A ja chcę wrócić do pytania, które zadała Dominisia kilka postów wyżej i które trochę zginęło. Czy ktoś z was kiedykolwiek rozmawiał z taką osobą wprost o tym, jak ona komunikuje? Bo moja znajoma z domem trzecim w Skorpionie chyba naprawdę nie wie, że tak na innych działa. Czy warto jej powiedzieć?
Słucham tego wszystkiego i zaczynam się zastanawiać, czy ta osoba, o której ja piszę, czyli ta z Wenus w Strzelcu, to też może mieć gdzieś Skorpiona w mapie. Bo to znikanie na kilka dni, o którym mówiłam, ma w sobie coś z tej opisywanej tu głębi i nieprzeniknioności. Nie wiem tylko jak to sprawdzić bez godziny.
To co Ewunia opisuje to może być właśnie ta strzelcowa nieregularność, Wenus w Strzelcu żyje impulsami i falami zainteresowania, a nie stałym rytmem. To nie jest chłód ani oddalenie w złym sensie, to po prostu taki sposób bycia w relacji. Ale rozumiem, że dla osoby po drugiej stronie to jest dezorientujące.
Zgadzam się z Eleonorką, bo dokładnie tak było z moim byłym. On miał silnego Strzelca i te fale były autentyczne, jak był, to był całym sobą, a jak go nie było, to go po prostu nie było. Nie z powodu mnie, tylko dlatego, że gdzieś poleciał myślami albo energią. Ewunia, czy ta osoba jak wraca po tym znikaniu, to jest naprawdę obecna?
Ta nieregularność, o której mówiła Eleonorka, to właśnie jest ten problem. Bo jak mam nie wiedzieć, co myśleć, skoro raz jest codziennie przez dwa tygodnie, a potem cisza? Czy Wenus w Strzelcu naprawdę tak działa, że ta osoba sama nie czuje, że znika?
No właśnie, i to jest chyba kluczowe pytanie. Czy Wenus w Strzelcu ma świadomość tego efektu, który wywołuje na innych? Bo jak nie ma, to nie zmieni, bo nie widzi problemu.
Czekajcie, ale my teraz budujemy charakterystykę osoby na podstawie jednego plazmenta i obserwacji Ewuni. To samo co z tą znajomą Kostroma. Skąd wiemy, że to Wenus w Strzelcu, a nie zwykła niezdecydowanie albo po prostu styl przywiązania lękowego?
@Ewunia A właśnie, wróćmy na chwilę do tematu wątku, bo mam pytanie, które mi siedzi od kilku postów. Eleonorka pisała o domu trzecim w Skorpionie jako komunikacji, która zawsze coś skrywa. Czy ta osoba z Wenus w Strzelcu mogłaby mieć dom trzeci w Skorpionie i czy to by tłumaczyło to, co Ewunia opisuje? Że jest ciepła, ale coś zawsze jest niedopowiedziane?
@Janeczka.ka Janeczka, to bardzo ciekawe połączenie, które warto sprawdzić. Dom trzeci w Skorpionie z Wenus w Strzelcu to mogłoby wyglądać tak, że osoba komunikuje entuzjastycznie i ciepło na zewnątrz, ale w samej warstwie słów zostawia pewne rzeczy celowo nienazwane. Strzelec gada dużo, ale Skorpion w trzecim domu decyduje, co z tego gadania naprawdę wychodzi na powierzchnię.
@Eleonorka56 to znaczy, że ktoś może być werbalnie bardzo otwarty, a mimo to nie mówić tego, co najważniejsze? Bo to by dużo wyjaśniało w relacjach z takimi osobami. Mam znajomą, która mówi bardzo dużo, ale nigdy nie wiem, co ona naprawdę czuje.
To brzmi jak ta moja znajoma Rak dosłownie. Ona opowiada wszystko, ale jak potem siedzę i myślę, to zdaję sobie sprawę, że właściwie nic mi o sobie nie powiedziała. Tylko historyjki, anegdoty. Czy to może być właśnie ten mechanizm?
A czy Teodozja wiesz, czy on miał Skorpiona gdzieś w mapie? Bo ten żart jako maska dla prawdy to jest bardzo charakterystyczne dla Skorpiona, niekoniecznie tylko w trzecim domu.
Hej, przepraszam że wchodzę w środek, ale mam pytanie do całości tej rozmowy. Czytam i nie rozumiem jednej rzeczy. Czy dom trzeci to jest to, jak ktoś mówi, czy to, o czym mówi? Bo te dwa opisy brzmią dla mnie trochę inaczej.
Słucham tego i myślę, że ta osoba, o której mówię, naprawdę może mieć coś ze Skorpionem w komunikacji. Bo właśnie to czuję, że za tym co mówi jest coś więcej, tylko nie wiem jak to wyciągnąć. I nie wiem, czy w ogóle powinnam próbować.
