@jezynka każdy może tak mieć w pewnych momentach, ale Jowisz w trójce sprawia że ten mechanizm jest strukturalny, nie okolicznościowy. To znaczy że u Lucjana to nie jest reakcja na szczególną sytuację, to jest jego domyślny tryb. I właśnie dlatego tak trudno to rozróżnić od zewnątrz.
@Martusia61 ok ale co to konkretnie zmienia? Czy to że coś jest \'strukturalne\' i astrologiczne znaczy że nie można nad tym pracować? Bo trochę tak to brzmi jakby to było wyjaśnienie i jednocześnie wymówka.
@Wera_K nie, absolutnie nie. Strukturalne nie znaczy niezmienne. Znaczy że musisz wiedzieć z czym pracujesz. Bez tej wiedzy możesz latami próbować zmienić objaw zamiast rozumieć mechanizm. Astrologia nie zwalnia z pracy, ona daje mapę tej pracy.
@Wera_K Właśnie - mapa, nie wyrok. Ale chcę wrócić do pytania które Wera poruszyła, bo jest w nim coś ważnego. Czy Lucjan sam czuje że chce nad tym pracować? Bo to jest inne pytanie niż czy \'może\'. Chcę to usłyszeć od ciebie, Lucjanie.
@Edek_70 tak, chcę. Ale nie wiem co to miałoby znaczyć w praktyce. Rozmawiać mniej? Zatrzymywać się przed wypowiedzeniem czegoś? To brzmi jak tłumienie, nie jak praca. Skąd wiedzieć gdzie jest granica między świadomością a tłumieniem?
Lucjan dotknął czegoś bardzo konkretnego. Tłumienie i świadome zatrzymanie to są dwie różne rzeczy, ale z zewnątrz wyglądają podobnie. Pierwsze wychodzi ze strachu, drugie z wyboru. Czy potrafisz powiedzieć kiedy mówisz ze strachu przed ciszą, a kiedy po prostu chcesz powiedzieć?
@Szafranka to jest piękne rozróżnienie ale jak to sprawdzić w praktyce? Czy to jest coś co się robi w trakcie rozmowy, czy dopiero po?
@Klimcia_P szczerze? Częściej po. Przynajmniej na początku. W trakcie rzadko kiedy mamy dostęp do tej refleksji. Z czasem to się zmienia, ale nie od razu i nie przez samo chcenie.
Lucjan, to co opisujesz jako 'tłumienie kontra praca' - ja to rozumiem inaczej. Dla mnie praca z Jowiszem w trójce to nie jest mniej mówienia, tylko inne mówienie. Bardziej ukierunkowane. Czy próbowałeś kiedyś zamiast tłumaczyć, po prostu powiedzieć co czujesz bez kontekstu?
@Jemiolka to jest trudne pytanie. Chyba nie. Zawsze czuję że jak powiem tylko \'jestem smutny\' bez wyjaśnienia dlaczego, to nie zostanę zrozumiany. Jakby emocja sama w sobie nie była wystarczającym komunikatem. Skąd się to bierze?
to co opisujesz - ta potrzeba żeby emocja miała uzasadnienie zanim zostanie wypowiedziana - to brzmi jak głębsze przekonanie o sobie. Nie astrologiczne, bardziej psychologiczne. Zastanawiam się czy to nie jest coś sprzed astrologii, z doświadczenia.
@Malgosia_B ale czy to jedno wyklucza drugie? Karta urodzenia może pokazywać podatność na takie przekonania, a doświadczenie je tylko utwierdza. Jowisz w trójce mógł sprawić że Lucjan od dziecka był tym \'gadatliwym\' i to ukształtowało jakiś wzorzec w relacjach.
@Filomena_G Właśnie, to jest ciekawe co Filomena mówi. Czy te wzorce z dzieciństwa są widoczne w horoskopie? Ja się dopiero uczę astrologii, ale słyszałam że dom czwarty ma coś wspólnego z domem i rodziną. Czy on ma tu jakieś połączenie z trójką?
@Teodozja dom czwarty to korzenie, rodzina, to skąd wychodzimy. Dom trzeci to między innymi pierwsze środowisko społeczne - rodzeństwo, szkoła, sąsiedztwo. Jowisz w trójce może oznaczać że to właśnie tam, w tym pierwszym kręgu, kształtował się ten sposób bycia. Jak to środowisko reagowało na słowa - to mogło zostawić ślad.
@Malgosia_B Czytam i myślę o tym co Malgosia powiedziała. Lucjan, czy pamiętasz czy w domu dużo się rozmawiało? Czy słowa były cenione, czy raczej tłumione? Pytam bo to mogło dosłownie wzmocnić tę Jowiszową trójkę zamiast ją zrównoważyć.
@Perperuna w domu się dużo mówiło, ale mało słuchało. To dziwna kombinacja. Byłem słyszany rzadko, ale słowa generalnie były wszędzie. Może właśnie dlatego nauczyłem się że trzeba mówić głośniej i więcej żeby ktokolwiek zareagował. I teraz robię to samo nawet kiedy nie ma takiej potrzeby.
To jest bardzo ważna obserwacja Lucjana i myślę że dużo tłumaczy. Środowisko gdzie jest dużo mówienia ale mało słuchania uczy że komunikacja jest emisją, nie wymianą. I Jowisz w trójce mógł to po prostu zintensyfikować. Ale skoro to widzisz - co to dla ciebie zmienia?
Hej, ale trochę schodzę na boczny tor - czy to w ogóle wrócimy do tej intymności i seksu z opisu tematu? Bo cały wątek poszedł w komunikację, a Lucjan pisał na początku że ma problem z tym żeby naprawdę otworzyć się w relacji romantycznej. Czy to jest to samo zagadnienie czy nie?
@Wera_K to jest to samo. To co Lucjan opisuje - środowisko bez prawdziwego słuchania - bezpośrednio wpływa na intymność. Jak ktoś nauczył się że emocja musi być uzasadniona żeby być usłyszana, to w relacji intymnej robi dokładnie to samo. Mówi zamiast czuć razem z kimś. Wróćmy do trójki - bo ona jest tutaj kluczem.
@Seba86 To co Seba napisał - że mówię zamiast czuć razem - to mi zostało. Ale nie wiem jak to zmienić w trakcie. Jak siedzę z kimś bliskim i czuję dyskomfort, to pierwsza reakcja jest właśnie słowna. Jakby słowa były odruchem obronnym a nie komunikacją. Czy to w ogóle da się przeprogramować?
a czy kiedyś próbowałeś po prostu nic nie powiedzieć i zobaczyć co się stanie? Nie jako ćwiczenie, tylko naprawdę - zostać w tej ciszy z drugą osobą i nie ratować jej słowem?
@Jemiolka To jest kluczowe pytanie Jemiolki. Bo często ten mechanizm słowny to właśnie próba kontroli sytuacji. Jak mówię, to wiem co się dzieje. Jak milczę, to trącę grunt. I to nie jest wyłącznie kwestia Jowisza w trójce - to może być głębsze, czakrowe nawet. Gardło blokuje to co serce nie potrafi jeszcze wyrazić inaczej.
@Edek_70 ale zaraz, czy to nie jest trochę za dużo warstw na raz? Lucjan pyta o konkretną zmianę w zachowaniu, a my mu teraz dorzucamy czakry na wierzch astrologii i psychologii. Nie lepiej zostać przy jednym?
@Wera_K warstwy nie są problemem, jeśli mówią o tym samym. Czakra gardła, dom trzeci, wzorzec z dzieciństwa - to może być ten sam mechanizm opisany różnymi językami. Pytanie do Lucjana jest prostsze: czy w relacji intymnej czujesz że ta gadatliwość jest tarczą czy mostem?
@Seba86 tarczą. Zdecydowanie tarczą. Jak to piszę, to jest to oczywiste, ale w środku relacji tego nie widzę. Widzę tylko że muszę wytłumaczyć, opisać, nazwać. I ta osoba po drugiej stronie często się wycofuje, a ja tłumaczę dalej, jakby więcej słów miało naprawić to wycofanie.
Lucjan właśnie powiedział coś bardzo ważnego - że im bardziej ta osoba się wycofuje, tym więcej słów. To klasyczna pętla. I ona nie ma nic wspólnego z tym czy masz dużo do powiedzenia czy mało. Mam pytanie do ciebie: czy ta pętla pojawia się tylko z osobami bliskimi, czy też w zwykłych rozmowach?
@Szafranka ja mam podobnie i zastanawiam się czy to jest to samo co ty opisujesz. U mnie nie jest to związane z bliską relacją, bardziej z sytuacjami gdzie czuję że ktoś mnie nie rozumie. Też mówię wtedy więcej. Czy to może być podobny mechanizm bez Jowisza w trójce?
