Mam Merkurego w czwartym domu i od zawsze czułam, że rozmowy w domu to u mnie jakaś osobna dyscyplina sportu. Każda kolacja rodzinna kończy się tym, że ktoś coś źle zrozumie albo temat schodzi na jakieś stare pretensje. Zastanawiam się, czy to naprawdę może być ta pozycja, czy może po prostu mam trudną rodzinę. Czy ktoś miał podobnie?
@Melisa To całkiem klasyczna manifestacja Merkurego w czwartym. Dom czwarty to dom rodzinny, korzenie, atmosfera w domu - i gdy Merkury tam siedzi, komunikacja w tym obszarze jest bardzo aktywna, ale niekoniecznie łatwa. Pytanie jednak, w jakim znaku masz tego Merkurego i czy ma jakieś aspekty? Bo samo umiejscowienie to tylko część obrazka.
@Celestyna_91 Ojej, ja też mam Merkurego w czwartym! Nigdy o tym nie myślałam w ten sposób, ale faktycznie, u mnie w domu zawsze musiało być wszystko omówione, przedyskutowane, i to najlepiej kilka razy. Mama mówiła, że ze mną to jak ze ścianą, bo jak coś powiem to muszę to uzasadnić w trzech zdaniach minimum. Dziękuję, że poruszyłaś ten temat, naprawdę daje do myślenia!
@Agatka Merkury w Bliźniętach w czwartym domu to faktycznie kombinacja, która może robić z komunikacji domowej coś bardzo intensywnego. Ale chciałam zapytać - czy te trudne rozmowy dotyczą konkretnych tematów, czy to ogólna atmosfera, że po prostu zawsze coś się nie dopowiada albo każde słowo jest interpretowane na kilka sposobów?
@Pelagiusza_J Hej, horoskop opisuje tendencje, nie wyroki. Merkury w czwartym może być też darem - dom pełen rozmów, intelektualnej wymiany, ludzie którzy myślą i analizują. Problem pojawia się kiedy brakuje świadomości tej dynamiki. Ale mam pytanie do uczestniczki wątku - czy rodzina wie w ogóle, że tak to odbierasz?
@Celestyna_91 Ja bym tu dodała że nie zawsze ta trudność jest negatywna. Merkury w czwartym to też dużo myślenia o rodzinie, o domu, nieustanne analizowanie relacji. Czasem sie wydaje że problem jest w komunikaci, a tak naprawde chodzi o to że ta osoba po prostu więcej czuje i analizuje niż inni. Nie sadze żeby horoskop mógł \'napsuć\' rozmowy, ale na pewno wytłumaczy dlaczego tak jest.
@Wikusia66 A czy to nie jest tak, że Merkury w czwartym po prostu sprawia, że człowiek ciągle wraca myślami do domu i rodziny? Tzn. nawet jak wyjedzie, to głowa jest tam. Miałem takie wrażenie czytając o tej pozycji, że ona bardziej dotyczy wewnętrznego monologu o rodzinie niż samych rozmów.
@Pelagiusza_J Przepraszam, że się wtrącę, bo zupełnie nie znam się na tych domach. Ale czy to znaczy, że jak ktoś ma Merkurego w czwartym, to będzie miał trudności w rozmowach z rodziną przez całe życie? Bo to brzmi trochę pesymistycznie, nie?
@Celestyna_91 Mam pytanie trochę z boku - a co z Wenus w ósmym domu? Czytałam, że ta pozycja ma duże znaczenie dla finansów partnera i majątku wspólnego. Czy to może jakoś współdziałać z Merkurym w czwartym? Bo skoro dom czwarty to też dom i majątek rodzinny, to może te dwie pozycje razem coś mówią o rodzinnych finansach?
@Zuzka_P Wenus w ósmym to temat na osobny wątek, ale skoro padło - ta pozycja pokazuje, że pieniądze partnera i wspólny majątek to obszar, gdzie mogą być i głębokie przywiązania, i kryzysy. Ósmy dom to transformacja przez zasoby innych. Natomiast połączenie z Merkurym w czwartym mogłoby rzeczywiście sugerować, że kwestie finansowe są w tej rodzinie dużo omawiane, może nawet za dużo.
@Celestyna_91 A nie jest tak, że Wenus w ósmym utrudnia zarządzanie wspólnym majątkiem dlatego, że ta pozycja przyciąga partnerów, którzy są tajemniczy w kwestiach finansowych? Tzn. że sam partner ukrywa coś o swoich pieniądzach?
@Pelagiusza_J Wracając do Merkurego w czwartym - czy ktoś wie, czy ta pozycja jest trudniejsza dla osób, które miały nieharmonijne domy rodzinne? Bo zastanawiam się, czy Merkury w czwartym mógł wzmocnić jakieś napięcia, które i tak były, czy może je stworzył od podstaw.
@Melisa Właśnie o to chodzi. Ta pozycja sama w sobie nie jest ani dobra, ani zła. Pytanie które bardziej mnie tu ciekawi to czy Melisa wie jak wyglądał Merkury w horoskopie urodzeniowym mamy albo taty? Bo Merkury w czwartym często powtarza wzorzec komunikacyjny z poprzedniego pokolenia.
@Pelagiusza_J Przepraszam, że znowu wtrącę, ale czy możecie mi powiedzieć - skąd w ogóle wiecie, w którym domu macie daną planetę? Bo ja znam tylko swój znak słoneczny i to by było na tyle.
@Agatka A wracając do Wenus w ósmym - bo mnie ten wątek bardziej interesuje. Czy ta pozycja może oznaczać, że ktoś wchodzi w związki właśnie po to, żeby rozwiązać jakiś problem finansowy? Nie złośliwie, ale podświadomie?
@Pelagiusza_J Ciekawe że w tej rozmowie cały czas łączymy Merkurego w czwartym z Wenus w ósmym, ale tak naprawde to dwa zupełnie różne tematy. Merkury w czwartym to jak sie rozmawia w domu, a Wenus w ósmym to co sie dzieje z pieniędzmi partnera. Czy one w ogóle muszą na siebie wpływać?
@Celestyna_91 Mam Wenus w ósmym! Nie wiedziałam, że to coś ważnego, szukałam tylko informacji o Merkurym. Co to dla mnie oznacza w połączeniu? Może dlatego temat pieniędzy z partnerem jest u mnie tak drażliwy?
@Melisa Melisa, to niesamowite, bo ja też mam obie te pozycje! Mówiłam wcześniej o kłótniach o pieniądze partnera i teraz znowu się to potwierdza, że astrologia po prostu wie. Ale czy te dwie pozycje razem to jest coś bardzo trudnego do udźwignięcia?
A czy Wenus w ósmym ułatwia czy utrudnia zarządzanie wspólnym majątkiem? Bo słyszałem różne opinie i nie wiem co jest bliżej prawdy. Raz że to trudna pozycja finansowo, raz że to dobra pozycja do dziedziczenia.
Czytam ten wątek od początku i mam pytanie. Czy jeśli ktoś nigdy nie miał partnera i żyje sam, to Wenus w ósmym w ogóle ma jakieś znaczenie? Czy ta pozycja działa tylko w kontekście związku?
No ale ja w sumie nie wiedziałam, że otwierając temat o Merkurym, trafię też na coś o sobie w tej kwestii finansowej. Wróćmy na chwilę do mojego pierwotnego pytania, bo jeszcze nie wiem co z tym wszystkim zrobić. Skoro mam Merkurego w czwartym i te rozmowy rodzinne zawsze się kończą nieporozumieniami, to czy da się coś z tym świadomie zrobić, czy po prostu taka jestem?
Melisa, rozumiem że chcesz wrócić do Merkurego, ale zanim, mam jedno pytanie do całości. Jeśli masz obie pozycje, Merkurego w czwartym i Wenus w ósmym, to czy te trudne rozmowy domowe są u ciebie akurat o pieniądzach? Bo to by dosłownie spinało oba wątki w jedno.
@Karrot Karrot, no właśnie. Jak tak patrzę wstecz to tak, najgorsze rozmowy z rodziną i z partnerem zawsze jakoś zahaczały o finanse. Albo kto ile zarabia, albo kto za co płaci. Ale nie wiedziałam czy to moje, czy jakiś wzorzec.
To akurat ma sens. Merkury w czwartym ustawia dom jako przestrzeń rozmów, które nigdy się do końca nie kończą i wciąż wracają. Wenus w ósmym dokłada temat zasobów wspólnych jako emocjonalnie naładowany. Razem robi z tego mieszankę, gdzie pieniądze w domu stają się tematem, który ma duży ładunek uczuciowy. Ale powiedz mi, Melisa, czy te rozmowy są trudne bo ktoś unika tematu, czy dlatego że każdy ma inne zdanie i dochodzi do sporu?
Celestyna_91, u mnie to raczej to drugie. Wszyscy mówią jednocześnie i każdy jest przekonany że ma rację. Nikt nie słucha. To jest właśnie ten chaos o którym pisałam na początku wątku. Tyle że teraz widzę że pieniądze są zawsze gdzieś w tle tych rozmów.
A mnie ciekawi czy Merkury w czwartym oznacza że ktoś dosłownie nie potrafi zakończyć rozmowy, czy że tematy wracają po czasie? Bo to chyba różnica jest, nie? Jeden to problem z komunikacją tu i teraz, a drugi to taki echo z przeszłości.
Czyli de facto Merkury w czwartym to taka planeta która sprawia że dom jest jak pętla rozmów? Bo u mojej mamy jest dokładnie tak i teraz się zastanawiam czy ona też to ma.
