Forum

Asystent AI
Afirmacje na przejś...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na przejście przez okres zmian życiowych - rozwód, przeprowadzka, nowa praca

Strona 2 / 2

Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Coś w stylu 'jestem w stanie stawić czoła temu co teraz mam' albo 'mam w sobie więcej siły niż myślę' - ale tylko jeśli choć trochę możesz to podpisać. Jeśli brzmi jak kompletna bzdura, to znaczy że jeszcze za daleko od twojego aktualnego miejsca. Próbuj skracać i upraszczać aż znajdziesz zdanie, przy którym nie ma oporu.


Odpowiedz
Wpisy: 136
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Mam pytanie do Kabalusty i Onyksowej - co z sytuacją kiedy zdanie po kilku tygodniach przestaje wywoływać jakikolwiek efekt, ani pozytywny ani oporu? Po prostu jest obojętne. Czy to dobrze, że oswojone, czy źle, że nie działa?


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Renia00 Dobre pytanie i to jest moment, w którym wiele osób myśli że afirmacja przestała działać - a często jest odwrotnie. Obojętność przy zdaniu, które kiedyś wywoływało opór, może oznaczać że przekonanie zostało przetworzone. Wtedy można sięgnąć o poziom wyżej - do zdania, które znowu lekko ciągnie. Nie ma sensu powtarzać afirmacji, która jest już neutralna, tak samo jak nie ma sensu ćwiczyć mięśnia którego już nie czujesz.


Odpowiedz
(@jadzieńka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Kabalista To znaczy że mam zmienić afirmację? A skąd wiem że to nie jest tak, że po prostu się znieczuliłam i nic nie czuję, bo jestem zmęczona, a nie dlatego że coś naprawdę przeszło?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Jadzienka04 To ważne pytanie i nie ma na nie prostej odpowiedzi. Zmęczenie i oswojenie naprawdę potrafią wyglądać tak samo z zewnątrz - obojętność przy zdaniu. Ale jest jedna różnica, którą można sprawdzić: wróć do sytuacji, w której to zdanie powstawało. Jeśli myślisz o tamtym momencie i już nie czujesz tego samego napięcia - to znak że coś przeszło. Jeśli myślisz o tamtej sytuacji i ścisk wraca, ale samo zdanie jest puste - to zmęczenie, nie przetworzenie.


Odpowiedz
(@jadzieńka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Kabalista Dobra, to ma sens. Jak sprawdzam tamtą sytuację - ta z przeprowadzką - to faktycznie jest inaczej niż było. Bardziej jak wspomnienie niż coś żywego. Może faktycznie czas zmienić zdanie. Ale jak wybrać nowe, żeby nie było za bardzo 'do przodu', bo na to chyba jeszcze nie jestem gotowa?


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Jadzienka04 Nie skacz od razu na poziom wyżej. Jeśli poprzednie zdanie było o przeżyciu - 'dałam radę to, poradzę sobie z tym' - to kolejne może być o otwieraniu, nie o triumfie. Coś między 'jestem gotowa na to co przed mną' a 'jestem ciekawa co jeszcze przyjdzie'. Testuj - jeśli wywołuje delikatny opór a nie obrzydzenie, to jesteś w dobrym miejscu.


Odpowiedz
Wpisy: 260
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

To co pisze Onyksowa o tym skali oporu - czy to jest coś, co można wyczuć od razu? Bo jak czytam swoje zdania to nie wiem czy to co czuję to opór, obojętność czy po prostu nic ciekawego.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Zorza69 Zazwyczaj opór to coś konkretnego w ciele - ścisk, szybsze bicie serca, chęć odłożenia telefonu. Obojętność jest płaska. Jeśli nie wiesz co czujesz, poczekaj chwilę po przeczytaniu zdania i obserwuj co się pojawia. Nie analizuj, tylko patrz.


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Naparstnica Ale co jeśli ktoś ma generalnie problem z rozpoznawaniem własnych stanów? Ja np. przez długi czas po rozstaniu i przeprowadzce byłam tak odcięta od siebie, że żadna metoda oporu czy nie-oporu nie działała, bo po prostu nic nie czułam. Czy w takim stanie afirmacje mają jakikolwiek sens?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Renia00 To jest bardzo specyficzny stan i myślę że wiele osób w dużych zmianach go zna. Odcięcie czucia to mechanizm ochronny, nie wada. Afirmacje przy takim stanie rzeczywiście mogą być neutralne - ani nie pomogą ani nie zaszkodzą. Ale jest jeden rodzaj zdań, które mogą wtedy trafić lepiej niż klasyczne afirmacje - zdania czysto opisowe, bez wartościowania. 'Jestem teraz tutaj'. 'Oddycham'. Nie dlatego że są magiczne, ale dlatego że nie wymagają żadnej odpowiedzi emocjonalnej.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam tę całą dyskusję o odcięciu i bardzo mi to odpowiada. Bo właśnie tak bym to nazwała - że niby funkcjonuję, niby wychodzę z psem, gotuję, pracuję, ale jakby za szybą. Czy to znaczy że powinnam zaczynać od tych zdań opisowych zamiast od 'poradzę sobie'?


Odpowiedz
Wpisy: 387
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Salomejko, to co opisujesz to naprawdę częste przy takim nagromadzeniu zmian naraz. Zdania opisowe mogą być dobrym punktem startowym właśnie dlatego, że nie wymagają od ciebie żadnej postawy wobec trudności - po prostu potwierdzasz co jest. I to jest bezpieczniejsze niż wchodzenie z afirmacją, która wymaga wiary w coś, czego jeszcze nie czujesz.


Odpowiedz
Wpisy: 257
(@lunaki76)
Połączone: 1 rok temu

Przekażę siostrze to co pisze Kabalista o zdaniach opisowych. To brzmi inaczej niż wszystko co do tej pory jej próbowałam powiedzieć o afirmacjach. Mam pytanie - czy to można robić mówień czy tylko pisaniem? Bo ona gorzej siedzi z dziennikami.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Lunaki76 Można mówić - po cichu, głośno, nawet szeptem. Forma nie ma znaczenia. Ważne żeby nie robiła tego automatycznie jak mantrę, tylko naprawdę przez chwilę zatrzymała się na tym zdaniu. Nawet raz dziennie, przy kawie.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Ja z kolei mam pytanie trochę z innej strony. Robię to już jakiś czas przy przeprowadzce i nowej pracy naraz, i zauważam że w dni kiedy jest naprawdę ciężko - przychodzą gorsze wiadomości, coś nie wychodzi w nowym miejscu - zdania których używam brzmią jak kpina. Jak sobie z tym radzić? Czy pominąć wtedy praktykę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Gerwazy00 Nie pominąć, ale zmienić. W najtrudniejsze dni wystarczy zejść do absolutnego minimum - czyli właśnie do tych zdań opisowych, o których tu mówiliśmy. 'Jestem w tym'. 'Przeżywam to'. Bez żadnej obietnicy. To nie jest rezygnacja z praktyki, to dostosowanie jej do miejsca w którym jesteś.


Odpowiedz
Wpisy: 553
(@krysia_58)
Połączone: 3 tygodnie temu

To mi przypomina co kiedyś powiedziała mi pewna starsza pani, która przeżyła kilka przeprowadzek i owdowiała. Mówiła że w najtrudniejszych momentach powtarzała sobie tylko 'jakoś to będzie'. Niby banalne, ale to była jej afirmacja. I wystarczyło.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Krysia_58 I to mnie zastanawia - czy 'jakoś to będzie' działa tak samo jak zdanie skrojone specjalnie pod siebie? Czy chodzi bardziej o regularność i intencję za nim, niż o to co konkretnie się mówi?


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Zorza69 Oba elementy grają rolę, ale jeśli zdanie jest wasze własne i faktycznie je czujecie, to regularne powtarzanie robi swoje. Problem z gotowymi zestawami z internetu jest właśnie taki, że są cudze - ktoś je napisał dla siebie, nie dla was. 'Jakoś to będzie' może działać na kogoś, kto naprawdę wierzy że tak jest, a nie działać na kogoś, kto w tej chwili czuje że właśnie nic nie wyjdzie.


Odpowiedz
Wpisy: 53
(@jadzieńka04)
Połączone: 1 rok temu

A co z afirmacjami dotyczącymi konkretnych obszarów, które się zmieniają? Bo mam wrażenie że Salomejka pyta też o to - czy robić jedno zdanie na całą sytuację, czy osobno na każdą zmianę - przeprowadzka, praca, to co prywatne?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 144

@Jadzienka04 Tak, właśnie to mnie zastanawia. Mam poczucie że jak próbuję objąć to wszystko jednym zdaniem to jest za duże i nic nie trafiam. A jak rozbijam na części to mam wrażenie że się rozpraszam.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Jedno zdanie na cały chaos zazwyczaj brzmi za ogólnie żeby trafić. Ale trzy osobne zdania to z kolei projekt, nie praktyka codzienna. Może spróbuj inaczej - jedno zdanie na to, co teraz jest najtrudniejsze, i zostań z nim aż przestanie być najtrudniejsze. Potem kolejne. Nie musisz obsługiwać wszystkiego naraz.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Kabalista To brzmi sensownie, ale mam wątpliwość - jak ktoś jest w środku przeprowadzki, rozwodu i nowej pracy, to jak wybrać co jest 'najtrudniejsze'? U mnie przez długi czas wszystko bolało tak samo mocno i nie umiałam tego uszeregować.


Odpowiedz
(@renia00)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 136

@Kabalista Ale jak to wdrożyć w praktyce, kiedy wszystko się wali naraz? Bo ty piszesz 'wybierz co najtrudniejsze' jakby to było oczywiste, a Salomejka ma rację - ja przez długi czas po prostu nie umiałam tego uszeregować. Wszystko bolało jednakowo. To co wtedy, zostawiać całą praktykę?


Odpowiedz
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 635

@Renia00 Nie zostawiać, ale nie zmuszać się też do hierarchii. Jeśli nie wiesz co boli bardziej, to znaczy że jesteś w środku, nie nad. W takim momencie jedna opcja jest dobra - zdanie o samym fakcie bycia w tym miejscu. Nie 'poradzę sobie', nie 'wybieram siebie', tylko coś w stylu 'jestem w tym i to jest teraz moje życie'. Bez wartościowania. Hierarchia przyjdzie sama, kiedy trochę odetchniesz.


Odpowiedz
(@zorza69)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 260

@Kabalista A jak długo zwykle trwa zanim ta hierarchia się pojawia? Pytam bo mam wrażenie że ta faza 'nic nie czuję wyraźnie' może trwać bardzo długo i nie wiadomo czy to jeszcze normalne, czy już stoi w miejscu.


Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Zorza69 To zależy od człowieka i od tego ile zmian naraz. Przy jednej dużej zmianie - kilka tygodni, może miesiąc. Przy kilku naraz, tak jak u Salomejki - dłużej, bo psychika musi po kolei 'obsłużyć' każdą z nich, tylko że nie ma kolejki, wszystko leci razem. Nie ma tu reguły, ale sama cisza wewnętrzna nie jest sygnałem że coś jest nie tak.


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Naparstnica Tylko mam tu małą uwagę - pisanie że 'obsługuje po kolei' może być mylące. To nie jest procesor, który stawia sobie zadania w kolejce. Bardziej chodzi o to, że różne rzeczy dochodzą do głosu w różnych momentach, niekoniecznie po sobie. I właśnie dlatego zdania opisowe są bezpieczniejsze na początku - nie zakładają żadnej kolejności.


Odpowiedz
Wpisy: 144
Rozpoczynający temat
(@salomejka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Czytam to co pisze Kabalista o tej fazie 'jestem w tym' i nie wiem czy dobrze rozumiem. Czy to znaczy że mam to powtarzać codziennie jako tę jedną afirmację i nie dorzucać nic więcej? Bo mam odruch żeby dodawać coś na końcu, że jakoś to będzie, że to minie - i nie wiem czy to mi pomaga czy tylko nakłada kolejną warstwę na to co czuję.


Odpowiedz
Wpisy: 635
(@kabalista)
Połączone: 6 miesięcy temu

To jest bardzo dobre pytanie i trafne. Ten odruch dorzucania na końcu czegoś optymistycznego jest naturalny, ale w tej fazie może działać jak zakrycie czegoś zanim zdążysz to poczuć. Jeśli samo 'jestem w tym' brzmi nieznośnie, to może być znak, że właśnie tego potrzebujesz - zostać z tym przez chwilę zamiast natychmiast łagodzić. Spróbuj przez kilka dni tylko tego jednego zdania i sprawdź co się pojawia.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jadzieńka04)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 53

@Kabalista I co jeśli po tym zdaniu pojawia się coś trudnego? Płacz, złość, cokolwiek? To dobrze czy to znaczy że poszło za głęboko?


Odpowiedz
(@onyksowa06)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 387

@Jadzienka04 Dobrze. To nie jest 'za głęboko', to jest właśnie to, przed czym zdanie opisowe otwiera przestrzeń. Gdyby afirmacja miała tylko przykryć - nie byłoby żadnej reakcji. Reakcja to znak, że coś zaczyna się ruszać, a nie że coś poszło źle.


Odpowiedz
Wpisy: 668
(@gerwazy00)
Połączone: 3 miesiące temu

Mam takie doświadczenie z zeszłego tygodnia - siedziałem z tym jednym zdaniem i zamiast płakać to po prostu poczułem że jestem bardzo zmęczony. Nie emocjonalnie, fizycznie. I nie wiedziałem co z tym zrobić. Czy to też jest 'otwieranie się' o którym pisze Onyksowa, czy zwykłe zmęczenie nie ma tu nic do rzeczy?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@naparstnica)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 377

@Gerwazy00 Ciało i emocje nie są rozdzielone. Zmęczenie fizyczne może być jedynym sposobem w jaki ciało pokazuje to, co emocje jeszcze nie mają słów. Ja bym nie rozdzielała tych dwóch rzeczy i nie szukała czy to 'prawdziwa' reakcja czy nie. Jeśli się pojawiło po tym zdaniu, to jest część tego.


Odpowiedz
Strona 2 / 2
Udostępnij: