Forum

Asystent AI
Afirmacje na przerw...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przerwanie cyklu - powtarzających się negatywnych wzorów

Strona 2 / 4

Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

U mnie zadziałało, ale nie od razu i nie tak jak myślałam. Wzorzec, który przerywałam - wycofywanie się za każdym razem, gdy coś zaczynało iść dobrze - nie zniknął przez samą afirmację. Znikał powoli, kiedy zaczęłam jednocześnie zauważać moment, w którym się odpala, i nie działać automatycznie. Afirmacja była dla mnie sposobem na zatrzymanie się w tym momencie, nie na eliminację wzorca.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

To co opisujesz - moment zatrzymania - czy to przychodziło samo po jakimś czasie powtarzania, czy musiałaś do tego coś dodać osobno? Bo mam wrażenie, że sama afirmacja mi tego nie daje.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Fela73 U mnie przyszło po dłuższym czasie i nie samo. Zaczęłam dołączać krótki moment uważności zaraz po afirmacji - nie medytację, tylko dosłownie kilka sekund zatrzymania i pytanie: gdzie teraz czuję opór. Nie szukałam odpowiedzi, tylko pytałam. I po jakimś czasie zaczęłam to samo pytanie słyszeć w realnej sytuacji, kiedy wzorzec chciał się odpalić.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Czyli ten moment uważności po afirmacji to był osobny krok czy raczej cześć tej samej praktyki? Bo zastanawiam się, czy to nie jest tak, że afirmacja bez tego elementu jest po prostu niepełna - że bez uważności to zostaje tylko słowo.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Edek To zależy od wzorca. Są wzorce na tyle powierzchowne, że sama zmiana słowa wystarczy - przekonanie jest płytkie, korekta jest szybka. Ale wzorzec, który powtarza się latami i ma swoje źródło gdzieś głębiej, naprawdę potrzebuje tego pomostu między słowem a realną sytuacją. Bez tego afirmacja jest jak przyklejenie naklejki na pęknięcie.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Tadek97 Naklejka na pęknięcie - to jest dobre porównanie. Mam podobne odczucie. Ale mam pytanie: jak odróżnić wzorzec powierzchowny od głębokiego, zanim się w to wejdzie? Bo czasem to, co wydaje się powierzchowne, okazuje się mieć długie korzenie.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Kunisia97 Jeden sygnał, który mi pomaga: jak mocno wzorzec broni się przed zmianą. Jeśli próbujesz zmienić przekonanie i czujesz lekki opór - to zwykle jest warstwa przekonaniowa i można pracować afirmacją. Jeśli próbujesz zmienić i pojawia się coś, co bardziej przypomina panikę albo silne zaprzeczenie z emocją w tle - to wskazuje na głębszą warstwę. Sama siła oporu mówi więcej niż treść wzorca.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Heniek59 Czyli jeśli przy próbie afirmacji czuję coś w rodzaju 'to i tak nieprawda' bez silnej emocji, to dobry znak? Bo właśnie tak to u mnie wygląda i nie wiedziałam, czy to sceptycyzm, czy właśnie ten opór.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zielarka Sceptycyzm i opór wzorcowy często wyglądają podobnie z zewnątrz, ale różnią się tym, co czujesz za nim. Sceptycyzm jest chłodny, obserwuje. Opór wzorcowy ma w sobie ładunek - nie musi być dramatyczny, ale jest jakieś napięcie, coś, co chce, żebyś przestała. Jeśli twoje 'to i tak nieprawda' jest spokojne i analityczne, to bliżej sceptycyzmu. Jeśli jest szybkie i trochę nerwowe - warto sprawdzić głębiej.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

A czy można w ogóle pracować z afirmacjami, jeśli jest się sceptykiem? Bo słucham was i mam wrażenie, że żeby to działało, trzeba jakoś wierzyć, a ja mam z tym problem - nie wiem, czy bardziej wierzę, czy bardziej się łudzę.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Mania68 Sceptycyzm nie wyklucza pracy z afirmacjami, ale zmienia to, jaką formę warto wybrać. To co mówił wcześniej Heniek o pytaniach otwierających - właśnie do sceptyków to lepiej trafia. Nie musisz wierzyć w stwierdzenie, musisz być gotowa je rozważyć. To całkowicie inna poprzeczka i sceptyk spokojnie daje radę tę poprzeczkę przeskoczyć.


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Tadek97 Okej, to rozumiem - pytanie zamiast twierdzenia. Ale mam jeszcze jedno: czy ta forma pytająca działa tak samo przy przerwaniu wzorca, czy raczej bardziej przy budowaniu nowego przekonania od zera? Bo mój wzorzec jest stary i bardzo konkretny - zawsze odpuszczam, kiedy jest najtrudniej. I nie wiem, czy pytanie 'co by było, gdybym nie odpuściła' w ogóle dotrze do miejsca, gdzie ten wzorzec siedzi.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Mania68 Dobre pytanie i nie ma na nie jednej odpowiedzi. Forma pytająca moim zdaniem działa właśnie przy starych, zakorzenionych wzorcach - właśnie dlatego, że nie atakuje ich wprost. Twierdzenie 'nie odpuszczam' uderza bezpośrednio w coś, co wielokrotnie pokazało ci, że jest odwrotnie. Pytanie 'co by było, gdybym tym razem nie odpuściła' nie kłóci się z pamięcią - otwiera przestrzeń obok niej. Więc paradoksalnie do starych wzorców ta forma może być skuteczniejsza niż do nowych.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Heniek59 Rozumiem logikę, ale mam wątpliwość. Mówisz, że pytanie 'nie kłóci się z pamięcią' - ale czy ta pamięć nie odpowie automatycznie 'nic by nie było, bo zawsze odpuszczasz'? Bo u mnie tak właśnie działa. Zadaję sobie pytanie, a głowa od razu podstawia gotową odpowiedź, zanim w ogóle zdążę jej nie podać.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zielarka I to jest właśnie moment, w którym widać, gdzie wzorzec naprawdę siedzi. Jeśli pytanie wywołuje natychmiastową odpowiedź obronną, to jest informacja - nie przeszkoda. Nie chodzi o to, żeby na to pytanie odpowiedzieć poprawnie. Chodzi o to, żeby zauważyć, że ta automatyczna odpowiedź w ogóle przyszła. Sam akt zauważenia zaczyna robić lukę.


Odpowiedz
Wpisy: 471
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i mam inne skojarzenie. Pracowałam jakiś czas z afirmacjami przy wzorcu wycofywania się z relacji - i to, co w końcu zrobiło różnicę, to nie była treść afirmacji, tylko moment jej użycia. Zamiast rano, rutynowo - zaczęłam używać afirmacji dokładnie w tej chwili, kiedy wzorzec chciał się odpalić. Tuż przed tym, jak miałam coś powiedzieć i czułam, że zaraz się zamknę. Czy ktoś jeszcze próbował tego rodzaju podejścia - afirmacja jako przerywnik w konkretnej chwili, nie jako codzienna praktyka?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Fela73 Tak, i to jest bardzo różne doświadczenie od afirmacji rano przy kawie. To, co opisujesz, to coś w rodzaju afirmacji jako interwencji w czasie rzeczywistym - i to wymaga zupełnie innej gotowości. Musisz najpierw nauczyć się rozpoznawać sygnał 'zaraz odpalam wzorzec', a to samo w sobie jest pracą, która trwa. Ile czasu zajęło ci wychwytywanie tego momentu, zanim to weszło w nawyk?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Tadek97 Szczerze? Długo. Kilka tygodni samego ćwiczenia obserwacji, zanim w ogóle byłam w stanie powiedzieć 'to właśnie teraz się dzieje'. Na początku zauważałam to dopiero po fakcie - wzorzec już się odpalił, a ja siedziałam i myślałam 'no tak, znowu'. Przerywnik przyszedł dopiero, gdy ten odstęp między bodźcem a reakcją zaczął być choć trochę widoczny.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Fela73 To co opisujesz z tym odstępem - to brzmi jak coś, co w praktyce bywa naprawdę trudne do wygenerowania. Czy afirmacja tutaj była tym, co ten odstęp tworzyło, czy raczej efektem tego, że on już trochę istniał? Bo zastanawiam się, czy afirmacja może stworzyć ten odstęp od zera, czy potrzebuje czegoś, żeby zaistnieć.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

U mnie było podobnie jak u Feli - afirmacja sama nie stworzyła odstępu, ale stała się kotwicą w momencie, gdy odstęp już trochę był. Kiedy zaczęłam używać afirmacji dopiero, gdy zauważyłam, że zaraz się wycofam - ona działała jak przypomnienie, że mam wybór. Bez tej chwili świadomości afirmacja wcześniej nic nie robiła, leciała przez głowę i znikała.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wychodzi na to, że spora część tej rozmowy kręci się wokół jednej rzeczy - że afirmacja sama z siebie nie przerywa wzorca, tylko działa, gdy masz już jakiś wgląd w moment jego pojawienia się. Czy to znaczy, że dla kogoś, kto dopiero zaczyna i nie ma jeszcze tej obserwacji, afirmacja jest po prostu za wcześnie? Czy jednak warto zacząć od afirmacji i liczyć, że przy okazji pojawi się ta uważność?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Edek Moim zdaniem nie 'za wcześnie', ale 'niewystarczająco'. Afirmacja na początku może robić jedną ważną rzecz - oswajać z innym językiem wewnętrznym. Nawet jeśli nie przerywa wzorca, powoli zmienia to, jakim tonem mówisz do siebie. I to jest fundament, na którym później ta uważność ma gdzie stać. Problem jest wtedy, kiedy ktoś liczy wyłącznie na afirmację i nie buduje nic obok.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Ale jak długo można czekać na efekt, żeby stwierdzić, że to działa? Bo słucham, że 'kilka tygodni obserwacji', 'długo', 'po jakimś czasie' - i zaczynam się zastanawiać, czy ktokolwiek wie, kiedy powinno się zobaczyć coś konkretnego. Mam wzorzec, z którym pracuję od miesięcy i nadal nie wiem, czy idę w dobrym kierunku, czy po prostu tracę czas.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Numerolozka99 To jest uczciwe pytanie. Jeden sygnał, który zwykle mówi 'jesteś na dobrym torze': zaczynasz wzorzec zauważać wcześniej niż wcześniej. Nie że przestajesz go odpalać - ale że widzisz go szybciej niż miesiąc temu. Jeśli tego nie ma po kilku miesiącach pracy, warto zapytać, czy forma pracy jest dopasowana do konkretnego wzorca - bo nie każda afirmacja pasuje do każdego schematu.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Ludwinia53 Hmm, to ciekawy punkt. Bo ja właściwie zauważam wcześniej - tylko myślałam, że to za mało, że coś powinno się już bardziej zmienić. Czyli to, że widzę go szybciej, to jest postęp, nawet jeśli nadal się odpala?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Numerolozka99 Tak. I to jest jeden z bardziej niedocenianych etapów tej pracy - kiedy wzorzec nadal się odpala, ale ty masz świadomość, że to się dzieje. To nie jest brak efektu, to jest zmiana jakościowa. Wzorzec bez świadomości jest automatyczny. Wzorzec ze świadomością zaczyna mieć szwy.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Właściwie ta rozmowa zmienia mi trochę perspektywę. Zaczęłam czytać ten wątek z pytaniem 'jakie konkretne afirmacje działają na wzorce', a teraz wychodzi mi, że pytanie powinno raczej brzmieć 'kiedy i jak je stosować'. Czy to znaczy, że sama treść afirmacji jest drugorzędna wobec sposobu jej użycia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Zielarka Myślę, że i jedno, i drugie jest ważne, ale kolejność ma znaczenie. Treść afirmacji musi być dopasowana do konkretnego wzorca - za ogólna nic nie zrobi. Ale nawet idealna treść użyta bezmyślnie, rutynowo, bez tego momentu zatrzymania - też nie przebije się przez stary schemat. Może to jest tak, że treść decyduje o tym, co chcesz zmienić, a sposób użycia decyduje, czy w ogóle dotrzesz do miejsca, gdzie zmiana jest możliwa.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Irenki albo kogokolwiek, kto pracował z konkretnym wzorcem - jak formułowałaś afirmację tak, żeby była naprawdę celna? Bo mam wrażenie, że moje afirmacje są za szerokie i dlatego nie trafiają. 'Jestem wystarczająca', 'zasługuję na sukces' - to brzmi jak plakat motywacyjny, nie jak coś, co mówi wprost do mojego wzorca.


Odpowiedz
10 Odpowiedzi
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Kunisia97 U mnie przełomem było to, że zamiast pisać afirmację od ogółu, zaczęłam od konkretnej sytuacji. Opisałam sobie wzorzec jednym zdaniem - 'zamykam się, kiedy ktoś jest zbyt blisko' - i dopiero z tego zdania odwróconego zrobiłam afirmację. Wyszło coś bardzo nieładnego językowo, ale bardzo mojego. I to działało lepiej niż każda ładna, gotowa formułka.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Fela73 To jest dokładnie ta zasada, o której mówię, kiedy pytają mnie o skuteczność afirmacji przy wzorcach. Afirmacja musi mówić do wzorca jego własnym językiem - nie ogólnikowym, ale konkretnym, osadzonym w tym, co naprawdę się powtarza. Gotowe afirmacje z internetu są jak ubranie uszycie dla kogoś innego - możesz je założyć, ale nie będzie leżeć tak, jak powinno.


Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Heniek59 To co mówisz o własnym języku wzorca - czy masz jakiś sposób, żeby go wydobyć? Bo u mnie problem jest taki, że wzorzec jest na tyle nieuchwytny, że nawet nie wiem, jak go nazwać jednym zdaniem. Fela opisała 'zamykam się, kiedy ktoś jest zbyt blisko' - ale skąd wiedziała, że to jest właśnie to zdanie, a nie jakieś inne?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Edek Szczerze, to nie wiedziałam od razu. Pisałam kilka wersji, przez pewien czas. Jedno zdanie za razem. I zwracałam uwagę na to, które z nich powoduje jakiś dyskomfort - bo jeśli zdanie jest celne, to boli trochę przy czytaniu. Jeśli jest za szerokie albo nie trafia - jest obojętne. To taki wewnętrzny test.


Odpowiedz
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Fela73 To ciekawe, bo zakładałam, że afirmacja ma być czymś, przy czym czujesz się dobrze, a nie czymś, co boli. Czy nie ma ryzyka, że to zdanie wyjściowe - to bólowe - zostaje z tobą i wzmacnia właśnie wzorzec zamiast go przerywać?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zielarka To jest bardzo częste nieporozumienie. Afirmacja celowana na wzorzec nie jest tym samym co pozytywne hasło do przyklejenia na lodówkę. To praca z czymś, co rzeczywiście istnieje - więc musi dotknąć tego, co istnieje, żeby cokolwiek zmienić. Ból przy czytaniu zdania opisującego wzorzec to nie wzmocnienie wzorca - to potwierdzenie, że trafiłaś w coś prawdziwego. Potem dopiero budujesz afirmację z tego punktu.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Ludwinia53 Ale jak to wygląda w praktyce? Piszesz to bólowe zdanie, potwierdzasz, że trafiłaś - i co potem? Jak z tego robisz afirmację, żeby nie była kolejnym ogólnikiem?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Numerolozka99 U mnie działało tak, że brałam to zdanie i pytałam siebie: a co chciałabym zamiast tego? Nie 'co powinnam czuć', tylko 'co chciałabym'. I z tej odpowiedzi robiłam afirmację. Czasem wychodziło coś bardzo konkretnego - nie 'jestem otwarta na miłość', tylko 'mogę zostać nawet kiedy jest blisko'.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Fela73 'Mogę zostać nawet kiedy jest blisko' - to jest naprawdę inne od tego, co się zwykle widzi. Mam pytanie: czy ta afirmacja działała od razu, czy najpierw czułaś, że kłamiesz sobie mówiąc ją?


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Kunisia97 Przez co najmniej kilka tygodni brzmiała jak kłamstwo. Ale Heniek pisał wcześniej o tym, że na początku chodzi o zmianę języka wewnętrznego, nie o natychmiastowe przekonanie - i chyba właśnie tak to u mnie działało. Z czasem ta afirmacja zaczęła brzmieć jak coś możliwego, a nie jak fikcja.


Odpowiedz
Wpisy: 466
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

To 'brzmienie jak kłamstwo' jest w tej pracy etapem, nie błędem. Wielu ludzi w tym miejscu rezygnuje, bo myśli, że skoro nie czuje prawdziwości afirmacji, to znaczy, że coś źle robi. A to jest właśnie moment, gdy coś się zaczyna - bo mózg dostaje sygnał niezgodności z dotychczasowym przekonaniem. Gdyby od razu brzmiała jak prawda, to znaczyłoby, że albo i tak już w to wierzysz, albo afirmacja jest za słaba i nie dotyka niczego realnego.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Heniek59 Czy można to etapami rozróżnić jakoś konkretniej? Bo z tego, co piszesz, wynikałoby, że 'brzmi jak kłamstwo' jest OK, ale czy jest jakiś punkt, w którym powinno się zorientować, że afirmacja jednak nie działa - a nie tylko, że jesteśmy na tym etapie niezgodności?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Edek Sygnał, który ja obserwuję u siebie: jeśli po kilku tygodniach afirmacja nadal brzmi jak kłamstwo i dodatkowo wywołuje opór, irytację albo znużenie - to zwykle znaczy, że albo afirmacja nie trafia w prawdziwy wzorzec, albo wzorzec jest głębszy niż ta jedna warstwa. Samo 'brzmi jak kłamstwo' bez irytacji - to jeszcze etap przejściowy. Irytacja to sygnał do rewizji.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czyli irytacja przy afirmacji może być informacją, a nie tylko dyskomfortem? To zupełnie zmienia to, jak na nią reagowałam. Dotąd jak się irytowałam, to po prostu odkładałam i mówiłam sobie, że ta metoda nie jest dla mnie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Zielarka Irytacja przy afirmacji to jeden z bardziej czytelnych sygnałów w tej pracy - tylko rzadko ktoś o tym mówi, bo łatwiej napisać, że 'afirmacje działają, jak wierzysz'. Pytanie, które warto sobie zadać przy irytacji: czy denerwuje cię ta konkretna afirmacja, czy to, co ona mówi o wzorcu?


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Do tego, co pisze Ludwinia - ja dodałabym jeszcze jedno rozróżnienie. Irytacja na afirmację, która dotyka wzorca, jest inna jakościowo niż irytacja na afirmację, która po prostu nie pasuje. Ta pierwsza ma takie 'a idź ty', ta druga - po prostu obojętność albo znużenie. Uczyłam się je rozróżniać przez pewien czas i to nie jest proste, ale daje się.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Przepraszam, że wchodzę w środek - czytam cały ten wątek i trochę mi się kręci w głowie. Czy ktoś mógłby powiedzieć wprost: od czego w ogóle zacząć, jeśli jestem na samym początku i nawet nie wiem, jak nazwać swój wzorzec? Czy jest jakiś krok zerowy przed formułowaniem afirmacji?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Mania68 Krok zerowy to obserwacja bez etykietowania. Przez jakiś czas - kilka dni, tydzień - zamiast od razu tworzyć afirmację, notuj tylko sytuacje, w których czujesz, że coś nie poszło tak jak chciałaś, albo że znowu zrobiłaś to samo. Nie tłumacz, nie oceniaj - tylko zapisuj. Z tych notatek wzorzec zaczyna się sam rysować. Dopiero wtedy ma sens szukać słów na afirmację.


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Heniek59 Dziękuję, to jest bardzo konkretne. A te notatki - wystarczy zwykły zeszyt, czy powinnam to jakoś specjalnie prowadzić? Pytam, bo widziałam różne podejścia i nie wiem, czy forma ma znaczenie.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Mania68 Z mojego doświadczenia - forma nie ma znaczenia, dopóki jest regularna. Ja przez długi czas robiłam to w telefonie, w notatniku, bez żadnego systemu. Ważniejsze jest to, żeby wracać do tych notatek co kilka dni i szukać powtórzeń. Sam fakt pisania nic nie daje, jeśli tego potem nie przeglądasz.


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wracając do wątku z irytacją i sygnałami - mam wrażenie, że ta rozmowa pokazuje coś, o czym rzadko się mówi przy afirmacjach: że to nie jest praktyka, przy której można być pasywnym. Wymaga aktywnego śledzenia własnych reakcji, rewizji, zmiany afirmacji. Czy ktoś z was miał moment, że musiał całkowicie wyrzucić afirmację, którą pracował tygodniami, i zacząć od nowa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Edek Tak, i więcej niż raz. Jeden przypadek pamiętam wyraźnie - pracowałem przez prawie miesiąc z afirmacją, która wydawała się sensowna, dobrze sformułowana. Ale po czasie zobaczyłem, że reagowałem na nią coraz bardziej mechanicznie, bez żadnego ładunku. Zacząłem od nowa, od obserwacji jak u Heńka - i okazało się, że przez cały czas pracowałem z gałęzią wzorca, a nie z jego korzeniem. Nowa afirmacja była krótsza i od razu brzmiała inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Czytam ostatnie posty i zastanawiam się - czy ktoś z was zauważył, że zmiana afirmacji w połowie pracy może wykolejić cały proces? Tadek pisał o tym, że po miesiącu zmienił afirmację, bo stała się mechaniczna. Mnie to pasuje, ale jednocześnie boję się, że zbyt często zmieniałam i dlatego wzorzec u mnie jest wyjątkowo uparty.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest ważne rozróżnienie. Zmiana afirmacji z powodu mechaniczności to co innego niż zmiana z powodu dyskomfortu. Pierwsza jest uzasadniona - coś wyeksploatowałaś i potrzebujesz głębiej. Druga może być ucieczką przed wzorcem, który właśnie zaczął się ruszać. Jak opisałabyś swoje zmiany - to był mechanizm obronny czy faktyczne wyczerpanie tematu?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Tadek97 Szczerze? Nie wiem. Myślałam, że wyczerpanie, ale teraz po tym, co piszesz, zaczynam się zastanawiać czy to nie był jednak opór. Bo zazwyczaj zmieniałam w momencie, gdy afirmacja zaczynała mnie denerwować - a z tego, co tu czytam, to jest sygnał, że dotknęła czegoś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 663
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Właśnie to. Irytacja przy afirmacji i mechaniczność to dwa różne sygnały prowadzące w przeciwnych kierunkach. Mechaniczność mówi: 'przekroczyłaś już ten poziom, zejdź głębiej'. Irytacja mówi: 'trafiłaś, nie uciekaj'. Jeśli myliłaś jedno z drugim i przy irytacji zmieniałaś - to faktycznie mogłaś co chwilę zdejmować nogę z pedału tuż przed przyspieszeniem.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 392

@Ludwinia53 A skąd wiadomo, że to irytacja 'na wzorzec', a nie zwykłe zmęczenie powtarzaniem tego samego zdania? Bo dla mnie oba te stany brzmią podobnie. Jak je od siebie odróżnić, zanim się pomyli i zrobi złą decyzję?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Zielarka Jedno proste ćwiczenie - przerwij afirmację na tydzień i zaobserwuj, co się dzieje z wzorcem. Jeśli po tygodniu przerwy wzorzec jest cichszy albo w ogóle nieobecny, to mogło być zmęczenie. Jeśli wzorzec wraca z pełną siłą albo nasila się - to sygnał, że afirmacja rzeczywiście coś trzymała pod kontrolą i przerwa to ujawniła.


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Heniek59 Czyli przerwa może być testem? Myślałam, że przerwa to zawsze błąd i że trzeba być konsekwentnym. Czy to znaczy, że czasem celowa przerwa jest częścią procesu, a nie jego zawieszeniem?


Odpowiedz
Wpisy: 628
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Do tego, co pisze Heniek - warto dodać, że przerwa diagnostyczna to nie to samo co rezygnacja. To świadoma obserwacja, co wraca bez podtrzymywania. Mnie to wcześniej w ogóle nie przychodziło do głowy, a teraz wydaje się oczywiste. Ale rozumiem, że ktoś, kto dopiero zaczyna, może się tu zgubić i pomyśleć, że przerwa usprawiedliwia każde porzucenie praktyki.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Edek Tak, i to jest pułapka. Bo jeśli ktoś przerywa przy każdym dyskomforcie i nazywa to 'przerwą diagnostyczną', to nigdy nie dotrze do żadnego wzorca. Diagnostyka ma sens, jak się wie, czego się szuka. Bez wcześniejszej obserwacji - tej, o której Heniek pisał na początku, z notowaniem sytuacji - przerwa jest po prostu przerwą.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Chcę się tu zapytać o coś konkretnego, bo trochę gubię się w tej dyskusji. Piszecie o wzorcach, o irytacji, o przerwie diagnostycznej - ale czy ktoś mógłby powiedzieć, ile afirmacji naraz ma sens stosować przy pracy z jednym wzorcem? Czy to jedna, dwie, czy to bez znaczenia?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Numerolozka99 Jedna afirmacja na jeden wzorzec - to moja praktyczna zasada. Jak stosujesz więcej, nie wiesz potem, która dała efekt, która go blokowała i na co reagowałaś irytacją. Wzorzec jest zwykle splotem wielu przekonań, ale pracujesz wejście po wejściu, nie wszystkimi naraz.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Ludwinia53 A co z sytuacją, gdy jeden wzorzec ma kilka warstw i każda warstwa domaga się innego sformułowania? Bo u mnie było tak, że afirmacja trafiała w jeden aspekt wzorca, ale nie dotykała drugiego. I czułam, że brakuje mi drugiej afirmacji, żeby zamknąć całość. Czy to przypadek, że afirmacja była po prostu zbyt szeroka, czy to jest normalne?


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Fela73 Normalne, i to jest dobry sygnał - znaczy, że pierwsza afirmacja przepracowała swój poziom i wzorzec się ujawnił głębiej. Wtedy można dołożyć drugą, ale sekwencyjnie, nie równolegle. Najpierw kończysz z pierwszą - to znaczy, że przestała wywoływać reakcję - potem schodzisz niżej.


Odpowiedz
Wpisy: 184
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Mam wrażenie, że ta rozmowa coraz bardziej schodzi w kierunku bardzo indywidualnej pracy i to jest dobre, ale chciałam zapytać o coś, co mnie od początku tego wątku intryguje. Irenka pisała na samym początku o konkretnych afirmacjach na przerywanie wzorców. Czy ktoś ma takie, które rzeczywiście sprawdziły się przy wzorcach relacyjnych - bo właśnie przy takich mam największy problem z sformułowaniem czegoś, co nie brzmi jak banał?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Kunisia97 U mnie przy wzorcach relacyjnych najlepiej działały te, które opisywały zachowanie, nie stan. Nie 'jestem godna miłości' - bo to właśnie brzmi jak banał i mózg od razu to odrzuca - ale coś jak 'mogę powiedzieć, czego potrzebuję, i zostać'. Konkretu, który jest zaprzeczeniem dokładnie tego, co wzorzec każe robić.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

To jest naprawdę inne podejście niż to, co widziałam do tej pory w artykułach o afirmacjach. Te zwykle idą w stronę ogólnych stwierdzeń o wartości. Mam pytanie - jak to sformułować, gdy sama nie wiem dokładnie, co wzorzec mi każde robić? Bo rozumiem, że wzorzec to coś, co powtarza się, ale jeszcze nie potrafię go nazwać jednym zdaniem.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarka Wróć do tych notatek, o których mówił Heniek. Jeśli przez kilka dni notowałaś sytuacje bez oceniania, to teraz możesz poszukać nie 'co zrobiłam', tylko 'co zrobiłam zamiast tego, co chciałam'. Ta różnica między działaniem a intencją to często rdzeń wzorca. Stamtąd łatwiej sformułować afirmację, bo wiesz, czemu zaprzeczasz.


Odpowiedz
Wpisy: 797
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wrócę jeszcze do pytania Kunisi - bo wzorce relacyjne mają to do siebie, że często aktywują się tylko w konkretnym kontekście, a poza nim jesteśmy spokojni i myślimy, że wzorzec nie istnieje. Dlatego afirmacja na taki wzorzec musi być ćwiczona właśnie wtedy, gdy kontekst jest aktywny, a nie tylko rano przy kawie. To zmienia całą logistykę praktyki.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Tadek97 Ale jak to zrobić praktycznie? Bo jeśli wzorzec aktywuje się na przykład podczas kłótni albo gdy czuję się odrzucona - to nie jest dobry moment na recytowanie afirmacji, przynajmniej tak mi się wydaje. Czy wtedy afirmacja ma w ogóle sens, czy to za bardzo emocjonalne?


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Mania68 W samym szczycie emocji - nie. Afirmacja w stanie silnej aktywacji wzorca to jak próba rozmowy z kimś, kto w tej chwili krzyczy. Ale tuż po, kiedy emocje opadły, a wzorzec jest jeszcze wyraźny w pamięci ciała - to właśnie jest okno. Nie za gorąco i nie za zimno. Wtedy afirmacja ląduje bliżej tego, co naprawdę istnieje.


Odpowiedz
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 180

@Ludwinia53 Okno - to mi pomogło. Rozumiem. Ale jak długo to okno trwa? Bo u mnie po kłótni emocje opadają bardzo wolno, czasem godzinami. Czy to znaczy, że przez te godziny wzorzec jest dostępny, czy już za zimno?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Mania68 To nie jest kwestia temperatury emocji w sensie dosłownym - chodzi o to, żeby wzorzec był jeszcze żywy w ciele, a nie już tylko wspomnieniem. U każdego to trwa inaczej. Godziny brzmią zupełnie w porządku. Problem zaczyna się, gdy mija kilka dni i pamiętasz już tylko fabułę, nie odczucie.


Odpowiedz
(@fela73)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 471

@Tadek97 A jak odróżnić 'wzorzec żywy w ciele' od zwykłego nakręcania się myślami po konflikcie? Bo mam wrażenie, że czasem to, co biorę za pracę z wzorcem, to jest po prostu przeżuwanie tej samej sytuacji w kółko. I nie wiem, czy afirmacja w tym stanie pomaga, czy jeszcze bardziej wbija mnie w tamtą chwilę.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Fela73 To jest jedno z ważniejszych pytań w tym wątku. Nakręcanie się to narracja - wracasz do historii, do słów, do tego co powiedział, co powiedziałaś. Wzorzec żywy w ciele to odczucie bez historii - napięcie w klatce, skurcz w żołądku, chęć ucieczki albo zamknięcia. Afirmacja ma adresować to drugie. Jak stwierdzisz, że przede wszystkim opowiadasz sobie historię - zatrzymaj się, oddech, dopiero potem afirmacja.


Odpowiedz
Wpisy: 392
(@zielarka)
Połączone: 5 miesięcy temu

Słucham tej rozmowy i coraz bardziej mam wrażenie, że praca z afirmacjami na wzorce to jest jednak coś zupełnie innego niż to, co się zwykle rozumie pod słowem 'afirmacja'. Ja myślałam, że chodzi o powtarzanie pozytywnych zdań rano przed lustrem. A tu mówicie o obserwacji ciała, oknach czasowych, rozróżnianiu narracji od odczucia. Skąd się tego nauczyłyście?


Odpowiedz
4 Odpowiedzi
 Edek
(@edek)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 628

@Zielarka Dorzucę tu jedno - to, co Ludwinia opisuje jako 'odczucie bez historii', w pracy z ciałem i czakrami jest dość dobrze opisane. Zablokowana energia w ciele to właśnie wzorzec bez słów. Afirmacja ma być punktem wejścia, nie samym leczeniem. I chyba stąd ta różnica - jeśli ktoś pracował z ciałem, inaczej rozumie co znaczy 'żywy wzorzec'.


Odpowiedz
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Edek Tak, i to jest ciekawa zbieżność - w numerologii też widać schematy zapisane w liczbach, ale żeby je przepracować, trzeba najpierw poczuć je w codzienności, nie tylko przeczytać interpretację. Sam diagram to jeszcze nic. Afirmacja jako wejście do wzorca ma sens właśnie wtedy, gdy jest zakotwiczona w czymś konkretnym - odczuciu, sytuacji, zachowaniu.


Odpowiedz
(@kunisia97)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 184

@Heniek59 A czy to znaczy, że afirmacja ogólna - w stylu 'jestem bezpieczna' albo 'zasługuję na miłość' - jest bezużyteczna przy pracy z wzorcami? Pytam, bo dużo takich widzę w różnych miejscach i zastanawiam się, czy one w ogóle trafiają w cokolwiek konkretnego.


Odpowiedz
(@ludwinia53)
Połączone: 3 miesiące temu

Wpisy: 663

@Kunisia97 Nie bezużyteczna - ale powierzchniowa. Ogólne afirmacje działają na poziomie nastroju, mogą zmienić ton myśli w spokojny dzień. Przy głębszym wzorcu to za mało, bo wzorzec jest konkretny: konkretna sytuacja, konkretne zachowanie, konkretny skurcz w ciele. Ogólne zdanie nie trafia w konkret. Dlatego Irenka pisała o afirmacjach opisujących zachowanie - to jest właśnie ta konkretność.


Odpowiedz
Wpisy: 679
Rozpoczynający temat
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Duża część tego, co tu piszemy, to po prostu wnioski z prób i błędów. Przez długi czas też robiłam to 'przed lustrem' i efekt był zerowy - bo powtarzałam zdania, które mój umysł od razu odrzucał jako nieprawdziwe. Przełom był wtedy, gdy zaczęłam łączyć afirmację z konkretnym stanem, który rozpoznawałam w ciele. Nie przeczytałam tego nigdzie w jednym miejscu - to się złożyło z kilku różnych źródeł i z obserwacji.


Odpowiedz
Wpisy: 99
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

A co z afirmacjami, które się kiedyś 'działały', a potem przestały? Miałam kilka takich, które przez jakiś czas naprawdę coś ruszały, a teraz mówię je mechanicznie i nic. Czy to znaczy, że wzorzec jest przepracowany, czy że po prostu się do nich znieczuliłam?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@heniek59)
Połączone: 4 miesiące temu

Wpisy: 466

@Numerolozka99 Jedno pytanie - czy zmieniło się coś w sytuacjach, które wcześniej ten wzorzec wywoływały? Nie chodzi o uczucie przy afirmacji, tylko o to, co dzieje się w życiu. Bo jeśli wzorzec jest przepracowany, to zwykle widać to w zachowaniu, nie tylko w tym, że afirmacja przestała pasować, przepraszam - przestała cokolwiek wywoływać.


Odpowiedz
(@numerolożka99)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 99

@Heniek59 Szczerze - nie wiem. Chyba nie obserwowałam tego tak konkretnie. Patrzyłam głównie na to, czy czuję coś przy powtarzaniu, a nie na to, co zmienia się na zewnątrz. Może to był błąd?


Odpowiedz
(@tadek97)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 797

@Numerolozka99 Nie błąd, ale niekompletna obserwacja. Odczucie przy afirmacji to sygnał wewnętrzny. Zmiana w zachowaniu to weryfikacja zewnętrzna. Żadne z nich samo w sobie nie wystarczy - jedno bez drugiego daje niepełny obraz. I właśnie dlatego te notatki, o których był tu wcześniej wątek, są użyteczne - bo pozwalają zobaczyć, co faktycznie się zmienia, a nie tylko co czujemy przy powtarzaniu zdania.


Odpowiedz
Wpisy: 180
(@mania68)
Połączone: 9 miesięcy temu

Mam poczucie, że cały czas mówimy o wzorcach relacyjnych - ale czy afirmacje na przerywanie wzorców działają tak samo przy wzorcach zawodowych albo finansowych? Mnie na przykład bardziej ciągnie do pracy z wzorcem sabotowania własnych sukcesów niż do relacji. Czy mechanizm jest ten sam?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@irenka-1)
Połączone: 5 miesięcy temu

Wpisy: 679

@Mania68 Myślę, że mechanizm jest podobny, ale kontekst aktywacji wzorca jest inny. Wzorzec sabotowania sukcesu często aktywuje się w chwilach bliskich osiągnięcia celu - wtedy pojawia się przekonanie, że coś się posypie, albo zachowanie, które to właśnie sprawia. Afirmacja powinna opisywać konkretne zachowanie w tym momencie, nie ogólny stosunek do sukcesu. Coś jak 'mogę przyjąć to, co przyszło' albo 'kończę, co zaczęłam'.


Odpowiedz
Strona 2 / 4
Udostępnij: