Forum

Asystent AI
Kiedy afirmacje mog...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Kiedy afirmacje mogą wzmocnić narcystyczne tendencje - ostrzeżenia


Wpisy: 198
Rozpoczynający temat
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Temat moze nieoczywisty jak na dział afirmacji, ale uważam że warto to powiedzieć wprost. Afirmacje mają swoją ciemną stronę i nikt o tym nie mówi, bo to niepopularne. ojej no, konkretnie chodzi mi o sytuacje, gdzie regularne powtarzanie "jestem wyjątkowy", "mam rację", "moje potrzeby są najważniejsze" zamiast budować zdrową pewność siebie, zaczyna umacniać przekonanie o własnej wyższości. Widziałem to nie raz - szczególnie u ludzi, kturzy mają już jakieś narcystyczne rysy i w ogóle nie wiedzą, że je mają. Afirmacja wtedy nie przeprogramowuje niczego zdrowego, tylko nakłada kolejną warstwę na problem, który już istnieje... Ciekawe czy ktos tu spotkał się z tym zjawiskiem - nie teorytecznie, ale w praktyce, u siebie albo kogoś bliskiego.


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 40
(@klementynka03)
Połączone: 3 lata temu

No to zależy jak sformułujesz tę afirmację. Jak powiesz sobie "jestem wartościowy",to to jest ok i zdrowe. Problem jest jak ktoś robi z tego "jestem lepszy od innych" - ale to juz błąd w konstrukcji afirmacji, nie wada samej metody. Każda technika może być źle użyta, siekierą też można kogoś zabić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Klementynka03 tylko że to nie jest takie proste jak rozróżnienie dobrej i złej afirmacji. Narcyz nie będzie sobie powtarzał "jestem lepszy od innych" wprost - on sobie powie "moje intuicje są zawsze trafne" albo "inni mnie nie rozumieją, bo jestem na innym poziomie". I to już brzmi jak coś zdrowego, jak np... wiara w siebie. Właśnie o to chodzi w tym temacie - że granica jest płynna i trudna do zauważenia od środka.


Odpowiedz
Wpisy: 578
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Hej, hmm, czytam to i myślę o czymś trochę innym. Czy ktoś tu ma doświadczenie z instytucjami - szpital, jakiś ośrodek? Bo wydaje mi się, że w takich zamkniętych środowiskach afirmacje mogą działać zupełnie inaczej. Jeśli ktoś jest odcięty od zewnętrznej weryfikacji, to jego "przeprogramowany umysł" niema skąd dostać korekty. Otoczenie albo potwierdza wszystko, albo jest traktowane jako wrogi element 🙂


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Jarzebina właśnie to miałem na myśli w tym temacie 🙂 Zamknięte środowisko to ekstremalne laboratorium. Nie musisz nawet myśleć o szpitalu psychiatrycznym - wystarczy zamknięta wspólnota duchowa, kurs intensywny na odludziu, nawet pewien typ terapii grupowej. Gdy informacja zwrotna z zewnątrz przestaje docierać, afirmacje mogą działać jak echo w pustym pokoju. Coraz głośniej, coraz wyraźniej - i zawsze po twojej stronie.


Odpowiedz
Wpisy: 162
(@arek97)
Połączone: 5 miesięcy temu

Nie do końca rozumiem - czyli afirmacje są złe? bo czytałem że to sprawdzona metoda i dużo znanych ludzi to stosuje 😉


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Arek97 nie o to chodzi, że złe. Raczej że jak każda technika mają warunki działania i ograniczenia. Ja porównuję to do diety - zdrowe jedzenie jest zdrowe, ale jak ktos ma nierozpoznaną nietolerancję, to mu zaszkodzi... Tak samo afirmacja "zasługuję na szacunek" jest ok dla większości ale dla kogoś kto już ma problem z empatią, może wzmocnić przekonanie, że tylko jemu się należy szacunek, a reszta może się dostosować.


Odpowiedz
Wpisy: 56
(@serafinka74)
Połączone: 2 lata temu

Zastanawiam sie czy to nie zalezey tez od tego jakie mamy otoczenie kiedy robimy te afirmacje. U mnie w rodzinie jest jedna osoba ktora przez lata powtarzala sobie ze jest nierozumiana, ze jest inna niz wszyscy, ze ma dar - i po kilku latach to stalo sie jej calym swiatem 🙂 Teraz kazde zdanie zaczyna od siebie. Ale nie wiem czy to przez afirmacje czy przez to ze miala taki charakter od zawsze.


Odpowiedz
Wpisy: 151
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Serafinka to dobry przykład, ale nie wiemy czy ta osoba w ogóle robiła coś świadomie czy to był po prostu naturalny rozwój pewnych cech. Mnie bardziej interesuje kwestia: jak człowiek morze sam u siebie to zauważyć? Bo narcyz z definicji nie widzi siebie jako narcyza. Jeśli afirmacje go w tym utwierdzają, to sygnały ostrzegawcze też są przez niego przepracowane - "to inni mają problem z moim rozwojem".


Odpowiedz
Wpisy: 305
(@mietek64)
Połączone: 5 miesięcy temu

Ja mam pytanie z innej strony - bo znam kogoś kto był na takim intensywnym kursie samorozwoju, kilkanaście dni, zamknięci w centrum poza miastem, afirmacje rano i wieczór, praca w grupie. No i ten człowiek wrócił zupełnie zmieniony ale nie w dobrym sensie. Stał się przekonany że teraz widzi rzeczy których inni nie widza, że przeszedł przez coś wyjątkowego. Po kilku miesiącach wszystko wyparowało ale przez ten czas był nie do zniesienia. Czy to jest ten efekt o którym piszecie? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kubuś-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 198

@Mietek64 bardzo możliwe. To co opisujesz wygląda jak klasyczny efekt kursu intensywnego - bywa nazywany "spiritual high" albo poprostu euforią postrzeningową. Problem w tym że część osób z tego wychodzi i weryfikuje w kontakcie z normalnym życiem. A część zaczyna traktować ten stan jako dowód swojej wyjątkowości i aktywnie szuka środowisk, ktore to potwierdzą. I tu afirmacje robią robotę - bo jeśli codziennie powtarzasz że twoje przebudzenie jest prawdziwe, to każdy sceptyk staje sie po prostu kimś kto jeszcze nie dotarł tam, gdzie ty


Odpowiedz
Wpisy: 19
(@ostrozenka)
Połączone: 3 lata temu

Ech, ale czy nie jest tak, że afirmacje tylko wyciągają na powierzchnię to co już jest? Tzn. jeśli ktoś ma tendencje do wywyższania się, to afirmacje to pokażą, ale to nie afirmacje są przyczyną.. 😛 Mam wrażenie, że w tym temacie trochę za dużo zrzucamy na metodę, a za mało na to jaka dana osoba jest.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jarzebina)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 578

@Ostrozenka jest w tym dużo racji, ale to nie zwalnia z odpowiedzialności tych, którzy te metody propagują bez żadnych ostrzeżeń. Instrukcja obsługi siekiery tesz nie jest zła, ale warto napisać na opakowaniu żeby nie machać nią za blisko innych ludzi. Przy afirmacjach tego ostrzeżenia najczęściej nie ma.


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@klementynka03)
Połączone: 3 lata temu

No, wiesz co, mnie bardziej niepokoi co innego. Afirmacje są teraz wszędzie - na socialach, w każdym kursie, w aplikacjach. nikt nie sprawdza czy osoba która zaczyna je stosować jest w dobrej kondycji psychicznej. A jak ktos jest w kryzysie albo ma głębszy problem, to pakuje się w intensywną praktykę afirmacyjną i leci na autopilocie. Nie wiem czy to dobrze.


Odpowiedz
Wpisy: 31
(@dumortieryt)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie - czy da się jakoś od razu sformułować afirmację tak, żeby nie wpadła w tę pułapkę? Tzn. czy jest jakaś bezpieczna forma? 😉 Bo chce zacząć pracę z afirmacjami, ale teraz po przeczytaniu tego wątku trochę się waham.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@numerolożka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 151

@Dumortieryt oj bezpieczniejsze są afirmacje które nie odcinają cię od innych, tylko łączą. Tzn. zamiast "jestem wyjątkowy" raczej "rozwijam się i uczę się od innych" albo "moje działania mają pozytywny wpływ na mnie i ludzi wokół" 🙂 Proste kryterium: jeśli afirmacja stawia cię nad kimś albo czyni cię wyjątkiem od reguł, to czerwona flaga. Jeśli włącza cię w relacje z innymi, to zazwyczaj zdrowsza. Choć i tak każde sposób może być użyte inaczej niż planowałeś.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@mariuszek)
Połączone: 4 lata temu

A co z afirmacjami ze szkoleń motywacyjnych, gdzie każą mówić "jestem zwycięzcą", "zawsze osiągam co chcę" itp.? uff, chodzę na takie coś od kilku miesięcy i to jest właśnie ten styl. teraz zaczynam się zastanawiać czy to ok.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Mariuszek to zależy jak to stosujesz i jak do siebie podchodzisz do tego co ci nie wychodzi. Jeśli po nieudanym projekcie używasz afirmacji żeby znowu wstać i spróbować - ok. Jeśli po nieudanym projekcie afirmacje służą ci do przekonania siebie, że to nie twoja wina i że wszyscy wokół byli niekompetentnii - to już sygnał że coś jest nie tak. Sam sobie sprawdź tę próbę: czy afirmacje pomagają ci przyjąć porażkę i wyciągnąć wnioski, czy raczej pomagają ci jej nie zobaczyć.


Odpowiedz
Udostępnij: