Bywają relacje, które od pierwszej chwili wydają się znajome, jakby druga osoba była częścią naszego życia od zawsze. Pojawia się magnetyczne przyciąganie, silne emocje i poczucie, że to spotkanie „miało się wydarzyć”. Tak opisuje się związek karmiczny: więź, która przychodzi nie po to, by trwać wiecznie, lecz by czegoś nauczyć. W nowym artykule piszemy, jak rozpoznać taką relację, czym różni się od bliźniaczego płomienia i bratniej duszy oraz jak ją domknąć.
Cały wpis dostępny tutaj: Związek karmiczny - lekcja duszy. Podzielcie się w tym wątku swoimi historiami.
Ojej, chyba właśnie w czymś takim tkwię. Poznałam go pół roku temu i od pierwszej chwili miałam wrażenie że znam go całe życie. Tyle że raz jest blisko, raz znika na tygodnie. Jak rozpoznać czy to związek karmiczny, czy zwyczajnie facet niezdecydowany?
a czym to sie w ogole rozni od bratniej duszy? zawsze myslalem ze jak ktos jest ci przeznaczony to jest twoja bratnia dusza i tyle
Różnica jest spora. Bratnia dusza daje spokój i poczucie bezpieczeństwa, jakbyś wracała do domu. Związek karmiczny bywa burzliwy, bo ma czegoś nauczyć, a nauka rzadko jest przyjemna. Karmiczny to nie „przeznaczenie na zawsze”, tylko „lekcja na teraz”.
przeciez zwiazek karmiczny to to samo co blizniacze plomienie napewno. dwie dusze to jedna dusza rozdzielona na pol i wogóle szukaja sie przez wcielenia
U mnie najbardziej charakterystyczne było to, że w kółko wracały te same kłótnie o to samo. Scenariusz się zapętlał, dopóki czegoś nie zrozumiałam.
Moi drodzy, ostrożnie z doszukiwaniem się karmy wszędzie. Z mężem jesteśmy razem czterdzieści lat i też mieliśmy trudne chwile, a to była zwykła praca nad związkiem, nie żadne wcielenia. Nie każda trudna relacja jest od razu karmiczna.
Z astrologicznego punktu widzenia warto porównać węzły księżycowe w obu horoskopach. Jeśli czyjś węzeł południowy styka się z twoją osobistą planetą, często pojawia się to uczucie „znam cię z dawna”.
Czytam ten wątek i mam gęsią skórkę. Dokładnie w takiej relacji jestem od roku i dopiero teraz widzę, że to ma swoją nazwę. Dobrze, że o tym piszecie.
Na sesjach tarota strasznie często wychodzi to przy Wieży albo Diable, nie w złym sensie, tylko jako sygnał silnego przywiązania do przepracowania. Widziałam to w dziesiątkach rozkładów 🙂
a da sie w ogole poznac po pierwszym spotkaniu czy ktos jest relacja karmiczna czy nie?
Rzadko od razu. Zwykle widać to dopiero z czasem, kiedy zauważasz że ta sama lekcja wraca. Karma nie ogłasza się fanfarami, tylko powtarzalnością.
Ważne, żeby nie mylić intensywności z miłością. Karmiczny potrafi być mocno intensywny, a przy tym wcale nie zdrowy.
moim zdaniem jak jest intensywnie to znaczy ze to prawdziwa milosc i trzeba przy tym trwac conajmniej pare lat zeby sie sprawdzilo
Zapisuję sobie wszystkie wasze podpowiedzi. Wrócę jak się u nas coś wyklaruje.
Ciekawe, że tyle osób opisuje jedno i to samo. Podobny wzorzec widziałam u siebie i u siostry. Czasem się zastanawiam, czy to nie kwestia typu przywiązania z dzieciństwa, a duchowość tylko nazywa to po swojemu.
Jedno drugiego nie wyklucza. Rana z dzieciństwa i lekcja karmiczna często opisują to samo przeżycie z dwóch stron. U wielu osób dopiero połączenie obu spojrzeń przynosi ulgę.
u mnie ta hustawka ciagnela sie trzy lata. dopiero teraz mam odwage o tym mowic. ten watek bardzo pomaga
Właśnie o to mi chodziło wyżej, patrzcie też przyziemnie. Moja wnuczka wpadła w taki „karmiczny” układ, a wyszło na to, że chłopak zwyczajnie ją zwodził. Duchowość nie może być wymówką dla złego traktowania.
no wlasnie jak odroznic prawdziwa lekcje od tego ze wmawiam sobie ze ktos mnie zle traktuje bo tak mialo byc?
Prosty test. Jeśli relacja cię rozwija i po każdym trudnym etapie jesteś silniejszy, to lekcja. Jeśli tylko wyniszcza i wracasz do punktu wyjścia, to nie duchowość, tylko krzywda.
Dobrze powiedziane. W kartach też to widać, czy układ prowadzi ku uwolnieniu, czy w kółko pokazuje zamknięcie.
Dorzucę listę znaków, które u mnie się sprawdziły: natychmiastowa bliskość, déjà vu, silny magnetyzm, w kółko te same konflikty i ogromny opór przed odejściem mimo cierpienia. Jak masz większość z tego, to prawdopodobnie karmiczny.
Najważniejsze, że nazwane. Świadomość schematu to pierwszy krok, żeby wyjść z tej pętli.
za zwiazki karmiczne odpowiada Wenus bo to planeta milosci, moze sie myle ale chyba tak jest
Saturn w synastrii potrafi dać dokładnie to poczucie ciężaru i obowiązku wobec drugiej osoby. Widziałam to w kilku horoskopach znajomych.
sprawdzilem swoj horoskop porownawczy z byla i faktycznie mamy styk wezlow. az mnie zamurowalo
