Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które mają zaburzenie osobowości borderline


Wpisy: 148
Rozpoczynający temat
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Chciałam zapytać bo nigdzie nie mogę znaleźć konkretnej odpowiedzi. Mam koleżankę która ma zdiagnozowane BPD (borderline) i strasznie przeżywa wszystko, emocje na maksa w obie strony. Ona sama mi powiedziała że próbowała afirmacji ale po kilku dniach rzucała bo "to głupie" albo się nakręcała zamiast uspokajać. Zastanawiam się czy w ogóle afirmacje mają sens dla takich osób, czy może wręcz szkodzą? Piszę tu bo może ktoś miał podobną sytuację albo sam przez coś takiego przechodził.


Odpowiedz
12 odpowiedzi
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Mhm, afirmacje działają na każdego, to tylko kwestia regularnosci i wiary w to co się powtarza. Twoja koleżanka po prostu za szybko rezygnuje. Borderline to nie przeszkoda, wrecz przeciwnie, osoby bardziej emocjonalne szybciej łapią energie afirmacji bo maja większy "odbiornik" na te wibracje... polecam jej codziennie rano przed lustrem, minimum 21 dni bez przerwy.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Zbych62 no nie, tu bym uważała z takimi radami. BPD to nie jest kwestia za mało wiary albo za mało regularności... To zaburzenie które między innymi sprawia że pozytywne stwierdzenia potrafią wywoływać silny dysonans, szczególnie jeśli afirmacja dotyczy poczucia własnej wartości. Klasyczne "jestem wartościową osobą" morze u kogoś z borderline wywołać cos w rodzaju wewnętrznego sprzeciwu, bo głęboko zakodowane przekonania mówią dokładnie odwrotnie i to starcie jest naprawdę nieprzyjemne.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 2 tygodnie temu

Wpisy: 750

@Ines03 ale przecież o to chodzi żeby te przekonania zmieniac, nie? Nie można się poddawać bo jest trudno na poczatuk.


Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Zbych62 rozumiem co mówisz, ale to nie jest zwykłe "trudno na początku". To jest inny poziom, naprawdę. Piszę to bo sama czytałam sporo na ten temat i rozmawiałam z kilkoma osobami z diagnozą 🙂 Tam mechanizm jest inny niż u kogoś bez zaburzeń, gdzie afirmacje faktycznie mogą stopniowo przestrajać myślenie. Przy borderline zbyt intensywne powtarzanie afirmacji, do których jeszcze nie ma wewnętrznego przyzwolenia, może wzmacniać frustrację a nie spokój. to nie jest moje wymysły.


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Ines03 ma rację w tym co pisze o dysonansie. Dodam tylko że w pracy ze swoim umysłem, nie ważne czy z zaburzeniem czy bez, kluczowa jest odległość afirmacji od aktualnego stanu. jeśli ktos jest w bardzo trudnym miejscu emocjonalnie, zdanie "jestem spokojna i zrównoważona" brzmi dla jego umysłu jak kpina i układ nerwowy to odrzuca. Działają wtedy tzw. afirmacje pomostowe, czyli zdania które nie twierdzą czegoś niemożliwego, tylko wskazują kierunek. Przykład: zamiast "jestem spokojna" raczej coś w stlu "uczę się rozumieć swoje emocje". To jest bliżej prawdy i nie wywołuje takiego oporu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@klimcia_p)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 148

@Ewaryst o, to brzmi sensownie 🙂 A te afirmacje pomostowe to skąd je brać? Są jakieś gotowe listy czy trzeba samemu układać pod siebie?


Odpowiedz
Wpisy: 311
(@ewaryst)
Połączone: 11 miesięcy temu

Oj, najlepiej samemu bo to musi być bliskie własnemu językowi i własnemu doświadczeniu. Gotowe listy z internetu są pisane ogólnie i często właśnie wpadają w pułapkę, którą opisałem. Twoja koleżanka powinna zacząć od zdań które są poprostu parwdziwe i trochę życzliwe wobec siebie, nie od wielkich deklaracji. Ale szczerze, to jest cos co przy BPD naprawdę warto robic z psychologiem, nie samemu na ślepo. Afirmacje to jedno, ale bez zakorzenienia w terapii mogą być jak plaster na coś co wymaga czegoś więcej.


Odpowiedz
Wpisy: 222
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Mam trochę inne spojrzenie na to. Znam kilka osób z borderline i obserwuję że dla nich kluczowa jest intencja i kontekst w jakim używają afirmacji, a nie sam tekst. Jedna z nich mówiła mi że afirmacje przy pełni księżyca działają na nią inaczej niż przy nowiu, bo podczas pełni emocje i tak są na wierzchu i zamiast walczyć z tym, ona to wykorzystuje. Pracuje wtedy z afirmacjami opartymi na akceptacji, nie na zmianie. To inna filozofia niż "zmień swoje myślenie", bardziej "widzę siebie taką jaka jestem i to jest okej"


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sylweria55)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 75

@Rozmaryn hm, no ale To o czym piszesz to już bardziej mindfulness niż afirmacje w klasycznym sensie. Afirmacja to twierdzenie o tym jak ma być, nie o tym jak jest. Zresztą sama idea że księżyc wpływa na to czy afirmacja działa to trochę naciągane, nie? to znaczy, rozumiem wpływ księżyca na nastrój, ale żeby na skuteczność konkretnych zdań?


Odpowiedz
(@rozmaryn)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 222

@Sylweria55 joj nie zmieszałabym tych rzeczy. Afirmacja akceptacyjna to nadal afirmacja, tylko z innym założeniem. A co do księżyca, nie mówiłam że on "robi" że afirmacja działa lub nie. Mówiłam że moja znajoma obserwuje u siebie różnice i świadomie to wykorzystuje. To jest jej doświadczenie, nie teoria.


Odpowiedz
Wpisy: 163
(@terenia79)
Połączone: 4 miesiące temu

Wtrącę swoje trzy grosze, co to znaczy że afirmacja "wywołuje dysonans"? Czyli ona pomaga czy nie pomaga? Bo z tego co czytam to raz piszecie że może pomóc a raz że może zaszkodzić i nie wiem jak to rozumieć dla tej koleżanki Klimci.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ines03)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 52

@Terenia79 krótko mówiąc: może i pomagać i szkodzić, zależy od tego jak się to robi. Dysonans to takie wewnętrzne "nie wierzę w to co mówię" i przy silnych zaburzeniach emocjonalnych ten dysonans może być nie do wytrzymania zamiast po prostu niewygodny. Dlatego niema jednej odpowiedzi tak/nie. Dla jednej osoby z BPD ostrożnie dobrane afirmacje mogą być pomocne, dla innej mogą nakręcać. Tyle że tego nie wiesz bez próby i najlepiej nie próbować bez kogoś, kto pomoże to poobserwować.


Odpowiedz
Udostępnij: