Hej, chciałam zapytać o coś co mnie trapi od jakiegoś czasu. Mam zespół chronicznego zmęczenia, zdiagnozowany, nie chodzi o zwykłe "jestem zmęczona bo mało sypiam". I zastanawiam się czy afirmacje w ogóle mają sens przy czymś takim. Bo czytałam że podobno czakra splotu słonecznego jest kluczowa jeśli chodzi o energię życiową i że praca z nią moze cos zmienić. Tylko nie wiem czy to nie jest za duże uproszczenie. Czy ktoś ma jakieś doświadczenia z tym tematem? Czy afirmacje działają kiedy ciało naprawdę jest wyczerpane, nie tylko głowa?
Ojej, ja też mam ciągłe zmęczenie i afirmacje mi pomagają! Powtarzam sobie rano "moje ciało się regeneruje i napełnia energią" i naprawdę czuję różnicę. Może nie od razu ale po jakimś czasie. I właśnie pracuję trochę z tą czakrą o której piszesz, czytałam że żółty kolor i wizualizacja słońca nad brzuchem pomaga ją "odblokować". Polecam spróbować 🙂
Mam mieszane odczucia w tym temacie. Z jednej strony sama używam afirmacji i widzę efekty, z drugiej przy poważniejszych stanach zdrowotnych to nie jest takie proste. Czakra splotu słonecznego faktycznie wiąże się z wolą, siłą sprawczą i energią, ale to nie znaczy że sama afirmacja "napełni" kogoś energią jeśli ciało ma realny problem fizyczny. raczej bym to widziała jako wsparcie, nie jako rozwiązanie. Zofijka, czy poza afirmacjami robiłaś coś jeszcze, medytacja, praca z oddechem?
To jest właśnie problem z takimi dyskusjami. Wrzucamy do jednego worka zwykłe zmęczenie, wypalenie i CFS, a to są kompletnie różne rzeczy... CFS to choroba, nie stan energetyczny. Afirmacje mogą pomagać na poziomie psychicznym, poprawiać nastawienie, dawać poczucie sprawczości, i to jest jak najbardziej realne. Tylko że przy zdiagnozowanym zespole chronicznego zmęczenia wyobrażanie sobie że "czakra sie otwiera" i to wystarczy, to jest nieodpowiedzialne mówienie komuś choremu. Zofijka, piszesz że masz diagnozę - czy leczysz sie równolegle u lekarza? Pytam serio, nie złośliwie.
Dobrze że wróciłaś do pytania, bo to jest naprawdę istotna kwestia. Splot słoneczny to centrum woli i siły witalnej, ale przy chronicznym wyczerpaniu często problem leży nie w manipurze tylko w muladharze, czakrze podstawy. To ona odpowiada za uziemienie i podstawowe poczucie bezpieczeństwa ciała. Kiedy ciało jest długo przeciążone, czesto traci kontakt z tą podstawą. Afirmacje nakierowane wyłącznie na "więcej energii i siły" w rejonie trzeciej czakry mogą dawać krótkotrwałe pobudzenie ale bez zakorzenienia to leci w próżnię. Bardziej sensowna kolejność to najpierw praca z muladharą, potem dopiero z manipurą.
