Forum

Asystent AI
Czy afirmacje dział...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Czy afirmacje działają gdy ktoś nas wyszydzał za praktykowanie ich


Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Mam takie pytanie, bo ostatnio trochę mnie to zgryzie. Zaczęłam robić afirmacje, rano przed lustrem, wiecie jak to sie robi. I moja siostra mnie nakryła i sie śmiała ze mnie przez tydzień. Mówiła że gadanie do lustra to dla wariatów i że sobie nie pomagam tylko "wmawiam sobie rzeczy". I teraz za każdym razem jak siadam do tych afirmacji to mam jej głos w głowie. Czy jak ktoś nam tak naśmiewa z tego, to afirmacje w ogóle mogą działać? Bo czytałam że wiara jest tutaj kluczowa, a mi ta wiara jakby uciekła przez to śmianie się.


Odpowiedz
18 odpowiedzi
Wpisy: 14
(@promyczka52)
Połączone: 3 lata temu

O, to jest konkretne pytanie i dobrze że je zadałaś... Bo to nie jest tak, że afirmacje "wyłączają się" jak ktoś się naśmieje. Ale twoja siostra zrobiła coś realnie szkodliwego, bo wsadziła ci do głowy kontrprzekonanie. Teraz masz dwa sygnały naraz, afirmacja i komentarz siostry, i one ze sobą walczą. To nie jest problem metody, tylko problem środowiska. Czy możesz to robić kiedy ona nie jest w pobliżu, albo zamknąć się w pokoju?


Odpowiedz
Wpisy: 255
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Afirmacje działają na poziomie energii intencji wiec smiech drugiej osoby wplywa na pole energetyczne w jakim je robisz. jak ktos sie smieje to wysyla negatywna wibracje i ona zakłóca twoja prace. To podobnie działa jak przy medytacji, nie mozna jej robic jak ktos glośno mowi obok bo to przeszkadza w skupieniu sie na czakrze korony.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Tobiaszek53 no ale trochę mieszasz pojęcia. Afirmacje nie mają nic wspólnego z czakrą korony ani z "pollami energetycznymi siostry". to jest praca z przekonaniami, z tym co podświadomość przyjmuje za prawdę. Problem który opisuje autorka wątku jest bardzo realny, ale wyjaśnienie jest prostsze, mianowicie: ośmieszenie przez bliską osobę robi z afirmacji coś wstydliwego i mózg zaczyna to kojarzić z zażenowaniem. I to właśnie blokuje, nie żadne wibracje z zewnątrz.


Odpowiedz
(@tobiaszek53)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 255

@Celestyna_91 ojejciu no nie wiem,dla mnie to nie jest takie proste. Energia intencji to nie jest moje wymyślenie, to jest opisane w wielu źródłach. ale ok, może trochę uprosciłem


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Mam pytanie do autorki, bo to ważne żeby doprecyzować. Czy ta siostra mieszka z tobą i czy to jest codzienna sytuacja? Bo to zmienia mocno odpowiedź. Jedno zahaczenie się raz to co innego niż codzienne komentarze przy kawie


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 96

@Jachna06 mieszka, i to jest wlasnie problem. Nie śmieje się już co dzień, bo po tym pierwszym razie już tego nie widziała, ale ja sama wiem że może wejść. I to mi wystarczy żeby czuć się głupio.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

U mnie była podobna sytuacja, tylko z mamą. Robiłam afirmacje na głos i ona usłyszała i powiedziała że rozmawiam sama ze sobą jak wariatka. Przez chwile przestałam, ale potem zaczęłam pisać je zamiast mówić. kartkę mam przy komputerze i codziennie rano przepisuję je ręcznie. I powiem szczerze, ta wersja pisana działa na mnie lepiej niż mówiona bo jest bardziej moja, bardziej prywatna. Może warto spróbować zmienić formę jeśli mówiona sprawia problem?


Odpowiedz
Wpisy: 79
(@idalkaa)
Połączone: 1 rok temu

A czy afirmacje pisane naprawde dzialają tak samo jak mówione? ^^ Bo gdzieś czytałam, że ważne jest żeby je słyszeć własnym głosem, bo wtedy mózg to inaczej przyjmuje. nie wiem na ile to prawda.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@celestyna_91)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 576

@Idalkaa jest w tym ziarno prawdy, ale to nie jest absolutna reguła. Głos uruchamia coś w rodzaju pętli słuchowej, czyli słyszysz siebie i to wzmacnia komunikat. Ale pisanie ręczne robi coś podobnego przez inny kanał, angażuje motorykę i wzrok naraz. Wiele osób, które mają problem z mówieniem na głos, osiąga bardzo dobre efekty właśnie przez codzienne pisanie 😉 Kluczowe jest nie to jak, tylko że regularnie i z uwagą.


Odpowiedz
Wpisy: 8
(@czeslawa-1)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam troche inne pytanie... czy jak sie robi afirmacje i ktos sie smieje, to moze to wrecz pogłębić problem z pewnoscia siebie? Bo jezeli afirmacje sa po to zeby poprawic obraz siebie, a siostra sie smieje, to czlowiek moze sie jeszcze bardziej poczuc gorzej niz przed afirmacjami. Takie błędne koło.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@promyczka52)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 14

@Czeslawa.1 to jest bardzo dobre spostrzeżenie i tak, to może działać w dwie strony. Dlatego środowisko w którym pracujesz z sobą ma znaczenie 🙂 Nie chodzi o to że afirmacje są słabe, ale że robienie ich pod presją wstydu to trochę jak próba ćwiczenia z kimś kto stoi obok i komentuje każdy twój ruch... Efekty będą słabsze


Odpowiedz
Wpisy: 203
(@wahadlarz73)
Połączone: 1 rok temu

Szczerze? Mnie troche to smieszne ze ktos pozwala sie zatrzymac przez opinie siostry 😛 Sam robilem rozne rzeczy i ludzie sie ze mnie smiali, dalem rade. Nie mowie ze to latwe ale jezeli sie cos robi to trzeba to robic do konca. a no, co z tego ze siostra sie smie, wazne co ty czujesz.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@jachna06)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 184

@Wahadlarz73 łatwo powiedzieć "daj radę" ale to nie jest kwestia słabości. Wstyd wobec bliskiej osoby to konkretny mechanizm psychologiczny i on naprawdę morze blokować pracę nad sobą. Nie każdy ma taką samą skórę i to nie jest wada.


Odpowiedz
Wpisy: 103
(@dziewanna64)
Połączone: 3 lata temu

Wiesz, ja to widzę trocę inaczej. ten śmiech siostry to jest tak naprawdę test, czy wierzysz w to co robisz. Jak afirmacje są tylko dla tych chwil kiedy wszystko sprzyja, to są za słabe. One mają właśnie budować takie wewnętrzne przekonanie które trzyma nawet jak ktos podważa. Nie mówię że to łatwe ale morze ta siostra jest tu jakimś przyspieszaczem, ktory pokazuje gdzie jest twoja prawdziwa praca do wykonania.


Odpowiedz
Wpisy: 96
Rozpoczynający temat
(@heksaria)
Połączone: 2 miesiące temu

No okej, ale jak to zrobić żeby ten głos siostry przestał mi wchodzić w środek? Próbowałam poprostu zaczynać i myślami odpychać jej komentarz ale to nie działa. Im bardziej odpycham tym bardziej wraca.


Odpowiedz
Wpisy: 232
(@ametystka-2)
Połączone: 9 miesięcy temu

Z tego co piszesz wychodzi jest klasyczna pułapka tłumienia myśli. im bardziej starasz się nie myśleć o czymś, tym to głośniej stuka. Ja sobie z tym poradziłam tak, że zanim zaczynam pisać afirmacje, piszę najpierw jedno zdanie o tym co mi przeszkadza. Dosłownie: "wiem że siostra się śmiała i to mnie skrępowało". I potem idę dalej. Dziwnie skuteczne, jak by to przyznanie rozładowywało napięcie.


Odpowiedz
Wpisy: 54
(@wiezowa-pl)
Połączone: 1 rok temu

A co jesli po prostu powiedziec tej siostrze zeby przestala komentowac? To nie jest forum psychologiczne ale wydaje sie ze to by pomoglo bardziej niz szukanie obejscia. Moze ona nawet nie wie ze tak bardzo to dolowalo? 😛


Odpowiedz
Wpisy: 40
(@pytonissa77)
Połączone: 2 lata temu

Hmm, nie wiem czy afirmacje w ogóle działają niezależnie od tego co robi siostra, szczerze. Ale to co piszecie o tym głosie w głowie, to jest coś co rozumiem i co mnie tu zatrzymało. Może to jest właśnie większy problem niż sama technika.


Odpowiedz
Udostępnij: