@Klimcia_P Jowisz w trójce to nie jest jedyny wskaźnik takiego wzorca. Merkury w mocnej pozycji, silna trzecia czy nawet wzmocniony Bliźniak może dawać podobne tendencje. Ale u Lucjana ten Jowisz daje temu pewną jakość - ekspansję. Nie chodzi tylko o mówienie, chodzi o to że to mówienie się rozrasta i przejmuje przestrzeń.
@Martusia61 Przepraszam że wchodzę z podstawowym pytaniem, ale czy Jowisz zawsze działa tak negatywnie? Słyszałam że to planeta szczęścia i ekspansji, a tu cały czas mówimy o nim jak o problemie. Czy on nie może dawać czegoś dobrego w tej trójce?
@Teodozja dobre pytanie, bo to ważne rozróżnienie. Jowisz w trójce nie jest zły sam w sobie - może dawać łatwość uczenia się, płynność w komunikacji, szeroki krąg znajomości. Problem pojawia się kiedy ta ekspansja nie ma granic. Każda planeta może dawać zarówno dary jak i wyzwania, zależy od aspektów i od tego jak ktoś z tym pracuje.
@Teodozja Dobrze że Teodozja to podniosła, bo trochę utknęliśmy w problemowym myśleniu o tej pozycji. Lucjan, czy jest coś co Jowisz w trójce ci dał co cenisz? Coś czego nie chciałbyś się pozbyć nawet gdybyś mógł?
@Jemiolka tak. Potrafię rozmawiać z praktycznie każdym. Wchodzę w obcy pokój pełen ludzi i nie mam lęku. Mogę rozmawiać godzinami o czymś co mnie zajmuje i czuję że ciągnę innych za sobą. To jest coś realnego. Problem zaczyna się właśnie tam gdzie rozmowa powinna się zamienić w milczenie. Jakby Jowisz nie rozpoznawał że są momenty gdzie cisza jest właściwym językiem.
To co Lucjan mówi o ciszy jako języku - mam wrażenie że to jest sedno całego wątku. I wraca do tej intymności o której pisał na początku. Bo w seksie i w bliskości fizycznej cisza jest podstawą. Bez niej nie ma kontaktu, jest tylko obok siebie.
@Perperuna zgadzam się i chcę to rozwinąć. Lucjan, czy w momentach fizycznej bliskości też masz potrzebę mówienia? Pytam dosłownie, bo to by dużo wyjaśniało. Czy ciało też musi być skomentowane słowem?
@Malgosia_B No i w końcu wróciłyśmy do sedna tematu. Bo przez kilkanaście postów kręciliśmy się wokół komunikacji ogólnie, a tu jest naprawdę pytanie o intymność i seks. Lucjan, możesz na to odpowiedzieć? Bo Malgosia zapytała konkretnie.
@Malgosia_B tak. To brzmi dziwnie napisane, ale tak. Czuję potrzebę żeby nazwać co się dzieje, upewnić się że druga osoba jest \'ze mną\', zapytać jak się czuje. I widzę że to burzy rytm, że zabiera coś co powinno się po prostu wydarzyć bez słów. Ale nie potrafię tego wyłączyć. Nie wiem nawet czy to jest chęć kontroli czy naprawdę lęk przed odłączeniem.
Lęk przed odłączeniem i chęć kontroli to nie są dwie różne rzeczy, Lucjanie. Jedno jest przyczyną, drugie mechanizmem. I słowo jest idealnym sposóbm kontroli, bo póki rozmawiamy, jesteśmy połączeni - przynajmniej w teorii. Cisza wymaga zaufania że połączenie jest nawet bez weryfikacji.
@Szafranka Czytam ten wątek i myślę sobie że to co Szafranka powiedziała mogłoby być afirmacją albo punktem wyjścia do jakiejś praktyki. Lucjan, czy próbowałeś kiedyś jakichś afirmacji związanych z zaufaniem? Mówię serio, nie jako żart - czasem praca ze słowem może pomagać właśnie tam gdzie słowo jest problemem.
@Emilian to ciekawy pomysł ale zależy jak to zrobić. Afirmacja mechanicznie powtarzana może wzmocnić przekonanie że słowo jest odpowiedzią na wszystko, co u Lucjana i tak jest już przesadzone. Jeśli już praca ze słowem, to raczej pisanie do siebie, nie mówienie. Dziennik, nie afirmacja. Co ty o tym myślisz, Lucjanie?
@Edek_70 pisanie do siebie - to mnie zatrzymało. Lucjan, czy kiedykolwiek próbowałeś pisać dziennik? Nie żeby cokolwiek opublikować, tylko dla siebie. Zastanawiam się czy to by coś zmieniło, skoro słowo nadal byłoby obecne, ale odbiorca znikałby z równania.
@Jemiolka próbowałem. Kilka razy. I za każdym razem po jakimś czasie zaczynałem pisać tak, jakby ktoś miał to przeczytać. Zaczynałem tłumaczyć, uzasadniać. Nie potrafiłem pisać tylko dla siebie. To chyba mówi samo za siebie.
Lucjan właśnie opisał coś naprawdę konkretnego - niemożność pisania bez wyobrażonego odbiorcy. Czyli nie chodzi o słowo jako takie, tylko o słowo skierowane do kogoś. To jest ta potrzeba połączenia, nie komunikacji. Różnica jest spora.
@Seba86 ale czy to nie jest po prostu ludzkie? Piszemy do kogoś, bo jesteśmy istotami społecznymi. Pytanie brzmi kiedy to przestaje być naturalne, a zaczyna być obroną. I czy Jowisz w trójce wzmacnia tę granicę czy ją zaciera?
@Malgosia_B zaciera. Przynajmniej w moim odczuciu. Jowisz ekspanduje wszystko do czego się przyłącza i jeśli przyłącza się do potrzeby bycia słyszanym, to ta potrzeba rośnie ponad normę. I człowiek przestaje czuć kiedy ma dość.
Przepraszam że wchodzę, ale chcę się upewnić że dobrze rozumiem. Czy mówicie że Lucjan w sumie nie ma problemu ze słowem, tylko z tym że nie czuje się bezpiecznie bez potwierdzenia że ktoś jest obok? Bo jeśli tak, to brzmi bardziej jak lęk przywiązania niż astrologia.
@Klimcia_P astrologia i lęk przywiązania nie są konkurencyjnymi wyjaśnieniami. Jowisz w trójce może współgrać z wzorcem przywiązania wyniesionym z dzieciństwa - jedna warstwa opisuje energię, druga mechanizm psychologiczny. Pytanie do Lucjana byłoby inne: czy pamiętasz kiedy pierwsz...
@Martusia61 zaraz, zaraz - bo zdanie się urwało. Co chciałaś zapytać Lucjana?
@Wera_K przepraszam, urwało. Chciałam zapytać - Lucjan, czy pamiętasz kiedy po raz pierwszy poczułeś że milczenie kogoś bliskiego znaczy że coś jest nie tak? Bo podejrzewam że to jest punkt wyjścia dla całej tej historii ze słowami.
@Martusia61 tak, pamiętam. Dom rodzinny, cisza znaczyła że coś się dzieje niedobrego. Że za chwilę będzie awantura albo ktoś wyjdzie. Cisza była zapowiedzią, nie spokojem. I chyba to zostało.
To jest ważne co Lucjan teraz powiedział. I wracamy przez to do początku tematu - do intymności i seksu. Bo cisza w bliskości fizycznej jest zupełnie innym rodzajem ciszy niż ta z dzieciństwa. Ale jeśli ciało nie odróżnia tych dwóch, to reaguje tak samo - lękiem i próbą wypełnienia.
Słucham tego i myślę o czymś co chyba nie padło wprost. Czy to znaczy że Lucjan w intymności nie jest z tą drugą osobą, tylko trochę z tamtym dzieckiem z domu? Że reaguje na coś czego tam nie ma?
@Perperuna mocno to nazwałaś. Czy Lucjan chciałby się do tego odnieść? Bo to brzmi jak coś co można by przepracować - nie astrologicznie, ale może właśnie od tej strony wspomniane wcześniej pisanie mogłoby mieć inny cel, nie dla wyobrażonego odbiorcy ale żeby rozróżnić te dwie sytuacje.
@Perperuna Trochę tak. Nie chcę tego w sobie szukać za głęboko teraz, ale to co Perperuna napisała - tak, coś w tym jest. I to jest może pierwszy raz kiedy widzę że ta pętla o której mówiła Szafranka ma konkretny początek, a nie jest tylko moją wadą komunikacyjną.
Lucjan, to jest dobry moment żeby zapytać - skoro zaczynasz to widzieć inaczej, to czy czujesz że Jowisz w trójce jest w tym wrogiem czy sprzymierzeńcem? Bo on dał ci też zdolność do takiej rozmowy jak ta. Niewielu ludzi potrafi tak analizować siebie na forum publicznym.
