Forum

Asystent AI
Afirmacje na odbudo...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na odbudowanie relacji z rodzicem - pracowanie z żalem i bólem


Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Szukam afirmacji, które pomogą mi odbudować relację z mamą. Mamy za sobą dużo trudnych rzeczy, dużo żalu z obu stron, i szczerze nie wiem jak zacząć. próbowałam już różnych rzeczy - rozmów, listów, nawet terapii przez chwilę - ale czuję, że brakuje mi czegoś od środka, jakiegoś wewnętrznego przestawienia. Ktoś kiedyś wspomniał mi o afirmacjach i pomyślałam, że może to jakaś droga. ale nie wiem od czego zacząć, bo większość afirmacji jakie znajdę w necie brzmi strasznie sztucznie. "Kocham swoją mamę i ona mnie kocha" - no nie, to po prostu nieprawda na tym etapie i moje ciało to wie. Czy są jakieś afirmacje, które naprawdę działają przy takim bólu?


Odpowiedz
26 odpowiedzi
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale co ty, no właśnie to jest największy błąd jaki ludzie robią z afirmacjami - biorą coś co jest stanem docelowym i próbują to powtarzać jak mantrę, a umysł się od razu buntuje, bo wie że to nieprawda. Przy relacji z rodzicem, gdzie jest dużo żalu, trzeba zacząć od czegoś bliższego prawdzie. Nie "kocham i jestem kochana" tylko morze "jestem gotowa zrozumieć", albo "pozwalam sobie na spokój w tej relacji". Małe kroki. Afirmacja ma być mostem między tym gdzie jesteś a tym gdzie chcesz być, nie teleportacją.


Odpowiedz
Wpisy: 194
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję za ten temat, bo sama od dawna szukam czegoś podobnego. Mój tata i ja mamy bardzo skomplikowaną historię i próbowałam różnych afirmacji, ale rzeczywiście - jak Judytka napisała - te zbyt pozytywne po prostu nie przechodzą. moje pytanie jest takie: czy afirmacje wogóle mogą działać, kiedy jest duży ból emocjonalny? Czy nie trzeba najpierw jakoś ten ból przepracować, zanim afirmacje zaczną cokolwiek robic?


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To pytanie jest ważniejsze niż się wydaje... Afirmacja wypowiedziana przez ból działa inaczej niż wypowiedziana z miejsca spokoju. energia przekazu jest zupełnie inna i to ma znaczenie. Zanim zaczniesz pracować z afirmacją na relację z rodzicem, zapytaj siebie jedno: czy chcesz odbudować relację, czy chcesz poczuć wewnętrzny spokój wobec tej relacji? To nie to samo, a afirmacje dla tych dwóch celów są inne.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Leopold o matko, to jest bardzo celne pytanie. Szczerze to nie wiem. Chyba chcę obu rzeczy naraz? Ale morze masz rację że to trzeba rozdzielić. Bo jak o tym myślę, to widzę, że mam w sobie takie pomieszanie - i złości, i tęsknoty jednocześnie. Które afirmacje pasują do tego co powiedziałeś, do tego wewnętrznego spokoju? Bo to chyba jest pierwsza warstwa.


Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Leopold mam pytanie do tej precyzji przekazu - bo to jest coś czym się ostatnio zajmuję, robię notatki i porównuję. jak to jest, że ta sama afirmacja wypowiedziana przez dwie osoby może dać zupełnie inne efekty? Czy to kwestia samego stanu emocjonalnego w momencie wypowiadania, czy jest coś jeszcze?


Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Judytka67 i stan,i intencja, i to co jest pod spodem. Możesz wypowiadać "jestem spokojna wobec mojej mamy" i jeśli głębiej jest nieuświadomione "ale nienawidzę jej za to co zrobiła" to ten drugi przekaz też idzie. To jest właśnie kwestia precyzji - afirmacja ma być spójna na każdym poziomie, bo inaczej wysyłasz sprzeczne sygnały. Dlatego praca z żalem musi być przed albo razem z afirmacją, nie po.


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

Czytam ten watek i mam pytanie moze troche z innej beczki. czy te afirmacje to sie mowi na glos, czy wystarczy w mysli? Bo zastaiwam sie czy sam dzwiek ma znaczenie, gdzies czytalem ze chodzi o wibracje ale nie za bardzo rozumiem jak to dziala w praktyce


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Jaromirek.1 eh to zależy od człowieka, ale większość praktykujących powie że na głos jest lepiej, bo angażujesz więcej zmysłów. Wibracja głosu, oddech, słyszysz siebie. Przy pracy z relacją z rodzicem dodałabym jeszcze jedno - spróbuj mówić przed lustrem. To jest mocne doświadczenie, nie zawsze przyjemne na początku ale daje inną jakość niż mówienie w powietrze.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@dorotka_98)
Połączone: 4 lata temu

A te afirmacje to jak długo trzeba powtarzać zanim cos sie zmieni? 🙂 kilka dni czy miesiące? pytam bo zawsze mi sie wydawalo ze to takie troche magiczne myslenie bez sensu, ale jak czytam ten watek to mam wrazenie ze jednak jest w tym jakas logika


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Ja tez mam podobna sytuacje z tata i probowalam kilka afirmacji ale zauwazylam ze po chwili zaczynam plakac. to znaczy ze zle robie? czy moze odwrotnie, ze to tak ma byc i cos sie uwalania?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Zawilcowa62 płakanie to dobry znak, naprawdę. To znaczy że afirmacja trafiła w coś prawdziwego, a nie ślizga się po powierzchni. Ja się pierwszego razu popłakałam przy "zasługuję na spokojną relację z rodzicem" i to było coś... Trudne, ale ważne. Problem jest kiedy afirmacja jest za bardzo oderwana od rzeczywistości, wtedy jest po prostu sucho i nic się nie dzieje.


Odpowiedz
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 54

@Judytka67 uff, dzieki, bo sie troche balam ze cos psuje. a jaka konkretnie afirmacja u ciebie najlepiej zadzialaała? te o spokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 225
Rozpoczynający temat
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mnie też się zdarza płakać i myślałam że to błąd, że za bardzo się nakręcam 😉 ale chyba rozumiem co Judytka napisała - że to jest część procesu. ech, próbowałam ostatnio czegoś w stylu "pozwalam sobie na smutek i nie muszę go naprawiać od razu" i to dziwnie podziałało, zrobiło mi się lżej. Może nie jest to typowa afirmacja ale jakoś przeszła.


Odpowiedz
Wpisy: 507
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

To co Bibianna opisała to jest de facto afimacja akceptacji, a nie zmiany... I to jest często lepsza droga startowa przy głębokim żalu xD Nie "zmieniam się w kierunku X" tylko "pozwalam sobie być tam gdzie jestem". paradoksalnie to drugie daje więcej ruchu do przodu niż to pierwsze


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@aurelinda_s)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 194

@Leopold to jest coś o czym nigdy nie myślałam w ten sposób. Mam pytanie - czy jest jakaś sekwencja? 🙂 Najpierw afirmacje akceptacji, potem dopiero te bardziej ukierunkowane na zmianę relacji? Czy to zależy od każdego indywidualnie?


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Szczerze? Sceptycznie do tego podchodzę, ale ten wątek mnie trochę przekonuje do eksperymentu. Jedno co chcę zapytać - czy jest różnica między afirmacją a zwykłą modlitwą albo intencją? Bo jak słucham Leopolda to brzmi to podobnie do tego co w kościele słyszałam o modlitwie wstawienniczej, gdzie też chodzi o jakiś stan wewnętrzny a nie mechaniczne słowa.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Malachitka granica jest płynna i różne tradycje mają różne nazwy dla podobnych mechanizmów. różnica jest głównie w kierunku - modlitwa często zwraca się na zewnątrz, do siły wyższej, afirmacja zwraca się do środka, do własnego umysłu i przekonań. Ale efekt bywa podobny, jeśli w obu przypadkach jest autentyczność. Mechaniczne słowa bez wewnętrznego zaangażowania nie działają niezależnie od tego czy to modlitwa czy afirmacja


Odpowiedz
Wpisy: 105
(@jeremiasz)
Połączone: 8 miesięcy temu

A to jak w ogole sprawdzic ze afirmacja zadziałała? bo moge sobie mowic cos przez miesiac i nie bede wiedzial czy cos sie zmienilo czy nie. hmm, jest jakis sposob zeby to zmierzyc czy to po prostu czujesz?


Odpowiedz
Wpisy: 761
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ja mam na to sposób - notatki. Piszę przed i po, co czuję kiedy myślę o danej relacji albo osobie. Nie chodzi o długie opisy, wystarczy jedno zdanie, nawet słowo. Po kilku tygodniach widać czy coś sie zmienia w tonie tych zapisków 😀 To jest konkretne i nie polega na wrażeniu, bo wrażenia są zwodnicze kiedy jesteś w środku procesu.


Odpowiedz
Wpisy: 12
(@dorotka_98)
Połączone: 4 lata temu

Dobra ale naprawde czekam na odpowiedź bo napisałam wcześniej i nikt się nie odezwał - ile czasu trzeba powtarzać te afirmacje żeby coś się zmieniło? 🙂 bo czytam i czytam i niby rozumiem że to nie jest magia natychmiastowa ale jednak chciałabym wiedzieć czy mowic o tygodniach czy miesiącach


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@judytka67)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 761

@Dorotka_98 nie ma jednej odpowiedzi, serio. Sama prowadzę notatki i widzę że przy relacjach rodzicielskich to jest zdecydowanie dłuższa praca niż np. przy afirmacjach na pewność siebie. Tam zdarzały mi się zmiany po 2-3 tygodniach, tu raczej liczysz w miesiącach... Ale ważniejsze jest co się zmienia - nie tyle relacja z rodzicem od razu, ile najpierw twój wewnętrzny opór 😀 To jest pierwszy sygnał że coś idzie.


Odpowiedz
Wpisy: 161
(@malachitka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Hej, wróćmy na chwilę do tego co Leopold pisał o precyzji przekazu, bo mam z tym problem. rozumiem że jak masz gdzieś z tyłu głowy złość to ona też "idzie" razem z afirmacją. ale jak to w ogóle rozwiązać? bo nie mogę przecież wyłączyć tej złości żeby dobrze powiedzieć afirmację, i tak to mam i już 😉 czy to znaczy że muszę najpierw jakoś rozbroić tę złość a dopiero potem zacząć z afirmacjami?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leopold)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 507

@Malachitka dokładnie o to chodzi. Nie chodzi o wyłączenie złości, tylko o nazwanie jej przed afirmacją. dosłownie - powiedz głośno "jestem na ciebie zła i to jest prawda" zanim zaczniesz cokolwiek afirmować. To oczyszcza kanał przekazu. Afirmacja po takim uznaniu jest bardziej precyzyjna, bo nie walczy z tym co wypierasz.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@zawilcowa62)
Połączone: 3 lata temu

Uff, to brzmi strasznie trudno, powiedziec glosno do rodzica "jestem na ciebie zla". Ja chyba bym nie mogla, nawet jak jego niema w pokoju. Mozliwe ze to jest wlasnie moj problem z tymi afirmacjami, ze blokuje te emocje zamiast je puszczac?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@bibianna)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 225

@Zawilcowa62 o kurcze, ja mam dokładnie tak samo. Nawet jak jestem sama to cos mi blokuje żeby to powiedzieć wprost. jak by samo wypowiedzenie tego na głos było jakimś przekroczeniem granicy 🙂 Próbowałam napisać to na kartce zamiast mowic i jakoś było łatwiej - czy ktoś tesz tak próbował? czy to działa podobnie jak mówienie na głos?


Odpowiedz
Wpisy: 26
(@jaromirek-1)
Połączone: 3 lata temu

Ja tez mam z tym kłopot zeby mowic na glos. probowałem i czulem sie głupio, szczerze mowiac. ale te notatki co Judytka polecała to całkiem sensowny pomysl, bo bynajmniej nie musisz słuchac siebie mówiącego dziwne rzeczy do ściany 😀


Odpowiedz
Udostępnij: