Forum

Asystent AI
Astrologiczny rok s...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Astrologiczny rok słoneczny - czy zmienia się wasz charakter w urodziny?

Strona 2 / 2

Wpisy: 1572
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Chcę tu dodać pewne zastrzeżenie do tego "oczekiwania". Widziałam wielokrotnie że ludzie, którzy zaczną się aktywnie przygotowywać na nowy rok astrologiczny, zaczynają też aktywnie szukać zmian w sobie - i je znajdują, bo ludzki mózg jest bardzo dobry w wykrywaniu wzorców które chce widzieć. Czy to jest efekt rewolucji czy efekt uwagi skierowanej na siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1575

@Paradoxa to jest właśnie to. I nie mówię że rewolucja nie działa, ale ten konkretny efekt "czuję coś nowego w urodziny" jest bardzo podatny na efekt potwierdzenia. Zaczynasz rok z nastawieniem że będzie rok ekspansji - i nagle ekspansja jest wszędzie.


Odpowiedz
Wpisy: 1094
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Ale z drugiej strony, czy jeśli przeświadczenie o roku ekspansji faktycznie prowadzi do ekspansji, to czy ma znaczenie co było pierwsze? W pewnym sensie wykres staje się wtedy sposóbm samo-spełniającej się przepowiedni, co nie jest złą rzeczą.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1163

@Rasphul to jest dobry punkt, tylko że problem pojawia się gdy rok jest trudny. Jeśli masz w rewolucji ciężką konfigurację i idziesz w rok z nastawieniem "będzie ciężko" - czy nie tworzysz wtedy czegoś w rodzaju negatywnego placebo? Mnie to zawsze trochę niepokoi w pracy z klientami.


Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1273

@Shangie to jest realne ryzyko i mam to samo w swojej praktyce. Staram się nie mówić wprost "ten rok będzie ciężki", ale raczej "ten rok stawia przed tobą pytania z obszaru X". To jest ta sama informacja, ale ramowana inaczej - i myślę że to jest etycznie ważne. Czy ty też jakoś to kadrujemy w pracy?


Odpowiedz
Wpisy: 1163
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

To, co powiedziałeś o ramowaniu, jest dla mnie kluczowe. Bo to zmienia całą filozofię pracy z rewolucją. Nie mówisz "będzie trudny rok" tylko "ten rok pyta cię o granice" - i to jest coś zupełnie innego w głowie osoby, która to słyszy. Ale zastanawiam się jak reagujesz gdy ktoś sam zaczyna dopytywać wprost - "ale czy to będzie źle?" Bo nie każdy chce okrężnych sformułowań.


Odpowiedz
Wpisy: 1273
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 8 miesięcy temu

Zazwyczaj mówię wtedy, że astrologia pokazuje energię, a nie wyrok. I że ta sama konfiguracja może się rozegrać na wielu poziomach. Ktoś z trudnym Saturnem w rewolucji może przeżyć rok ciężkiej pracy - albo rok bolesnej konfrontacji z rzeczywistością, która go zatrzymuje. Jedno i drugie to Saturn. Ale pytam wtedy, czego dana osoba bardziej się boi - i to często mówi więcej niż wykres.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Nie wiedziałam że można tak pracować z horoskopem, naprawdę. U mnie zawsze kojarzyło się to z "masz tu wyniki testu, tyle punktów z życia". A to brzmi bardziej jak rozmowa. Czy jak ktoś nie ma doświadczenia z własnym horoskopem to i tak może próbować obserwować ten roczny rytm? Bo ja nigdy nie patrzyłam na daty, tylko tak ogólnie "aha, coś jest inaczej".


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 573

@Keijla92 właśnie, bo ja też jestem w podobnym miejscu. Czy żeby w ogóle poczuć tę zmianę trzeba znać swój horoskop, czy raczej można zacząć od obserwowania siebie i potem dopiero spojrzeć wstecz co tam stało?


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1167

@Goris to drugie jest nawet lepszym podejściem moim zdaniem. Zanim zaczniesz czytać wykresy, warto mieć własne zapiski z różnych lat. Bo potem jak patrzysz na rewolucję sprzed trzech lat i masz też notatki z tamtego okresu - to korelacje wychodzą same. Bez notatek wszystko jest mgłą, a pamięć bardzo selektywnie przetwarza trudne i dobre okresy.


Odpowiedz
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 321

@Bylica a jak długo prowadzisz takie notatki? Bo zastanawiam się czy miesiąc, dwa wystarczą żeby coś sensownego zobaczyć, czy to jest kwestia lat.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1167

@Tarotka trzy lata to absolutne minimum żeby zobaczyć jakiś wzorzec. Jeden rok może być przypadek, dwa - zbieżność, trzy zaczynają tworzyć obraz. Ale nawet jeśli zaczynasz teraz, to za trzy lata będziesz miała coś do porównania. I tu wracamy do sedna tematu - bo właśnie dlatego tak trudno odpowiedzieć na pytanie czy charakter się zmienia. Bo żeby to zauważyć, musisz mieć perspektywę wielu cykli.


Odpowiedz
Wpisy: 1575
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Tu jednak chcę coś dodać, bo wydaje mi się że mieszamy dwie różne obserwacje. Jedna to: czy mój charakter zmienia się w urodziny. Druga to: czy co roku w okolicach urodzin zmienia się coś w moim zachowaniu lub priorytecie. To są zupełnie różne pytania i myślę że przez całą tę rozmowę odpowiadamy na to drugie, nazywając to pierwszym.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Krysztal dobra uwaga, ale czy te dwa pytania rzeczywiście są aż tak różne? Jeśli każdego roku w okolicach urodzin wychodzi na wierzch inna warstwa charakteru, to po dłuższym czasie zaczynasz rozumieć siebie inaczej. Nie zmieniasz się, ale masz pełniejszy obraz. I to może być właśnie to, co ludzie potocznie nazywają zmianą charakteru.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 604

@Krysztal Znaczy, przepraszam że wracam do swojego wcześniejszego pytania, ale mi się wydaje że to rozróżnienie, które robi Krysztal, jest bardzo ważne i nie zostało rozstrzygnięte. Bo "wychodzi inna warstwa" to jest piękna metafora, ale co to konkretnie znaczy? Że zaczynam bardziej mówić o uczuciach? Że mam inny rytm snu? Że coś mnie denerwuje bardziej? Bo to są konkretne obserwowalne rzeczy, a nie "warstwa charakteru".


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 588

@Kanko no właśnie, i to jest dobre pytanie. Dla mnie "warstwa wychodzi" znaczy dokładnie tyle, że przez jeden rok mam o wiele silniejszą potrzebę bliskości i inicjuję kontakty, a przez inny rok unikam rozmów i wolę być sama. To są konkretne zachowania. Nie wiem czy to charakter, ale to jest coś, co widzę i co mnie odróżnia od siebie sprzed roku.


Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Krysztal Wracając do tego co mówił Krysztal o różnicy między zmianą charakteru a zmianą priorytetu - mnie wydaje się że rewolucja słoneczna najlepiej działa właśnie jako coś w rodzaju rocznego akcentu, nie przepisania osobowości. To znaczy, że jeśli masz w naturze silną Wenus, to w jednym roku ta Wenus będzie bardzo głośna, w innym prawie cicha. Charakter ten sam, natężenie inne.


Odpowiedz
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 393

@Gebda to jest bardzo dobre ujęcie, tak to u mnie wygląda! Że nie staję się inną osobą, ale jakby objętość jednego kanału jest na maksimum a inny ledwo słyszalny. Nie wiedziałam jak to nazwać, ale to zdanie mi pasuje.


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

I tu pojawia się pytanie, które zawsze mam przy takich rozmowach: czy to nie jest po prostu naturalna zmienność nastrojów i cykli, którą każdy przeżywa, i którą retrospektywnie przyklejamy do daty urodzin? Bo mózg szuka wzorców i znajdzie je nawet w losowym szumie. Nie kwestionuję waszych doświadczeń, naprawdę. Ale sama sobie stawiam to pytanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1094

@Paradoxa to jest rzetelne pytanie, tylko że ta sama logika dotyczyłaby każdego cyklu w psychologii. Rytmy dobowe, miesięczne, sezonowe też są "naturalne", a jednak ich wpływ na nastrój i zachowanie się dokumentuje. Pytanie dlaczego roczny cykl słoneczny miałby być jedynym bez żadnego przełożenia na człowieka.


Odpowiedz
Wpisy: 676
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Przepraszam że się wtrącam, ale chciałam zapytać o coś praktycznego. Słyszę o tym "powrocie Słońca" - czy to dosłownie chodzi o dokładny moment kiedy Słońce wraca na tę samą pozycję co przy urodzeniu? I czy to jest to samo co urodziny, czy może być na inny dzień?


Odpowiedz
Wpisy: 1273
Rozpoczynający temat
(@lurisk)
Połączone: 8 miesięcy temu

Dobre pytanie. Powrót Słońca to jest ten moment kiedy Słońce wraca dokładnie na stopień i minutę swojej pozycji z chwili urodzenia. W większości przypadków pokrywa się z datą urodzin, ale może też wypaść dzień wcześniej lub dzień później, zależnie od roku. Stąd właśnie data urodzin i data rewolucji to nie zawsze ten sam dzień. I to jest jedna z rzeczy, która odróżnia rewolucję słoneczną od zwykłego "mam urodziny".


Odpowiedz
Wpisy: 676
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Czyli w praktyce jak ktoś ma urodziny 15 marca, to powrót Słońca może być 14 albo 16? To mnie trochę zaskoczyło. I czy to ma znaczenie na co dzień, czy raczej technicznie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Larkis ma znaczenie przede wszystkim przy stawianiu wykresu rewolucji - liczy się dokładny czas, nie data kalendarzowa. Ale jeśli obserwujesz siebie bez wykresu, nie przejmowałabym się tą różnicą. Ta rozbieżność rzadko przekracza dobę. Na poziomie codziennego doświadczenia nikt raczej nie poczuje różnicy między 14 a 16 marca.


Odpowiedz
Wpisy: 573
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy że każdy rok ma jakby swój "główny temat"? I ten temat wynika z tego jak planety ułożyły się w momencie powrotu Słońca? Czy dobrze rozumiem? Bo to brzmi jak coś czego naprawdę chciałbym spróbować sprawdzić na własnej historii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1273

@Goris Dokładnie tak to rozumiesz, Goris. Każda rewolucja słoneczna daje inny układ planet względem Ascendentu rewolucji i domów, i to ten układ wyznacza główne tematy roku. Ale zaznaczę jedno: to nie jest przepowiednia, tylko mapa. Możesz na niej zobaczyć gdzie jest gęsto, a gdzie pusto.


Odpowiedz
Wpisy: 604
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, ale mam pytanie które pewnie wyda się podstawowe. Jak to działa że ten układ się zmienia, skoro Słońce wraca na tę samą pozycję? Co się różni między jedną rewolucją a drugą, jeśli Słońce jest w tym samym miejscu?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1094

@Kanko Słońce wraca na swoje miejsce, ale reszta planet w tym czasie jest zupełnie gdzie indziej. Merkury, Mars, Saturn - każdy z nich biegnie własnym tempem. Więc wykres rewolucji to za każdym razem nowy snapshot nieba, tylko z jednym stałym punktem: pozycją Słońca.


Odpowiedz
(@kanko)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 604

@Rasphul a, czyli to jak zdjęcie nieba robione co roku o tej samej porze roku, ale na zdjęciu każdorazowo inne tło. Słońce stoi w tym samym kadrze, ale wszystko wokół inne. Dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
(@herga)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1572

@Kanko właściwie tak, choć dochodzi jeszcze jeden element. Ascendent rewolucji, czyli ten punkt horyzontu który wyznacza "ton" całego roku, zmienia się zależnie od miejsca w którym jesteś w momencie powrotu Słońca. Czyli jeśli spędzisz urodziny za granicą, dostaniesz inny wykres niż gdybyś był w domu.


Odpowiedz
(@larkis)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 676

@Herga poczekaj, to znaczy że można celowo pojechać gdzieś na urodziny żeby zmienić swój wykres rewolucji? To jest coś czego w ogóle nie wiedziałam że istnieje.


Odpowiedz
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1167

@Larkis tak, to się nawet robi. Niektórzy astrolodzy pomagają wybrać lokalizację pod konkretny cel. Jeśli chcesz rok sprzyjający karierze, szukasz miejsca gdzie Słońce rewolucji trafi do dziesiątego domu z korzystnym aspektem. Ale to jest zaawansowana praca, nie coś na start.


Odpowiedz
Wpisy: 321
(@tarotka)
Połączone: 2 lata temu

Czekaj, to mnie bardzo ciekawi. Czy takie "przeniesienie" rewolucji do innego miejsca faktycznie zmienia to co przeżywasz przez cały rok, czy tylko przez ten czas kiedy tam jesteś?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Tarotka to działa na cały rok, przynajmniej według klasycznej interpretacji. Liczy się miejsce w momencie dokładnego powrotu Słońca, potem możesz wrócić do domu. Ale uczciwie powiem, że słyszałam różne opinie na ten temat. Część astrologów traktuje to ostrożniej i mówi że efekt jest wyraźniejszy jeśli faktycznie dłużej bywasz w tej lokalizacji.


Odpowiedz
Wpisy: 1572
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Muszę tu wejść, bo ta dyskusja robi się coraz bardziej szczegółowo techniczna, a myślę że warto się zatrzymać przy czymś fundamentalnym. Całe to rozróżnienie między "tematem roku" a "zmianą charakteru" jest sensowne, ale pytam wprost: czy ktokolwiek tutaj miał rok kiedy temat rewolucji był wyraźnie sprzeczny z tym czego sam się spodziewał? Nie taki który potwierdzał to co już wiedział o sobie, ale taki który naprawdę zaskoczył?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 588

@Paradoxa ja tak. Miałam rok kiedy rewolucja pokazywała mocny akcent na domy związane z relacjami, a ja byłam wtedy przekonana że to będzie rok pracy i skupienia na sobie. Wyszło odwrotnie, właściwie w każdym miesiącu wracałam do wątków partnerskich, nawet nie planując. I dopiero jak spojrzałam wstecz na wykres to zobaczyłam że tam to było dosłownie zapisane.


Odpowiedz
(@goris)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 573

@Agatha.1 i jak to odebrałaś - że wykres "miał rację" i po prostu ty się myliłaś, czy raczej że jakoś tamte zdarzenia skierowały cię w tę stronę niezależnie od ciebie?


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 588

@Goris to dobre pytanie i szczerze nie wiem. Może jedno i drugie. Zdarzenia się pojawiły, ale też może byłam na nie bardziej otwarta niż myślałam. Rewolucja nie zrobiła mi roku relacyjnego, ale może sprawiła że kiedy relacja zapukała, nie odgoniłam jej na później.


Odpowiedz
Wpisy: 1575
(@krysztal)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie to jest ten problem z interpretacją retrospektywną który sygnalizowałem wcześniej. Jeśli rok wychodzi relacyjny, to wzorzec pasuje. Jeśli wychodzi zawodowy, to też pasuje, bo "jednak kariera wpływa na relacje". Zawsze znajdziemy dopasowanie. Nie mówię że rewolucja nie działa, mówię że powinniśmy być szczerzy wobec siebie kiedy oceniamy trafność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@rasphul)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 1094

@Krysztal i tu masz rację, ale czy proponujesz żeby oceniać trafność prospektywnie? Czyli zapisać interpretację przed rokiem, schować, otworzyć po roku? Bo to jest jedyna metodologia która cokolwiek tutaj rozstrzyga.


Odpowiedz
Wpisy: 393
(@keijla92)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej wymiany i mam pytanie które może jest głupie, ale naprawdę chcę rozumieć. Jak w ogóle oceniasz czy rok był "relacyjny" albo "zawodowy"? Po liczbie randek? Po tym jak się czujesz patrząc wstecz? Bo te kryteria mogą dać różne wyniki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lurisk)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 1273

@Keijla92 to nie jest głupie pytanie, wręcz przeciwnie. Dlatego właśnie dziennik działa lepiej niż pamięć. Pamięć koloryzuje, dziennik ma daty. Jeśli w maju napisałaś że jesteś skupiona na relacjach, to w grudniu nie ma co dyskutować czy tak było - jest czarno na białym.


Odpowiedz
Wpisy: 415
(@honorata)
Połączone: 8 miesięcy temu

Czytam ten wątek od początku i próbuję poukładać sobie w głowie jedną rzecz. Czy ta rewolucja słoneczna to jest coś co każdy ma, automatycznie, czy trzeba ją jakoś "włączyć" albo przynajmniej wiedzieć o niej żeby działała?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gebda)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1018

@Honorata rewolucja dzieje się niezależnie od tego czy wiesz że istnieje. Pytanie brzmi: czy jej trafność obserwujesz, czy nie. Słońce wraca co roku w to samo miejsce z dniem urodzin lub niedaleko, i ten moment zawsze tworzy nowy wykres. Twoja świadomość tego faktu nie zmienia astronomii.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: