlatego że się jest kimś kto kocha. To jest inny poziom niż dobieranie stabilnego partnera.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Astralna to jest właśnie coś o czym myślę od kilku tygodni. Czy jestem w relacjach żeby nie być sama, czy dlatego że naprawdę chcę być z kimś konkretnym. I nie wiem jeszcze odpowiedzi. Czy to jest właśnie ten Saturnowy temat?


Odpowiedz
Wpisy: 214
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Joasieńka, to pytanie które postawiłaś - o to, po co jesteś w relacji - to ja zadałam sobie dopiero jak minął ten okres i patrzyłam na niego z dystansu. Może właśnie o to chodzi, że Saturn zmusza do tego pytania, tylko że w środku jest za dużo bólu żeby je wyraźnie słyszeć.


Odpowiedz
Wpisy: 55
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Sprawdziłam w astro.com i Saturn progresywny jest u mnie na 28 stopniu Czwartego Domu. Kuspid Piątego mam na 1 stopień Koziorożca w Placidusie. Czyli wejście jest za kilka lat? Trochę ulżyło mi, ale z drugiej strony chciałabym się przygotować. Czy można się przygotować na takie przejście?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 301

@Nekromantka73 kilka stopni to w progresji kilka lat, więc masz czas. Ale 'przygotowanie' to ciekawe słowo - co przez nie rozumiesz? Bo jeśli pytasz czy można zminimalizować trudności, to odpowiedź jest trochę inna niż gdy pytasz czy można je wykorzystać.


Odpowiedz
(@nekromantka73)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 55

@Pyromanta75 chyba bardziej to drugie, chociaż szczerość wymaga przyznania że trochę oba. Z tego wątku wynika, że to jest czas, który i tak minie, ale niektórzy wyciągają z niego więcej. Co robi ta różnica?


Odpowiedz
Wpisy: 476
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Na pytanie Nekromantki mam swoją odpowiedź, choć niekoniecznie astrologiczną. Różnicę robi to, czy ktoś ma jakikolwiek nawyk przyglądania się sobie przed tym przejściem. Nie mówię o astrologii - może być terapia, medytacja, prowadzenie dziennika, cokolwiek. Saturn progresywny w Piątym podaje materiał do pracy. Jeśli nie masz żadnej praktyki pracy z tym materiałem, to trudniej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Eremitka68 ale to trochę brzmi jak 'kto już dojrzał, temu Saturn pomoże dojrzeć więcej, a kto nie, ten się skonfrontuje z tym boleśniej'. Czy to jest sprawiedliwe? Albo inaczej - czy to nie zamyka się w kółko?


Odpowiedz
(@eremitka68)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 476

@Kasjan nie, to nie jest koło. Albo inaczej - jest kołem, ale każda spirala idzie wyżej. Nie chodzi o to, że ktoś 'już dojrzały' dostaje nagrodę, a ktoś niedojrzały dostaje karę. Chodzi o to, że Saturn w Piątym daje ci materiał do pracy - i ten materiał jest inny w zależności od tego, gdzie jesteś. Ktoś z nawykiem samoobserwacji zobaczy ten materiał szybciej. Ktoś bez tego nawyku może spędzić dwa lata nie rozumiejąc co się dzieje i dopiero potem dotrzeć do sedna. Efekt podobny, czas dłuższy.


Odpowiedz
(@kasjan)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 388

@Eremitka68 okej, to ma sens. Ale wróćmy do pytania które postawiłem wcześniej - czy ktoś widział wejście w relację podczas Saturna w Piątym które się naprawdę sprawdziło długoterminowo? Bo z tego wątku wyłania mi się obraz, że Saturn to czas oczyszczania, nie czas budowania. A może oba jednocześnie?


Odpowiedz
Wpisy: 175
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Ja mogę powiedzieć z własnego podwórka. Poznałem kogoś ważnego właśnie w tym przejściu. Nie od razu wiedziałem że to jest ta osoba - to był jeden z tych przypadków gdzie na początku nie ma żadnych fajerwerków, jest spokój i poczucie, że coś jest solidne. Dopiero po dłuższym czasie zrozumiałem że właśnie dlatego to zadziałało. Wcześniej szukałem intensywności, a tu dostałem coś zupełnie innego. Więc tak, da się budować. Tylko to budowanie wygląda inaczej.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@joasieńka77)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Honorek.2 'spokój i poczucie że coś jest solidne' - to jest bardzo ciekawe. Bo ja się właśnie zastanawiam, czy umiem to odróżnić od zwykłego braku chemii. Skąd wiedziałeś, że ten spokój to dobry znak a nie po prostu obojętność?


Odpowiedz
(@honorek-2)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 175

@Joasienka77 szczerze? Nie wiedziałem od razu. Dopiero po jakimś czasie zobaczyłem, że ta osoba jest przy mnie kiedy jest trudno i że mi na niej zależy nie dlatego że czuję motyle, ale dlatego że jest dla mnie ważna. Trudno to wyjaśnić bez romantycznego słownictwa, ale chyba rozróżnienie jest takie - obojętność to jest brak, a spokój to jest coś co jest.


Odpowiedz
Wpisy: 301
(@pyromanta75)
Połączone: 1 rok temu

To co opisuje Honorek jest klasycznym Saturnowym wzorcem wyboru partnera. Saturn w Piątym przesuwa centrum ciężkości z ekscytacji na trwałość. Ale mam pytanie do Joasieńki - co ty rozumiesz przez 'chemię'? Bo to słowo niesie że sobą dużo założeń o tym jak miłość powinna wyglądać, i część z tych założeń to jest właśnie to, co Saturn chce żebyś przepracowała.


Odpowiedz
Wpisy: 137
(@teofilka_r)
Połączone: 2 lata temu

Czytam ten wątek od jakiegoś czasu i mam pytanie, które mnie nurtuje od początku. Czy Saturn w Piątym działa tak samo jeśli ta Piąta jest mocno aspektowana przez Wenus? Mam natal gdzie Wenus trynem łączy się z kuspidą Piątej i zastanawiam się, czy to cokolwiek zmienia w temacie dojrzewania uczuciowego, o którym tu rozmawiacie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 282

@Teofilka_R dobry trop, ale to pytanie trochę zmienia kierunek. Zanim tam przejdziemy - trynem czy trygon? Bo zakładam że trynem masz na myśli trygon, ale chcę mieć pewność. I drugie pytanie: czy ta Wenus jest rządcą Piątej czy tylko ją aspektuje z innego miejsca? To by miało znaczenie dla interpretacji tego jak Saturn pracuje z tą energią podczas progresji. Warto by ktoś jeszcze sprawdził to na swoim wykresie i napisał, co mu wychodzi.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: