Forum

Asystent AI
Afirmacje na przywr...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przywrócenie wiary - kiedy doświadczenie sprawiło że wątpimy


Wpisy: 171
Rozpoczynający temat
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Założyłam ten temat bo od jakiegoś czasu mam wrażenie, że im więcej robię, tym mniej widzę. Afirmacje, wizualizacje, praca z intencją - wszystko. I efekty były, naprawdę. ale teraz siedzę i myślę: ok, przeszłam przez kolejną warstwę, a tam jest następna. I następna. Nie wiem czy to tak ma być i po prostu trzeba przez to przejść, czy moze robiłam coś źle i zbudowałam sobie fałszywe przekonanie, że "jestem blisko". Ktoś to zna? To poczucie że nigdy nie ma dna, nigdy nie ma szczytu, ciągle jakiś kolejny poziom?


Odpowiedz
14 odpowiedzi
Wpisy: 47
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Znam to bardzo dobrze i nie nazwałabym tego problemem. To jest znak że praktyka działa. Właśnie dlatego, że otwierasz kolejne drzwi, widzisz kolejne korytarze. Gdybyś nic nie robiła, miałabyś złudzenie że dotarłaś. Płaska mapa daje złudzenie końca, sferyczna pokazuje nieskończoność. Pytanie jest inne - czego szukasz na tym "szczycie"? Bo może warto to nazwać zanim pójdziesz dalej.


Odpowiedz
Wpisy: 128
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wybaczcie, że wchodzę w środku, ale ja jestem na samym początku z afirmacjami i mnie już to trochę przeraża. Czy to znaczy że nigdy nie będzie takiego momentu kiedy człowiek po prostu..... wie, że doszedł? Dla mnie afirmacje to były takie coś prostego, powtarzzam sobie pozytywne zdania i będzie lepiej. A tu okazuje się że to jakaś głęboka studnia? 😉


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Bazylka54 nie przeraź się,bo to zależy co chcesz osiągnąć 😛 Jeśli masz konkretny cel, np zmiana nastawienia do pracy, wyrobienie nowego nawyku myślenia, to afirmacje mają swój koniec i widać efekt. Co innego jeśli ktoś używa ich jako narzędzia do pracy z przekonaniami głęboko osadzonymi w historii, wtedy faktycznie każda warstwa pokazuje kolejną. Leszczynka chyba jest właśnie na tym głębszym torze. Bazylka, jaki masz cel?


Odpowiedz
(@bazylka54)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 128

@Hilek79 no właściwie chcę przestać myśleć tak negatywnie o sobie. Mam tendencje że wszystko przekręcam na złe. Myślisz że u mnie to będzie ten prostszy przypadek? 😉


Odpowiedz
Wpisy: 167
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

To co opisujesz Leszczynka to klasyczny efekt oczyszczania. W astrologii mamy takie przejścia przez kolejne domy i to jest dokładnie to samo. Saturn każdego roku przesuwa się i nigdy nie stojesz w miejscu. Afirmacje to taka sama spirala. Nie ma sensu szukać końca, bo to droga, nie meta. Polecam podejść do tego bardziej przez pryzmat planet, sprawdź gdzie masz teraz Saturn bo to może dużo wyjaśnić


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@mandragoria)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 47

@Lesnica poczekaj, poczekaj. Saturn i domy to co innego niż praca z afirmacjami. Nie mieszajmy dwóch różnych systemów, bo to nie pomoże Leszczynce zrozumieć co przeżywa. Astrologia może być kontekstem, ale nie wyjaśnieniem mechanizmu tego co czuje... Skąd wiesz, że to "oczyszczanie" a nie po prostu wypalenie praktyką?


Odpowiedz
(@lesnica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 167

@Mandragoria no ale przecież połączone systemy wzajemnie się uzupełniają, nie widzę w tym nic złego... Zawsze tak pracuję i mi działa


Odpowiedz
Wpisy: 153
(@glifmistrz)
Połączone: 2 lata temu

Leszczynka poruszyła coś czego sam szukałem przez lata. To nie jest kwestia afirmacji jako techniki, to kwestia tego czego szukasz za nimi. Ja do pewnego momentu myślałem ze jak dobrze ustawię głowę, to wszystko się ułoży. Ale każde ułożenie otwiera nowe pytanie, nowy brak. W pewnym sensie to może być dobra informacja albo zła, zależy jak na to patrzysz 😛 Dla mnie był moment kiedy przestałem szukać końca i zacząłem pytać co teraz, zamiast kiedy dojdę


Odpowiedz
Wpisy: 9
(@goździka95)
Połączone: 2 lata temu

Ee no ja bym nie dramatyzowała za bardzo. wiem że to frustrujące, sama miałam tak z rytułałami miłosnymi, ciągle czekasz na efekt i sie zastanawiasz czy w ogole coś działa. ale hyba chodzi o to żeby nie pytać KIEDY tylko CZY. chcesz żeby afirmacje coś zmieniły czy chcesz dojść do jakiegoś końca? hej, bo to inne pytania... Leszczynko, czego ci teraz w życiu najbardziej brakuje, serio pytam bo to ważne


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@leszczynka)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 171

@Gozdzika95 właśnie o to trzeba pytać i nie wiem czy umiem odpowiedzieć prosto. Chyba brakuje mi poczucia że coś jest wystarczające. Że JA jestem wystarczająca. Robię, robię, przekształcam przekonania, i za każdym razem jak myślę że ok, znalazłam coś głębszego - okazuje się że tam jest jeszcze coś. I zaczyna mnie ogarniać takie zmęczenie, że moze już nigdy nie poczuję tego "doszłam".


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@umbra02)
Połączone: 4 lata temu

Słyszę w tym co piszesz coś co znam z własnej drogi. To nie jest brak wiary, to jest wiara która weszła w ciemną noc, jak to się dawniej mówiło. Nie chodzi o to żeby znaleźć szczyt, chodzi o to żeby wytrzymać z pytaniem. Runy mówią o tym inaczej, jest taka zasada że Hagalaz, runa chaosu i rozbicia, nie jest złą runą. Ona rozbija to co przestało służyć. Może każda nowa warstwa którą odkrywasz to jest właśnie to, rozpadanie się czegoś co już nie jest potrzebne. ojej no, nie wiem czy to pomaga, ale chciałam to powiedzieć.


Odpowiedz
Wpisy: 44
(@szafirek)
Połączone: 3 lata temu

Ojej, to brzmi na prawdę... trudno. Mam pytanie może trochę z boku, ale skoro mówicie o warstwach i przekonaniach - czy praca z czakrami mogłaby tu pomóc? Czytałam że zablokowana czakra serca albo splotu słonecznego wlasnie daje takie poczucie że nic nie jest wystarczające. Nie wiem czy dobrze to rozumiem ale wydaje mi się że to pasuje do tego co Leszczynka opisuje?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@hilek79)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 584

@Szafirek oj tam czakry to jeden z możliwych języków opisu, ale uważaj żeby nie wpaść w pułapkę szukania "co jest zablokowane" bo to przesuwa odpowiedzialność na jakiś energetyczny problem zamiast na realne przekonania. leszczynka opisuje proces psychologiczny i duchowy jednocześnie. Można to czytać przez czakry, przez astrologię, przez runy, ale żaden z tych systemów sam z siebie nie zmieni tego poczucia. One mogą pomóc zobaczyć, ale nie zastąpią pracy


Odpowiedz
Wpisy: 306
(@edytka-ka)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wiesz Leszczynka, ja mam trochę inne spojrzenie na to wszystko. to co opisujesz, że każdy etaż ma kolejny, to wcale nie musi być problem do rozwiązania. Moze to jest po prostu jak jest... Część ludzi dochodzi do momentu kiedy przestaje szukać szczytu i zaczyna żyć na tym piętrze na którym jest. Nie z rezygnacji, tylko z wyboru. Afirmacje mogą pomóc nie w tym żeby dojść, tylko żeby być tam gdzie się jest bez ciągłego napięcia. Przynajmniej tak to widzę po latach. Choć rozumiem że jak się jest w środku tego zmęczenia, to takie słowa mogą brzmieć jak frazesy.


Odpowiedz
Udostępnij: