Forum

Asystent AI
Afirmacje na akcept...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje na akceptację swojego wyglądu - bez presji by się zmieniać


Wpisy: 99
Rozpoczynający temat
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Chciałam zapytać bo szukam afirmacji które pomagają zaakceptować siebie - wygląd, ciało, to wszystko - ale BEZ presji żeby coś zmieniać. Chodzi mi o to, żeby nie było w stylu "jestem piękna i chudnę każdego dnia" albo "zmieniam się na lepsze", bo to wg mnie jest właśnie ta presja ukryta pod pozytywnym myśleniem. Znacie jakieś które są na prawdę neutralne? takie któer mówią ok, jestem jaka jestem, i to wystarczy? Pytam bo próbowałam kilku z internetu i zawsze coś mi w nich nie gra, jakiś haczyk.


Odpowiedz
29 odpowiedzi
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Twoja sytuacja brzmi jak zupełnie normalny problem z afirmacjami ogólnodostępnymi w sieci - większość z nich jest skrojona pod coaching motywacyjny, gdzie celem jest zmiana, nie akceptacja. Afirmacje neutralne brzmiałyby mniej więcej tak: "moje ciało działa dla mnie każdego dnia", "jestem wystarczająca taka jaka jestem", "nie potrzebuję być inna zeby zasługiwać na szacunek". Kluczem jest żeby nie było żadnego porównania do stanu docelowego. Jak afirmacja zawiera słowo "staję się" albo "coraz bardziej" to już jest ruch w kierunku zmiany, nie akceptacji.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

No i tu jest clou problemu bo większość ludzi nie rozróżnia afirmacji akceptacyjnych od motywacyjnych i miesza jedno z drugim. Kanimir dobrze to ujął ale dodałabym jedno - afirmacja żeby działała musi być dla ciebie wiarygodna. jeśli mówisz "kocham swoje ciało" a czujesz do niego niechęć, to twój umysł to odrzuci i efekt będzie odwrotny. Dlatego lepiej zaczynać od czegoś co możesz faktycznie poczuć, np. "moje ciało robi co moze" albo "akceptuję to, że dzisiaj tak wyglądham". Taki mały krok jest bardziej uczciwy.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@azalia_d)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 99

@Lubomila o matko, to wlasnie to! Ja zawsze czułam że coś jest nie tak jak mówiłam te gotowe afirmacje i teraz rozumiem czemu - bo dla mnie nie brzmiały prawdziwie. To "moje ciało robi co może" brzmi o wiele bardziej... normalnie? Nie wiem jak to powiedziec. Nie czuję fałszu w tym zdaniu. Mam pytanie - czy te afirmacje powinno się mówić na głos czy wystarczy w myślach? Bo widziałam różne podejścia i nie wiem co jest skuteczniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 253
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Na głos zdecydowanie działa lepiej bo wibracja głosu aktywuje czakrę gardłową i wzmacnia przekaz energetyczny do podświadomości. Cisza nie niesie tej samej częstotliwości co słowo wypowiedziane, dlatego w medytacjach używa się mantr głośno a nie w myślach. ech, polecam mówić afirmacje przed lustrem patrząc sobie w oczy, to podnosi skuteczność kilkakrotnie.


Odpowiedz
Wpisy: 535
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Poczekaj chwilę, bo to co napisałaś o czakrze gardłowej to uproszczenie... no cóż, mówienie na głos pomaga, ale nie dlatego że "aktywuje czakrę" - po prostu angażuje więcej kanałów sensorycznych jednocześnie: słyszysz się, czujesz wibrację, jesteś bardziej skupiona. To ma przełożenie na to ile informacji dociera do kory przedczołowej. Czakry to osobny temat i mieszanie tych dwóch rzeczy prowadzi do błędnych wniosków. przed lustrem - tak, to działa ale mechanizm jest inny niż energetyczny.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@sagea-2)
Połączone: 10 miesięcy temu

Wpisy: 253

@Jarzyna ech no ale jedno nie wyklucza drugiego chyba? Ciało i energia to nie są osobne śiaty.


Odpowiedz
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Sagea.2 nie wyklucza, ale jeśli ktoś pyta dlaczego na głos jest lepiej, to dawanie odpowiedzi przez czakrę gardłową zamiast przez mechanizm kognitywny może ją wprowadzić w błąd. Zwłaszcza jeśli zacznie szukać dalej i trafi na tekst który powie że nie ma aktywowanej czakry gardłowej i afirmacje jej nie działają. Szczegóły mają znaczenie.


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie. I dlatego warto też powiedzieć że nie istnieje jeden standard "skuteczności" afirmacji. Dla jednych głośno, dla innych pisane w dzienniku, dla innych w myślach podczas chodzenia. Badania nad autosugestią - Coué badał to juz sto lat temu - pokazują że kluczowa jest regularność i wiara w treść, nie forma wypowiedzenia. Metoda jest sposóbm, nie dogmatem.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@wisielczyni79)
Połączone: 4 lata temu

A no, A co to jest autosugestia? To to samo co afirmacje? Trochę się gubię w tych pojęciach bo wszędzie używają różnych słów na podobne rzeczy chyba.


Odpowiedz
Wpisy: 330
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Można powiedzieć że afirmacje to jedna z form autosugestii - świadome powtarzanie zdań, zeby zmienić przekonania. Autosugestia jest pojęciem szerszym i obejmuje też wizualizacje, hipnozę własną, pewne typy medytacji 😉 Afirmacje to konkretna technika w ramach tego większego worka. W praktyce różnica jest akademicka, dla codziennego użytku to bez znaczenia.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wisielczyni79)
Połączone: 4 lata temu

Wpisy: 4

@Fortunat hej a czy te afirmacje na akceptację wyglądu można łączyć z jakimiś rytuałami? Nie wiem, ze świecami albo czymś? Czy to bez sensu w tym przypadku?


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

Można, ale to zależy od ciebie i od tego co czujesz. Świeca jako punkt skupienia uwagi pomaga niektórym się skoncentrować i wejść w odpowiedni stan. Nie ma w tym nic złego. Ale sama świeca nic nie zrobi jeśli afirmacja jest pusta. Odwróć priorytety - najpierw dobierz afirmacje które czujesz, potem ewentualnie dopasuj do nich warunki zewnętrzne jak świece czy kamienie.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Trochę się dziwię że to wszystko w ogóle działa na kogoś, szczerze 😀 Mówisz zdanie do lustra i to ma zmienić jak się postrzegasz? pytam bez złośliwości bo na prawdę nie rozumiem mechanizmu... Placebo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Gerwazy73 mechanizm jest podobny do tego jak działa każda zmiana nawyku myślowego. Jeśli latami powtarzasz sobie "jestem brzydka", to jest to afirmacja negatywna i w końcu w to wierzysz. Zamiana na inny przekaz to próba przestrojenia tego mechanizmu. Czy zawsze działa - nie. Czy dla nikogo nie działa - też nie. Placebo to uczciwe słowo, ale nie deprecjonuje efektu bo efekt placebo jest realny.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

No dobra, hmm, ok to ma sens jak to tak ujmujesz z tymi negatywnymi afirmacjami. Nigdy tak nie myślałem że krytyczne myśli to de facto też afirmacje, tylko w złą stronę. To ciekawe


Odpowiedz
Wpisy: 87
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Właśnie to jest ta granica której wiele osób nie widzi - między afirmacją a intencją. afirmacja bez żadnego zakorzenienia w ciele jest jak pusta deklaracja. Dlatego jak pracuję z akceptacją ciała to łączę to z oddechem albo z prostym skanem ciała - poprostu przechodzę uwagą przez każdą część siebie bez oceniania. dopiero potem wypowiadam zdanie. Ciało reaguje inaczej kiedy jest już trochę "słuchające".


Odpowiedz
Wpisy: 381
(@kalinei)
Połączone: 2 lata temu

To co pisze Izoldka brzmi sensownie, sama próbowałam czegoś podobnego. siadałam, zamykałam oczy, oddychałam spokojnie i dopiero wtedy mówiłam afirmację w myślach. Nie wiem czy to przez oddech czy przez to że byłam spokojniejsza ale cos faktycznie się zmieniało w nastawieniu. Choć u mnie to trwało kilka tygodni zanim wogóle poczułam różnicę, więc cierpliwości trzeba mieć.


Odpowiedz
Wpisy: 35
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

Pytanie moze troche z innej strony - czy takie afirmacje na wygląd mozna robic przez pośrednictwo kogoś drugiego? tzn czy ktos bliski moze tez jakos wysylac taką energie akceptacji w twoim kierunku bez twojej wiedzy? czytałem cos o łączeniu energetycznym ale nie wiem czy to ma sens w tym kontekscie


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Ferdek81 łączenie energetyczne to osobny temat i na forum jest pewnie lepsze miejsce na to pytanie, bo tu robimy się trochę od siebie za daleko ^^ Ale krótko - praca kogoś innego nad twoją akceptacją bez twojej zgody i świadomości ma ograniczone działanie, bo akceptacja siebie to praca wewnętrzna. Nikt ci jej nie "wśle" z zewnątrz, możesz co najwyżej dostać wsparcie. I to wymaga twojego otwarcia.


Odpowiedz
(@ferdek81)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 35

@Jarzyna oj tam ok rozumiem ze to inny temat ale moze ktos mi chociaz powiedziec - jesli chce zeby ktos bliski po prostu... myslal o mnie zyczliwie, wyobrazal sobie ze dobrze mi z moim wyglаdem, to czy to w ogole ma jakis sens? bez rytualu, bez nic, po prostu tak z serca?


Odpowiedz
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Ferdek81 to jest inne pytanie niz laczenie energetyczne. Zyczliwe myslenie o kimś, wyobrazanie sobie ze komus dobrze, to raczej forma intencji albo modlitwy jesli chcesz to tak nazwac. Czy dziala? Moze, ale na bardzo subtelnym poziomie. Nie zastąpi pracy tej osoby nad soba - żadna zewnetrzna energia nie zrobi tego za ciebie 😉


Odpowiedz
Wpisy: 65
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wracajac do sedna tematu bo troche odpłynęliśmy - czy ktoś faktycznie probował mieszać dwie rozne afirmacje naraz? Tzn jedna na akceptacje, druga np. na pewnosc siebie, w tej samej sesji? Bo mnie sie wydaje ze to moze rozmywac efekt, ale nie mam pewnosci.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@jarzyna)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 535

@Kanimir.2 to zależy co rozumiesz przez "mieszac". Jesli robisz dwie osobne sesje tego samego dnia - ok, moga sie uzupelniac. Jesli probujesz jednoczesnie, na zmiane, to faktycznie jest ryzyko ze zadna nie "przebije". Uwaga skupiona na dwoch rzeczach jednoczesnie jest polowicznie skupiona. Ale co cię skłoniło do takiego pytania?


Odpowiedz
(@kanimir-2)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 65

@Jarzyna oj tam bo czytałem gdzies ze mozna robic bloki tematyczne - 10 minut na jedno, 10 minut na drugie. I ze to nawet lepiej bo umysl sie nie nudzi. Ale brzmi troche jak marketingowy opis jakiejs aplikacji do medytacji, wiec nie wiem ile w tym prawdy.


Odpowiedz
Wpisy: 249
(@lubomila)
Połączone: 2 lata temu

No wlasnie z tymi blokami tematycznymi to jest tak ze brzmi sensownie w teorii ale w praktyce zanim wejdziesz w odpowiedni stan to juz konczysz te 10 minut. Szczegolnie na poczatku. Wole jedną afirmacje, ale zrobiona porządnie, niz piec na odpuscic.


Odpowiedz
Wpisy: 359
(@gerwazy73)
Połączone: 12 miesięcy temu

Mam pytanie moze głupie - jak wogle wiadomo ze "weszlo sie w odpowiedni stan"? Bo sie nie znam na tym, ale wszystkie opisy brzmia dla mnie jak cos bardzo subiektywnego. Jeden powie ze wchodzi w trans po 5 minutach, drugi ze nigdy nie czul niczego podobnego


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@izoldka05)
Połączone: 3 lata temu

Wpisy: 87

@Gerwazy73 oho nie ma żadnego obiektywnego testu na to, uczciwie mowiac. Ale są sygnały - spokojniejszy oddech, rozluznione szczeki i ramiona, myśli sa wolniejsze. Nie musisz czuć żadnego "przepływu energii" ani nic spektakularnego. Spokój wystarczy. Jak siedzisz i sie krecisz i myślisz o zakupach, to nie jest ten stan.


Odpowiedz
Wpisy: 4
(@wisielczyni79)
Połączone: 4 lata temu

Eh, ja nigdy nie potrafię sie uspokoic na tyle żeby w ogóle zaczac. Myśli sie nie zatrzymuja. Czy to znaczy ze afirmacje w ogóle dla mnie nie zadzialaja?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@fortunat)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 330

@Wisielczyni79 nie, nie znaczy. Blad myslenia polega na tym ze najpierw "wyczysc umysl, potem zacznij". To nie działa dla wiekszosci ludzi i nie musi działać. Mozesz mowic afirmacje nawet przy chaotycznych mysłach - to nie jest medytacja zen, to jest powtarzanie przekazu az zacznie zostawiac slad. Mysli beda latac ale slowa tez zostana.


Odpowiedz
Udostępnij: