Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje wym...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje wymagają rzeczywistych zmian w stylu życia by zadziałać


Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Zastanawiam sie od jakiegos czasu nad czymś,co mnie trochę drażni w całej tej dyskusji o afirmacjach. Wszędzie czytam, że wystarczy powtarzać, wierzyć i czekać. Ale z mojego doświadczenia wynika, że to nie jest takie proste. Miałem okres, kiedy robiłem afirmacje regularnie, rano i wieczorem, z pełnym przekonaniem. I nic. Zero zmiany. Dopiero jak zacząłem równolegle zmieniać konkretne rzeczy w życiu - sposób odżywiania, rytm dnia, środowisko - zaczęło coś drgnąć. Pytanie, czy to afirmacje zadziałały, czy po prostu zmiany w stylu życia. Bo morze afirmacje były tylko takim mentalnym tłem które motywowało do działania? Czy ktoś to jakoś rozgranicza, czy to w ogóle da się rozdzielić?


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

To jest właśnie ten wątek, który rzadko ktoś porusza wprost. Afirmacja bez zmiany kontekstu to trochę jak sadzenie rośliny w betonowej doniczce i dziwienie się, że nie rośnie. Pole energetyczne człowieka jest spójne z jego codziennymi wyborami - jeśli mówisz sobie "jestem zdrowy" i idziesz spać o trzeciej w nocy co noc, to wysyłasz sprzeczny sygnał. no dobra, nie do "wszechświata", ale dosłownie do własnego układu nerwowego. RAS, czyli siatkowaty układ aktywujący, filtruje informacje pod kątem tego, w co naprawdę wierzysz. A w co wierzysz, widać po tym, jak żyjesz, nie po tym, co powtarzasz.


Odpowiedz
Wpisy: 29
(@otolia)
Połączone: 2 lata temu

A co to jest ten RAS? Nie spotkałam się z tym skrótem w kontekście afirmacji. Myślałam że to bardziej kwestia duchowa niż neurologiczna.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Otolia reticular Activating System - po polsku siatkowaty układ aktywujący. To ta część mózgu która decyduje, co do świadomości w ogóle dotrze, a co zignoruje. Kupisz czerwone auto i nagle wszędzie widzisz czerwone auta - to właśnie RAS. Afirmacje mogą przestawić ten filtr, ale tylko jeśli są wiarygodne dla podświadomości. A wiarygodność bierze się z doświadczenia, nie z samych słów. Dlatego styl życia ma znaczenie - on dostarcza dowodów że zmiana jest realna


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Zgadzam sie co do zasady, ale mam wrażenie, że trochę mieszacie dwie rzeczy. Pytanie z tematu dotyczy tego, kiedy afirmacje WYMAGAJĄ zmian w stylu życia, a kiedy działają bez nich. Bo myślę, że to nie jest zero-jedynkowe. Są obszary, gdzie afirmajce rzeczywiście mają moc zmieniania nastawienia bez rewolucji w życiu, na przykład przy pewności siebie albo relacjach. I są takie, gdzie bez zmiany warunków zewnętrznych nie ma szans - np. zdrowie, finanse. oj, coś w tym podziale jest?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Rydwanka52 no właśnie, mnie tesz to zastanawia. przy pewności siebie mi kiedyś zadziałało nawet bez dużych zmian zewnętrznych. Ale przy próbach poprawy finansów - bez zadnej zmiany nawyków - afirmacje nic nie dały. zero.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Ja sobie notuję co mi działa, co nie, i z tych notatek wynika mniej więcej to samo co Kosma mówi. Przy emocjach i nastawieniu efekty bez zmian zewnętrznych są szybsze. Przy czymś konkretnym - praca, pieniądze, zdrowie - bez działania równoległego nic z tego niema. Zastanawiam sie, czy to nie jest wlasnie kwestia tego, że afirmacje mentalne potrzebują "dowodów" ze świata zewnętrznego żeby się zakorzenic


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie troche z innej strony. Czytałem gdzies ze jest coś takiego jak "pole energetyczne" i że afirmacje wpływają na nie niezaleznie od tego co robimy fizycznie. ktos tu w to wierzy? Bo to by troche zmieniało ten obraz co tu macie.


Odpowiedz
Wpisy: 340
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Pole energetyczne to pojęcie, które można rozumieć różnie i to jest właśnie problem. Jeśli mówisz o bioenergii albo aurze - to jeden kontekst. Jeśli o polach bioelektrycznych mierzalnych fizycznie - to nauka to potwierdza, ale w bardzo ograniczonym zakresie. Natomiast idea, że samo "emitowanie" odpowiedniej energii przez afirmacje zmienia rzeczywistość bez żadnego działania - tu bym powiedziała ostrożnie. Losowość zdarzeń jest realna i pole energetyczne człowieka nie zmienia praw prawdopodobieństwa 😀 morze je lekko przesuwać przez zmianę zachowania, uwagi, decyzji - ale to znowu wraca do stylu życia.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@nokturnia_j)
Połączone: 8 miesięcy temu

Ale czy w takim razie w ogóle jest sens mówić o "polu energetycznym" jeśli i tak sprowadzamy to do neurologii i zachowania? Brzmi jakbyście zredukowali całe ezo do psychologii.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Nokturnia_J to nie jest redukcja,to nakładanie warstw. psychologia i neurologia opisują mechanizm. Ezoteryka mowi o tym samym zjawiskupleceniami innymi. Ja pracuję z czakrami i nie widzę w tym sprzeczności z tym, co Wisia88 mówi o RAS. To dwa języki opisu tej samej rzeczy, imo.


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Jest jeszcze jeden aspekt, o którym mało kto tu wspomniał. Afirmacje mogą tworzyć coś w rodzaju wewnętrznej spójności albo jej braku. Jak mówię sobie coś, w co życiem zaprzeczam, to wewnętrznie się rozdrabiam, tworzy się napięcie. I to napięcie - nie wiem jak to dokładnie nazwać - wybija mnie z toru zamiast pomagać... więc zmiana stylu życia może być konieczna nie dlatego, że "wszechświat patrzy", ale dlatego że bez niej afirmacja brzmi dla nas samych fałszywie.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@diaspor81)
Połączone: 3 lata temu

Ok ale ile czasu to ma trwać zanim zadziała? Bo ja probowalam przez miesiac i nic. Zmienilam troche rutyne rano, dodałam afirmacje do tego, wytrwalam. I co? Nic konkretnego. morze źle coś robię?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Diaspor81 A co konkretnie chciałaś zmeinić tymi afirmacjami? 🙂 Bo miesiąc to może być dużo albo mało, zależy od obszaru.


Odpowiedz
(@diaspor81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Wozka89 chodziło o pewność siebie w pracy głównie. Afirmacje w stylu "jestem dobra w tym co robię", "moje decyzje są trafne". powtarzałam rano przed lustrem. Ale w pracy nadal się wycofuję na zebraniach, nic sie nie zmieniło.


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Diaspor81 ojej no tu jest właśnie sedno. Afirmacja "jestem dobra w tym co robię" przy jednoczesnym wycofywaniu się na zebraniach działa jak sprzeczny komunikat. Mózg utrwala to, co ROBISZ, nie to, co mówisz. Żeby afirmacja o pewności siebie zaczęła działać, potrzebujesz małych, realnych dowodów - zabrać głos choć raz, choć krótko. jedna wypowiedź na zebraniu tygodniowo to zmiana stylu zachowania, która robi więcej niż miesiąc mówienia do lustra.


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że afirmacje są u wielu osób wymówką żeby NIE działać. Skoro "przyciągam obfitość", to po co wysyłać CV? hej, nie mówię, że tak jest zawsze, ale znam kilka osób, które utknęły właśnie w tej pętli. Czy ktoś to u siebie zauważył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 361

@Storczyk_00 mhm to się nazywa magiczne myślenie i jest realnym problemem. Widziałem to u kilku osób w środowisku. Afirmacja jako substytut działania to pułapka. Ale to nie jest wada afirmacji samych w sobie - to kwestia tego, jak się je stosuje.


Odpowiedz
Wpisy: 86
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

No i teraz mam wiekszy mętlik niz przed tym tematem haha. Czyli afirmacje dzialają tylko jak sie robi cos konkretnego? To po co w ogole afirmacje, skoro samo dzialanie by wystarczylo?


Odpowiedz
Wpisy: 214
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Bo działanie bez zmiany nastawienia często jest nieefektywne albo się nie utrzymuje. Można wysyłać CV mechanicznie i sabotować rozmowy kwalifikacyjne, bo w środku wierzysz, że i tak się nie uda. afirmacje mają zmieniać ten wewnętrzny filtr, żeby działanie miało grunt pod sobą. oj, jedno bez drugiego kuleje. Razem mają szansę.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diaspor81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Rydwanka52 oj ok, to rozumiem logicznie, ale jak niby zmienić ten wewnętrzny filtr jeśli nie czujesz żadnej zmiany przez miesiąc? Bo to trochę błędne koło - wierzę kiedy zobaczę efekty, a efekty są kiedy uwierzę. Jak z tego wyjść?


Odpowiedz
(@wisia88)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 340

@Diaspor81 to nie jest błędne koło, tylko mylące wrażenie. Ciało rejestruje zmianę wcześniej niż świadomy umysł. Zanim zaczniesz "czuć" pewność siebie, twój mózg już przetwarza informacje inaczej. Problem z afirmacją przed lustrem polega często na tym, że to za mało. Afirmacja wypowiedziana bez żadnego zachowania wspierającego zostaje w powietrzu. Nie pytam złośliwie - co zmieniłaś w tej rutynie porannej poza samymi afirmacjami? Wstałaś wcześniej, zrobiłaś coś inaczje, jakolwiek zadziałałaś na swoje otoczenie?


Odpowiedz
Wpisy: 218
(@storczyk_00)
Połączone: 1 rok temu

Hm, ale ja mam wrażenie, ze ta cala dyskusja o RAS i neurologii to jest troche ucieczka od pytania z tytułu. Bo tytuł pyta kiedy afirmacje WYMAGAJĄ zmian, a tu wszyscy ustalają jak to działa technicznie. czy ktoś miał konkretny przypadek, że zmiana stylu życia odblokowała afirmacje? Nie teoria, tylko własne doswiadczenie?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@pawelek04)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 86

@Storczyk_00 właśnie o to mi chodzilo z tym polem energetycznym wczesniej xD jakby to pole reagujje na to co robimy fizycznie, nie tylko na myśli. wiec te zmiany w zyciu moga byc tym brakujacym elementem który "aktywuje" afirmacje... nie wiem czy to ma sens ale tak mi sie wydaje


Odpowiedz
(@rydwanka52)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 214

@Pawelek04 ma sens, ale bym uważała ze słowem "aktywuje" - bo to sugeruje że bez zmian fizycznych afirmacje są martwe, a to nieprawda w każdym przypadku. Chodzi bardziej o spójność. jeśli afirmujesz jedno a robisz drugie, to nie tyle afirmacja jest nieaktywna, co dwie siły ciągną w różne strony. I wracając do pytania Storczyk - ja nie mam jednego wyraźnego momentu, raczej widzę to retrospektywnie, że zmiany zachodziły wtedy kiedy cos w życiu drgnęło jednocześnie.


Odpowiedz
Wpisy: 361
Rozpoczynający temat
(@kosma)
Połączone: 7 miesięcy temu

U mnie tak było z medytacją. oj tam, przez jakiś czas robiłem afirmacje na czakrę solarną, ale bez żadnej regularnej praktyki ciała. Efekt bliski zeru. Jak zacząłem regularnie wychodzić na spacery rano - nie jogę, nie siłownię, zwykłe spacery - po jakimś czasie coś się przesunęło. Nie wiem czy to spacery, czy czas, czy suma tych rzeczy. Ale zmiana fizyczna i zmiana w afirmacjach zaczęły jakoś iść razem.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wozka89)
Połączone: 3 lata temu

Mam w notatkach taki przypadek z jakieś dwa lata temu - afirmacje dotyczące spokoju i cierpliwości, które nic nie dawały. Zmieniłam wtedy dietę trochę, mniej kawy, wcześniej zasypiałam. I nagle afirmacje zaczęły coś robić. Nie wiem co konkretnie zadziałało, ale zbieżność była wyraźna. Moze poprostu byłam mniej skołowana i komunikat docierał lepiej. To co Wisia88 mówi o tym, że ciało rejestruje wcześniej niż umysł - moje notatki to potwierdzają, choć nie wiedziałam jak to wtedy nazwać


Odpowiedz
Udostępnij: