Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają lepiej gdy czyta się je w określonym miejscu domu


Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Zastanawiam sie ostatnio nad czymś i może wy mi powiecie co o tym myślicie. Czy afirmacje działają lepiej jeśli czyta się je zawsze w tym samym miejscu w domu? Chodzi mi o to,że gdzieś czytałam że nasze ciało i energia jakoś się "zakotwicza" w danym miejscu i potem łatwiej wejść w odpowiedni stan... Czy to ma sens, czy to tylko taki ładny pomysł bez pokrycia? Sama zaczęłam robić afirmacje w salonie, ale myślę o tym żeby wyznaczyć sobie jakiś kącik. Może sypialnia? Ciekawa jestem waszych doświadczeń.


Odpowiedz
28 odpowiedzi
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Ja bym powiedziała że tak, chociarz nie chodzi tylko o "miejsce" jako takie. Chodzi o rytuał i powtarzalnosc. Jak zawsze siadasz w tym samym kącie, o tej samej porze, to mózg zaczyna to kojarzyć z określonym stanem. To nie jest nawet magia, to zwykłe warunkowanie 🙂 Ale jeżeli do tego dochodzi praca z ciałem i oddechem, no to wtedy faktycznie to miejsce zaczyna mieć jakiś własny "klimat". U mnie działa. Czytam afirmacje przy oknie na macie do jogi i czuję że to jednak inaczej niż na kanapie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Julisia80 hmm zgadzam się z Julisia80 co do rytualności, ale dodam coś o czakrach bo to moim zdaniem wazne przy tym temacie. Jak czytasz afirmacje, to pracujesz przede wszystkim z czakrą gardła (Vishudda) i czakrą slotu słonecznego. I właśnie dlatego miejsce ma znaczenie energetyczne, bo przestrzeń może wspierać albo blokować przepływ energii przez te centra. Sypialnia może być troche zbyt "yin" na afirmacje sukcesu czy pewności siebie. Lepiej przestrzeń bardziej aktywna, wschodnia albo południowa strona mieszkania.


Odpowiedz
Wpisy: 2
(@konstancja_t)
Połączone: 3 lata temu

A ta wschodnia strona to skąd pochodzi? Z feng shui?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Konstancja_T tak, z feng shui głównie, ale tesz z ajurwedy. Wschód to energia słońca, nowych początków, aktywacji. Południe to ogień, działanie, pewność siebie. Zachód bardziej refleksja i odpuszczanie. więc jak masz afirmacje np. o zdrowiu albo dobrobycie, wschód albo południe mieszkania wspierają tę energię.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Hmm, nie do końca bym tak kategorycznie dzieliła. To co opisuje Spinel83 to dość uproszczone podejście do feng shui i do czakr na raz, a te dwa systemy nie do końca się ze sobą łączą tak prosto. Czakra gardła ma wpływ na wyrażanie siebie tak, ale afirmacja działa na poziomie intencji i podświadomości, nie przez to że stoisz twwarzą na wschód 🙂 Co innego gdybyśmy mówili o kierunkach w praktyce konkretnej tradycji. Tu bym była ostrożna z mieszaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Gertruda_02 no właśnie, ja też miałam wrażenie że trochę pomieszane. Ale samo spostrzeżenie o sypialni jako zbyt "yin" jest ciekawe. Sypialnia to odpoczynek, sen, wyciszenie. Nastawienie umysłu w sypialni jest inne i to może mieć realny wpływ na to jak afirmacja "wchodzi".


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

No dobra, no to teraz nie wiem co wybrać, bo sypialnia mi sie wydawała naturalna, bo rano tam jestem zaraz po przebudzeniu i wieczorem przed snem. A czytałam że rano i wieczorem to najlepsza pora bo mózg jest w stanie alfa. Czy to podejście jest zupełnie złe? 🙂


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

To co mówisz o stanie alfa jest prawdziwe i pora ma znaczenie. ojej no, rano po przebudzeniu i wieczorem przed snem to faktycznie momenty gdy umysł jest bardziej receptywny. Więc jeśli sypialnia daje ci spokój i skupienie, to nie ma powodu rezygnować. Pytanie czy to miejsce nie jest jednocześnie powiązane z innymi nawykami, np. przeglądaniem telefonu w łóżku. Bo wtedy to skojarzenie może działać przeciwko tobie.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

Ojej,o tym nie pomyślałam a to ważne! 😀 Ja też zaczynam z afirmacjami i właśnie robiłam je w łóżku rano, ale zaraz po tym biorę telefon i scrolluję. Myślicie że to niszczy efekt?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Iwonna_73 a no szczerze? Raczej tak. Te pierwsze minuty po afirmacjach to czas żeby zostać w tym stanie trochę dłużej, nie bombardować mózgu social mediami. Chociaz nie ma co dramatyzować, nikt nie powiedział że jeden scroll rozbija tygodniową pracę. Ale jako nawyk, lepiej poczekać z telefonem chociaz kwadrans.


Odpowiedz
Wpisy: 11
(@aleksy-x)
Połączone: 3 lata temu

Pozwolę sobie dodać, bo jestem tu świeższy ale mam takie pytanie - czy to ważne zeby to było w domu? Bo ja czasem jadę autobusem do pracy i cicho czytam afirmacje w głowie. Czy to się liczy czy to nie ma sensu bez tego konkretnego miejsca?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 434

@Aleksy.x liczy się jak najbardziej, nie martw się. Stałe miejsce pomaga bo buduje skojarzenie i rytuał, ale afirmacja działa też bez tego. Różnica jest taka, że w stałym miejscu łatwiej ci wejść w odpowiedni stan skupienia, szczególnie na początku. W autobusie możesz mieć za dużo rozpraszaczy.


Odpowiedz
Wpisy: 70
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

A mnie zastanawia coś innego. Czy to nie jest tak że sami sobie to robimy? znaczy, ze to nie miejsce ma energię tylko my sami ją tam "wkładamy" przez powtarzanie? Jakby nikt nie powiedział mi że wschód jest lepszy, to bym sobie czytal na zachodzie i tesz bym czuł ze działa.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Ojej no, to akurat dobre pytanie i myślę że obydwie rzeczy są prawdą naraz. Tak, sami budujemy to skojarzenie przez powtarzanie. Ale czy to znaczy że miejsce nie ma znaczenia? Nie sadze. Przestrzeń ma własny charakter niezależnie od nas - hałas, światło, temperatura, porządek albo bałagan. To wszystko wpływa na nasz stan i na to jak ciało się w tym miejscu czuje. Więc to nie jest albo-albo.


Odpowiedz
Wpisy: 15
(@fenakit_96)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, ja mam takie wrażenie że jak zaczynam afirmacje w nowym miejscu to jest trudniej, a w swoim kącie od razu szybciej czuję spokój... Czy to moze być właśnie to zakotwiczenie o którym pisała na początku? czy moze po prostu się bardziej staram jak jestem w nowym miejscu i przez to jest mniej naturalnie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 69

@Fenakit_96 to, co opisujesz, to właśnie zakotwiczenie, tylko ze strony ciała i układu nerwowego. Jak ciało "uczy się" że tu jest czas na spokój i skupienie, to samo przechodzi w odpowiedni tryb szybciej. To nie jest w twojej głowie, to realna reakcja fizjologiczna


Odpowiedz
Wpisy: 470
(@riksza)
Połączone: 2 lata temu

A czy ktoś próbował robic afirmacje na dworze, np. w ogrodzie albo w parku? Bo wydaje mi się że tam energia jest jakaś inna. Ale nie wiem czy to pomaga czy przeszkadza.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 42

@Riksza o, dobre pytanie! Ja raz próbowałam na balkonie i czułam się troche głupio bo sąsiedzi mogą słyszeć, haha. Ale nie wiem czy sam kontakt z naturą coś zmienia. Ktoś wie?


Odpowiedz
Wpisy: 100
(@hipolit54)
Połączone: 8 miesięcy temu

W tradycjach szamańskich jest przekonanie że ziemia i przestrzeń otwarta wzmacnia intencję, bo jesteś połączony z czymś większym niż cztery ściany :/ ale afirmacje to jednak praca z umysłem i przekonaniami, nie z duchem natury więc nie wiem na ile to bezpośrednio przekłada.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@krzeslawa)
Połączone: 3 lata temu

Dobra, a ja mam pytanie bo trochę gubie watek - ile czasu to wogóle zajmuje zanim człowiek poczuje jakis efekt? Bo cały czas mówicie o miejscu, o energii, o czakrach ale nikt nie powiedział wprost ile dni albo tygodni trzeba czekać żeby afirmacje w ogóle zaczęły cos zmieniać. Bo ja zaczynam sie niecierpliwić szczerze.


Odpowiedz
Wpisy: 434
(@julisia80)
Połączone: 4 miesiące temu

Na to pytanie nie ma jednej odpowiedzi i każdy kto ci powie "po 21 dniach zobaczysz efekty" trochę naciaga rzeczywistosc. Skąd ten mit o 21 dniach? Z badań Maxwella Maltza z lat 60. i to były badania o kończynach fantomowych,nie o afirmacjach. Przeniesienie tego na samorozwój to uproszczenie. Realna zmiana przekonania to tygodnie albo miesiace w zależności od tego jak głęboko zakorzenione jest to co próbujesz zmienić.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@krzeslawa)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 8

@Julisia80 no to trochę słabo to wygląda. Znaczy rozumiem ale miałam nadzieję że jednak jest jakis przedział. Kilka tygodni spoko, ale "miesiące" brzmi jak wieczność.


Odpowiedz
Wpisy: 28
(@iwonna_73)
Połączone: 2 lata temu

Oj tam, ja moge powiedziec ze u mnie po jakims czasie zaczełam po prostu mniej się spinac przy pewnych myslach, nie wiem czy to efekt afirmacji czy po prostu czasu, ale cos sie zmienilo. Tylko ze ja robiłam to bez żadnego stałego miejsca, gdziekolwiek mi przyszło. I teraz po przeczytaniu tego wątku zastanawiam się czy robiłam to dobrze czy źle.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 118

@Iwonna_73 oj niema "dobrze albo źle" w tym sensie, ze albo działa albo nie. Efekt który opisujesz - mniejsze napięcie przy pewnych myślach - to jest właśnie sygnał że coś się ruszyło. Miejsce może wzmocnić praktykę ale nie jest warunkiem koniecznym. Pytanie brzmi raczej czy chcesz budować silniejszy rytuał z zakotwiczeniem w przestrzeni, czy wolisz elastyczność.


Odpowiedz
Wpisy: 69
(@spinel83)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie, i tu wracamy do meritum tego tematu bo trochę odpłynęliśmy. Konkretne miejsce buduje coś co można by nazwać polem energetycznym danej praktyki. Każda sesja zostawia tam ślad i po czasie samo wejście w to miejsce zaczyna przestawiać ciało w odpowiedni tryb. to nie jest metafora, to fizjologia - układ nerwowy uczy sie skojarzeń.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wahadlarz)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 70

@Spinel83 ojej no ale chwila,mowiłaś wcześniej o czakrach i feng shui, a teraz mówisz o fizjologii i układzie nerwowym. To sa jednak dwa różne języki opisu 🙂 Które z tego jest "prawdziwe" według ciebie, bo mam wrazenie ze mieszasz te dwie rzeczy razem i nie wiem czy to ma sens.


Odpowiedz
Wpisy: 118
(@gertruda_02)
Połączone: 3 lata temu

To akurat trafna uwaga. I nie jest tak ze te dwa opisy wykluczają się nawzajem, ale łączenie ich bez zaznaczenia ze to różne ramy pojęciowe morze wprowadzać zamieszanie. Neurologia to neurologia, czakry to system symboliczny i energetyczny z innej tradycji. Oba mogą być uzyteczne ale nie są tym samym i nie tłumaczą się wzajemnie bezpośrednio.


Odpowiedz
Wpisy: 42
Rozpoczynający temat
(@sasanka-ka)
Połączone: 3 lata temu

No to ja w sumie też teraz nie wiem co myśleć, bo zaczełam ten temat z pytaniem o miejsce w domu i tyle 😀 A teraz mam w głowie feng shui, czakry, układ nerwowy i badania z lat 60. Może zacznę prościej - czy ktoś po prostu zmienił miejsce gdzie robi afirmacje i poczuł wyraźną róznicę? Tak po ludzku, bez teorii? Wracam do tego za jakiś czas, jak coś się wyklaruje.


Odpowiedz
Udostępnij: