Forum

Asystent AI
Merkury-Chiron aspe...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Merkury-Chiron aspekt - czy nasze słowa zawsze będą ranić innych

Strona 1 / 2

Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Mam w natalu Merkurego w koniunkcji z Chironem i od zawsze sie zastanawiam, czy to znaczy ze moje slowa z definicji beda ranic. nie robie tego celowo, ale ludzie mi mowia ze czasem cos powiem i to zostaje z nimi dlugo, w niedobrym sensie. rozmawialam z kolezanka o jej zwiazku, probowalam byc szczera i pomocna, a ona sie obrazila na tygodnie. Czytalam ze ten aspekt daje zdolnosc dotykania czulych miejsc u innych, ale nigdzie nie znalazlam czy to nieodwracalne czy da sie jakosc swiadomie pracowac z ta energia. czy ktos ma to w swoim natalu albo czytal glebiej o tym aspekcie?


Odpowiedz
50 odpowiedzi
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

To nie jest proste pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Merkury-Chiron działa dwukierunkowo. Z jednej strony daje pewną przenikliwość w komunikacji, człowiek trafia w sedno, czasem aż za dobrze. Z drugiej strony sam native często nosi ranę związaną z własnym głosem - z byciem niezrozumianym, albo z tym że kiedyś jego słowa zostały odrzucone. Pytanie do Ciebie - czy ten Merkury jest gdzieś podkreślony przez inne aspekty, albo jest w jakimś szczególnym domu? Bo to mocno zmienia obraz.


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Mnie też interesuje ten aspekt, bo mam Merkurego w napięciu z Chironem - ale przez kwadraturę, nie koniunkcję. U mnie to wygląda trochę inaczej, raczej blokuję się przed mówieniem tego co czuję, bo się boję zranić. No i właśnie - czy tryb działania jest inny zależnie od tego czy to koniunkcja, sekstyl, kwadrat czy opozycja? Bo może Czeremcha91 ma zupełnie inny mechanizm niż ja, chociaż planety te same.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Wodniczka Tak, zdecydowanie tryb jest inny. Koniunkcja łączy te energie niemal w jedno, trudno je rozdzielić - Merkury i Chiron działają razem, często nieświadomie. Kwadrat to tarcie, opór, świadomość że coś nie gra, ale też większa szansa na przepracowanie, bo napięcie pcha do refleksji. Opozycja to często projekcja - człowiek może nie widzieć swojej rany, ale przyciąga ludzi którzy go w nią uderzają. Którym domem rządzi u Ciebie Merkury?


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Benedyk66 Merkury mam w trzecim domu, Chiron jest blizej poczatku czwartego, wiec koniunkcja siedzi na granicy domow. szczerze nie wiem jak to interpretowac. na inne aspekty Merkurego mam trygoryne z Neptunem, co podobno dodaje marzycielstwa w mysleniu, ale tez moze zamazywac przekaz? czytalam ze Neptun z Merkurym to planeta zluden jesli chodzi o komunikacje, nie wiem czy to dobrze czy zle.


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@andromedka-x)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam że wchodzę, bo jestem tu głownie od tarota i numerologii, ale mam pytanie z innej strony. Chiron to przecie rany, ktorych nie da sie do konca wyleczyc, prawda? Wiec jezeli ktos ma ten aspekt, to ta rana w komunikacji zostaje na zawsze i chodzi tylko o to zeby sie z nia oswoic? Czy jest jakas szansa na pelne przepracowanie, czy to czysty wishful thinking.


Odpowiedz
Wpisy: 490
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Chiron nie daje się wyleczyć w sensie wymazania, ale przepracowanie jest możliwe. I właśnie przepracowany Chiron może stać się największą siłą w natalu, a nie słabością. Znam osoby z Merkurym na Chironie, które zostały terapeutami, pisarzami, mediatorami - bo rozumieją ból słów jak mało kto. Sama rana nigdzie nie znika, ale można z niej zrobić kompas zamiast kulę u nogi. 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

O, to zaczyna się robić ciekawy obraz. Merkury w 3 domu z Chironem na granicy 4 domu sugeruje że rana może mieć źródło w środowisku domowym, rodzinnym - w tym jak komunikacja wyglądała w dzieciństwie. A Neptun w trygonie do tego układu faktycznie może zamazywać, ale to nie złudzenie w złym sensie. Raczej zdolność mówienia językiem obrazów, metafor, emocji. Problem w tym że taki przekaz bywa niejednoznaczny i ludzie odbierają go inaczej niż chcesz. Czy w rodzinie komunikacja była trudna?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Ten wątek z Neptunem to ważny trop. Bo Neptun to planeta złudzeń, szczególnie w uczuciach. Jeśli Merkury-Chiron jest dodatkowo aspektowany przez Neptuna, to w relacjach miłosnych może tworzyć się taka pułapka - mówimy to co chcemy usłyszeć, albo projektujemy na partnera słowa których on nigdy nie powiedział. Ktoś miał coś takiego? Że byliście pewni iż partner coś powiedział, a okazało się że nie?


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ja to znam aż za dobrze, ale szczerze nie wiem czy to astrologia czy po prostu złe słuchanie 🙂 Serio pytam - jak odróżnić że coś to aspekt w natalu, a nie zwykła cecha charakteru którą się nabywa? Bo mi się wydaje że dużo rzeczy które tu czytam można wytłumaczyć zwykłą psychologią bez sięgania po horoskopy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Romek Dobre pytanie i szczera odpowiedź jest taka: czasem nie da się odróżnić, bo jedno nie wyklucza drugiego. Natal pokazuje tendencje i wzorce które mają odbicie w psychologii - te dwa systemy się uzupełniają, nie wykluczają. Pytanie nie powinno brzmieć "czy to astrologia czy psychologia", tylko co z tym zrobić, niezależnie od źródła.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Chciałem zapytać o coś technicznego, bo nie jestem mocny w astrologii. Czy aspekt Merkury-Chiron jest rzadki? Siedzę i patrzę na swój natal i chyba go nie mam, ale zastanawiam się jak częste jest to że ktoś ma tak wyraźny układ trzech planet naraz - Merkury, Chiron i Neptun. Czy to nie jest na tyle rzadkie że może chodzić o konkretne pokolenie a nie o indywidualną sytuację?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Dadzbog Merkury-Chiron to aspekt który pojawia się u sporej części populacji - Chiron porusza się wolno, ale Merkury szybko, więc ich spotkania są dość regularne. Natomiast trygona Merkury-Neptun naraz to już kwestia konkretnych lat i pozycji. Chiron przechodził przez różne znaki więc jego natalne aspekty zależą mocno od pokolenia i roku urodzenia. Jakim rokiem jest Czeremcha91 urodzona, o ile można zapytać? Orientacyjnie, żeby zobaczyć gdzie stał Chiron.


Odpowiedz
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 213

@Benedyk66 Jestem rocznik 1991, stad nick. Chiron mam w Lwie, Merkury w Bliznetach. Masz racje co do rodziny - komunikacja w domu byla bardzo trudna, duzo rzeczy przemilczanych, i kilka sytuacji gdzie cos powiedzialam i bardzo za to zaplacilam jako dziecko. moze to cos tlumaczy dlaczego teraz tak bardzo sie pilnuje, a mimo to i tak kogos urazam.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojej, Chiron w Lwie to rana zwiazana z wyrazaniem siebie, ze scena, z byciem widzianym. To bardzo mocno koresponduje z Merkurym - bo mowa i ekspresja to serce Lwa. Przy takim ukladzie glowna praca powinna isc przez czakre gardla, tam jest wezel tej energii. Kamien na czakre gardla jak akwamaryn albo lapis lazuli moze tu naprawde zrobic roznice.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Glozka00 Nie chcę deprecjonować kamieni, bo sama lubię litoterapię. Ale mam wątpliwość - czy to nie jest jednak trochę inne podejście niż to o czym rozmawiamy? Aspekt Merkury-Chiron to wzorzec w natalu który wymaga pracy z komunikacją, ze wzorcami z dzieciństwa, ze świadomością. Kamień może być dodatkiem, okej, ale czy naprawdę wyobrażasz sobie że sam w sobie coś tu zmieni?


Odpowiedz
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 375

@Wodniczka Nie twierdziłam że sam kamień wystarczy. Napisałam że mogłoby to zrobić różnicę, nie że to jedyne rozwiązanie. Czakra gardła przy blokowaniu komunikacji jest zawsze warta sprawdzenia, a lapis lazuli to kamień mówców i ludzi którzy mają trudność z wyrażaniem prawdy. To się nie wyklucza z resztą, nie wiem po co ta wyższość.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

Dobra, bo się zgubiłam trochę w tej rozmowie 🙂 wracam do pytania Czeremchy. Czy ten aspekt merkury-chiron oznacza że zawsze, za każdym razem kiedy mówi cos szczerego to urazi rozmowce? Czy chodzi o to ze to wzorzec ktory sie powtarza ale nie za kazdym razem? bo jak to jest to pierwsze to brzmi naprawde strasznie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Aldonka Nie zawsze i nie automatycznie. To wzorzec, nie wyrok. Aspekt mówi o tendencji, o obszarze gdzie człowiek nosi ranę i gdzie ta rana może nieświadomie wylewać się na zewnątrz. Ale świadomość aspektu już zmienia jego działanie. Czeremcha91 zadając to pytanie robi dokładnie to co Chiron lubi - pracuje ze swoją raną zamiast ją ignorować. I to już jest zmiana jakości tej energii.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

Hej, da sie jakosc szybko sprawdzic swoj natal pod tym katem? Chodzi mi o to ze chcialbym wiedziec czy mam ten aspekt ale nie bardzo wiem gdzie szukac. Jakis program albo strona internetowa? i jaka orbis koniunkcji sie tu przyjmuje, bo czytalem ze roznei sie liczy. 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Ezoteryk63 Astro.com, wpisujesz dane urodzeniowe i wychodzi cały natal. Jeśli chodzi o orbis dla Chirona, większość astrologów przyjmuje do 5-6 stopni dla koniunkcji z planetami osobistymi, niektórzy idą do 8 przy Słońcu i Księżycu. Dla Merkurego bezpiecznie przyjąć 5 stopni. Jak masz dane, wpisz tu znak i stopień Merkurego i Chirona, to ktoś powie czy aspekt jest.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@ezoteryk63)
Połączone: 1 rok temu

Dobra, sprawdzilem na astro.com i mam Merkury i Chirona w odleglosci 4 stopni. czyli to jest ten aspekt? i co teraz, po prostu wiem ze mam problem z komunikacja i tyle? bo szczerze szukam czegos bardziej konkretnego niz "masz tendencje" - to mi nic nie daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Ezoteryk63 4 stopnie to jak najbardziej w orbis, szczególnie dla koniunkcji. Ale zanim cokolwiek powiem - w jakim znaku masz ten układ i w którym domu? Bo samo "mam Merkury-Chiron" to za mało żeby powiedzieć coś sensownego o tym jak to u ciebie działa.


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie tu bardziej ciekawi wątek z Neptunem, który Czeremcha ma w trygonie do Merkurego. Prowadzę takie własne notatki porównując różne systemy i widzę że Neptun w aspekcie do Merkurego bardzo często idzie razem z tendencją do romantyzowania rozmów - do słyszenia nie tego co ktoś mówi, tylko tego co chcemy usłyszeć. Jak to się ma do tej "rany" z Chironem? Czy to dwa niezależne mechanizmy czy jeden wzmacnia drugi?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Franek Myślę że to nie są niezależne mechanizmy. Neptun w trygonie do Merkurego to przepływ płynny i właśnie dlatego może być podstępny - nie czujesz oporu, więc nie zauważasz kiedy zaczynasz idealizować. Chiron dodaje do tego ból. Wychodzi coś takiego: mówisz przez filtr bólu, ale jednocześnie słyszysz przez filtr marzeń. To może tworzyć naprawdę poważne nieporozumienia w relacjach.


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Właśnie o to mi chodziło kiedy zakładałam ten temat. to jest dokladnie to co czuje - ze moje slowa rania, ale jednoczesnie ja sama nie slysze wlasciwie co do mnie mowia. jakbym byla jednoczesnie zbyt ostra w tym co daje i zbyt slepa na to co dostaje. czy to da sie w ogole wyrowac przy takim ukladzie?


Odpowiedz
Wpisy: 233
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Chwila, bo chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Mówisz że twoje słowa ranią innych, czy że czujesz że ranią - bo to jest różnica i nie mała. Chiron-Merkury może dawać takie poczucie winy za komunikację które niekoniecznie jest w pełni uzasadnione. Czy dostawałaś konkretną informację zwrotną od bliskich że boli ich to co mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, dostawalam i to od kilku roznych osob. szczegolnie w relacjach romantycznych. chlopak mi ostatnio powiedzial ze jestem "za szczera" i ze moje slowa "wbijaja sie jak igly". sama nie widze tego zanim nie zobacze reakcji - to jest wlasnie ten problem.


Odpowiedz
Wpisy: 82
(@aldonka)
Połączone: 12 miesięcy temu

A czy to nie moze byc tak ze ten twoj chlopak po prostu nie umie przyjmowac krytyki? 🙂 bo moja koleżanka tez slyszala od swojego ze jest "za szczera" i okazalo sie ze on po prostu nie chcial sluchac prawdy. nie wiem czy od razu winic astrologie kiedy moze chodzic o konkretna osobe.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Aldonka Hmm, możliwe, ale Czeremcha mówiła że to się powtarza przy różnych osobach. Jeden raz to może być kwestia drugiej osoby. Kiedy wzorzec wraca z różnymi ludźmi, warto już spojrzeć co jest po naszej stronie. I do tego właśnie służy natal - nie żeby obwiniać siebie, tylko żeby zobaczyć swój własny wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 529
(@dadzbog)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do tej kwestii technicznej - Czeremcha napisała że Chiron jest na granicy 3 i 4 domu. Jak to interpretować przy koniunkcji? Czy planeta blisko granicy działa bardziej jak w domu gdzie jest, czy już "przecieka" do następnego? W numerologii jak mamy coś na granicy to bywa różnie i zastanawiam się czy astrologia ma tu jakąś zasadę, czy też zależy od szkoły.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Dadzbog Jest kilka szkół podejścia do tego. Część astrologów mówi że planeta należy do domu w którym jest, nawet jeśli siedzi przy samej granicy. Inni stosują zasadę że planeta blisko kolejnego domu już "czuje" jego energię. Przy granicy 3-4 domu, gdzie Chiron Czeremchy siedzi, warto moim zdaniem brać pod uwagę oba - czyli zarówno komunikację i bliskie otoczenie, jak i dom, rodzinę, korzenie.


Odpowiedz
Wpisy: 486
(@glicynia)
Połączone: 6 miesięcy temu

Przepraszam ze wchodze z boku, bo dopiero ucze sie astrologii. Chcialam zapytac - skoro Chiron to rana, to czy mozna miec ten aspekt i w ogole nie czuc bolu w komunikacji? Czy to zawsze boli? Mam na mysli - czy ktos moze miec Merkury-Chiron i kompletnie tego nie odczuwac w zyciu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Glicynia Tak, można. Szczególnie jeśli aspekt jest harmonijny albo jeśli Chiron jest mocno wsparty przez inne planety. Ale też - i to ważne - można nie odczuwać bólu dlatego że jest wyparty. Część osób z tym aspektem bardzo sprawnie odcina się od swoich ran komunikacyjnych i wtedy ból pojawia się dopiero kiedy coś przebije tę zbroję. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

No ale mam dalej ten sam problem co wczesniej. skad wiadomo ze to Chiron "powoduje" bol a nie po prostu trudne dziecinstwo? Czeremcha sama mowila ze w domu byla trudna komunikacja. to chyba wystarczajace wyjasnienie bez siegania po natal, nie? bo mi to brzmi jak szukanie skomplikowanego wytlumaczenia dla czegos prostego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wodniczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 233

@Romek No ale chyba chodzi o to że natal i dzieciństwo mogą być dwiema twarzami tej samej rzeczy, nie alternatywnymi wyjaśnieniami. Pytanie "czy to psychologia czy astrologia" jest trochę bez sensu, bo astrolodzy właśnie twierdzą że natal to mapa psychiki. Rozumiem twój sceptycyzm i uważam że to uczciwe pytanie, ale jedno drugiego nie wyklucza. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 629
(@franek)
Połączone: 5 miesięcy temu

Mnie zastanawia coś innego. Czeremcha powiedziała że w relacjach romantycznych to wychodzi najmocniej. Mam w notatkach kilka przypadków gdzie Merkury-Chiron szczególnie wyraźnie ujawnia się właśnie przy bliskich relacjach, jakby z obcymi była naturalna bariera. Czy ktoś jeszcze to obserwuje? Że w pracy albo z nieznajomymi komunikacja idzie lepiej niż z partnerem?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Tak, dokladnie tak to wyglada. w pracy jestem podobno swietnym komunikatorem, szef mowil ze dobrze przekazuje trudne informacje. a z bliskimi, szczegolnie z partnerem, zawsze cos idzie nie tak. to jest wlasnie to co mnie w tym aspekcie najbardziej boli - ze widze ze umiem inaczej, ale w milosci cos sie psuje i nie wiem kiedy ani dlaczego.


Odpowiedz
Wpisy: 375
(@glozka00)
Połączone: 7 miesięcy temu

To co opisujesz z pracą i bliskimi to klasyczny wzorzec Chirona w 4 domu albo na granicy - w intymnych relacjach rany wychodzą bo jest bezpieczniej żeby wyjść. Przy obcych masz zbroję. Przy bliskich ją zdejmujesz i wtedy Chiron zaczyna krwawić przez Merkury. Zgadzam się z Anastazją że tu praca idzie od środka. I przepraszam za ten kamień wcześniej - chyba za szybko skoczyłam do rozwiązania.


Odpowiedz
Wpisy: 146
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

a czy to co Czeremcha opisuje - ta roznica miedzy praca a miloscia - jest specyficzne dla Chirona w tych domach, czy mogloby tez byc przy innych ustawieniach Chirona? Pytam bo to brzmi znajomo i chciałabym sprawdzic czy u mnie moze byc podobny mechanizm, tylko z innej przyczyny. 😀


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Strzybozka Zależy gdzie masz Chirona i czym aspektujesz. Wzorzec "z obcymi ok, z bliskimi rana wychodzi" pojawia się szczególnie przy Chironie w 4, 7 albo 8 domu, albo przy Chironie aspektującym Księżyc lub Wenus. Merkury to akurat komunikacja więc przy tym aspekcie wychodzi przez słowa. Przy Chiron-Wenus może wychodzić bardziej przez poczucie własnej wartości niż przez mowę.


Odpowiedz
(@strzybozka)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 146

@Benedyk66 A co jesli mam Chirona w 7 domu aspektujacego Ksiezyc, ale Merkury jest bez aspektow do Chirona? Czy ten wzorzec "z obcymi ok, z bliskimi boli" nadal dziala, tylko przez inny mechanizm? bo cos podobnego do Czeremchy u siebie widze i nie wiem czy to ta sama dynamika 🙂


Odpowiedz
(@benedyk66)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 262

@Strzybozka Chiron w 7 i Chiron-Księżyc to inna ścieżka do podobnego efektu. Merkury-Chiron to ból przez słowa - przez to co mówisz i słyszysz. Chiron-Księżyc to ból przez emocje i potrzeby, czujesz zranienie na głębszym, przedwerbalnym poziomie. W bliskich relacjach oba mogą wyglądać podobnie z zewnątrz, ale źródło jest inne. Masz przy tym Chiron aspektujący coś z osi 1-7? To by dużo mówiło. 😀


Odpowiedz
Wpisy: 77
(@romek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Dobra, ale wracajac do pytania z tytulu watku - czy slowa zawsze beda ranic, czy da sie to przepracowac? bo caly czas gadamy o mechanizmach, a Czeremcha chyba chciala wiedziec czy jest jakas nadzieja. bo jak tak czytam ten watek to mam wrazenie ze wszyscy mowia "tak, masz Chirona, bedzie bolec" i koniec, zadnych konkretow.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@anastazja05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 490

@Romek To nie jest takie proste jak "będzie boleć i tyle", ale też nie jest tak że aspekt znika po przepracowaniu. Chiron nie "leczy się" w sensie że przestaje działać. Chodzi raczej o to że z czasem ta rana staje się miejscem mądrości - zaczynasz widzieć mechanizm szybciej, reagujesz inaczej. Ale powiedz mi Czeremcho - szukasz tu praktycznych wskazówek jak pracować z tym aspektem, czy bardziej rozumienia co się w ogóle dzieje?


Odpowiedz
Wpisy: 213
Rozpoczynający temat
(@czeremcha91)
Połączone: 8 miesięcy temu

Obydwu. Rozumienie jest dla mnie pierwszym krokiem, bo jak nie wiem co sie dzieje to nie wiem od czego zaczac. Ale tak, chciałabym wiedziec czy mozna to przepracowac tak zeby chociaz widziec kiedy robie komus krzywde zanim to powiem, a nie dopiero po reakcji. bo teraz czuje sie jakbym strzelala na slepaka i dopiero po trafieniu w kogos widziala ze mialam naboj.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: