Ja tam nie wierzę w teorie pozytywnego myślenia podane w książkach typu „Potęga podświadomości” i innych.
Gdyby tak było, to wszyscy, którzy stosują się do podawanych w nich rad, byliby szczęśliwi, zadowoleni i doskonale by im się powodziło. To zbyt nierealne, żeby było możliwe.
Jeśli ktoś z natury jest pesymistą, to może sobie takimi bajkami bardzo zaszkodzić i rozczarować się jeszcze bardziej.
@renata-49 Hmmm, tu byś się pomyliła. Postaw obok teorię chodzenia po ogniu i samoleczenia. Nawet jak w sposób bardzo dla ciebie oczywisty przykładasz rękę do bolącego miejsca, dokonujesz tego.
@renata-49 Bo to nie tak, że samo myślenie i tylko myślenie poprawi Ci życie. Trzeba pozytywnie nakręcać się myślami i jednocześnie działać. Cudów ni ma, manna z nieba sama nie spadnie 😉
Poważnie, samo myślenie nic nie da, to raczej taki kopniak do czynu, motywacja 🙂 A potem praca, praca, praca.
@renata-49 Spróbuj, ja zaczęłam wizualizować rok temu i myśleć pozytywnie. Sporo się zmieniło w moim życiu na lepsze. Fakt, jak każdy łapię doła, bo taka jest natura człowieka, ale to bardzo pomaga.
Zapewne pomyślisz: co takiego się zmieniło? W ciągu roku dostałam sporą podwyżkę. Miałam ciemny pokój prawie w piwnicy, marzyłam o pięknym, firma zmieniła siedzibę i dostałam piękny, słoneczny. Wizualizowałam znalezienie dla mamy dobrego lekarza i po pół roku znalazła się pani doktor z hospicjum, tak pomocna i dobra, że przerosła moje wizualizacje. Wizualizowałam zakup nowego mieszkania, jeszcze nie kupiłam, ale nie wszystko naraz.
W życiu osobistym też dużo bym chciała zmienić, więc myślę pozytywnie. Polecam wypróbować, tylko trzeba trochę cierpliwości, bo niektóre rzeczy wizualizujesz i nic, zapominasz już o nich, a tu nagle po czasie niespodzianka: dzieje się tak, jak chciałaś.
@renata-99 A czy Ty wyobrażasz sobie daną sytuację raz, czy też wizualizujesz daną sprawę kilka razy?
@renata-49 To, co piszesz, jest niezbyt fajne, smutne, przerażające. Jeśli brak nadziei, że będzie lepiej, to życie musi być przerażające.
Wiara czyni cuda i góry przenosi, trzeba tylko wierzyć, wierzyć, wierzyć. Na przekór wszystkim i wszystkiemu. I nie poddawać się, gdy gra idzie o życie. To działa.
Ja, patrząc na siebie, zauważyłam, że podejście do różnych spraw ma czasami znaczące znaczenie. Lepiej być pozytywnie nastawionym, wtedy wszystko łatwiej przychodzi. 🙂
Jak to nie ma tematów ezoterycznych i wróżbiarskich? Przestańcie w końcu biadolić.
Przykro mi to pisać, ale taka jest prawda: piszecie, krzyczycie, że nie ma takich wątków, a sami nie robicie nic w tym kierunku, żeby były. Jak chcecie pisać ezoterycznie i wróżbiarsko, to albo odkopcie interesujące tematy, albo sami zakładajcie takie.
To jest tak: niby nie czytacie tych tematów, w których zagryzają się wróżki, ale chętnie tam zaglądacie. Skoro jesteście tacy uduchowieni, to nie wchodźcie w tematy o plotach i złośliwościach, nie czytajcie i nie podbijajcie ich. Jak będą spadały, to w końcu znudzą się, tak jak te, które ja teraz odkopałam.
Zasada przyciągania się kłania.
Ciekawe.
