A ja mam teraz inne pytanie do Taurusa i Astarii - wróćmy chwilę do porównania z progresją. Powiedzieliście że w dyrektach aspekty między wolnoobieżnymi są zamrożone, a w progresjach wtórnych trochę się ruszają. Ale jak duże to jest przesunięcie w praktyce przez 30-40 lat życia? Czy Pluton w progresji przesuwa się o 1-2 stopnie czy może o więcej?
Eh, a co z Jowiszem? Bo Jowisz w progresji powinien się ruszać szybciej niż Saturn i Pluton, prawda? I tutaj różnica między metodami mogłaby być już bardziej widoczna.
Ojejku, dobra, to mam wrażenie że przez tę rozmowę zaczynam rozumieć dlaczego astrolodzy w ogóle używają obu metod jednocześnie, a nie wybierają jedną. To nie jest kwestia że jedna jest lepsza - to że one patrzą na różne warstwy. Ale jak wy to stosujecie w praktyce? Macie jakiś ustalony schemat - najpierw dyrekty, potem progresje, czy razem??
