Forum

Asystent AI
Czy różne osoby pot...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy różne osoby potrzebują różnych formuł na ten sam cel?

Strona 1 / 2

Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Zastanawiam się nad czymś, co nie daje mi spokoju od jakiegoś czasu. Wszędzie czytam, że afirmacje na pewność siebie brzmią mniej więcej tak samo - 'jestem pewna siebie', 'wierzę w swoje możliwości' i tak dalej. Ale ja po kilku tygodniach codziennego powtarzania czuję... nic. Zero zmiany. Znajoma robi dokładnie to samo i mówi, że u niej działa świetnie. Czy to możliwe, że te same słowa działają na jedną osobę, a na drugą nie? Czy może po prostu źle to robię?


Odpowiedz
140 odpowiedzi
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Myślę, że to całkowicie możliwe. Afirmacja to nie zaklęcie, które działa niezależnie od osoby wypowiadającej. Chodzi o to, żeby słowa trafiły do twojego podświadomego przekonania, a nie tylko przez głowę przeleciały. Pytanie do Ciebie - czy kiedy to powtarzasz, wierzysz choć trochę w to, co mówisz? Bo jeśli w środku czujesz opór, to sam akt powtarzania może dawać odwrotny efekt.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Cezary no właśnie, chyba tu jest pies pogrzebany. Jak mówię 'jestem pewna siebie', to gdzieś z tyłu głowy od razu pojawia się 'ale nieprawda'. Czy to znaczy, że ta afirmacja jest dla mnie za duża? Że powinnam zacząć od czegoś mniejszego?


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@lawendowa)
Połączone: 3 tygodnie temu

słyszałam o tzw. afirmacjach pomostowych. Zamiast 'jestem pewna siebie' mówisz 'uczę się być pewna siebie' albo 'każdego dnia staję się bardziej spokojna w swoich decyzjach'. Coś pomiędzy tym, gdzie jesteś, a tym, dokąd chcesz dojść. Podobno mniej oporu, bo umysł nie protestuje tak mocno.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Lawendowa ma rację co do samego mechanizmu oporu, ale bym to trochę doprecyzował. Problem nie leży tylko w sformułowaniu. Afirmacja to praca z przekonaniami, a przekonania są mocno powiązane z historią danej osoby, z tym co dostała w domu, co przeżyła. Dwie osoby mówiące identyczne słowa mogą mieć zupełnie inne skojarzenia emocjonalne z tym, co te słowa oznaczają. Ktoś, u kogo pewność siebie kojarzy się z arogancją, będzie nieświadomie blokował każdą afirmację na ten temat, bez względu na jej brzmienie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Hellan to ciekawe, co piszesz o skojarzeniach. Ale jak w praktyce sprawdzić, czy mam takie skojarzenie? Nie zawsze przecież zdajemy sobie z tego sprawę.


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Irenka08 prosty test - powiedz głośno afirmację i zaobserwuj, co czujesz w ciele. Napięcie w klatce, zaciskanie szczęki, chęć żeby się roześmiać z niedowierzania - to wszystko sygnały oporu. Możesz też zapisać w zeszycie pierwsze skojarzenie, jakie przychodzi PO powiedzeniu afirmacji. Jeśli natychmiast pojawia się 'ale...', to masz odpowiedź.


Odpowiedz
Wpisy: 168
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia inny aspekt tego, co pisze Kabalistka05. Jej znajoma robi to samo i działa. Ale czy na pewno robi 'to samo'? Kiedy piszemy, że ktoś 'robi afirmacje', to kryje się pod tym milion różnic - pora dnia, stan emocjonalny, czy mówi na głos czy w myślach, czy patrzy przy tym w lustro. Naprawdę trudno porównywać dwie osoby i mówić, że praktyka jest identyczna.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Sagea05 dobry punkt. Dorzucę jeszcze jedno - znam kogoś kto musiał przetłumaczyć afirmacje na gwrę regionalny żeby w ogóle poczuł efekt. Mówił że w literackim języku brzmiało sztucznie, a we własnej gwarze nagle zrobiło się osobiste. Niby detal a różnica według niego ogromna. Więc może chodzi też o to żeby słowa były 'twoje' a nie z poradnika skopiowane.


Odpowiedz
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Tamarka80 to interesujące co piszesz o gwarze, bo ja prowadzę notatki z własnych afirmacji od jakiegoś czasu i faktycznie widzę, że te które sama sformułowałam - nawet jeśli gramatycznie niezgrabne - dawały mi więcej niż te z książek. Ale też nie jestem w stanie powiedzieć, czy to kwestia języka, czy po prostu większe zaangażowanie przy własnym tworzeniu.


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Zatrzymajmy się na chwilę, bo dyskusja idzie w dobrym kierunku, ale gubi się jedno ważne rozróżnienie. Mówimy o dwóch różnych rzeczach zamiennie: o formule afirmacji i o mechanizmie, który za nią stoi. To nie to samo. Formuła może być identyczna u dziesięciu osób, ale każda z nich przynosi do tej praktyki inną historię emocjonalną, inne ciało, inny oddech. Sama formuła to tylko wejście - co się z nią stanie dalej, to już zależy od osoby. Dlatego odpowiedź na pytanie tytułowe brzmi: tak, różne osoby potrzebują różnych formuł, ale nie dlatego że słowa mają magię same w sobie, tylko dlatego że różne słowa otwierają u różnych ludzi inne drzwi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 242

@Leontyna okej, to rozumiem. Ale jak znaleźć te 'swoje drzwi'? Czy to jest coś, co po prostu czujesz od razu, czy trzeba przetestować kilka wersji?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

zwykle trzeba przetestować. I to nie przez jeden dzień. Minimum kilka dni z jedną formułą, żeby zobaczyć, czy opór maleje, czy rośnie. Jeśli po tygodniu nadal czujesz to samo 'ale nieprawda' co na początku, formuła nie pasuje do ciebie na tym etapie.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Szczerze to jestem sceptyczna wobec całego tematu, ale pytam z ciekawości - jeśli afirmacja musi być 'twoja' i 'dopasowana', to w czym różni się od zwykłego motywacyjnego gadania do siebie w lustrze? Bo brzmi jakby zasada 'każdy musi własną' w sumie podważała cały sens gotowych zestawów afirmacji, które się kupuje w kursach.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Dobrusia.ka myślę, że gotowe zestawy mogą być punktem wyjścia, a nie gotowym produktem. Jak przepis w książce kucharskiej - możesz go użyć jako bazy, ale i tak dostosujesz do tego co masz w lodówce i co lubisz. Nikt chyba nie twierdzi, że gotowe afirmacje są bezużyteczne, tylko że nie można zakładać, że zadziałają identycznie u każdego.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Mam inne doświadczenie z tym tematem. Przez długi czas używałam afirmacji z konkretnego zestawu i czułam, że nic się nie dzieje. Ale zaczęłam je mówić wieczorem, zaraz przed zaśnięciem, i coś się zmieniło. Nie wiem, czy to kwestia formuły, czy raczej momentu, kiedy umysł jest bardziej otwarty. Może czasem nie chodzi o to CO się mówi, ale KIEDY.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Agatha.1 ja też słyszałam o tym, że stan przed snem jest inny neurologicznie - mniejszy krytycyzm umysłu. Ale wtedy nasuwa się pytanie czy rano po przebudzeniu nie jest podobnie? Czy ktoś porównywał te dwie pory?


Odpowiedz
Wpisy: 451
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Obie pory mają swoje uzasadnienie, ale mechanizm trochę inny. Stan hipnagogiczny przed snem to rzeczywiście moment zmniejszonej kontroli krytycznej - umysł jest zmęczony, granica między świadomym a podświadomym jest cienka. Rano po przebudzeniu jest podobnie, ale krótko - szybciej wracamy do trybu analitycznego. Kluczowe jest to, żebyś w momencie wypowiadania afirmacji nie była w trybie oceniania. Dlatego zresztą te same słowa wieczorem mogą działać na kogoś, a rano nie - nie dlatego, że formuła jest zła, tylko że kontekst fizjologiczny jest inny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 269

@Malachitka98 to co piszesz o trybie oceniania pasuje też do tego, co widzę przy pracy z numerologią i afirmacjami. Kiedy ktoś ma mocną 1 w swoim profilu, często łatwiej mu przyjąć afirmacje w formie deklaratywnej: 'jestem', 'mam', 'wiem'. Ktoś z mocną 2 bywa bardziej oporny na taki tryb - lepiej reaguje na afirmacje relacyjne, np. 'pozwalam sobie przyjąć wsparcie'. To tylko jedno z podejść, ale pokazuje, że nawet struktura zdania może mieć znaczenie w zależności od człowieka.


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Numerolog.2 brzmi sensownie, ale skąd wiadomo, że to numerologia za tym stoi, a nie po prostu osobowość tej osoby? Pytam szczerze, bo tu łatwo przypisać korelację do jednego systemu, kiedy przyczyna może być zupełnie gdzie indziej.


Odpowiedz
Wpisy: 269
(@numerolog-2)
Połączone: 1 rok temu

Ale właśnie to jest dobre pytanie. Numerologia daje pewien wzorzec predyspozycji, ale nie determinuje. Ktoś z mocną 1 i ciężką historią rodzinną może mieć dokładnie ten sam opór co ktoś z 2, bo przekonania z dzieciństwa często nadpisują to, co wynika z profilu. Więc zgoda - nie można przypisywać wszystkiego jednemu systemowi. Ale z drugiej strony, jeśli wzorzec się powtarza wystarczająco często, to może warto go uwzględnić jako zmienną, nie jako przyczynę jedyną.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Numerolog.2 i tu dotykasz czegoś ważnego. Predyspozycje to nie determinizm. Można mieć naturalne skłonności do pewnego stylu przetwarzania, ale doświadczenia życiowe mogą je całkowicie przykryć. Dlatego nie ma sensu pytać 'jaka afirmacja pasuje do mojego profilu numerologicznego', tylko raczej 'jaka formuła nie wywołuje we mnie natychmiastowego sprzeciwu'. To drugie pytanie jest operacyjne.


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Leontyna a co jeśli żadna formuła nie wywołuje sprzeciwu, bo człowiek jest już po prostu obojętny? Pytam, bo znam osoby, które mówią że 'jakoś im idzie', nie czują oporu, ale też nie czują żadnej zmiany. Czy to też jest sygnał, że formuła nie pasuje?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sagea05 obojętność to osobna kategoria. Opór to napięcie, obojętność to brak kontaktu. Kiedy afirmacja nie wywołuje ani jednego, ani drugiego, zazwyczaj znaczy że trafia w pustkę - formuła jest zbyt ogólna albo zupełnie omija to, co naprawdę uwiera. Nie ma czegoś, do czego mogłaby się 'przykleić'. I tu jest trik - dobra afirmacja powinna powodować lekki dyskomfort na początku, ale nie blokadę. Zupełna gładkość przy pierwszym kontakcie to raczej zły znak.


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Malachitka98 jest dla mnie trochę zaskakujące. Myślałam że afirmacja powinna od razu działać kojąco. A tu wychodzi, że lekki dyskomfort to dobry znak? Jak go odróżnić od tego złego oporu, o którym pisał Hellan?


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

to ważne rozróżnienie. Lekki dyskomfort, o którym pisze Malachitka98, to coś w stylu 'mmm, nie jestem pewna czy to prawda, ale chciałabym żeby było'. Jest w tym jakieś napięcie między stanem obecnym a kierunkiem. Zły opór natomiast to twarda ściana - śmiech z niedowierzania, poczucie że kłamiesz sama sobie, albo wręcz irytacja na samą afirmację. Pierwsze można przejść, drugie sygnalizuje że formuła jest albo zła, albo czas na nią jeszcze nie przyszedł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Hellan a jak długo powinno trwać to 'pierwsze' napięcie zanim poczujemy że coś się zmienia? Pytam, bo łatwo jest wytrzymać tydzień, ale jak po miesiącu nadal jest ten sam dyskomfort, to skąd wiedzieć że to nadal 'dobry' sygnał, a nie właśnie ta ściana?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Irenka08 dobra uwaga. Regułą, którą stosuję - jeśli po dwóch tygodniach regularnej pracy z formułą napięcie nie maleje ani trochę, a rośnie, to sygnał żeby coś zmienić. Jeśli zostaje na tym samym poziomie, warto sprawdzić czy w ogóle jesteś w stanie uwierzyć w kierunek, który wybrałaś - nie w formułę konkretną, ale w samą ideę zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Przepraszam że wchodzę z boku, ale im więcej czytam, tym bardziej mi się wydaje że to co opisujecie to zwykła psychologia. Afirmacja z 'dobrym napięciem', z 'kierunkiem', z 'historią osobistą' - to brzmi jak terapia poznawczo-behawioralna. Gdzie tu jest coś specyficznie ezoterycznego?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Dobrusia.ka to nie jest sprzeczność. Dobra praca z przekonaniami ma te same mechanizmy niezależnie od tego, czy nazywasz to CBT, afirmacją, czy autosugestią metodą Coué. Różnica leży w tym, co dokładasz do tej pracy - czy tylko słowa, czy też intencję, stan energetyczny, kontekst rytualny. Te warstwy mogą wzmacniać albo osłabiać działanie podstawowego mechanizmu. Ale masz rację, że sam mechanizm jest wspólny.


Odpowiedz
Wpisy: 270
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Dobrusia.ka zadała konkretne pytanie i myślę że warto na nim zostać chwilę. Bo jeśli mechanizm jest ten sam - to czy w ogóle ma znaczenie, czy robimy 'afirmację ezoteryczną' czy 'technikę CBT'? Czy to tylko kwestia oprawy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Cezary opakowanie ma znaczenie dla konkretnej osoby. Jeśli ktoś pracuje z przekonaniem o sobie wyłącznie w kontekście racjonalnym, to pominięcie warstwy intencji czy energii nie zaszkodzi. Ale są osoby, dla których kontekst rytualny działa jak wzmacniacz - sama uroczystość momentu, wyznaczone miejsce, pora, zapach kadzidła - to wszystko zmienia stan przed wypowiedzeniem formuły. A stan, w którym wchodzisz w afirmację, ma bezpośredni wpływ na to, jak głęboko trafia.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Malachitka98 o stanie wejścia jest dokładnie tym, co sama odkryłam przy pracy wieczornej. Nie zmieniłam formuły, zmieniłam tylko moment i otoczenie. Kilka minut spokoju, świeczka, cisza. I te same słowa nagle robiły coś innego. Więc chyba nie sama formuła jest kluczem, ale też to, kim jesteś w momencie gdy ją mówisz.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Agatha.1 właśnie to prowadzi mnie do pytania które mi chodzi po głowie od początku tej rozmowy. Czy można w ogóle sensownie porównywać, czy 'ta afirmacja działa' jeśli nie standaryzujemy warunków? Ty zmieniłaś porę i otoczenie, Tamarka80 wcześniej pisała o języku, Hellan o historii osobistej. Przy tylu zmiennych jak stwierdzić, że to konkretna formuła zadziałała?


Odpowiedz
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Karinka.x i tu dochodzimy do sedna problemu z tym tematem. Może pytanie 'czy ta formuła działa dla wszystkich' jest złym pytaniem, bo nigdy nie możemy oddzielić formuły od osoby, która ją wypowiada, od momentu, od stanu, od historii. To tak jakby pytać czy konkretny przepis na chleb jest dobry - bez wiedzy o piekarniku, mące i rękach, które go zagniatają.


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

Ale to trochę frustrujące, prawda? Bo z tego wynika, że nie ma żadnej odpowiedzi na to czy afirmacja na pewność siebie działa dla wszystkich. Każdy i tak musi sam sprawdzić. A ja właśnie o to pytałam na początku.


Odpowiedz
Wpisy: 278
(@lawendowa)
Połączone: 3 tygodnie temu

no tak, ale to nie jest zła wiadomość. Wiesz teraz co testować - nie tylko samą formułę, ale też kiedy ją mówisz, jak się czujesz przed, czy słowa są twoje czy cudze. To jest dużo więcej informacji niż 'spróbuj tej afirmacji'. I moim zdaniem właśnie o tym jest cały ten wątek - że odpowiedź na twoje pytanie brzmi: nie, jedna formuła nie działa dla wszystkich, ale nie dlatego że afirmacje nie działają, tylko dlatego że każda osoba potrzebuje własnych warunków.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Zgadzam się z Lawendową. I wracając jeszcze do kwestii języka - wydaje mi się że to jest jeden z tych parametrów który jest bardzo niedoceniany. Sama formuła napisana 'ładnie' przez coacha może być skutecznie martwa, bo jest literacka, a nie twoja. Natomiast 'stawam się coraz spokojniejsza w tym co robię' powiedziane własnym głosem z własną składnią - może trafić dużo głębiej. Ktoś to testował świadomie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Tamarka80 ja nie testowałam tego świadomie, ale przypominam sobie że afirmacje które sama sobie pisałam po jakimś kryzysoie - nawet jeśli gramatycznie były niezgrabne - mocniej siedziały w głowie niż te z książki. Może właśnie dlatego.


Odpowiedz
Wpisy: 2584
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wróćmy na chwilę do pytania Kabalistki05 z początku rozmowy, bo myślę że jesteśmy teraz w stanie odpowiedzieć konkretniej. Nie, ta sama formuła nie działa identycznie dla wszystkich i nie dlatego że jest zła - tylko dlatego że formuła to jeden element systemu. Działa razem ze stanem osoby, jej historią, kontekstem, językiem i momentem. Zmiana któregokolwiek z tych czynników zmienia efekt. To nie jest wymówka, to jest po prostu jak działa ta praca. I dlatego ktoś, kto pisze że u jej znajomej to samo działa - prawdopodobnie nie robi dokładnie tego samego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@cezary)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 270

@Hellan dobra synteza, ale mam jedno pytanie do tego 'systemu'. Mówiłeś o formule, stanie wejścia, języku, historii. Czy w takim razie możliwe jest w ogóle sytuacja, kiedy ktoś zrobi wszystko 'poprawnie' i nadal nic nie poczuje? Tzn. czy jest jakiś element, którego nie wymieniłeś, a który może blokować całą resztę?


Odpowiedz
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Cezary tak, i to całkiem konkretny element. Można mieć dobrą formułę, właściwy czas, spokojny stan i własne słowa - i nadal nie ruszyć z miejsca, jeśli gdzieś głębiej działa przekonanie, że 'mnie to nie dotyczy' albo 'nie zasługuję'. To nie jest blokada na poziomie formuły, tylko na poziomie wcześniejszym. Afirmacja nie dotrze tam sama.


Odpowiedz
Wpisy: 242
Rozpoczynający temat
(@kabalistka05)
Połączone: 1 rok temu

To trochę rozbija moją dotychczasową myśl o tym. Bo zaczęłam ten wątek z pytaniem o formułę - czy każdy musi mieć własną. A tu wychodzi, że formuła to prawie najmniej ważny element. Czy dobrze to rozumiem?


Odpowiedz
Wpisy: 605
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Nie do końca. Formuła ma znaczenie, ale jako punkt wejścia, a nie jako główny mechanizm. Możesz trafić w bardzo dobry punkt wejścia i wtedy reszta pracy idzie szybciej. Możesz trafić słabo i tracić energię na opór który wynika wyłącznie z doboru słów. Więc - nie jest nieważna, ale nie działa sama.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea05)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 168

@Leontyna a jak to się ma do afirmacji bardzo krótkich, takich jednozdaniowych, np. 'jestem wystarczająca'? Bo z tego co piszesz wynika, że im bardziej precyzyjna formuła tym lepiej - a te popularne skrótowe wersje powinny działać gorzej. Czy tak jest w praktyce?


Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Sagea05 nie ma tu prostej zależności. Krótkie formuły działają dobrze kiedy są gęste znaczeniowo dla konkretnej osoby - tzn. zdanie 'jestem wystarczająca' może być bardzo mocne jeśli dotyka dokładnie tego, co boli. Dla kogoś innego będzie puste, bo jej problem nie jest z 'wystarczalnością' tylko z czymś węższym. Tu znów wracamy do indywidualności.


Odpowiedz
Wpisy: 120
(@dobrusia-ka)
Połączone: 4 miesiące temu

Okej, ale skąd w ogóle wiadomo co 'boli' wystarczająco mocno żeby w to celować? To brzmi jak coś co wymaga dużo samoświadomości zanim w ogóle zaczniemy. A co z osobami, które nie wiedzą skąd się bierze ich brak pewności siebie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka08)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 298

@Dobrusia.ka to jest właśnie według mnie sens pracy z wieloma formułami na raz - nie jako test masowy, tylko jako sondowanie. Mówisz kilka różnych wersji i obserwujesz gdzie coś się porusza. To jest swoista diagnostyka, a nie szukanie tej jednej właściwej na ślepo.


Odpowiedz
Wpisy: 456
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Irenka08 dobrze to ujęła. Ja jeszcze dodam, że ten etap 'sondowania' bywa niekomfrtowy, bo można natrafić na coś czego się nie spodziewałaś. Miałam tak ze zdaniem które z zewnątrz wyglądało neutralnie, a przy powiedzeniu na głos zupełnie mnie rozkręciło. Okazało się że tam był jakiś stary węzeł.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@karinka-x)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 630

@Tamarka80 jak długo sondowałaś zanim trafiłaś na to zdanie? I czy od razu wiedziałaś że to jest to, czy dopiero po fakcie?


Odpowiedz
(@tamarka80)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 456

@Karinka.x po kilku dniach, i nie, nie wiedziałam od razu. Zorientowałam się że coś się stało dopiero kiedy ta reakcja wróciła przy trzecim powtórzeniu. Za pierwszym razem pomyślałam że to przypadek.


Odpowiedz
Wpisy: 723
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Tamarka80 - ta reakcja przy trzecim powtórzeniu - bardzo mi to bliskie. Miałam podobnie i przez chwilę chciałam tę formułę odrzucić właśnie dlatego że wywoływała dyskomfort. Na szczęście nie odrzuciłam. Ale zastanawiam się, czy jest jakiś sygnał który odróżnia 'to jest właśnie ta formuła' od 'to po prostu boli i nie tędy droga'.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hellan)
Połączone: 6 lat temu

Wpisy: 2584

@Agatha.1 zapytam inaczej - czy ten dyskomfort miał w sobie jakiś kierunek? Tzn. czy czułaś żal, wstyd, gniew? Czy raczej coś bliżej pustki albo zaprzeczenia? Bo to są inne sygnały. Emocja skierowana 'ku' czemuś to zazwyczaj kontakt. Pustka to zazwyczaj brak kontaktu.


Odpowiedz
(@agatha-1)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 723

@Hellan żal. Zdecydowanie żal. To chyba odpowiada na pytanie.


Odpowiedz
Wpisy: 484
(@lucjan82)
Połączone: 2 miesiące temu

Słucham tej rozmowy i widzę że wszyscy mówią o formule jako o czymś co się testuje i modyfikuje. Ale wróćmy na chwilę do pytania z tytułu. Bo różne formuły na ten sam cel to jedno. Ale jest też pytanie odwrotne - czy ta sama formuła może dla różnych osób realizować zupełnie różne cele? Tzn. 'jestem pewna siebie' dla jednej osoby to ćwiczenie tożsamości, dla innej to magiczne przyciąganie okoliczności. Czy to ma znaczenie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leontyna)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 605

@Lucjan82 ma znaczenie, i to duże. Intencja nadaje kierunek pracy. Jeśli dwie osoby mówią identyczne zdanie ale jedna myśli o wewnętrznym stanie, a druga o efekcie zewnętrznym - to nie jest ta sama praca. Brzmi tak samo, ale pasuje w zupełnie innym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 347
(@bogusia81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Ale to by znaczyło że nigdy nie możemy po prostu wziąć gotowej afirmacji z internetu i czekać na efekt? Zawsze trzeba ją przerabiać, testować, czekać tygodniami? Bo to brzmi bardzo skomplikowanie jak na coś co miało być prostym ćwiczeniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malachitka98)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 451

@Bogusia81 gotowa formuła może zadziałać, jeśli przez przypadek trafia w dokładnie ten punkt, w którym jesteś. Zdarza się. Ale nie ma na to metody - to jest trochę jak kupić buty bez przymierzania. Czasem rozmiar się zgadza, czasem nie. Pytanie tylko czy chcesz ryzykować, czy woleć przymierzyć.


Odpowiedz
Strona 1 / 2
Udostępnij: