Witam Pana serdecznie jeszcze raz.
Panie Janusu, ten rok to dla mnie prawdziwe pasmo nieszczęść, jedno po drugim... rozpadło się moje małżeństwo, dwadzieścia lat wspólnego życia i mąż odszedł do innej kobiety. Potem byłam chwilę w nowym związku, ale i to się posypało. Pan zresztą to wszystko wcześniej przewidział. Jakby tego było mało, za granicą umarł mój brat... Czy ta zła passa wreszcie się skończy? Bo nie mam w tym roku szczęścia w żadnej dziedzinie życia.
Czy jest Pan w stanie mi pomóc, coś powiedzieć, czy w końcu coś się zmieni na lepsze... czy może poznam jeszcze kogoś na dłużej, na całe życie?
Moja data urodzenia to 03.07.1972.
Dziękuję
no wlasnie, trochę to tłumaczy te turbulencje. Około 42 roku życia następuje tzw. opozycja tranzytowego Urana do Urana z urodzenia i jest to jeden z bardziej burzliwych okresów w życiu, który potrafi wywrócić wszystko do góry nogami. Boli, ale podobno dotyka większości ludzi w tym wieku.
Ten tranzyt według daty urodzenia powinien skończyć się gdzieś w okolicach kwietnia 2015. Teoretycznie można jego skutki nieco złagodzić jeśli człowiek nie działa impulsywnie i stara sie podejmować przemyślane decyzje... ale oczywiście tylko w tych sprawach, na które ma realny wpływ.
Problem w tym że koniec tego tranzytu przypada na rok osobisty dziewięć, więc raczej nie ma co liczyć że od razu wszystko się ułoży. Pełna stabilizacja to bardziej rok osobisty jeden, a to wypada dopiero pod koniec 2015.
