Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają na osoby które logicznie wierzą w ich działanie ale emocjonalnie nie


Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Mam pytanie ktore od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie i nie mogę znaleźć sensownej odpowiedzi. Chodzi o afirmacje i pewien specyficzny przypadek - co jeśli ktoś logicznie rozumie i akceptuje że afirmacje działają,zna mechanizm, czyta o RAS i neuroplastyczności, ale emocjonalnie totalnie w to nie wierzy? Tzn. powtarza "jestem pewny siebie i osiągam swoje cele" i jednocześnie gdzieś w środku czuje że to nieprawda i trochę się z siebie śmieje. Czy taki stan daje jakikolwiek efekt czy to strata czasu? Bo znam kilka osób które twierdzą że im działało mimo że na początku czuły się głupio, ale nie wiem czy to nie jest efekt placebo albo po prostu zbieżność.


Odpowiedz
31 odpowiedzi
Wpisy: 67
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

No bez przesady, O, dobry temat bo sama się nad tym zastanawiałam... Moim zdaniem jest jakaś różnica między "nie wierzę emocjonalnie" a "aktywnie zaprzeczam". Jak ktoś czuje się głupio albo sztucznie, ale niema w sobie takiego wewnętrznego krzyku "to bzdura", to jednak te słowa jakoś pracują. bynajmniej u mnie tak było. Przez pierwsze dwa tygodnie czułam się jak idiotka która mówi do lustra, a potem coś sie zaczęło zmieniać - nie spektakularnie, ale jednak. Mam to zapisane w notatniku więc nie zmyślam 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

E tam, A czy ktoś wie co jest ważniejsze - żeby afirmacja była bardzo konkretna czy żeby była bardziej ogólna? bo gdzieś czytałam że zbyt konkretna może zablokować, bo umysł od razu widzi że to nieprawda, a ogólna jakoś łatwiej przechodzi. Ale to trochę bez sensu brzmi bo po co wtedy w ogóle być precyzyjnym co się chce osiągnąć


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@jagodzianka92)
Połączone: 2 lata temu

Szczerze? Mam wątpliwości co do całego założenia tego pytania. To "logicznie wierzę ale emocjonalnie nie" brzmi jak coś co sami sobie opowiadamy zeby wytłumaczyć dlaczego nie działa. Bo jeśli naprawdę logicznie wierzysz w mechanizm, to ta wiara emocjonalna przyjdzie z czasem albo nie - i to już jest kwestia czegoś głębszego niż sama technika afirmacji. Może zamiast pytać "czy zadziała mimo braku wiary emocjonalnej" lepiej zapytać "skąd ten opór emocjonalny i co on mówi".


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 95

@Jagodzianka92 no dobra no wlasnie, to jest dobre ujęcie. Ale pytam konkretnie bo znam kogoś kto ma to bardzo wyraźnie podzielone - intelektualnie otwarta na temat, emocjonalnie zablokowana przez jakieś stare przekonania z dzieciństwa 🙂 I zastanawiam się czy samo mechaniczne powtarzanie cokolwiek robi w takim przypadku czy trzeba najpierw przepracować ten emocjonalny blok żeby afirmacje w ogóle miały sens.


Odpowiedz
Wpisy: 217
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Z perspektywy pracy z energią i czakrami - emocje to jest materia solarna,siedzą w splocie słonecznym, i jeśli tam jest blokada to każda afirmacja która trafia do głowy napotyka na ścianę zanim dotrze do miejsca gdzie mogłaby realnie działać. Nie mówię że to beznadziejne, ale samo gadanie bez pracy z tym co jest pod spodem to trochę jak malowanie ściany bez gruntowania. Trzyma jakiś czas, potem odpada.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Hilek.pl a jak ta praca z blokadą w ogóle wygląda praktycznie? Bo to brzmi sensownie co piszesz ale nie bardzo wiem od czego zacząć 🙂 Sama staram się robić afirmacje rano ale czuje że to trochę mechaniczne, jakbym recytowała coś bez przekonania


Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Lena_77 wybacz ze tak późno wracam, żeby nie pisać za ogolnie - praca z blokadą w czakrze solarnej to najprościej: odczuwanie ciała w okolicach przepony, skupienie oddechu tam, i dopiero potem afirmacja. chodzi o to żeby nie lecieć od razu słowami do głowy tylko zatrzymać sie przez chwile na tym miejscu gdzie ten opór fizycznie siedzi. brzmi dziwnie ale jak sie sprobuje kilka razy to sie czuje różnicę


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@jagodzianka92)
Połączone: 2 lata temu

Dodam jeszcze do tego co napisałam wcześniej - jest taka stara metoda Coué, Emile Coué, Francuz z początku XX wieku, który twierdził że autosugestia działa najlepiej w stanie półsnu, tuż przed zaśnięciem albo zaraz po przebudzeniu. I jego wyniki były całkiem konkretne, mam na myśli że dokumentował przypadki. Pomijając cały kontekst ezoteryczny - jeśli umysł analityczny jest wtedy mniej aktywny, to może właśnie wtedy ta "logiczna wiara bez emocjonalnej" przestaje przeszkadzać?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Jagodzianka92 o Coué słyszałam i faktycznie próbowałam tej metody tuż przed snem 🙂 Jest coś w tym. Wieczorem dużo łatwiej mi wchodzą afirmacje bez tego wewnętrznego komentatora który mówi "no niby tak ale". Mam wrażenie że to jest bardziej naturalne niż krzyczenie do lustra o 7 rano kiedy jeszcze człowiek myśli o rachunkach i zakupach.


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, nie bede ukrywac ze sama miałam ten problem - robiłam afirmacje przez jakis czas i za każdym razem jak mówiłam "zasługuję na miłość i dobry związek" to w środku słyszałam taki głos "no tak, ale jednak nie". I nie wiedziałam czy to mnie blokuje czy nie. skończyło sie na tym ze przestałam bo czułam sie hipokrytką wobec siebie. Czy ktoś miał podobnie i znalazł na to jakiś sposób?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@aster)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Nightshade91 ten głos który opisujesz to dość typowe. Gdzieś czytałam że jednym ze sposobów jest zmiana konstrukcji afirmacji - zamiast twierdzić coś czego nie czujesz, zadajesz pytanie. Np. zamiast "jestem pewna siebie" mówisz "dlaczego czuję się coraz pewniej?" i podobno umysł zaczyna szukać odpowiedzi zamiast zaprzeczać. Nie testowałam tego intensywnie ale miałam kilka tygodni gdzie to robiłam i ten opór był zdecydowanie mniejszy 😀


Odpowiedz
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 132

@Aster ech o, to ciekawe podejście. Ale czy to nie jest trochę naciągane? Znaczy zadajesz pytanie które zakłada że odpowiedź jest pozytywna. Umysł i tak wie że to jest trik, nie?


Odpowiedz
(@aster)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 28

@Asterka90 no może i wie ale efekt podobno jest inny. Pytanie aktywuje inny tryb pracy mózgu niż twierdzenie... Chodzi o to że twierdzzenie uruchamia mechanizm weryfikacji prawda/fałsz, a pytanie go omija i włącza szukanie. Nie wiem czy to stuprocentowo działa, sama mówię że to próbowałam, nie że jestem tego pewna.


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Ten wątek z pytaniem zamiast twierdzenia jest naprawdę warty uwagi. Sam słyszałem o tym od kogoś kto pracuje z NLP i podobno tam to jest jedna z podstawowych technik 🙂 Ale wracając do głównego pytania - czy ktoś ma doświadczenie lub zna kogoś gdzie afirmacje działały mimo kompletnego braku emocjonalnego zaangażowania? Nie "trochę wątpiłam" ale "naprawdę w to nie wierzyłam i robiłam mechanicznie"?


Odpowiedz
Wpisy: 134
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Uff, czytam ten watek od jakiegos czasu i mam glupawe pytanie ale muszę zapytać - czy afirmacje muszą być na głos czy mozna je tylko w głowie powtarzac? bo trochę się krępuję mówić do siebie na głos i zastanawiałam sie czy to w ogóle coś zmienia


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@jagodzianka92)
Połączone: 2 lata temu

Wcale nie głupie. Na głos ma znaczenie - słyszysz siebie, angażujesz więcej zmysłów, trudniej jednocześnie myśleć o czymś innym. W głowie łatwo afirmacja zamienia się w automatyczne bębnienie bez zadnego skupienia. Ale to nie znaczy że w głowie nie działa w ogóle, po prostu wymaga dużo więcej uwagi i koncentracji żeby nie wpaść w tryb autopilota.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@balbinka99)
Połączone: 8 miesięcy temu

Wpisy: 134

@Jagodzianka92 dzieki za odpowiedz, to znaczy ze moze być w głowie ale lepiej na glos? A co jesli mieszkam z rodziną i po prostu nie mam jak mówc do siebie na glos bez ze ktoś to uslyszy, to ma jakies wyjscie?


Odpowiedz
(@jagodzianka92)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 87

@Balbinka99 szepty. Serio, szepty działają podobnie jak mówienie pełnym głosem, bo nadal angażujesz aparat mowy, słyszysz siebie, jesteś obecna. Możesz też zapisywać, pisanie dziennika działa na podobnej zasadzie, bo piszesz i jednocześnie czytasz. To nie musi być teatralne.


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Jeszcze raz o tym, co Metody68 pisał na początku - to logiczne vs emocjonalne to moim zdaniem nie jest tak oddzielone jak się wydaje. Jak ktos "logicznie wierzy" to przecież ta wiara gdzieś musi mieć zakorzenienie, no nie? no dobra, czysto zimna logika nie daje wiary w cokolwiek, daje co najwyżej hipotezę. więc może właśnie dlatego to nie działa tak efektywnie - bo ta "logiczna wiara" jest po prostu intelektualną ciekawością, a nie prawdziwym przekonaniem


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

Ja to rozumiem inaczej. Miałam momenty kiedy byłam przekonana do czegoś emocjonalnie, mocno, i to nie poamgało. I momenty kiedy robiłam coś bez przekonania ale konsekwentnie, i efekty były. Nie mówię że o afirmacjach, ale ogólnie. Może konsekwencja i regularność robią więcej niż intensywność emocji?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Glicynia73 a to jest bardzo dobre spostrzeżenie i chyba najblizsze temu co sama obserwuję. Ja mam notatnik z kilkoma miesiącami praktyki i kiedy wracam do starszych zapisków to widzę że postęp był w okresach kiedy robiłam to regularnie, niekoniecznie kiedy robiłam to z największym zaangażowaniem. Czasem te wpisy z "dziś robiłam mechanicznie bo byłam zmęczona" poprzedzają zauważalne zmiany w nastawieniu o tydzień czy dwa


Odpowiedz
Wpisy: 139
(@glicynia73)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Otyla71 o regularności mnie przekonuje bardziej niż te wszystkie teorie o energii i czakrach... Sama robiłam przez jakiś czas coś codziennie bez większego zaangażowania i po prostu wyrabiałam nawyk myślenia w innym kierunku. Nie wiem czy to magia, nie wiem czy energia ale zmieniło się coś w głowie. Może właśnie o to chodzi?


Odpowiedz
Wpisy: 52
(@pentaklista73)
Połączone: 2 lata temu

Właśnie ta regularność to jest cos czego mi zawsze brakuje. Zaczynam z entuzjazmem, tydzień, dwa, potem jakoś odpada. I nie wiem czy to problem z motywacją czy z tym że nie czuję efektów i mózg mówi "po co". Ktoś miał podobnie i jakoś to przeskoczył?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otyla71)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 67

@Pentaklista73 u mnie pomogło powiązanie afirmacji z czymś co i tak robie codziennie. Kawa rano, zanim wstanę z łóżka, dosłownie chwila. Nie tworzyłam osobnego rytuału, bo wiadomo jak to sie kończy 🙂 jak coś jest osobnym punktem na liście to zawsze można pominąć.


Odpowiedz
Wpisy: 132
(@asterka90)
Połączone: 1 rok temu

Ale wracajac do tego co bylo na początku - to pytanie o logicznie vs emocjonalnie nadal mnie zastanawia. Jak ktos intelektualnie "wie" że afirmacje działają ale w środku nie wierzy, to czy ten mechanizm z regularnoscia tez zadziała? Czy ta emocjonalna blokada jednak przeszkadza? 😀


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek-pl)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wpisy: 217

@Asterka90 moim zdaniem to zalezy od czego ta blokada pochodzi. Jesli to jest po prostu brak przekonania bo jeszcze nie bylo efektow, to regularnosc spokojnie to przebije z czasem. Ale jak blokada sięga głebiej, stare przekonania, trauma, cokolwiek - to sama regularnosc moze nie wystarczyc i tu wchodziloby inne narzedzie do pracy z cialem, nie z głowa.


Odpowiedz
Wpisy: 95
Rozpoczynający temat
(@metody68)
Połączone: 3 lata temu

Oj ale co ty, dokładnie to jest sedno pytania które zadałem na początku. znam przypadek gdzie ta blokada jest wyraźnie z dzieciństwa, konkretne komunikaty od rodziców w stylu "nie przesadzaj", "nie marz". I teraz głowa mówi ok, ale gdzieś głębiej coś odmawia. Ciekawe czy Coué działałby tu lepiej niż standardowe powtarzanie rano?


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@aster)
Połączone: 3 lata temu

Z tym Coué to nie jest takie proste. On sam pisał że sugestia nie działa gdy jest bezpośrednia sprzeczność z głębszym przekonaniem. Czyli metoda półsnu pomaga ominąć cenzora ale nie wymazuje źródła blokady. To trochę jak zaklejenie lampki kontrolnej zamiast naprawienia silnika 😀 Coś na chwilę nie świeci, ale problem zostaje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@lena_77)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 919

@Aster to co mówisz brzmi logicznie ale troche mnie przeraża, bo wychodzi na to że jak masz głębszą blokadę to żadna technika sama nie wystarczy? Czyli co, trzeba iść do psychologa żeby afirmacje w ogóle mogły działać? 🙂 Bo to byłoby trochę smutne


Odpowiedz
Wpisy: 21
(@nightshade91)
Połączone: 3 lata temu

Ech, ojej, no właśnie to mnie zawsze odrzucało od tych porad w stylu "rób afirmacje i będzie dobrze". Jak masz naprawde głęboko zakorzenione że nie zasługujesz na coś, to mówienie sobie przez tydzień że zasługujesz nic nie zmieni. sama przez to przeszłam i poprostu byłam sfrustrowana że nie działa, a wina leżała gdzieś zupełnie indziej


Odpowiedz
Wpisy: 121
(@kasjopeja84)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie może naiwne ale - skąd wiadomo czy ma się właśnie tę głębszą blokadę czy po prostu za mało czasu minęło? Jak to w ogóle rozróżnić? Bo wydaje mi się że mogłabym sobie wmówić że mam blokadę i przez to nigdy nie dać afirmacjom szansy


Odpowiedz
Udostępnij: