Forum

Asystent AI
Ile czasu może upły...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ile czasu może upłynąć zanim afirmacja zaczyna działać na podświadomość


Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Mam takie pytanie bo szukałam już trochę i wszędzie są inne odpowiedzi. Robię afirmacje od jakichś 3 tygodni, powtarzam je rano i wieczorem, ale jakoś nic się nie zmienia. Czytałam że podświadomość potrzebuje 21 dni żeby "przyjąć" nowe przekonanie, ale ktoś inny pisał że to mit i tak na prawdę może trwać miesiącami. No to jak to jest? Ile czasu realnie trzeba czekać zanim afirmacje zaczną coś zmieniać? 😉 czy to zależy od człowieka, od afirmacji, od częstotliwości? Bo trochę się niecierpliwię i chciałabym wiedzieć czy dobrze to robię


Odpowiedz
17 odpowiedzi
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Te 21 dni to stary schemat z lat 60-tych, pochodzi od jakiegoś chirurga plastycznego który obserwował pacjentów po amputacjach. On napisał "minimum 21 dni" a potem wszyscy urwali to "minimum" i poszło w świat jako pewnik. tak naprawdę to zależy od głębokości przekonania które chcesz zmienić. Jeśli afirmujesz "jestem bogata" a w środku czujesz że to bzdura, to podświadomość i tak odrzuci przekaz. Trzeba najpierw przepracować to co blokuje, a potem dopiero afirmacja ma szansę przebić się głęębiej. Dlatego jedni czują efekty po tygodniu, inni po roku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Swarog89 oj z tym chirurgiem masz rację, ale trochę upraszczasz resztę. To nie jest tak że afirmacja "przebija się" sama z siebie jeśli tylko poczekasz wystarczająco długo. Podświadomość nie pracuje na zasadzie zegara. Kluczowe jest to w jakim stanie jesteś kiedy ją powtarzasz. Afirmacja wypowiedziana mechanicznie, na autopilocie, przy okazji mycia zębów, ma zupełnie inną wartość niż ta sama afirmacja powiedziana w skupieniu, ze świadomym odczuciem w ciele. To drugie może zadziałać szybciej nawet jeśli robisz to krócej.


Odpowiedz
Wpisy: 1301
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Ojej, O matko, to ja robię to zupełnie źle chyba 🙁 powtarzam sobie w głowie przy jeździe autobusem i myślałam że tak jest dobbrze bo dużo czasu spędzam w transporcie. to teraz co, zaczynać od nowa? czy to co robiłam przez ostatnie tygodnie jest bez sensu?


Odpowiedz
Wpisy: 30
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

Nie zaczynaj od nowa, to nie zmarnowany czas. Nawet mechaniczne powtarzanie ma pewien efekt, tyle że wolniejszy. Ale pytanie do Ciebie, Habba - kiedy powtarzasz te afirmacje czy w ogóle czujesz cokolwiek? Choćby delikatne ciepło, spokój, jakiś mikroimpuls? Czy to czysto automatyczne, jakbyś recytowała tabliczkę mnożenia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@habbia)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 1301

@Bogusia96 joj hmm... szczerze to raczej to drugie. recytuję i myślę o czymś innym jednocześnie. ale jak mam to zmienić jeśli jestem w autobusie i wokół jest hałas i ludzie?


Odpowiedz
Wpisy: 18
(@dominika_56)
Połączone: 2 lata temu

Ja mam podobnie jak Habba i też się zastanawiam nad tym skupieniem. czytałam gdzieś że afirmacje najlepiej działają zaraz po przebudzeniu albo tuż przed snem bo wtedy mózg jest w stanie alfa i jest bardziej "otwarty". czy to prawda? bo może dlatego mi nie idzie że robię to w ciągu dnia


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 316

@Dominika_56 ech tak,stan alfa to jest to. Rano i wieczorem to faktycznie lepszy czas bo jesteś między snem a pełną czuwalnością. Mózg jest wtedy mniej krytyczny i przekazy łatwiej trafiają głębiej. Ja zawsze robię afirmacje tuż po przebudzeniu zanim wstanę z łóżka, jeszcze zanim myśl o kawie 🙂 Efekty u mnie były dużo szybsze odkąd przeniosłem praktykę właśnie na ten moment


Odpowiedz
Wpisy: 104
(@zaklinaczka84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Ojej no,stan alfa to OK, ale Swarog znowu skraca temat. Sam czas to za mało. Możesz leżeć w łóżku w stanie alfa i powtarzać afirmacje, ale jeśli treść jest dla ciebie całkowicie nierealna, to podświadomość i tak uruchamia opór. Dlatego niektórym lepiej służą afirmacje "pomostowe", np. zamiast "jestem pewna siebie" pisać "coraz bardziej uczę się ufać sobie" 🙂 To jest zdanie które mózg przyjmuje bez natychmiastowego protestu i od tego punktu można iść dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 90
(@tereska97)
Połączone: 10 miesięcy temu

O, tego o afirmacjach pomostowych to nie wiedziałam! to jest naprawdę ciekawe podejście. a jak długo stosować te pomostowe zanim można przejść do tych mocniejszych, bezpośrednich?


Odpowiedz
Wpisy: 81
(@rafalek97)
Połączone: 9 miesięcy temu

A mnie zastanawia jeszcze inna rzecz, bo nie do końca rozumiem. skoro podświadomość ma "przyjąć" afirmację, to jak w ogóle wiadomo że już zadziałała? po czym to poznać? bo hyba nie zawsze człowiek od razu widzi zmianę na zewnątrz, no nie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bogusia96)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 30

@Rafalek97 dobre pytanie i nie ma na to jednej odpowiedzi. Jedni zauważają że zaczynają inaczej reagować na sytuacje które wcześniej ich blokowały, czyli niejako z zaskoczenia. Inni widzą to w snach, coś się zmienia w tym co śnią. Jeszcze inni poprostu w pewnym momencie zauważają że stare przekonanie przestało być takie oczywiste, nie boli już tak samo. To raczej nie jest aha-moment, częściej takie stopniowe przesunięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@serafinka67)
Połączone: 1 rok temu

No własnie to mnie zawsze dziwiło przy afirmacjach, ze niby masz powtarzac cos w co nie wierzysz zeby w koncu zaczac wierzyc. no cóż, troche jakbys oklamywala sama siebie nie? moja koleżanka tak robiła przez pół roku i nic, a potem na terapii okazało sie ze te afirmacje wrecz nasilaly dysonans bo czula ze "kłamie" sobie w oczy. nie wiem czy to jest zawsze bezpieczne podejście


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@zaklinaczka84)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 104

@Serafinka67 i właśnie dlatego pisałam o tych afirmacjach pomostowych wyżej. Przypadek twojej koleżanki to klasyczny błąd polegający na zbyt dużym skoku między obecnym przekonaniem a docelowym. Im większa przepaść między "jestem do niczego" a "jestem niesamowita", tym silniejszy opór. To nie jest kwestia siły woli ani czasu oczekiwania. Jeśli ktoś ma głęboko zakorzenione przekonanie o sobie, to żadna ilość powtórzeń przez samo mówienie go nie zmieni. Afirmacje są jednym elementem pracy, nie całością.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@piolunka06)
Połączone: 9 miesięcy temu

Ale chwila, bo trochę się pogubiłam w tej dyskusji. na początku było pytanie o czas działania na podświadomość, a teraz rozmawiamy o tym czy afirmacje wogóle działają i jak je konstruować 😀 to rozumiem że odpowiedź na pytanie Denarki98 brzmi "to zależy" i nie ma żadnej konkretnej liczby tygodni? bo to trochę frustrujące jak ktoś pyta konkretnie 😛


Odpowiedz
Wpisy: 316
(@swarog89)
Połączone: 11 miesięcy temu

No "to zależy" jest uczciwa odpowiedź nawet jeśli frustruje. Ale żeby nie być gołosłownym, badania które znam mówią o przedziale 18 do 254 dni na uformowanie nowego nawyku, to jest z pracy Phillippy Lally z UCL. Afirmacje to nie do końca nawyk, ale mechanizm podobny. realistycznie patrząc jeśli robisz to regularnie i ze skupieniem, pierwsze subtelne zmiany w myśleniu pojawiają sie zwykle po 4-8 tygodniach. ale odczuwalne, wyraźne efekty? U większości ludzi 3 miesiące minimum.


Odpowiedz
Wpisy: 123
Rozpoczynający temat
(@denarka98)
Połączone: 1 rok temu

Okej, 3 miesiące to trochę dużo jak dla mnie haha, ale przynajmniej wiem na co czekać. a to co Zaklinaczka84 pisała o tych afirmacjach pomostowych, możesz podać jakiś przykład jak to wygląda w praktyce? bo nadal nie do końca czuję różnicę między tym a zwykłą afirmacją


Odpowiedz
Wpisy: 98
(@teofilka-pl)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie trochę z boku, bo czytam całą tę rozmowę i zastanawia mnie jedna rzecz. czy przy afirmacjach ważne jest też to żeby mówić je na głos, czy wystarczy w myślach? wydaje mi się że głośne mówienie bardziej "czuć", ale morze się mylę


Odpowiedz
Udostępnij: