@Filomena_G też tak pomyślałam. Lucjan przez całą tę rozmowę jest bardzo otwarty i precyzyjny. To chyba nie jest coś co każdy ma. I może właśnie to jest ten dobry Jowisz?
Chcę wrócić do wątku z ciszą w seksualności, bo myślę że nie skończyliśmy. Lucjan przyznał że mówi nawet wtedy - ale co się dzieje gdy ta druga osoba odpowiada? Czy to pomaga, czy po chwili znowu pojawia się potrzeba kolejnego słowa?
@Jemiolka pojawia się kolejna. To nie jest tak że słyszę odpowiedź i spokój wraca. To jest bardziej jak... potwierdzenie trwa chwilę i już znowu jest ta sama dziura. Jakby każde słowo zamykało lukę na moment, a potem ona wracała.
to brzmi jak coś czego żadne słowo nie wypełni. I tu jest granica astrologii w tej rozmowie - Jowisz w trójce tłumaczy tendencję do ekspansji w komunikacji, ale nie tłumaczy dlaczego dziura jest. To już inne terytorium. Pytanie tylko czy chcesz tam iść, bo to nie jest łatwe.
Seba ma rację, ale dodam tylko jedno. Niezależnie od tego gdzie ta dziura się wzięła - dopóki słowo jest jedynym sposobem jej łatania, nie ma szans na prawdziwy kontakt w bliskości. I to jest może najważniejsza rzecz w całym tym wątku, która jest związana z Jowiszem w trójce i z tym pytaniem o intymność z samego początku.
@Seba86 ...i to jest może najważniejsza rzecz w całym tym wątku, która jest związana z Jowiszem w trójce. Bo on daje możliwość słowa, ale nie daje zdolności do bycia bez niego. I to jest właśnie ten problem w intymności, o którym mówimy od początku.
Ale Edek - czy to nie jest tak że każda pozycja Jowisza będzie miała jakiś odpowiednik tego 'nigdy za dużo'? Jowisz w szóstce to praca bez końca, w drugiej to pieniądze bez dna, w siódmej relacje jedna po drugiej. Pytam serio, bo nie rozumiem co specyficznie w trójce powoduje akurat problem z intymnością.
@Kazia75 dobre pytanie. Różnica jest taka że trójka rządzi też bliskim otoczeniem i pierwszym sposobem kontaktu z innymi. To jest dom tego jak się komunikujesz zanim jeszcze zdecydujesz się wejść w głębszą relację. Jowisz tam ekspanduje tę warstwę i człowiek zostaje trochę na jej powierzchni - coraz więcej słów, coraz mniej wejścia pod spód.
I tu jest sedno. Trójka to dom kontaktu, nie bliskości. Bliskość jest w ósmej, w czwartej, częściowo w dwunastej. Jowisz w trójce może dawać złudzenie że dużo kontaktu to dużo bliskości. Ale to tak nie działa. Lucjan, czy masz poczucie że gdy jest dużo słów, naprawdę czujesz się bliżej tej drugiej osoby? Czy tylko spokojniej?
@Szafranka Spokojniej. To jest trafniejsze słowo. Bliskości nie czuję przez słowa, ale ich brak mnie niepokoi. Więc mówię żeby nie niepokoić się, nie żeby zbliżyć się. I teraz kiedy to piszę, widzę że to jest zupełnie odwrotne niż powinno być.
Lucjan właśnie opisał coś bardzo konkretnego - słowo jako środek znieczulający, nie łączący. To jest duże. I to wyjaśnia dlaczego dziura wraca po każdym potwierdzeniu, o którym wcześniej mówił. Bo znieczulenie mija, a rana jest ta sama.
@Jemiolka ale skąd ta rana w ogóle pochodzi w kontekście astrologicznym? Bo Jowisz w trójce nie jest pozycją rany - to pozycja ekspansji. Czy to znaczy że Jowisz tylko wzmacnia coś co jest z innego miejsca w horoskopie?
@Perperuna właśnie tak. Jowisz rzadko jest źródłem bólu, częściej jest wzmacniaczem mechanizmu obronnego. Rana jest zwykle w Chiron albo w aspektach do Księżyca, czasem w czwartym domu. Lucjan, jeśli wiesz coś o swojej pozycji Chiron - to by dużo tłumaczyło.
Czekajcie, bo chcę się upewnić że nadążam. Mówimy teraz że Jowisz w trójce sam w sobie nie powoduje problemów z intymnością, tylko wzmacnia coś co już jest? Więc tytuł tematu jest trochę mylący? Bo sugeruje że to ta pozycja tworzy ten problem.
@Wera_K to jest ważna uwaga. Sama pozycja Jowisza rzadko tworzy problem od zera. Tworzy wyraźność, intensywność, sposób działania. Jeśli ktoś ma zdrowy wzorzec komunikacji, Jowisz w trójce to dar - mówi dobrze, uczy chętnie, łączy ludzi. Jeśli jest rana, ta sama pozycja ją eksponuje i utrwala mechanizm wokół niej.
To znaczy że ta sama pozycja u dwóch różnych osób może dawać zupełnie inne skutki? Jedna będzie gadatliwą, otwartą, fajną osobą, a druga będzie używać gadulstwa jako tarczy? To jest trochę... no, rozmywa sens interpretacji, nie?
@Klimcia_P nie rozmywa, tylko pokazuje że astrologia nie działa w oderwaniu od reszty mapy i od historii człowieka. To nie jest wyrok, to jest opis tendencji. I to jest chyba jej wartość - nie mówi \'będziesz taki\', tylko \'masz to w sobie, co z tym zrobisz\'.
Ale to rodzi pytanie - po co w ogóle sprawdzać horoskop jeśli ta sama pozycja może oznaczać coś zupełnie innego? Serio pytam, bo trochę zagubiona.
@Teodozja bo horoskop nie jest diagnozą, tylko mapą. Mapa mówi ci że jest góra, ale nie mówi czy ją zdobędziesz, czy się po niej potkniesz, czy jej unikasz. Przydatność jest wtedy kiedy już wiesz coś o sobie i szukasz języka do opisania tego. Tak jak Lucjan w tej rozmowie.
Chiron mam w ósmym domu. Nie wiem czy to coś zmienia w tym co tu mówimy, ale sprawdziłem po tym co napisała Szafranka.
@Seba86 Chiron w ósmej domu - to jest rana wokół intymności, transformacji, tego co dzieje się między ciałami i duszami w bliskim kontakcie. I to w połączeniu z Jowiszem w trójce robi dokładnie to co opisywałeś - bardzo rozwinięta warstwa słowna jako ochrona przed wejściem w to co w ósmej boli. To nie jest przypadkowe.
To jest chyba pierwszy moment w tej rozmowie gdy astrologia daje coś naprawdę konkretnego. Wcześniej było dużo psychologii, co też ważne, ale teraz widać że mapa Lucjana ma wewnętrzną logikę. Czy to znaczy że praca z tym powinna iść przez ósmą, a nie przez trzecią?
@Emilian właśnie tak bym to widział. Trójka to symptom, ósma to miejsce. Mówić mniej nic nie da jeśli ósma zostaje nienaruszona. To jakbyś przyklejał plaster na objaw i myślał że lecząc objaw leczysz chorobę.
Lucjan, teraz kiedy to słyszysz - co czujesz? Pytam serio, bo to jest sporo naraz. Chiron w ósmej to nie jest mała informacja.
@Filomena_G czuję że to jest prawdziwe. I że ta rozmowa przez jakiś czas chodziła wokół czegoś czego nie potrafiłem nazwać wprost. Teraz mam słowo i miejsce w mapie. To nie rozwiązuje sprawy, ale robi z niej coś bardziej konkretnego niż \'po prostu tak mam\'.
No dobra, ale zatrzymajmy się chwilę. Chiron w ósmej plus Jowisz w trójce - to jest konkretna kombinacja, to rozumiem. Ale czy każdy kto ma Jowisza w trójce powinien teraz sprawdzać gdzie ma Chiron i się martwić? Bo trochę tak brzmi jakby ta pozycja Jowisza była z góry skazana na problem.
@Wera_K nie, absolutnie nie. Jowisz w trójce bez trudnych aspektów i bez ciężkiego Chirona to jedna z przyjemniejszych pozycji. Mówimy o Lucjanie, bo jego mapa ma konkretną konfigurację. Nie przenoś tego automatycznie na siebie.
