no więc byłam ostatnio na firmowej imprezie i zdarzyla się dość dziwna sytuacja. jeden z kolegów, który uchodzi za porządnego faceta i podobno od lat jest bardzo zakochany w żonie, gdy wychodziłam wcześniej bo odjeżdżał mi ostatni autobus, nagle głośno przy wszystkich zaproponował żebym została i przenocowała u niego. po chwili dodał że ma wolny pokój gdzie nikt nie mieszka... tyle że mieszka tam jego żona i podobno razem mieszkają. nie za dobrze się nawet znamy, rzadko ze sobą współpracujemy więc tym bardziej mnie to zaskoczyło.
szczerze to jestem zdumiona że jego żona jest taka wyrozumiała bo jakby mój mąż wrócił z imprezy z jakąś koleżanką i powiedział że teraz nocuje to chyba wyrzuciłabym oboje za drzwi 😀 oczywiście odmówiłam i szybko się zmyłam.
rzuciłam karty żeby sprawdzić czy miał wobec mnie jakieś ukryte intencje czy po prostu palnął coś głupiego po alkoholu i wyszło: 2 mieczy, Kochankowie, 3 buław. jak zobaczyłam te karty to pierwsze co mi przyszło do głowy to... trójkąt 😉 może on i jego żona szukają sobie trzeciej osoby? a może to po prostu było pijackie gadanie bez sensu i chciał tylko potryflirtować?
Ja bym tego nie nazwał po prostu trójkątem, bardziej wielokątem. Kochankowie i 3 Buław razem... no to nie tylko propozycja ale i jakiś układ protekcji, nie?
2 Mieczy jakby sugerowało że ten alkohol mu w czymś pomógł, ułatwił ten ruch.
hę?
No ale tak naprawde najlepiej postawic własne karty, bo te najlepiej rezonują z własną sytuacją.
no właśnie, żeby nie było nieporozumień - on z żoną nie szukają żadnego trójkąta do związku 😀 chodzi o to że powiedział to trochę pod wpływem alkoholu, a jak wiadomo, alkohol potrafi namieszac w głowie niemożebnie. Ta karta 2 mieczy to właśnie taki stan, kiedy człowiek sam nie wie co robi i co myśli, ta kobieta na karcie ma przecież zasłoniete oczy. Na pewno mu się podobasz, ale to alkohol dodał mu odwagi żeby to powiedzieć...
no to serio miłe z waszej strony że się tyle napisało 🙂 dzięki wielkie za te wszystkie interpretacje
