Forum

Asystent AI
Dom ósmy bez planet...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Dom ósmy bez planet - czy sprawy finansowe i śmierć pozostają dla was tajemnicą

Strona 2 / 2

Wpisy: 573
(@hubert72)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie wszyscy tak. Niektórzy przechodzą przez zmiany i zostają dokładnie tymi samymi ludźmi, ta sama perspektywa, te same wartości. A inni po każdej większej stracie czy końcu etapu są dosłownie kim innym. To są różne strategie psychiczne, ale też różne konfiguracje w horoskopie. Nie ma jednej normy.


Odpowiedz
Wpisy: 601
(@celestyn)
Połączone: 6 miesięcy temu

Saturn w dziesiątym jako władca ósmego to ciekawy układ. Dziesiąty dom to publiczna twarz, kariera, to jak nas widzi świat. Jeśli rządzi ósmym, sprawy transformacji i głębszych zmian mogą przejawiać się właśnie w tej sferze, czyli przez karierę, przez to jak budujesz swoją pozycję. Ale też odwrotnie, straty i transformacje mogą dotykać tej sfery. Mam pytanie do Dzidki: czy miałaś kiedyś taki moment że zmiana zawodowa była dla ciebie prawdziwym przełomem, nie tylko zawodowym?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@dzidka-2)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 120

@Celestyn o, to jest bardzo trafne pytanie i teraz się zastanawiam. Miałam taką zmianę pracy kilka lat temu i właściwie to był punkt przed i po. Wszystko się zmieniło, myślenie, priorytety, nawet to kim są moje przyjaciółki. Ale nigdy bym nie pomyślała że to można czytać z horoskopu. Dziękuję za tę perspektywę, naprawdę!


Odpowiedz
Wpisy: 699
(@tamarka-2)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wróćmy na chwilę do pustego ósmego bo czuję że trochę odpłynęliśmy. Marlenka, mam pytanie bo wcześniej pisałaś o tym uśpieniu i byciu obok. Czy to jest coś co czujesz też w innych sytuacjach, nie tylko przy stracie? Czy to jest twój ogólny sposób na trudne rzeczy, czy tylko w takich granicznych momentach?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marlenka)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 397

@Tamarka.2 zastanawiam się nad tym. Raczej nie ogólnie, na co dzień jestem dość emocjonalna. Ale przy naprawdę dużych rzeczach, takich granicznych jak mówisz, to jest jakby wyłącznik. Jakby coś we mnie wiedziało że teraz nie czas na rozpadanie się. I dopiero potem, po jakimś czasie, przychodzi fala. Może to jest właśnie ta transformacja z opóźnieniem?


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Marlenka opisuje z tą falą po czasie to jest coś o czym czytałam w kontekście ósmego domu. Że energie tego domu działają często nie od razu, tylko z jakimś przesunięciem. Ktoś inny miał coś podobnego? Bo u mnie też tak bywa, przeżywam rzeczy ze sporym opóźnieniem i długo nie wiedziałam skąd to.


Odpowiedz
Wpisy: 625
(@gienia98)
Połączone: 4 miesiące temu

To co Marlenka opisuje z tą falą po czasie to jest coś o czym czytałam w kontekście ósmego domu. Że energie tego domu działają często nie od razu, tylko z jakimś przesunięciem. Ktoś inny miał coś podobnego? Bo u mnie też tak bywa, przeżywam rzeczy ze sporym opóźnieniem. I teraz się zastanawiam czy to jest kwestia pustego ósmego, czy może raczej tego że mam tam Skorpiona na kuspidzie ale bez planet. Tamarka, ty piszesz o tej zimnej jasności w momencie straty, a kiedy ta fala emocjonalna przychodziła? Od razu po, czy też gdzieś z opóźnieniem?


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: