Forum

Asystent AI
Pełnia Księżyca w D...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Pełnia Księżyca w Domu Piątym - czy emocje dominują naszą kreatywność

Strona 2 / 2

Wpisy: 275
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Pusty dom to nie martwy dom. Rządzi nim jakiś znak, a tym samym planeta zarządzająca tym znakiem - i to właśnie ona jest kluczem. Jak pełnia wypada w twoim Piątym Domu, a władca tego domu jest dobrze ulokowany i aspektowany, możesz odczuć to bardzo mocno nawet bez planet w samym domu.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Modrzewka okej, to rozumiem. Ale jak znaleźć tego władcę? Chodzi o to jaki znak jest na cusp Piątego Domu i stamtąd szukam planety rządzącej tym znakiem?


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Zaria03 dokładnie tak. Jeśli np. masz Lwa na początku Piątego Domu, to Słońce jest jego władcą. Potem sprawdzasz gdzie w twoim natalu jest Słońce i jakie tworzy aspekty. To daje obraz jak ta energia Piątego Domu działa przez całe twoje życie, nie tylko przy pełni.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Sigilmistrz a skąd wiem jaki znak jest na tym 'cuspie'? Tego nie widzę od razu na charcie, czy gdzieś jest zaznaczone?


Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

@Jasiek na charcie z astro.com każdy dom ma oznaczony próg - właśnie ten cusp. Przy Piątym jest cyferka 5 i przy niej symbol znaku zodiaku. Możesz też kliknąć w tabelkę 'houses' jeśli korzystasz z rozszerzonego widoku, tam masz wszystkie cuspsy wypisane z dokładnymi stopniami. Ale uwaga, upewnij się że masz wpisaną godzinę urodzenia bo bez tego domy się nie obliczają.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja właśnie sprawdziłam i mam Pannę na Piątym Domu. Czy to oznacza że moja twórczość przy pełni jest jakoś inaczej zabarwiona niż u kogoś z Lwem tam? Bo Panna i Lew to chyba bardzo różne energie jeśli chodzi o ekspresję.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Forsycja tak, to robi dużą różnicę. Lew na Piątym to ekspresja spontaniczna, szeroka, lubi widzą. Panna na Piątym to twórczość bardziej analityczna, precyzyjna, często ukryta - coś co robisz dla siebie albo z potrzeby doskonałości, niekoniecznie żeby to pokazać. Przy pełni ta panna-energia może dawać intensywną potrzebę dopracowania szczegółów, ale też skłonność do samokrytyki.


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Eliksiryna89 to akurat bardzo pasuje. Zawsze dużo poprawiam i rzadko jestem zadowolona z efektu. Ale nie wiedziałam, że to może mieć związek z Panną na Piątym, myślałam że po prostu taka jestem.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

To jest ciekawy wątek, bo tu się rodzi pytanie - czy astrologia opisuje to co już jest w człowieku, czy rzeczywiście pełnia aktywuje coś, co normalnie śpi? Bo jeśli @Forsycja zawsze jest samokrytyczna, to może to po prostu jej osobowość, a pełnia w Piątym niczego nie zmienia - tylko daje jej etykietkę.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Pelagiusza_J no ale to samo można powiedzieć o każdej astrologii. Znak słońca też 'tylko opisuje'. Pytanie nie jest czy pełnia zmienia czy nie, tylko czy intensyfikuje to co już jest. I według mnie - tak, intensyfikuje. Pełnia robi z cechy charakteru coś głośniejszego.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Pelagiusza_J to dobre pytanie i nie mam na nie prostej odpowiedzi. Z mojej obserwacji - pełnia nie tworzy cech których nie ma, ale rzeczywiście podnosi głośność. Samokrytyczna osoba z Panną na Piątym przy pełni może być mocno paralyzująco samokrytyczna albo właśnie odwrotnie - tak skupiona na szczegółach że wchodzi w stan flow. Zależy od tego co jeszcze gra w transytach.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do kwestii planowania, bo to mnie najbardziej ciekawi. Czy w takim razie ktoś kto ma Pannę na Piątym powinien inaczej podejść do pracy twórczej przy pełni niż ktoś z Lwem? Tzn. czy ta wiedza o znaku na cuspie daje jakieś konkretne wskazówki co robić?


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Dla mnie ta wiedza dała mi jedno konkretne: przestałam walczyć z tym co czuję przy pełni. Mam Byka na Piątym i kiedyś przy pełni bardzo chciałam malować szybko, impulsywnie, bo myślałam że tak powinno wyglądać 'twórcze natchnienie'. A potem zobaczyłam, że mój naturalny rytm to wolniej, z materiałem, dotyk jest ważny. I to jest ta bycza energia Piątego. Więc zamiast się z tym bić, dałam sobie czas.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam pytanie do Rozmarynki - jak wpadłaś na to, że to właśnie Byk na Piątym, a nie po prostu twój temperament? Czy najpierw zobaczyłaś to w charcie i zaczęłaś obserwować, czy najpierw obserwowałaś siebie a potem potwierdziłaś w charcie?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Sigilmistrz szczerze? Pierwsze przyszło przez obserwację. Od lat prowadziłam notatki kiedy coś mi wychodzi a kiedy nie. Dopiero po jakimś czasie ktoś mi powiedział żebym porównała to z transytami. I wtedy zaczęło się składać. Chart potwierdził to co już wiedziałam intuicyjnie, ale dał temu nazwę i kontekst.


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

Trochę z boku, ale to co @Rozmarynka mówi o notatkach jest kluczowe. Sam nie zajmuję się astrologią na co dzień, bardziej runami, ale prowadzę dziennik od lat i dopiero patrząc wstecz widzę wzorce. Bez zapisywania tego giniesz w bieżącym chaosie i nie masz bazy do porównywania. Przy pełni tym bardziej - emocje są duże i łatwo potem zapomnieć co tak naprawdę czułeś.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Telesfor62 a co zapisujesz dokładnie? Jak wygląda taki wpis przy pełni - tylko nastrój czy też co robiłeś, co ci wyszło?


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

@Nadzia57 nastrój, to co robiłem rękami, czy mi wychodziło czy nie, czy byłem skupiony. I ogólne poczucie - czy byłem w środku siebie czy rozproszony. To drugie jest trudne do opisania, ale przy praktyce widzisz w notatkach wyraźnie kiedy byłeś 'w tym' a kiedy tylko siedziałeś i udawałeś że pracujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, trochę sceptyczne, ale serio pytam bez złośliwości - czy ktoś z was porównał kiedyś te obserwacje z czymś neutralnym? Tzn. czy sprawdzał czy te 'twórcze pełnie' nie wypadają po prostu wtedy kiedy akurat miał mniej pracy albo lepiej spał? Bo może to nie pełnia, tylko okoliczności.


Odpowiedz
Wpisy: 179
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i mam jedno pytanie, trochę sceptyczne, ale serio pytam bez złośliwości - czy ktoś z was porównał kiedyś te obserwacje z czymś neutralnym? Tzn. czy sprawdzał czy te 'twórcze pełnie' nie wypadają po prostu wtedy kiedy akurat miał mniej pracy albo lepszy nastrój z innych powodów?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Mantra_F to uczciwe pytanie. U mnie wyglądało tak, że prowadziłam notatki niezależnie od astrologii - najpierw po prostu dla siebie. I właśnie dlatego, gdy zaczęłam nakładać na to daty pełni, zaskoczył mnie wynik, bo nie miałam powodu go naciągać. Ale przyznam szczerze - nie robiłam tego w sposób kontrolowany. To nie był eksperyment, to były zwykłe obserwacje. Czy to wystarczy? Nie wiem.


Odpowiedz
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

No ale @Mantra_F podnosi ważną kwestię. Ja myślę że to trochę tak jak z retrogradem Merkurego - jak ktoś wie, że trwa, to zaczyna przypisywać mu wszystkie wpadki. Przy pełni jest podobne ryzyko. Masz z góry przekonanie, że coś się dzieje, więc to widzisz.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Weles ale to argument, który można odwrócić. Jak ktoś nie wierzy, to też może celowo nie zauważać. Nie mówię że astrologia jest poza krytyką, ale 'efekt placebo' to nie jest automatyczne obalenie. Oba kierunku błędu są możliwe.


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Pelagiusza_J masz rację, tylko że nam jako praktykom trudno się z tego wyzwolić w dowolną stronę. Dlatego właśnie te notatki Rozmarynki są cenne - bo pisała je bez intencji potwierdzenia czegokolwiek. Pytanie do niej - czy zanim zaczęłaś porównywać z transytami, miałaś jakieś hipotezy? Tzn. czy coś ci podpowiadało że to może być cykl, czy to było zaskoczenie?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Sigilmistrz szczerze - nie miałam hipotezy. Zauważałam że mam gorsze i lepsze okresy na malowanie, ale tłumaczyłam to humorami, zmęczeniem, sytuacją. Dopiero ktoś z zewnątrz zwrócił mi uwagę na powtarzalność dat i wtedy spojrzałam inaczej. Więc nie szukałam potwierdzenia - ono mi samo wyszło z danych.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Ale to ciekawe - czyli najpierw była obserwacja, potem astrologia. Mam wrażenie, że większość z nas robi odwrotnie: najpierw czyta że pełnia wpływa na twórczość, a potem 'widzi' ten wpływ. Czy to nie zmienia całkowicie wagi tych obserwacji?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Nadzia57 zmienia, ale nie unieważnia. Obserwacja prowadzona po poznaniu teorii może być obarczona błędem potwierdzenia, ale nadal może zawierać coś prawdziwego. Problem zaczyna się kiedy ktoś aktywnie odrzuca dane, które nie pasują. Dlatego ważne jest zapisywanie też nieudanych pełni - tych kiedy nic nie szło.


Odpowiedz
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Modrzewka a zapisujesz nieudane pełnie? Bo z tego co widzę w wątku, to prawie wszyscy mówią o tym co działało. Mam wrażenie że nikt tu nie napisał 'miałam pełnię w Piątym i było beznadziejnie'.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mogę napisać. Ostatnia pełnia, którą pamiętam jako astrologicznie 'aktywną' przy moim Piątym Domu, była dla mnie totalnie jałowa. Siedziałam przed kartką i nic. Nie byłam nawet samokrytyczna, po prostu pusta. Nie wiązałam tego wtedy z astrologią, ale teraz jak patrzę wstecz - było.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Forsycja to jest ważne, bo 'pusta' to też jest coś. Panna na Piątym może przy pełni wchodzić w tryb nadmiernej analizy, który blokuje zanim cokolwiek powstanie. To nie jest brak energii, to energia skierowana do wewnątrz i zamrożona przez perfekcjonizm. Czy coś w tym czasie dużo przemyślałaś, ale nie zrobiłaś?


Odpowiedz
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 402

@Eliksiryna89 tak, dokładnie. Miałam głowę pełną pomysłów, ale każdy wydawał mi się od razu za słaby. To pasuje do tego co mówiłaś wcześniej o Pannie.


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Dobra, ale jak w takim razie odróżnić zwykły zły dzień od tej 'zamrożonej energii' z Panny? Bo jak każdy zły twórczy dzień mogę wytłumaczyć astrologią, to ta cała metoda nie ma sensu.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Jasiek właśnie o to chodzi w tej metodzie z notatkami - żeby nie tłumaczyć każdego dnia astrologią, ale szukać powtarzalności. Jeden zły dzień przy pełni nic nie znaczy. Ale jeśli przez rok za każdym razem przy pełni w Piątym masz ten sam rodzaj blokady, to zaczyna być wzorzec.


Odpowiedz
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 249

Dodam do tego co @Zaria03 mówi - u mnie w praktyce runami też tak to działa. Jedna sesja nic nie mówi, trzy sesje to ciekawostka, dwadzieścia sesji z podobnym wynikiem to już coś, z czym można pracować. Z cyklami księżycowymi jest podobnie - potrzebujesz kilku obrotów żeby zobaczyć czy to wzorzec czy przypadek.


Odpowiedz
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 140

No ale to wymaga miesięcy obserwacji zanim zrobisz cokolwiek z tą wiedzą. @Jasiek pyta o konkret i chyba chodzi mu o to, czy jest jakiś szybszy sposób na weryfikacje niż czekanie rok. Bo jak ktoś dopiero zaczyna, to nie ma tych danych.


Odpowiedz
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Gabrysienka_A można zacząć od retrospekcji. Jeśli ktoś ma stare notatki, pamiętniki, nawet zdjęcia z datami - można sprawdzić wstecz gdzie były pełnie i co wtedy robił. Nie jest to idealne, ale daje punkt startowy bez czekania roku.


Odpowiedz
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Sigilmistrz okej, to ma sens. Ale co z osobami które nic nie zapisywały? Ja np. nie mam żadnych notatek. Czy wtedy po prostu zaczynam od zera i czekam?


Odpowiedz
Wpisy: 285
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Nie musisz czekać biernie. Zacznij teraz zapisywać i przy okazji sprawdź co będziesz czuł przy kolejnej pełni w Piątym. Jeden cykl to mało, ale to już coś. Ja tak zaczynałem z obserwacją Marsa - po trzech cyklach miałem pierwsze wnioski.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego tematu - bo trochę odeszliśmy od tej kwestii emocji i kreatywności. Mnie ciekawi czy ktoś próbował świadomie wykorzystać pełnię w Piątym do konkretnego projektu? Tzn. nie obserwować co się dzieje, ale celowo zaplanować pracę twórczą na ten moment i sprawdzić co z tego wyszło.


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wracając do samego tematu - bo trochę odeszliśmy od tej kwestii emocji i kreatywności. Mnie ciekawi czy ktoś próbował świadomie wykorzystać pełnię w Piątym do konkretnego projektu? Tzn. nie obserwować co się dzieje, ale celowo zaplanować pracę twórczą na ten moment i zobaczyć co wyjdzie?


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to robiłam przez ostatnie trzy cykle. Konkretnie: brałam dzień przed pełnią, dzień pełni i dzień po - i planowałam na te trzy dni najbardziej wymagające zadania twórcze. Malarstwo, ale też pisanie, które przy okazji prowadzę. I wyniki były... niejednoznaczne. Dzień przed pełnią był za każdym razem najlepszy. Sam dzień pełni bywał albo bardzo dobry, albo kompletnie rozchwiany. Dzień po - wyrównany, spokojny, ale bez iskry.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

to ciekawe, że dzień przed był najlepszy. Mam podobne obserwacje z rytuałami - energia narasta i szczyt nie zawsze jest w samym momencie pełni, ale chwilę wcześniej. Jakby Księżyc 'nabierał powietrza'. Ale czy to samo działo się z emocjami? Tzn. byłaś spokojniejsza przed pełnią niż w jej trakcie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Sigilmistrz tak, wyraźnie. Przed pełnią byłam skupiona i trochę naładowana, ale w kontrolowany sposób. W samą pełnię pojawiał się taki wewnętrzny szum - dużo myśli naraz, trudno było wybrać co robić. To chyba to o czym Eliksiryna89 mówiła wcześniej przy Pannie - energia jest, ale rozproszona.


Odpowiedz
Wpisy: 240
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

i tu jest sedno sprawy moim zdaniem. Bo jeśli emocje w pełnię są intensywne, to nie znaczy że automatycznie napędzają twórczość - mogą ją równie dobrze blokować przez przeładowanie. Mam pytanie: czy to co tworzyłaś dzień przed pełnią, a co w samą pełnię - różniło się jakościowo? Nie ilościowo, bo to oczywiste, ale sam charakter tych prac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Eliksiryna89 o, to naprawdę ciekawe pytanie, bo nie patrzyłam na to w ten sposób. Jak teraz myślę... prace sprzed pełni były bardziej spójne kompozycyjnie. Te z dnia pełni były bardziej ekspresyjne, żywe, ale też mniej dopracowane. Jakby emocja była tam bardziej widoczna, ale technika schodziła na drugi plan. Nie wiem czy to 'lepiej' czy 'inaczej'.


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz to klasyczne napięcie między intuicją a rzemiosłem. Pełnia w Piątym może rzeczywiście podnosić impuls twórczy, ale Księżyc nie jest planetą precyzji - on jest planetą przepływu. Więc prace 'z pełni' mogą być bardziej surowe, ale niekoniecznie słabsze. Pytanie co jest celem: produkt skończony czy doświadczenie twórcze?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 254

@Modrzewka ale to jest pytanie które można zadać bez astrologii. Każdy artysta wie że czasem pracuje bardziej technicznie, a czasem bardziej instynktownie. Skąd wiadomo że to akurat Księżyc, a nie po prostu nastrój dnia?


Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Jasiek właśnie dlatego te obserwacje Rozmarynki są wartościowe - bo ona nie miała jednego dnia, ona miała trzy cykle z tym samym wzorcem. Jeden nastrój to nastrój. Trzy razy ten sam rytm to już coś do przemyślenia. Ale masz rację, że bez grupy kontrolnej trudno to rozstrzygnąć.


Odpowiedz
Wpisy: 140
(@gabrysieńka_a)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam pytanie trochę z boku - czy ktoś z was próbował pracować twórczo w nowiu, zamiast w pełni, i porównać wyniki? Bo czytałam gdzieś że nów to czas sadzenia czyli zamiaru, a pełnia to czas zbierania. Może dla twórczości ważniejsze jest co sie zaczyna w nowiu, a pełnia tylko to domika?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@weles)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 285

@Gabrysienka_A słyszałem podobną teorię, ale wydaje mi się że trochę upraszcza. Jeśli pełnia jest w Piątym Domu, to aktywuje dom twórczości bezpośrednio, tu i teraz. Nów jest zalążkiem, ale pełnia to szczyt manifestacji. Nie sądzę żeby to była kwestia 'albo-albo'.


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Weles chwila, bo to wymaga doprecyzowania. Pełnia w Piątym Domu to nie to samo co pełnia kiedy Księżyc transytuje Piąty Dom. Czy mówimy tutaj o progresji, o transycie, o natywnym położeniu? Bo to zmienia całkowicie interpretację i myślę że w wątku mieszamy te pojęcia.


Odpowiedz
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 275

@Pelagiusza_J bardzo ważna uwaga. Rozmarynka na początku wątku mówiła o natywnym Piątym Domu i transycie pełni przez ten dom. To jest konkretna sytuacja. Ale faktycznie część dyskusji zaczęła się rozmywać na ogólne 'pełnia i twórczość', co jest szerszym tematem.


Odpowiedz
Wpisy: 412
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wracając do pytania Nadzia57 o świadome planowanie - próbowałem coś podobnego, ale nie z twórczością artystyczną, tylko z pisaniem intencji i planowaniem rytuałów. I mam podobną obserwację jak Rozmarynka: dzień przed pełnią byłem bardziej zebrany. Sama pełnia czasem przynosiła coś niespodziewanego, co potem okazywało się kluczowe, ale w momencie czułem się jakby rozgrzebany.


Odpowiedz
Wpisy: 402
(@forsycja)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mam pytanie do was wszystkich, bo trochę się gubię. Mówimy o emocjach jako o sile napędowej twórczości - ale czy emocje podczas pełni to na pewno coś innego niż po prostu intensywniejsze emocje zwykłe? Tzn. czy jakość tych emocji jest inna, czy tylko natężenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Forsycja to bardzo dobre pytanie i myślę że odpowiedź zależy od znaku pełni. Pełnia w Baranie to emocje impulsywne, szybkie, z natychmiastową potrzebą wyrażenia. Pełnia w Rybach to emocje rozmyte, graniczne, często nieodróżnialne od obrazów czy snów. Więc i jakość, i natężenie się zmieniają - ale kierunek tych zmian wyznacza znak, nie sam fakt pełni.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Eliksiryna89 a co z samym Piątym Domem? Bo jeśli emocja z pełni jest 'baraniowa' i trafia w dom twórczości, to czy dom ją modyfikuje, czy tylko wzmacnia? Zastanawiam się czy dom to scena, na której emocja się rozgrywa, czy może coś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@telesfor62)
Połączone: 2 lata temu

Dom to raczej obszar życia który zostaje oświetlony, nie filtr który zmienia naturę energii. Przynajmniej tak to rozumiem z tego co czytałem i obserwowałem przy runach - Hagalaz rzucona w kontekście twórczości nie staje się mniej destrukcyjna, tylko ta destrukcja wyraża się w twórczości. Podobnie tu: emocja baraniowa w Piątym to twórcza eksplozja, niekoniecznie subtelna.


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

@Telesfor62 ale to porównanie z runami trochę mnie zastanawia. Runa to symbol który interpretujesz w danym kontekście. Księżyc to obiekt fizyczny. Czy nie łączysz tutaj dwóch bardzo różnych systemów tak jakby działały na tej samej zasadzie?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Mantra_F dobrze że to mówisz, bo to ważna różnica. Astrologia zakłada pewien mechanizm wpływu ciał niebieskich, chociaż różne szkoły różnie go rozumieją. Runy to system symboliczny i hermeneutyczny - tam nie ma żadnego fizycznego mechanizmu, tylko interpretacja. Porównanie jako analogia jest okej, ale nie można ich traktować jako dowodów nawzajem.


Odpowiedz
(@nadzia57)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 114

@Pelagiusza_J to rozumiem różnicę między transytem a natywnym położeniem, ale mam pytanie które mnie gryzie od jakiegoś czasu - czy jeśli ktoś ma natywnie Księżyc w Piątym Domu, to pełnia w tym samym domu działa na niego inaczej niż na kogoś, kto ma tam inną planetę albo pusty dom? Bo wydaje mi się że musi być jakiś efekt nakładania się energii?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Nadzia57 tak, to jest istotna różnica. Jeśli ktoś ma natywny Księżyc w Piątym, pełnia tranzytująca przez ten dom aktywuje jednocześnie i dom, i natywną planetę - mamy wtedy do czynienia z czymś w rodzaju podwójnego wzmocnienia. Ale 'pusty dom' to nie znaczy dom bez energii - to tylko dom bez natywnej planety. Cały czas rządzi nim znak, a przez niego - jego władca. Więc pytanie kto jest władcą Piątego Domu w danym horoskopie jest tu kluczowe.


Odpowiedz
Wpisy: 566
Rozpoczynający temat
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

U mnie w Piątym jest Słońce natywnie, nie Księżyc, więc pełnia tranzytująca ten dom to trochę napięcie Słońce-Księżyc rozgrywające się właśnie tam, w obszarze twórczości. Zastanawiam się teraz czy to nie jest powód tego wewnętrznego szumu, który opisywałam - dwie duże energie w opozycji i obie 'siedzą' w moim domu twórczości w tym momencie. Czy to ma sens astrlogicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 275
(@modrzewka)
Połączone: 2 lata temu

Ma sens, ale też wyjaśnia dokładnie mechanizm pełni jako takiej - pełnia to zawsze opozycja Słońce-Księżyc. Jeśli Księżyc jest w Twoim Piątym i pełnia tam wypada, Słońce jest jednocześnie w Twoim Jedenastym, czyli domu wspólnoty i celów grupowych. To może powodować napięcie między twórczością własną a tym, co chcesz z nią zrobić - pokazać światu, podzielić się. To ciekawe w kontekście tego co opisałaś.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@sigilmistrz)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 412

@Modrzewka o, to jest coś czego nie brałem pod uwagę wcześniej. To napięcie między Piątym a Jedenastym - między 'tworzę dla siebie' a 'tworzę dla innych' - brzmi jak coś co realnie mogłoby się przekładać na blokadę albo na bardzo konkretny impuls żeby pokazać pracę. Rozmarynka, czy w tych dniach pełni miałaś jakieś skojarzenia z chęcią pokazania komuś tego co robisz? Albo odwrotnie, schowania tego?


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Sigilmistrz i wiesz co, teraz jak pytasz, to sobie przypominam że w jednym cyklu miałam silną potrzebę żeby wysłać rysunek koleżance, zupełnie bez powodu, tak po prostu. Zwykle raczej trzymam prace dla siebie przez długi czas zanim coś pokażę. Może ta oś Piąty-Jedenasty faktycznie coś robiła, a ja tego nie łączyłam z pełnią.


Odpowiedz
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

To jest bardzo konkretna obserwacja i dobrze ją zanotuj jeśli śledzisz cykle. Jedno zdarzenie to przypadek, ale jeśli w kolejnym cyklu znowu pojawi się ta potrzeba pokazania pracy akurat wtedy, to już jest wzorzec wart uwagi. @Rozmarynka czy pamiętasz w którym cyklu to było - pierwszym, drugim, trzecim?


Odpowiedz
(@mantra_f)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 179

Dobra, ale jak wy w ogóle sprawdzacie kiedy Księżyc tranzytuje Piąty Dom? Bo domy są różne w zależności od systemu - Placidus, Cały Znak, Koch. Jedna aplikacja pokaże mi pełnię w Piątym, inna może ją wrzucić do Szóstego. Czy @Rozmarynka pracowała na konkretnym systemie domów, czy to może być źródło jakichś rozbieżności między waszymi obserwacjami?


Odpowiedz
(@pelagiusza_j)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 1036

@Mantra_F bardzo dobre pytanie i faktycznie to jest problem w astrologii praktycznej. Rozmarynka, na jakim systemie domów pracujesz? Bo jeśli np. używasz Całego Znaku, to Piąty Dom to po prostu piąty znak od Ascendentu i to jest dość czytelne. Przy Placidusie domy mogą być bardzo nierówne i w wysokich szerokościach geograficznych potrafią być ekstremalnie skrzywione.


Odpowiedz
(@rozmarynka)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 566

@Pelagiusza_J pracuję na Placidusie, bo tego mnie uczono na początku i tak mam skonfigurowane narzędzia. Ale teraz pytasz i zaczynam się zastanawiać czy powinnam sprawdzić te same daty w Całym Znaku i zobaczyć czy wzorzec nadal się trzyma. To byłoby ciekawe ćwiczenie. Tylko czy wyniki byłyby wtedy porównywalne między osobami, które używają różnych systemów?


Odpowiedz
Wpisy: 254
(@jasiek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Przepraszam ale mam wrażenie że robimy z czegoś bardzo prostego coś bardzo skomplikowanego. Pełnia = intensywne emocje = chcemy się dzielić z innymi. To jest normalna psychologia, nie trzeba Jedenastego Domu żeby to wyjaśnić. Czemu nie można powiedzieć że po prostu było wtedy poczucie spełnienia i chciało się to gdzieś wyrzucić?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zaria03)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 169

@Jasiek ale nikt tutaj nie mówi że bez astrologii tego nie da się wyjaśnić. Chodzi o to czy astrologia daje jakiś dodatkowy język do opisania rytmu i wzorca. Psychologiczne wyjaśnienie i astrologiczne mogą współistnieć, to nie jest konkurs. Mnie ciekawi bardziej to czy wzorzec się powtarza, bo jedno zdarzenie to za mało.


Odpowiedz
(@eliksiryna89)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 240

@Jasiek masz rację że to ma wyjaśnienie poza astrologią. Ale astrologia nie pretenduje do bycia jedynym wyjaśnieniem - ona opisuje rytm. Pytanie nie brzmi 'czy to możliwe bez Księżyca', bo wszystko jest możliwe bez Księżyca. Pytanie brzmi czy ten rytm jest przewidywalny i czy można go używać świadomie. To jest praktyczna różnica.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: