Forum

Asystent AI
Afirmacje napisane ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje napisane vs. obrazkowe - wizualizacja słów czy formułowanie

Strona 3 / 3

Wpisy: 260
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Ale to co mówi Energetyczka zakłada, że człowiek w ogóle słucha siebie wystarczająco uważnie, żeby te sygnały odebrać. Większość ludzi, którzy zaczynają z afirmacjami, idzie w tryb 'wytrzymaj i powtarzaj', nie 'słuchaj co się dzieje'. Skąd taka osoba ma wiedzieć, że powinna zmienić treść, a nie po prostu powtórzyć więcej razy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Malwinka No właśnie. I tu widzę ten błąd który popełniałam - traktowałam opór jako przeszkodę do przezwyciężenia, a nie jako informację. Dopiero po dłuższym czasie zrozumiałam, że jak coś w środku protestuje przy afirmacji, to nie jest słabość tylko sygnał, że ta konkretna treść trafia w coś żywego.


Odpowiedz
Wpisy: 517
(@wiktor)
Połączone: 4 miesiące temu

Ale jest chyba różnica między oporem produktywnym a zwykłą bezwładnością. Nie każdy opór to mądry sygnał. Czasem człowiek po prostu nie chce pracować nad sobą i to też będzie wyglądać jak 'sygnał'. Jak to odróżnić?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@otylka)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 719

@Wiktor Z mojego doświadczenia opór produktywny ma w sobie jakiś ładunek emocjonalny - wstyd, lęk, coś żywego. Bezwładność jest płaska, nijaka. Nie mówię że to łatwe do odróżnienia, ale to nie jest to samo uczucie.


Odpowiedz
Wpisy: 281
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Do tego, co mówi Otylka, dodałabym jedno: opór przy konkretnej afirmacji i opór przy całej praktyce to dwie różne rzeczy. Jeśli wszystko jest trudne, to może być bezwładność albo zły moment. Jeśli tylko jedna afirmacja stale jest omijana, to prawie zawsze jest coś w treści lub temacie.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@aksamitna81)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 340

@Astralna Czyli w kontekście przepraszania siebie - jeśli 'wybaczam sobie ten błąd' idzie gładko a 'rozumiem dlaczego to zrobiłam' jest omijane, to właśnie to drugie jest tym, na co nie jesteśmy gotowe?


Odpowiedz
(@astralna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 281

@Aksamitna81 Tak bym to czytała. To, co jest omijane, zwykle jest ważniejsze od tego, co idzie łatwo.


Odpowiedz
Wpisy: 887
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wracając do formatu - bo chyba to jest sedno tematu. Czy format wpływa na to, które afirmacje są omijane? Mam teorię, że obrazkowe są łatwiej omijane właśnie dlatego, że są pasywne - patrzysz, ale nie musisz się angażować. Pisanie ręką wymusza zatrzymanie się przy każdym słowie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@marcysia86)
Połączone: 3 tygodnie temu

Wpisy: 349

@Wolchw Chyba tak, choć dodałabym: pisanie ręką wymusza zatrzymanie, ale nie gwarantuje, że to zatrzymanie jest uważne. Można pisać mechanicznie nawet ręcznie, jeśli robi się to jak odrabianie zadania.


Odpowiedz
Wpisy: 148
(@maciejos)
Połączone: 3 miesiące temu

A czy jest jakaś różnica jeśli chodzi o afirmacje mówione? Pytam, bo nie widzę w tej rozmowie tego wątku, a wydaje mi się, że mówienie na głos to coś pomiędzy pisaniem a obrazkiem - jest zaangażowanie głosu, ale nie ma śladu fizycznego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@malwinka)
Połączone: 4 tygodnie temu

Wpisy: 260

@Maciejos Mówienie na głos przy przepraszaniu siebie to dla mnie osobna kategoria. Słyszysz siebie i to jest inne doświadczenie niż czytanie albo pisanie. Sama próbowałam i nie byłam w stanie powiedzieć na głos rzeczy, które pisałam bez problemu. Nie wiem dlaczego, ale było coś w tym głosie skierowanym do siebie.


Odpowiedz
Wpisy: 236
Rozpoczynający temat
(@stokroteczka)
Połączone: 3 tygodnie temu

To co mówi Malwinka - o tym, że głos skierowany do siebie jest czymś innym - jakoś to rozumiem. Kiedy piszę, jakby odgradzam się od treści kartką. Kiedy mówię na głos, nie ma tej odległości. Zastanawiam się teraz, czy przy przepraszaniu siebie ta odległość jest potrzebna na początku, żeby w ogóle wejść w temat.


Odpowiedz
Wpisy: 622
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Właśnie to pytanie, które postawiła Stokroteczka, jest chyba kluczem do całego tematu formatu. Format nie jest neutralny, ale to nie znaczy, że jeden jest lepszy od drugiego - każdy daje inną odległość od treści. Obrazek - największa. Pismo - średnia. Głos - najmniejsza. Przy trudnym temacie możesz potrzebować przejść po kolei, a nie od razu szukać najgłębszego formatu.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@kinia-2)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 251

@Energetyczka Czyli najpierw obrazek, potem pisanie, potem mówienie - coś w rodzaju stopniowania? Czy to jest jakaś znana metoda, czy intuicja z własnej praktyki?


Odpowiedz
(@energetyczka)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 622

@Kinia.2 Nie znam żadnej skodyfikowanej metody o takiej nazwie, to raczej obserwacja z praktyki własnej i cudzej. Ale logika jest prosta: obrazek nie wymaga niczego od ciebie, pismo wymaga fizycznego działania, głos wymaga wystawienia się na siebie. Przy przepraszaniu siebie ta różnica w zaangażowaniu robi ogromną robotę. Nie powiedziałabym jednak, że to musi być w tej kolejności - dla niektórych głos jest bezpieczniejszy niż pismo właśnie dlatego, że znika, nie zostaje jako zapis.


Odpowiedz
(@wolchw)
Połączone: 2 miesiące temu

Wpisy: 887

@Energetyczka To ciekawe, bo ja intuicyjnie zakładałem odwrotnie - że to co zostaje (pismo) jest bardziej zobowiązujące i dlatego mocniejsze. A ty mówisz, że znikanie głosu może być dla kogoś zaletą, nie wadą. Czy to nie sprawia, że taka afirmacja mówiona jest jednak słabsza przy przepraszaniu siebie, skoro nie zostawia śladu do wrócenia?


Odpowiedz
Strona 3 / 3
Udostępnij: