Ja mam pytanie może głupie, ale czym właściwie różni się Chiron w ósmej od na przykład Saturna w ósmej? Oba brzmią poważnie. Czy rana i ograniczenie to nie jest w praktyce to samo uczucie?
@Klimcia_P Saturn w ósmej to bardziej lęk przed wejściem, poczucie że coś jest zakazane albo za trudne. Chiron to rana - czyli ktoś już wszedł, coś się wydarzyło i zostało blizna. To jest różnica między zamkniętymi drzwiami a drzwiami które kiedyś się otworzyły i bolało.
To jest dobre rozróżnienie. I w kontekście Lucjana to dużo zmienia - bo rana Chirona sugeruje że był moment kontaktu z intymnością, nie tylko jej unikanie. To nie jest ktoś kto nigdy nie próbował. To ktoś kto próbował i coś się stało.
@Jemiolka To jest trafne. Nie unikałem intymności z definicji. Były momenty gdy byłem blisko i potem się wycofywałem. I to wycofanie zawsze szło przez mówienie - zaczynałem więcej gadać, być bardziej zabawny, bardziej interesujący w rozmowie. I nagle byłem znowu bezpieczny.
Lucjan, a pamiętasz kiedy to po raz pierwszy zadziałało? Znaczy - kiedy po raz pierwszy użyłeś słów żeby się cofnąć, i to pomogło? Bo Jemiolka ma rację, że to nie jest wrodzona ucieczka, tylko wyuczona strategia.
Czytam tę rozmowę od dłuższego czasu i chcę tylko powiedzieć że to co opisuje Lucjan to jest coś co rozpoznaję. Nie mam Jowisza w trójce, mam w piątej, ale ten mechanizm z mówieniem jako ochroną - to jest bardzo konkretna rzecz. Zastanawiam się czy to naprawdę astrologia to definiuje czy coś innego.
@Marzanka i tu jest ważne pytanie - bo astrologia opisuje tendencję, ale sam mechanizm obronny mogło ukształtować życie. Jowisz w piątej z raną gdzie indziej może dawać podobny efekt inną drogą. Jak masz Chirona?
@Seba86 Chiron mam w pierwszym domu. Ale to chyba inna historia niż Lucjana, nie chcę porywać wątku.
To mnie zastanawia - czy jak ktoś rozpozna ten wzorzec u siebie przez astrologię, to co potem? Bo rozumiem że mapa pokazuje 'tu jest rana', ale mapa nie leczy. Czy astrologia ma coś do powiedzenia o tym jak pracować z Chironem w ósmej, czy to już wychodzi poza nią?
@Teodozja astrologia może wskazać czas i jakość pracy - na przykład tranzyty Chirona albo Plutona przez ósmą mogą być momentami gdy to samo wychodzi silniej i jest szansa żeby z tym coś zrobić. Ale samo sposób zmiany - to już jest poza mapą. Mapa mówi \'teraz\', nie \'jak\'.
Czekaj, to znaczy że są okresy w życiu gdy ta rana z ósmej domu jest aktywniejsza? I można to z góry zobaczyć w horoskopie? To by było bardzo konkretne. Lucjan, czy pamiętasz momenty gdy ten wzorzec z mową był silniejszy niż zwykle?
@Emilian były takie okresy. Nie umiałem ich wcześniej nazwać, ale teraz jak pytasz - tak, są momenty gdy gadanie narastało do absurdu. Wypełniałem nim całe wieczory, całe związki. Nie wiem czy to były tranzyty, nie śledziłem tego.
Jeśli chcesz, możemy sprawdzić tranzyty Chirona w stosunku do Twojej ósmej - ale to wymaga dokładnej daty urodzenia i trochę obliczeń. To nie jest rozmowa forumowa, to byłoby bardziej jak krótka analiza. Ale samo pytanie Emiliana jest słuszne - Chiron ma cykle około pięćdziesięciu lat i jego tranzyty są wyraźne.
Wróćmy na chwilę do początku tematu, bo trochę odpłynęliśmy. Tytuł pyta o Jowisza w trójce i dzielenie się wiedzą. Cała rozmowa poszła w stronę intymności i Chirona. To oczywiście ma związek, ale czy ktoś miał inne doświadczenie z tą pozycją - takie bardziej dosłowne, to znaczy właśnie tę potrzebę nauczania, mówienia, bycia tym który wyjaśnia?
@Kazia75 ja mam znajomą z Jowiszem w trójce i Strzelcem na szczycie tej trójki - i ona literalnie nie potrafi nic wiedzieć dla siebie. Jak sięczegoś dowie, to za godzinę już pisze do wszystkich. Nie ze złośliwości, po prostu wiedza u niej jest żywa tylko kiedy ją oddaje.
Ale to jest ciekawe w połączeniu z tym co mówił Lucjan. Bo on też oddaje - tyle że siebie, przez słowa. Może Jowisz w trójce zawsze działa przez dawanie dalej, tylko pytanie co konkretnie się daje. Wiedza, emocje, siebie?
@Perperuna i może właśnie dlatego ta pozycja ma taki związek z pytaniem o intymność z tytułu tematu? Bo jak dajesz siebie przez słowa, to myślisz że to jest bliskość. A to jest tylko komunikacja. I możesz gadać godzinami i być zupełnie sam.
To jest chyba najkrótsze i najtrafniejsze podsumowanie tej rozmowy. Lucjan, czy to brzmi jak coś co chciałeś powiedzieć na początku, zanim w ogóle wiedziałeś jak to nazwać?
@Jemiolka To brzmi jak coś bliskiego temu co chciałem powiedzieć, ale nie do końca. Bo ja nie wiedziałem że to jest strategia. Myślałem że po prostu lubię rozmawiać. Że jestem otwarty. I dopiero w tej rozmowie zaczynam widzieć że otwartość przez słowa i otwartość na kogoś to są dwie różne rzeczy.
I to jest chyba kluczowe zdanie tej całej rozmowy. Lucjan, a jak długo żyłeś w przekonaniu że jesteś osobą otwartą? Bo to musi być dziwne odkrycie - zorientować się że coś co uważałeś za zaletę, mogło być czymś innym.
Długo. Naprawdę długo. I nadal nie jestem pewien że to jest tak jednoznaczne. Bo gadanie dawało mi prawdziwy kontakt z ludźmi. Rozmowy były szczere. Tylko że wybierałem co mówię, nawet jeśli tego nie wiedziałem.
@Filomena_G To jest właśnie ta subtelność Jowisza w trójce - on nie kłamie. On po prostu rozszerza to co bezpieczne i zawęża to co nie. I robi to tak płynnie że człowiek tego nie czuje jako wyboru.
@Edek_70 ale to brzmi jak opis każdego człowieka, nie? Wszyscy wybieramy co mówimy. Gdzie jest granica między normalnym filtrowaniem a mechanizmem obronnym napędzanym przez pozycję w horoskopie?
@Seba86 dobre pytanie. Myślę że granica leży w tym czy wybór jest świadomy. Normalny filtr działamy z wyboru. Mechanizm z Jowisza w trójce działa zanim w ogóle zdążysz wybrać - słowa wychodzą pierwsze i dopiero po chwili rozumiesz dlaczego akurat te, a nie inne.
To jest interesujące ale chcę zapytać o coś konkretniejszego - czy ta nieświadomość filtrowania to zawsze jest blokada, czy może być też dar? Bo wróćmy do kwestii z tytułu - dzielenia się wiedzą. Może Jowisz w trójce właśnie dlatego tak łatwo daje wiedzę innym, że to jest ta bezpieczna część, którą można oddać?
@Kazia75 właśnie o tym myślałam kiedy pisałam o tej znajomej. Ona oddaje wiedzę błyskawicznie i to jest w niej piękne. Ale jak ją kiedyś zapytałam o coś prywatnego, to zmieniła temat na coś co gdzieś czytała. Nie złośliwie. Po prostu... wiedza była dostępna, reszta nie.
I znowu wracamy do tego samego miejsca. Wiedza zamiast siebie. To naprawdę wydaje się być w tej pozycji takim centralnym napięciem.
