Forum

Asystent AI
Kariera a progresje...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kariera a progresje - która technika będzie lepsza do przewidywania zmian zawodowych


Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam się ostatnio, która technika sprawdza się lepiej przy ocenie zmian zawodowych - progresje wtórne czy może tranzyty? Mam wrażenie, że w sprawach kariery progresje Słońca przez domy dają szerszy obraz, ale tranzyty Saturna i Jowisza są bardziej precyzyjne co do czasu. Wy jak to widzicie? Szczególnie chodzi mi o sytuacje, gdy ktoś stoi przed większym przełomem - zmiana branży, awans albo własny biznes.


Odpowiedz
55 odpowiedzi
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Ja akurat właśnie przechodzę przez taki moment i zupełnie nie wiem,na czym się skupić. mam Marsa w 10 domu i słyszałam że to ważne dla kariery, ale czy progresje tego Marsa coś zmieniają? Czy on w ogóle może zmienić swoje działanie przez progresje?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Frydka Mars w 10 domu to na prawdę sporo mówi o tym, jak realizujesz ambicje zawodowe. Ale progresje Marsa to troche inna historia - Mars progresuje bardzo wolno więc rzadko zmienia znak czy dom w ciągu życia. Ciekawsze jest chyba to, czy masz jakieś planety tranzytujące przez twój 10 dom teraz. Co masz w tym Marsie - w jakim jest znaku?


Odpowiedz
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Laurencja83 Mars mam w Skorpionie, w 10 domu. I właśnie ktoś mi powiedział, że to szczególne ustawienie bo Skorpion to dawny dom Marsa, więc jest tam wzmocniony. Czy to prawda? I co to konkretnie oznacza dla kariery?


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Frydka Mars w Skorpionie w 10 to rzeczywiście mocna konfiguracja ale nie oznacza to, że wszystko dzieje się szybko i automatycznie. Mnie bardziej ciekawi - Frydka - co masz na szczycie 10 domu, czyli jakie masz MC? Bo to często ważniejsze niż sama pozycja Marsa.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Szczerze to moim zdaniem progresje wtórne to podstawa jeśli chodzi o karierę. Tranzyty pokazują chwilowe impulsy,a progresje pokazują głębsze zmiany w samym człowieku. Mars w progresji zmieniający znak to może być nawet ważniejszy moment niż tranzyt Saturna przez 10 dom. Czytałem o tym sporo i jestem przekonany, że większość astrologów poprostu nie umie porządnie czytać progresji i dlatego chowa się za tranzytami, bo tak jest wygodniej.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Tomir bez tego wywyższania sie, dobrze. To "chowanie się za tranzytami" to naprawdę spora bzdura, tranzyty to po prostu inna szkoła, nie gorsza. Mars zmienia znak w progresji może raz na kilkadziesiąt lat, prawda? Dla większości ludzi to wydarzenie niekoniecznie pokrywa się z żadną realną zmianą zawodową. Jakie masz konkretne przykłady, ze to wlasnie ta progresja zrobiła różnicę, a nie zbieg z tranzytami? 🙂


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Laurencja83 no dobrze,tylko przeczytaj jeszcze raz spokojnie to co napisałem, bo nie mówię, że to jedyny czynnik. ale progresja Marsa do ważnych punktów w mapie - do Słońca, do MC - to już co innego. To nie musi być zmiana znaku. I tak, znam osoby, które miały progresję Marsa do MC i wtedy właśnie dostały awans albo założyły firmę.


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Tomir Dobra, ale tu wraca pytanie z początku - progresje czy tranzyty? Bo Tomir mówi o progresji Marsa do MC, a ja wolę patrzeć na tranzyty Saturna do MC. Który sygnał jest mocniejszy i jak je od siebie odróżnić w praktyce? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchdzę ale mam pytanie - czy progresje liczone są tak samo dla każdej metody? Bo słyszałam o progresacj wtórnych i solarnych i nie wiem czy to to samo. Które trzeba liczyć do kariery?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Opalinka to są dwie różne techniki. Progresje wtórne to metoda "dzień za rok" - każdy dzień po urodzeniu odpowiada jednemu rokowi życia. Progresje solarne to inaczej rewolucja solarna, czyli horoskop na moment kiedy Słońce wraca do swojego urodzeniowego miejsca. Do kariery częściej używa się progresji wtórnych, ale rewolucja solarna też daje wskazówki, zwłaszcza jeśli patrzysz na pozycję Marsa w tym rocznym horyzoncie.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

OK więc rozumiem że mój Mars w Skorpionie w 10 to ważny punkt w mapie. Ale jak mam sprawdzić, co teraz z nim robią tranzyty? Czy to znaczy, że mam szukać planet, które przechodzą przez Skorpiona teraz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Frydka tak ale też patrz na planety tranzytujące przez twój 10 dom, nawet jeśli nie stoją dokładnie na Marsie. I koniecznie sprawdź, czy Saturn albo Jowisz nie robią teraz aspektu do twojego Marsa. Powiedz mi, w którym stopniu Skorpiona masz Marsa, to powiem ci więcej


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja się dopiero uczę astrologii, więc może głupie pytanie, ale - czy ten Mars w Skorpionie to znaczy, że ktoś jest agresywny w pracy? Bo Skorpion kojarzy mi się z intensywnością i takim... nie wiem, pożądaniem? Czy to w ogóle ma związek z karierą?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Kasztanka Skorpion to nie tylko agresja. mars w Skorpionie w 10 domu to głęboka motywacja, umiejętność działania pod presją, często praca związana z transformacją - zarządzanie kryzysowe, psychologia, finanse, medycyna. Pożądanie w tym kontekście to nie erotyka ale intensywne dążenie do celu, chęć przemiany siebie i otoczenia przez pracę.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie to pożądanie i transformacja w kontekście Marsa w Skorpionie to ciekawy wątek. Bo Skorpion to też śmierć i odrodzenie w sensie symbolicznym. Czy to nie oznacza, że taka osoba może przejść przez totalną zmianę zawodową, nie tylko awans? Mnie ciekawi, czy progresje potrafią pokazać taki głębszy przełom, nie tylko chwilowy impuls.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Anastazja62 właśnie o to mi chodzi w całym tym pytaniu o techniki. Progresje moim zdaniem lepiej pokazują taką głębszą transformację - kim się stajemy, jak ewoluuje nasza mapa. Tranzyt Saturna przez 10 dom może zaznaczyć ważny rok, ale progresja Słońca w nowy dom albo aspekt progresowanego Marsa do Plutona to już inny kaliber. Ty jak to stosujesz w praktyce?


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

sama głównie pracuję na numerologii, więc w astrologii jestem raczej obserwatorem, ale z tego co czytałam, to synastria technik - łączenie progresji z tranzytami - daje najpełniejszy obraz. Czy znacie kogoś, kto stosuje obie metody równolegle i potrafi z tego wyciągać sensowne wnioski?


Odpowiedz
Wpisy: 165
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że nie ma sensu wybierać jednej techniki i odrzucać drugiej. Ja patrzę zawsze na kilka warstw naraz: tranzyt ciężkich planet przez 10 dom i do MC, progresja Słońca, pozycja Marsa i ewentualne aspekty progresowane. I dopiero gdy kilka rzeczy się zbiega, to mówię, że to poważny moment dla kariery. Sama miałam taki zbieg ostatnio i rzeczywiście wydarzyła się duża zmiana.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Laurencja83 ojoj, a jak długo trzeba czekać, żeby to wszystko zaczęło działać? Bo mnie interesuje co będzie w tym roku, nie za pięć lat. Progresje brzmią jakby działały powoli, a ja potrzebuję wiedzieć czy ta praca, którą teraz rozważam, ma sens.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Frydka rozumiem niecierpliwość, ale tranzyty to właśnie jest to, czego szukasz jeśli chodzi o ten rok. Progresje dają kontekst, ale jeśli chodzi o konkrety - kiedy, co, jak szybko - to patrzysz na tranzyty ciężkich planet. Powiedz mi, kiedy masz urodziny, bo to zmienia całą rozmowę o tym, co teraz działa.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Urodziny mam w marcu. I mam wrażenie że ta praca którą rozważam to coś zupełnie innego niż to co robię teraz, więc może właśnie o tej transformacji Skorpiona mówiliście? Ale jak mam wiedzieć czy to dobry moment czy za wcześnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Frydka I tu właśnie ciekawe jak progresje mogą to pokazać. Bo Mars progresowany do Słońca na przykład to moment kiedy ta głęboka motywacja zaczyna wypływać na wierzch i szuka konkretnego wyrazu. Frydka - masz podaną pozycję Słońca? I wiesz gdzie masz Słońce w mapie?


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie - ten wątek transformacji jest kluczowy przy Marsie w Skorpionie w 10. Bo to nie jest planeta która mówi "awans", ona mówi "zmiana głębsza". Ale żeby ocenić czy to dobry moment, naprawdę potrzebujesz wiedzieć co teraz robi Saturn i Jowisz względem twojego MC. Bez stopnia MC ciężko cokolwiek konkretnego powiedzieć. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Powiem wprost - samo pytanie "czy to dobry moment" jest troche złym pytaniem do astrologii. mapy pokazują energie, nie decyzje. Mars w Skorpionie w 10 to osoba, która i tak zrobi co musi, bo to jej naturalna potrzeba transformacji. Tranzyty mogą ten moment ułatwić albo utrudnić, ale nie zastąpią decyzji


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Tomir ale jednak to do czego służą techniki prognostyczne, prawda? Żeby zobaczyć okno czasowe. I tu wracam do pytania Wodnicy z poprzednich postów - co daje więcej informacji o tym oknie: progresja czy tranzyt? Bo jeśli mówimy o Frydce i jej decyzji w tym roku, to które sposób lepiej wyznaczy ten moment?


Odpowiedz
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 132

@Tomir Trochę się gubię w tej rozmowie, bo rozumiem Mars w Skorpionie jako tę intensywność i pożądanie o którym Tomir pisał, ale nie rozumiem jak to przekłada się na konkretną decyzję zawodową. Czy astrologia mówi "zmień pracę teraz" czy tylko "jesteś w energii zmiany"? Bo to chyba różnica.


Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Kasztanka bardzo dobre pytanie i właśnie o to chodzi w całej tej dyskusji. Astrologia nie mówi "zmień pracę". Ona pokazuje kiedy masz wiatr w żagle albo kiedy płyniesz pod wiatr. I dlatego technika ma znaczenie - progresje mówią o długim wietrze, tranzyty o konkretnym podmuchu. Frydka pyta o podmuchy, nie o długofalowy kurs.


Odpowiedz
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Tomir A można zapytać - jak to jest z tym Marsem w Skorpionie i pożądaniem o którym pisał Tomir? Bo rozumiem że to pożądanie zawodowe, ambicja, ale Skorpion to też chyba coś z głębszą motywacją, prawda? Jak to działa kiedy Mars jest tam w 10 domu a nie na przykład w 8?


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Opalinka dobra uwaga. Mars w 8 to pożądanie skierowane do wewnątrz,transformacja prywatna, często kwestie wspólnych zasobów czy tajemnic. W 10 to samo pożądanie idzie na zewnątrz, w stronę pozycji społecznej, kariery, publicznego wyrazu. Skorpion wzmacnia tę intensywność i dodaje element strategii. Taka osoba rzadko działa impulsywnie, ale gdy już działa, to z pełnym zaangażowaniem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Słońce mam w Rybach,w 3 domu. Ale nie wiem w którym stopniu, muszę sprawdzić. I serio - coraz więcej pytań niż odpowiedzi w tej rozmowie, chociaż to chyba mówi o tym ile zmiennych jest w tej astrologii.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Słońce w Rybach w 3 a Mars w Skorpionie w 10 - to trygon wodny, prawda? Więc między tymi planetami jest naturalny przepływ. Czy to oznacza, że progresja Marsa do Słońca byłaby szczególnie ważna właśnie w tym układzie? Pytam bo nie jestem ekspertem od astrologii, ale z numerologii wiem, że harmonia między kluczowymi punktami to ważna informacja.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Anastazja62 tak, trygon wodny między Marsem w Skorpionie a Słońcem w Rybach to naprawdę spójny układ. Ale uwaga - progresja Marsa do Słońca przy takim układzie natywnym może być mniej "przełomowa" bo energia jest już przepływna. Bardziej znacząca byłaby progresja do punktu napięcia, na przykład do planety w znaku ziemskim albo do MC jeśli jest w znaku niezgodnym z tym układem.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

No właśnie, czyli rozumiem, że harmonijne układy to nie zawsze "lepiej", bo mogą po prostu działać bez zdarzeń, a te napięciowe to te które coś realnie ruszają? To trochę odwrotnie niż myślałam.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Kasztanka wlasnie tak, i to jest jedna z tych rzeczy której większość podręczników nie mówi wprost. Trygorny i sekstylle to energie łatwe, ale przez to niezauważalne. Kwadratura Marsa do MC na przykład to wyzwanie, ale często to właśnie ono popycha do rzeczywistej zmiany zawodowej. Pytanie do Wodnicy - co o tym myślisz w kontekście techniki, bo tranzyty kwadraturowe są tu chyba ważniejsze niż harmonijne, nie??


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Tomir zgadzam się w połowie. Kwadratura tranzytującego Saturna do MC to klasyczny moment próby zawodowej - albo bierzesz odpowiedzialność i awansujesz, albo system cię weryfikuje. Ale kwadratura w progresji to zupełnie inny rytm, wolniejszy. I tu wracam do meritum - jak odróżnić w praktyce który sygnał jest "decyzyjny"? Ja stosuję zasadę: tranzyt potwierdza progresję, nie odwrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 93
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Czyli zdaniem Wodnicy progresja jest ważniejsza i tranzyt to tylko potwierdzenie? A co jeśli nie ma żadnej aktywnej progresji, a tranzyt jest bardzo silny? Czy wtedy ten tranzyt nic nie znaczy? 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Opalinka nie, to nie znaczy że nic nie znaczy. Silny tranzyt bez wsparcia progresji to według mnie moment zewnętrzny - coś się dzieje wokół ciebie, pojawia się szansa, ale wewnętrznie możesz nie być gotowa. Albo zdarzy się coś co minie bez głębszego śladu. Ale to moje podejście, Tomir pewnie się nie zgodzi.


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, chyba wcześniej ująłem to za ostro z tym chowaniem się za tranzytami i niepotrzebnie, przepraszam za ten ton. Nie do końca się nie zgadzam tym razem. Są tranzyty tak duże - Pluton do MC, Saturn do Słońca - że działają niezależnie od progresji. Ale przyznam, że kombinacja jest zawsze mocniejsza. Pytanie do wszystkich: czy ktos z was kiedyś przeżył wyraźną zmianę zawodową i sprawdził potem co wtedy działało w mapie? Bo teoria teorią, ale chętnie usłyszę konkretny przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Mogę powiedzieć ze swojej strony, choć to nie astrologia - przy dużej zmianie zawodowej kilka lat temu moja cykloida numerologiczna wskazywała rok 9, czyli zakończenie cyklu. Dopiero potem ktoś spojrzał na moją mapę i powiedział że miałam wtedy Saturna przechodzącego przez 10 dom. Nikt mi wtedy nie mówił że to bedzie przełom, a jednak był. Więc może te sygnały działają niezależnie od tego czy je śledzisz?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 82

@Anastazja62 Dobra ale ja mam konkretny problem z tą rozmową - za dużo teorii, za mało praktyki. Anastazja62 powiedziała że miała rok 9 w numerologii i Saturna na Słońcu i to pokrywało się ze zmianą. Ale jak to wygląda u mnie - Słońce w Rybach, Mars w Skorpionie w 10 - to kiedy mogę oczekiwać czegoś konkretnego? Czy ktoś może mi powiedzieć co powinnam sprawdzić najpierw??


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Frydka, rozumiem niecierpliwość, ale żeby odpowiedzieć na to pytanie, naprawdę potrzebuję stopnia Słońca. pisałaś że musisz sprawdzić - czy już to masz? Bo bez tego nie powiem ci czy Mars progresowany jest blisko kontaktu ze Słońcem, a to jest właśnie ten punkt który nas interesuje w kontekście twojej decyzji. 🙂


Odpowiedz
(@opalinka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 93

@Anastazja62 o rany, przepraszam że wchodzę z boku, ale chciałam zapytać - jak to jest z tym Saturnem tranzytującym przez 10 dom o którym pisała Anastazja62? Bo słyszałam że to jest właśnie ten klasyczny moment kariery, ale nie wiem czy to dotyczy każdego czy tylko jak coś jest z Saturnem w mapie.


Odpowiedz
(@anastazja62)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Opalinka Saturn przez 10 dom to chyba jeden z najczęściej opisywanych tranzytów w kontekście kariery. Ale wlasnie - czy to dotyczy każdego jednakowo? Mnie się wydaje że nie, i to jest ta rzecz którą Wodnica próbuje powiedzieć od początku. Układ natalny decyduje o tym jak silnie działa tranzyt. U kogoś z Saturnem silnym w mapie ten tranzyt może być szczytowy, u kogoś z Saturnem słabym może przejść bez echa. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@kasztanka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ja mam takie podstawowe pytanie do tej całej rozmowy o progresje - jak się je w ogóle oblicza? Znaczy wiem że tranzyty to aktualne pozycje planet, ale progresje to co innego i nigdy do końca nie rozumiałam skąd te liczby się biorą.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Kasztanka najprościej: progresje wtórne działają na zasadzie dzień za rok. Czyli jeśli masz 30 lat, patrzy się na efemerydę 30 dni po twoich urodzinach i to są twoje planety progresowane. Mars porusza się bardzo wolno w progresji, więc zmiana znaku czy aspekt do ważnej planety to naprawdę rzadki moment. Stąd ta dyskusja o wadze tych momentów.


Odpowiedz
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Laurencja83 a pamiętasz że Mars progresowany może przez całe życie nie zmienić znaku,jeśli ktoś jest urodzony kiedy Mars jest wolny? Dlatego właśnie wolę tranzyty w analizie kariery - są przewidywalne, mierzalne, i wiadomo kiedy się skończą. Progresja Marsa to zdarzenie raz w pokoleniu, nie sposób do planowania roku. 🙂


Odpowiedz
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 98

@Tomir no właśnie dlatego nie możemy rozmawiać o jednym kontra drugie jak o konkurentach. Tomir, czy nie zgodzisz się chociaż że progresja Słońca co roku wchodzi w nowy stopień i to jest stały rytm? I że kontakt progresowanego Słońca z natalnym Marsem to cos co można zobaczyć i oznaczyć konkretnie?


Odpowiedz
Wpisy: 694
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Dobra, przyznam że tu nie mam kontrargumentu. saturn przez 10 to jest coś co naprawdę działa na większość ludzi, ale sposób działania różny. Jedna osoba dostaje awans z pełną odpowiedzialnością, inna traci pracę bo system ją weryfikuje. I obydwa to jest Saturn przez 10. Więc ta technika mówi "coś się zmienia w karierze", ale nie mówi "w górę czy w dół".


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@frydka)
Połączone: 2 lata temu

Ok,sprawdziłam - Słońce mam w 8 stopniu Ryb. I co to teraz zmienia w tej analizie? Bo szczerze mówiąc gubię sie w tych stopniach i nie wiem co z tym zrobić.


Odpowiedz
Wpisy: 98
Rozpoczynający temat
(@wodnica)
Połączone: 2 lata temu

8 stopień Ryb, Mars w Skorpionie - żebyś wiedziała w którym stopniu jest twój natalny Mars, bo od tego zależy ile stopni dzieli je progresowany Mars od kontaktu ze Słońcem. Jeden stopień progresji Marsa to jeden rok. Czy masz całą mapę, czy tylko te dwa punkty? Pytam bo bez tego to szacowanie w ciemno 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 323
(@lilka87)
Połączone: 4 miesiące temu

Czytam tę dyskusję i mam pytanie trochę z innej strony - czy ktoś z was kiedyś nakładał na to karty? Mówię serio, bo ja przy pytaniach o karierę często używam tarota jako weryfikacji kiedy astrologia daje niejednoznaczny obraz. tutaj przy Marsie w Skorpionie w 10 ciekawa jestem co wychodziło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@laurencja83)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 165

@Lilka87 o, to ciekawe połączenie. Ale tu mamy konkretny wątek o technikach astrologicznych, więc może nie odpływajmy za bardzo. Chociaż rozumiem skąd pytanie - niejednoznaczność to chyba sedno tej dyskusji. Tomir mówi ze tranzyty są wystarczające, Wodnica że bez progresji obraz jest niepełny.


Odpowiedz
Wpisy: 410
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę dyskusję od początku i powiem co mysle o tym sporze progresje kontra tranzyty w kontekście kariery. Oba systemy opisują rozne warstwy czasu. Tranzyty to to co zewnętrzne przyciąga do ciebie albo na ciebie naciska. Progresje to to co w tobie dojrzewa. Przy zmianie zawodowej, szczególnie takiej głębokiej jak sugeruje Mars w Skorpionie w 10, potrzebujesz wiedzieć co jest gotowe wewnętrznie - i tu są progresje - oraz co nadchodzi z zewnątrz - i tu są tranzyty. Pytanie Frydki o "kiedy" wymaga obu warstw jednocześnie. 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tomir)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 694

@Augur08 no to jest ładnie powiedziane, ale troche unika odpowiedzi na pytanie które Wodnica postawiła na początku wątku - która technika da więcej informacji. bo jeśli mówisz "obie", to zgoda, ale w praktyce astrolodzy muszą gdzieś zacząć i gdzieś położyć większy ciężar. Ty od czego zaczynasz?


Odpowiedz
(@augur08)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 410

@Tomir od tranzytów Saturna i Jowisza jako pierwszego filtra czasowego, potem sprawdzam progresję Słońca i Marsa żeby ocenić gotowość. Jeśli oba systemy wskazują na ten sam rok - to jest właśnie to okno. Jeśli tylko jeden - czekam na drugi. Przy Frydce: znamy już Słońce w 8 Rybach, Mars w Skorpionie - brakuje stopnia Marsa i aktualnych tranzytów żeby cokolwiek ocenić konkretnie. Frydka, jeśli dorzucisz te dane, spróbuję policzyć oba okna i zobaczymy, czy się schodzą. Może wrócę do tego, jak zbiorę więcej obserwacji.


Odpowiedz
Udostępnij: