Forum

Asystent AI
Księżyc w Domu Szós...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Księżyc w Domu Szóstym progresja - czy zaczynamy dbać o siebie

Strona 2 / 2

Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

A jakie to są sygnały? Fizyczne, w sensie dosłownie ciało coś daje znać, czy bardziej takie wewnętrzne poczucie, że coś jest nie tak?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Czarodka97 Jedno i drugie chyba. Bardziej zmęczenie niż cokolwiek konkretnego. I ta joga, o której mówiłam, to zaczęłam właśnie dlatego, że poczułam, że muszę coś zrobić z tym napięciem w ciele. Wcześniej w ogóle tego nie czułam.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę z czymś z innej strony, ale czy Księżyc progresywny w Szóstym może też wpływać na sen? Bo napięcie w ciele często wiąże się też z tym, jak śpimy. Albo to już zupełnie inna kwestia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Honorek To nie jest aż tak odległa kwestia. Szósty dom obejmuje rytmy ciała, a sen jest jednym z podstawowych. Księżyc sam w sobie ma związek z cyklicznością i nocą. Jeśli Gabrysia zauważa też zmiany we śnie, to pasowałoby do obrazu tej progresji. Ale nie zakładałbym z góry, że sen musi być jakoś znacząco zmieniony, to indywidualna sprawa.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Śpię chyba podobnie jak wcześniej. Może trochę więcej śnię, ale nie wiem czy to powiązane. Sny są takie zwyczajne, nic specjalnego.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Znaczy, to może być po prostu normalny sen bez żadnego ezoterycznego znaczenia, prawda? Nie każdy sen musi być sygnałem. Gabrysia, jesteś pod dużym stresem ostatnio w życiu zawodowym albo prywatnym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Mistika Trochę tak. Sporo zmian w pracy. Ale to jest od dłuższego czasu, nie jakoś szczególnie teraz.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Ten sen z układaniem i przestawianiem to jest klasyczny motyw kontroli i zakłócenia porządku. Niezależnie od tego, czy to progresja czy nie, ciało śniące sygnalizuje jakiś konflikt między potrzebą struktury a poczuciem, że ktoś lub coś tę strukturę narusza. Przy Pannie na Ascendencie to by miało sens nawet bez kontekstu astrologicznego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Pelagiusza86 Tylko że my tutaj rozmawiamy o progresji, więc warto sprawdzić, czy ten sen pojawił się mniej więcej w czasie, kiedy Księżyc progresywny wszedł do Szóstego. Gabrysia, czy wiesz w przybliżeniu kiedy ta progresja się zaczęła?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Ferdek Obliczałam to z kilka miesięcy temu. Gdzieś w okolicach początku roku. I rzeczywiście te wszystkie zmiany, joga, myślenie o jedzeniu, większe zmęczenie, to się zaczęło wtedy mniej więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

To jest istotna informacja, bo progresja Księżyca przez jeden dom trwa średnio dwa i pół roku. Jeśli to jest początek roku i dopiero zaczęła się ta faza, to jesteś mniej więcej na samym początku. Pytanie, które mi się nasuwa, to czy te rzeczy, które teraz obserwujesz, są według ciebie w dobrym kierunku, czy raczej czujesz, że coś się rozregulowało?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Wieszczbiarka02 Szczerze? Nie wiem. Raz mi się wydaje, że nareszcie zaczynam słuchać siebie, a raz że za dużo myślę i to mnie wyczerpuje bardziej niż brak myślenia.


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

To 'raz tak, raz tak' jest chyba najuczciwszą odpowiedzią, jaką można dać przy tej progresji. Szósty dom nie jest czarno-biały. Może dawać narzędzia do troski o siebie, ale też może te same narzędzia zamienić w źródło niepokoju, jeśli się ich używa bez przerwy. Dwa i pół roku to długi czas. Na początku zwykle jest ten etap uwrażliwiania się, potem zależy, co z tym zrobisz.


Odpowiedz
Wpisy: 61
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam, że pytam o coś praktycznego, ale co to w ogóle znaczy 'zrobić coś z progresją'? Czy można jakoś na nią wpłynąć, czy tylko obserwować i się dostosowywać?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Na pytanie Oracle'a o wpływanie na progresję: nie ma jednego przepisu, ale nie jesteś też biernym widzem. Progresja pokazuje, w którym kierunku energia naturalnie płynie w danym momencie życia. Można z nią współpracować albo się jej opierać. Opór zazwyczaj daje o sobie znać właśnie przez ciało, zmęczenie, napięcie. Gabrysia opisuje coś, co brzmi jak współpraca, nawet jeśli nie robi tego świadomie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@oracle91)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 61

@Aurelek71 Czyli to bardziej kwestia uważności niż jakiegoś działania? Bo miałam wrażenie, że można coś aktywnie zrobić, żeby progresja przebiegła lepiej.


Odpowiedz
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 311

@Oracle91 Można. Na przykład świadomie wzmocnić to, co Szósty dom lubi: rutynę, dietę, ruch, sen. Nie dlatego, że zmienisz progresję, bo ona i tak idzie swoim tempem, ale dlatego, że płyniesz razem z nią zamiast pod prąd. Gabrysia z tą jogą właściwie już to robi.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie myślałam o tym w tych kategoriach, że płynę razem z czymś. Raczej czułam, że joga to było takie moje prywatne odkrycie. Ale może to i lepiej, że nie wiedziałam o tej progresji wcześniej, bo robiłam to naturalnie, bez narzucania sobie żadnej teorii.


Odpowiedz
Wpisy: 326
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

To jest ciekawe co mówisz, że nie wiedziałaś. Bo numerologicznie rok osobisty też może kierować ku zdrowiu i codzienności. Czasem kilka układów idzie w tym samym kierunku naraz i człowiek po prostu to czuje, bez szukania przyczyny.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Czarodka97 To się zdarza i astrolodzy też to obserwują. Nazywa się to zbieżnością wskazań. Ale ostrożnie z pochopnym łączeniem wszystkiego w jedną całość, bo wtedy każde zmęczenie i każda zmiana diety staje się 'potwierdzeniem układu'. Warto zachować trochę zdrowego rozsądku.


Odpowiedz
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 379

@Wieszczbiarka02 Właśnie to miałam na myśli wcześniej, kiedy pytałam o stres. Można to samo opisać jako progresję Księżyca w Szóstym albo jako normalną reakcję na dużo zmian w pracy. Skąd wiemy, które wyjaśnienie jest trafniejsze?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Mistika To nie muszą być wyjaśnienia wzajemnie się wykluczające. Astrologia nie twierdzi, że zmiany w pracy nie istnieją. Mówi, że w tym konkretnym czasie jesteś bardziej podatna na reagowanie ciałem i rutyną, niż rok czy dwa lata temu. Zewnętrzny stres jest realny, ale pytanie dlaczego akurat teraz ciało odpowiada tak a nie inaczej.


Odpowiedz
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 236

A czy ta podatność, o której mówisz @Strzybog, jest stała przez cały czas trwania progresji, czy bardziej faluje? Bo jeśli Księżyc rządzi cyklami, to może też sam przechodzi przez jakieś wewnętrzne cykle w tym Szóstym domu?


Odpowiedz
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 808

@Honorek Dobre pytanie i tak, jest coś takiego. Księżyc progresywny przechodzi przez swoje fazy nawet w obrębie jednego domu. Kiedy jest w nowiu progresywnym, impulsy są silniejsze, bardziej instynktowne. W pełni progresywnej jest moment większej widoczności tego, co się dzieje. Gabrysia mogłaby sprawdzić, w której fazie aktualnie jest jej Księżyc progresywny.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Tego akurat nie sprawdzałam, patrzyłam tylko na dom. Czy to jest coś, co łatwo obliczyć, czy potrzeba jakiegoś specjalistycznego programu?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Astro.com to wyciągnie bez problemu. Wchodzisz w progresje wtórne i masz od razu i dom i fazę. Jak masz dostęp do swojego dokładnego czasu urodzenia, to powinno być ok.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@rozalka86)
Połączone: 2 lata temu

A jak ktoś nie zna dokładnego czasu urodzenia to co wtedy? Pytam bo sama mam wpisaną godzinę z metryki, ale nie wiem czy jest tam podana co do minuty.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Rozalka86 Przy progresji Księżyca kilkanaście minut różnicy w czasie urodzenia może przestawić dom nawet o kilka stopni, więc czas jest tu ważny. Pozycja samego Księżyca progresywnego zmienia się o około trzynaście stopni rocznie, więc błąd godziny to już całkiem sporo. Jeśli masz niepewny czas, da się zrobić rektyfikację, ale to oddzielny temat.


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do samej Gabrysi i tego snu z układaniem, bo mi to nadal siedzi w głowie. Powiedziałaś, że wszystkie te zmiany zaczęły się z początkiem roku. Czy ten sen był wcześniej niż joga, czy jakby po tym jak już zaczęłaś jogę?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Pelagiusza86 Chyba mniej więcej w tym samym czasie. Trudno mi precyzyjnie odtworzyć kolejność. Ale podobne sny, takie z porządkowaniem czegoś, miałam może że dwa albo trzy razy przez ostatnie miesiące, nie tylko raz.


Odpowiedz
(@nekromanta-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 270

@Pelagiusza86 Mnie interesuje w tym śnie ta emocja, zdenerwowanie gdy ktoś przestawia. Szósty dom i Panna lubią kontrolę nad swoją rutyną. Księżyc tam stacjonujący progresywnie może bardzo wzmacniać potrzebę posiadania swojego porządku dnia, swojego rytmu, i niepokój gdy coś ten rytm burzy. Ten sen to może być po prostu bardzo dosłowna wizualizacja tego napięcia.


Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Nekromanta.ka I to by się zgadzało z tym, co Gabrysia mówiła o pracy. Zmiany zewnętrzne, ktoś przestawia jej 'półkę', a ona wewnętrznie reaguje potrzebą powrotu do swojego rytmu, stąd joga, stąd uwaga na jedzenie. To takie szukanie stabilizacji przez ciało.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

To jest dziwnie trafne. Bo właśnie joga daje mi poczucie, że mam coś swojego, jakiś czas tylko dla siebie, niezależnie od tego co się dzieje dookoła. Nie myślałam że to tak wygląda z zewnątrz.


Odpowiedz
Wpisy: 264
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

I właśnie to, o czym mówicie, jest chyba sedno tego przejścia. Nie chodzi tylko o zdrowie rozumiane jako brak choroby, ale o budowanie własnego rytmu. Szósty dom przy Księżycu progresywnym bardzo często działa właśnie przez ten kanał: człowiek zaczyna potrzebować swojego czasu, swojej struktury dnia, i ciało staje się czymś, przez co to wyraża.


Odpowiedz
Wpisy: 236
(@honorek)
Połączone: 11 miesięcy temu

To co Wieszczbiarka napisała o budowaniu rytmu jako sednie przejścia, brzmi sensownie, ale mam pytanie: czy ten własny rytm, o którym mówicie, to coś, co się buduje od nowa, czy raczej wraca się do czegoś, co się już kiedyś miało? Bo dla mnie to robi różnicę.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@czarodka97)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 326

@Honorek Myślę, że to zależy od tego, w jakim miejscu życia ktoś jest, kiedy ta progresja zaczyna działać. U Gabrysi wygląda to bardziej jak budowanie od nowa, bo sama mówiła, że joga była jej prywatnym odkryciem, czymś nowym. Ale mogę sobie wyobrazić, że u kogoś innego Księżyc w Szóstym budzi stare nawyki, coś, co było przed jakimś rozpadem rutyny.


Odpowiedz
Wpisy: 399
Rozpoczynający temat
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Właściwie to ciekawe pytanie, bo jak teraz myślę wstecz, to w dzieciństwie byłam dość systematyczna. Rano herbata, konkretna droga do szkoły, wieczorem stała pora kładzenia się spać. Potem jakoś to wszystko się rozsypało przez studia i kolejne lata. Może to faktycznie jest powrót do czegoś?


Odpowiedz
Wpisy: 745
(@pelagiusza86)
Połączone: 2 miesiące temu

To, co opisujesz, te dziecięce rytmy, jest bardzo typowe dla Księżyca, bo on rządzi też pamięcią ciała i wczesnymi wzorcami. Więc kiedy progresywnie wchodzi do Szóstego, może wyciągać właśnie takie starsze, utrwalone schematy. Nie wymyślasz nowego siebie, tylko odkopujesz coś, co było przykryte. Gabrysia, czy ta systematyczność z dzieciństwa wiązała się z jakąś konkretną osobą? Matką, babcią?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Pelagiusza86 Babcią zdecydowanie. Ona miała taki dom-zegarek, wszystko o stałych porach. Nie myślałam że to może mieć jakiś związek z tym, co teraz robię.


Odpowiedz
Wpisy: 808
(@strzybog)
Połączone: 4 miesiące temu

Księżyc jest bardzo silnie połączony z tym, co przejęliśmy od osób, które nas wychowywały, szczególnie od linii matczynej. To nie jest przypadek, że progresja aktywująca Szósty dom może wyciągać wzorce z tamtego okresu. Ale chciałem wrócić do pytania Honorka, bo ono jest ważne z technicznego punktu widzenia. Można sprawdzić w natywnym horoskopie, czy Księżyc jest silny, i to pomoże określić, czy ta progresja będzie bardziej o odbudowie, czy o nowym budowaniu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aurelek71)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Strzybog Zgadzam się co do linii matczynej, ale warto też spojrzeć na aspekty natywne Księżyca z Saturnem. Jeśli jest taki aspekt w radixie, to ta tendencja do rytmu i struktury jest wbudowana głębiej i progresja w Szóstym może ją po prostu mocniej uruchomić. Gabrysia, czy sprawdzałaś kiedyś aspekty swojego Księżyca, nie tylko dom progresywny?


Odpowiedz
(@gabrysia92)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 399

@Aurelek71 Nie, to dla mnie za trudne na razie. Widzę domy, widzę znaki, ale aspekty to jeszcze czarna magia. Czy to jest coś, co można zobaczyć na tym samym astro.com, o którym mówił Ferdek?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ferdek)
Połączone: 7 miesięcy temu

Na astro.com jest zakładka z kołem urodzeniowym i tam wszystkie aspekty są narysowane liniami. Ale żeby zrozumieć co one oznaczają, to już musisz albo poczytać, albo zapytać. Dla Saturna z Księżycem: linia niebieska to trygon, czerwona to kwadrat, zielona to sekstyl. To na początek wystarczy żeby zorientować się czy coś tam jest.


Odpowiedz
Wpisy: 379
(@mistika)
Połączone: 6 miesięcy temu

Czytam tę rozmowę i cały czas mam z tyłu głowy jedno pytanie: czy my nie nadinterpretowujemy jednej osoby jako reprezentatywnej dla tej progresji? Gabrysia ma babcię-zegarka, jogę i sny z półkami, i to wszystko się ładnie układa. Ale ilu ludzi ma Księżyc progresywny w Szóstym i absolutnie nic takiego nie czuje albo czuje zupełnie co innego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wieszczbiarka02)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 264

@Mistika To uczciwe pytanie i odpowiedź jest taka, że nie wiemy. Nie ma badań porównawczych na reprezentatywnej grupie. To, co mamy, to obserwacje astrologów klinicznych, czyli zbierane przez lata przypadki, i one wykazują pewną regularność, ale nie jest to regularność w sensie naukowym. Więc tak, ryzyko nadinterpretacji jest realne i warto je nazywać wprost. Jeśli ktoś obserwował to u kogoś bliskiego, też warto opisać - z boku widać czasem więcej.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: