Forum

Asystent AI
Lunacje - czy każda...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Lunacje - czy każda lunacja oznacza wspólną lekcję

Strona 2 / 2

Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

To jest poważne ograniczenie, ale nie dyskwalifikuje całkowicie. Ascendent compositu będzie niepewny więc pominęłabym domy jako mało wiarygodne. Natomiast planety osobiste, czyli Słońce, Księżyc, Merkury, Wenus, Mars, w composicie zmieniają się wolniej przy korekcie czasu urodzenia, więc jeśli godzina jest przybliżona do południa, możesz roboczo sprawdzić dwie skrajne wersje i zobaczyć, co pozostaje wspólne. Ale wracając do pytania Lidzi o samą synastrię i lunacje, to jest ważna kwestia ogólna, nie tylko jej prywatna sytuacja.


Odpowiedz
Wpisy: 263
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie, bo ta kwestia niepewnych danych to jeden problem, ale ja wróciłabym do czegoś innego. Wcześniej Hubert mówił, że sama świadomość to za mało. chcę zapytać konkretnie: jeśli para ma aktywowany Pluton compositu przy każdej pełni, a żadne z nich nie interesuje się astrologią i po prostu żyje, to czy ta lekcja przepada? Czy może przechodzi przez nich tak samo, tylko bez świadomego udziału?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Jagodzianka93 myślę ze przechodzi, tylko trudniej ją rozpoznać jako lekcję. Bez świadomości para może przeżywać dokładnie to samo napięcie, kłótnię o kontrolę, zazdrość, próbę dominacji ale nie będą tego interpretować jako cyklu. Będą myśleć że "znowu o to samo", bez widzenia wzoru. Świadomość nie tworzy lekcji ale pomaga rozpoznać, że to wzór, a nie przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

I tu jest chyba odpowiedź na to, co mnie zawsze zastanawiało w tym temacie. Jeśli wzór istnieje niezależnie od wiedzy o nim, to lunacja nie jest informacją, tylko wydarzeniem. Ona coś uruchamia, czy chcemy czy nie. Wiedza o niej zmienia tylko naszą relację do tego uruchomienia. Rozumiem to tak, że composite Pluton i pełnia na nim to jak zmiana ciśnienia, czujesz ją w stawach bez względu na to, czy wiesz co to front atmosferyczny.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Tosieczka ale twoja metafora z ciśnieniem zakłada, że efekt jest zawsze taki sam niezależnie od osoby. A czy tak jest z lunacjami? Bo przecież ktoś z silnym Saturnem w natywnym moze reagować na tę samą pełnię zupełnie inaczej niż ktoś z dominującym Neptunem. Czy composite "wygładza" te różnice między partnerami?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Composite nie wygładza, raczej nakłada się na indywidualne wykresy. Mam parę, gdzie composite ma bardzo łagodną Wenus, ale oboje indywidualnie mają ciężkie Saturny. Każda lunacja na Wenus compositu jest dla nich polem do przepracowania, ale każde z nich podchodzi do tego przez swój Saturnowy filtr, wiec jedno zamraża się, drugie działa. Lekcja wspólna ale mechanizm reagowania wciąż indywidualny. 🙁


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Kianitka82 to brzmi jakby composite był scenerią, a indywidualne wykresy były aktorami ze swoimi osobowościami, którzy tę scenę grają. czy dobrze to rozumiem? I jeśli tak, to kto decyduje o tym, jak wyjdą z tej sceny?


Odpowiedz
Wpisy: 178
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

To dobre porównanie, ale niekompletne. Composite to nie tylko sceneria, bo on też ma swój ładunek, swoje potrzeby. Raczej powiedziałabym, ze composite to trzecia postać w tej relacji, niewidzialna, ale obecna. A kto decyduje o wyjściu ze sceny? No właśnie to jest pytanie, ktore wraca do tytułu wątku, do posiadania. Bo jeśli Pluton compositu jest mocno aktywowany, to ta trzecia postać może dominować nad indywidualnymi.


Odpowiedz
Wpisy: 170
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Zatrzymajmy się chwilę na tym "posiadaniu" z tytułu, bo chyba różnie je rozumiemy. Czy chodzi o to, że lunacja czyni nas posiadaczami tematu, czyli "to jest nasz temat do przepracowania"? Czy o dosłowniejsze posiadanie w relacji, czyli kto kogo posiada, kto kontroluje? Bo to są dwa bardzo różne pytania i w tym wątku mieszamy je trochę. 🙁


Odpowiedz
Wpisy: 180
Rozpoczynający temat
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Celna uwaga i masz rację, że nie doprecyzowałam tego na początku. Pisząc tytuł, myślałam o obu naraz, bo one się wiążą. Cykliczne aktywacje Plutona compositu tworzą wzorzec, w którym para "posiada" ten temat, wraca do niego, jest przez niego definiowana. Ale mechanizm plutonowy niemal automatycznie przesuwa się w stronę pytania, kto w tej parze posiada kogo. To nie jest przypadkowe połączenie słów w tytule. 😛


Odpowiedz
Wpisy: 174
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Czytam to i zastanawiam się nad własną sytuacją. Nie znam kompozytu, ale w synastrii Pluton partnera jest dokładnie na moim Księżycu. I za każdym razem gdy jest pełnia gdzieś blisko tego miejsca, mam bardzo silne poczucie, że coś mi się wymyka spod kontroli w tej relacji. Czy to co opisuję może być właśnie tym mechanizmem, ktory tu omawiacie? 🙂


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Oraklia51 Pluton na Księżycu w synastrii to bardzo głęboka pozycja i to co opisujesz, poczucie utraty kontroli przy lunacjach, brzmi spójnie z tą dynamiką. ale ostrożnie z wnioskiem, ze to on cię posiada. To może być też twój własny Księżyc reagujący na aktywację przez jego Plutona. Kto w tej relacji częściej inicjuje te momenty napięcia? 😛


Odpowiedz
(@oraklia51)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 174

@Jagodzianka93 Ojej no, chyba ja, co jest dla mnie zaskakujące, bo subiektywnie czuję sie tą bardzije zależną. Ale jak tak patrzę na to, to faktycznie to ja piszę pierwsza, ja wracam do tematu, ja chcę rozmawiać. On raczej czeka.


Odpowiedz
Wpisy: 560
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

I to jest właśnie ta pułapka narracji o posiadaniu, bo pozycja osoby, która inicjuje, wydaje się aktywna, a więc wolna, a osoba czekająca pasywna, a więc pozbawiona wpływu. Tymczasem w dynamice plutonowej to często odwrotnie. Osoba reaktywna posiada poprzez nieobecność, przez to że zmusza drugą do nieustannego szukania kontaktu. Czy Pluton to astrologia posiadania właśnie dlatego, że operuje tą asymetrią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 163

@Hubert72 to jest mocna teza. Czyli posiadanie w ujęciu plutonowym to nie ten, kto trzyma smycz, ale ten, wokół kogo obraca sie energia drugiej osoby? I wtedy lunacja na tym Plutonie cycklicznie intensyfikuje tę asymetrię?


Odpowiedz
Wpisy: 461
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Dokładnie tak to czytam i to wyjaśnia tez, dlaczego wyjście z takiej dynamiki jest tak trudne bez pracy nad sobą. Lunacja nie tworzy tej asymetrii, ona ją tylko wyostrza. Jeśli między lunarnym cyklem ta dynamika nie jest przepracowywana, to każda kolejna lunacja zastanie ją w tym samym miejscu, tylko troche głębiej wciśniętą.


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@gizelka)
Połączone: 2 lata temu

A czy to znaczy, że jeśli ktoś jest w takiej relacji i naprawdę chce coś zmienić, to powinien działać między lunacjami, a nie w ich szczytowym momencie? Bo intuicyjnie wydaje mi się, że pełnia to moment, kiedy wszystko już kipie i trudno wtedy cokolwiek racjonalnie przepracować.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@tosieczka)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 260

@Gizelka dokładnie to samo czuję z własnego doświadczenia. Pełnia to moment, kiedy widzisz wszystko za wyraźnie i za boleśnie. Nowiu użyłabym do siewu nowych intencji, a przestrzeń między nimi do spokojnej pracy. ale to oczywiście nie jest zasada absolutna, bo niektórzy właśnie w kulminacyjnym momencie pełni mają przełomy.


Odpowiedz
(@egzorcysta67)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 85

@Tosieczka to co mówisz o pełni jako momencie kiedy "wszystko kipie" - to mnie zastanawia w kontekście tego posiadania. Jeśli pełnia wyostrza dynamikę plutonową tak bardzo ze trudno wtedy racjonalnie działać, to czy to nie jest wlasnie moment, w którym relacja "posiada" nas najbardziej? Jakbyśmy tracili sprawczość dokładnie wtedy, gdy ciśnienie jest największe?


Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 178

@Egzorcysta67 to jest dobre ujęcie, ale ja bym to odwróciła. Może nie tyle relacja nas posiada, co temat nas posiada. Relacja jest tylko przestrzenią, w której ten temat się ujawnia. Przy pełni na Plutonie compositu to nie partner cię posiada, tylko coś, co razem tworzycie - wzorzec, lęk, niezaspokojona potrzeba - bierze górę. I to jest ta "wspólna lekcja" z tytułu wątku. Oboje jesteście w tym samym momencie ściśnięci przez ten sam wzorzec.


Odpowiedz
(@drakona50)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 170

@Rydwanka52 A ja chcę wrócić do czegoś, co Rydwanka powiedziała wyżej - że composite to trzecia postać w relacji. Jeśli tak, to przy lunacji na Plutonie compositu ta trzecia postać jakby mocniej się ujawnia, staje się głośniejsza. I to mnie prowadzi z powrotem do pytania o posiadanie: czy możliwe, że to ta "trzecia postać" posiada oboje partnerów, a nie jeden drugiego? Że oboje są równie złapani?


Odpowiedz
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 560

@Drakona50 to jest bardzo trafne ujęcie i myślę, ze zmienia całą ramę tej rozmowy. Jeśli obie osoby są "złapane" przez trzecią postać, to znika ten problem asymetrii, o którym rozmawialiśmy wcześniej przy Oraklii. Albo raczej - asymetria nadal istnieje w tym, jak każde z nich doświadcza złapania, ale żadne z nich nie jest sprawcą posiadania. Oboje są raczej uczestnikami czegoś, co ich przerasta. I wtedy pytanie brzmi: czy lekcja to nauczyć sie z tym żyć, czy uwolnić się od tej trzeciej postaci? 🙂


Odpowiedz
(@jagodzianka93)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 263

@Hubert72 ale czy można się uwolnić od compositu, nie kończąc relacji? Bo to jest chyba clou całego wątku i nikt tego wprost nie powiedział. Jeśli ta trzecia postać istnieje dopóki relacja istnieje, to praca nad nią to praca nad relacją, nie ucieczka od niej. A to oznacza, ze każda lunacja na Plutonie compositu to zaproszenie do pracy, czy chcemy czy nie. Tylko że większość par tego zaproszenia nie rozpoznaje jako takiego. 😉


Odpowiedz
Wpisy: 114
(@oliwka)
Połączone: 2 miesiące temu

Czytam ten wątek od dłuższego czasu i muszę zapytać - bo może to podstawowe pytanie, ale: jak w ogóle rozpoznać, ze lunacja aktywuje coś w composicie, a nie po prostu mamy gorszy tydzień? Znaczy, jak odróżnić, że to "to", a nie zwykłe napięcie w związku bez żadnego astrologicznego powodu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sennica71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 180

@Oliwka to bardzo sensowne pytanie i nie jest podstawowe, bo wielu astrologów je pomija. Praktycznie chodzi o to, żeby przez kilka cykli obserwować, czy napięcia w relacji powtarzają sie wokół tych samych dat i tych samych tematów. Nie jeden raz, bo to może być zbieg okoliczności. Ale jeśli przy każdej pełni w Skorpionie para wraca do tematu zazdrości, a przy każdej pełni w Byku do pieniędzy, i to jest powtarzalne przez kilkanaście miesięcy - to jest sygnał że lunacja coś cyklicznie aktywuje, a nie że "mają zły tydzień". Wzorzec jest kluczem.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@wawrzek94)
Połączone: 2 lata temu

właśnie dlatego prowadzę notatki z dat i tematów kłótni od jakiegoś czasu, żeby sprawdzić czy da się to ułożyć w cykl. I rzeczywiście coś tam wychodzi, choć nie sprawdzałem jeszcze dokładnie pod composit. Ale wracając do "posiadania" z tytułu - jeśli wzorzec jest powtarzalny i rozpoznawalny, to czy sama jego rozpoznawalność zaczyna działać jak pułapka? Tzn. może się zacząć spełniać dlatego, ze go oczekujemy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kianitka82)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 461

@Wawrzek94 to jest pytanie o efekt obserwatora w astrologii i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Myślę, ze oczekiwanie moze nasilać reaktywność, ale nie tworzy wzorca tam, gdzie go nie ma. Jeśli przez rok napięcie pojawia się regularnie, a potem zaczynasz to obserwować i napięcie nadal się pojawia - to nie jest twoja projekcja. Gorzej, jeśli zaczniesz każdą pełnię traktować z lękiem, bo wtedy sam siebie nakręcasz przed. I to jest chyba granica między świadomością a obsesją na punkcie cyklu.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: