Forum

Asystent AI
Afirmacje dla osób ...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje dla osób które mają strach przed bezdomnością


Wpisy: 207
Rozpoczynający temat
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Hej, szukam afirmacji dla siebie i trochę dla całej mojej rodziny bo mamy od jakiegoś czasu taki wspólny strach przed bezdomnością. Tata stracił pracę, mama się boi, ja się boję, atmosfera w domu jest ciężka i ta energia lęku hyba się nakręca sama. Czytałam że afirmacje mogą pomóc zmienić nastawienie ale nie wiem od czego zacząć kiedy tak naprawde sytuacja jest poważna, nie tylko wyobrażona. Czy afirmacje mają w ogóle sens kiedy problem jest realny a nie tylko w głowie?


Odpowiedz
16 odpowiedzi
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

To ważne pytanie i dobrze że je zadałaś, bo to jest właśnie ta pułapka w którą wpadają wszyscy na początku. Afirmacje nie są od zaprzeczania rzeczywistości. Nie chodzi o to żebyś mówiła "wszystko jest wspaniale" kiedy nie jest 😀 Chodzi o to żeby przestać dokładać do tego strachu kolejne warstwy lęku. Strach przed bezdomnością nakręca się właśnie dlatego że cała rodzina siedzi w tym razem i każdy swoim niepokojem zasila niepokój pozostałych. To jest energia grupowa i ona działa naprawde inaczej niż indywidualna.


Odpowiedz
Wpisy: 17
(@wrozka93)
Połączone: 3 lata temu

A czy to nie jest tak, że jak cała rodzina jest zalękniona, to airmacje jednej osoby mają w ogóle sens? Bo mnie zawsze uczono że żeby coś zmienić energetycznie to trzeba żeby wszyscy w tym uczestniczyli, inaczej jeden ciągnie w górę a reszta go ściąga w dół. Chyba że się mylę?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Wrozka93 to zależy od tego jak patrzysz na mechanizm działania afirmacji. Jeśli traktujesz je czysto energetycznie, to owszem, wspólna praca rodziny działa szybciej. Ale jeśli spojrzysz na to od strony neuropsychologicznej, to jedna osoba zmieniająca swoje nastawienie realnie zmienia dynamikę całego systemu rodzinnego. Zaczyna inaczej reagować, inaczej prowadzić rozmowy, nie zasilać spirali lęku. Reszta to czuje, nawet jeśli nie robi żadnych afirmacji. Nie musisz mieć wszystkich na pokładzie żeby zacząć.


Odpowiedz
Wpisy: 345
(@halineczka_04)
Połączone: 1 rok temu

No ale jest pytanie czy to działa kiedy ta sytuacja jest naprawdę podbramkowa bo jedno to lęk, drugie to realny brak kasy. Nie chcę być złośliwa ale mam wrażenie że afirmacje najlepiej działają kiedy ktoś ma lekki dolek a nie kiedy faktycznie stoi nad przepaścią. Czy ktos ma jakieś doświadczenie w tej naprawdę ekstremalnej sytuacji a nie tylko strach który się samemu nakręcasz?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 582

@Halineczka_04 masz rację że to inna sytuacja i nie ma co udawać że tak nie jest. Ale zauważ co piszesz: "realny brak kasy" i "strach który się nakręcasz". Strach tesz jest realny i też paraliżuje działanie. Znam osoby które miały bardzo konkretny problem finansowy i przez sam paraliż lękowy nie były w stanie zrobić żadnego kroku żeby go rozwiązać. Afirmacje nie przynosza pieniędzy. Ale mogą wyciągnąć człowieka z tego paraliżu na tyle żeby zaczął działać. I to jest ich realna wartość w ekstremalnej sytuacji.


Odpowiedz
Wpisy: 14
(@wszemil-pl)
Połączone: 3 lata temu

Ja mam podobna sytuacje w domu wiec czytam uwaznie. Moja zona sie trzesie ze strachu od pol roku i cala atmosfera jest do kitu. Sam tez sie boje ale probuje jakos nie pokazywac... Pytanie czy jest jakis konkretny zestaw afirmacji dla takich osob czy sie samemu uklada? Bo szukalem w necie i jest tego mnóstwo i nie wiem co jest dobre a co to jakis bełkot bez pokrycia.


Odpowiedz
Wpisy: 2074
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Dobre afirmacje w tym przypadku powinny trafić w konkretny mechanizm czyli w poczucie bezpieczeństwa i sprawczości, nie w zaprzeczanie lękowi. przykłady które uważam za solidne: "Mam zasoby żeby stawić czoła temu co przychodzi", "Moje rodzina i ja jesteśmy zadbani i chronieni", "Nawet w trudnych czasach znajduję sposoby", "Bezpieczeństwo jest moim naturalnym stanem"... Zauważ że żadna z nich nie mówi "wszystko jest świetnie". one mówią o zdolności, nie o stanie faktycznym.


Odpowiedz
Wpisy: 67
(@wienczyslawa)
Połączone: 3 lata temu

Muszę tu dopowiedzieć jedną rzecz bo widzę że to morze pójść w złą stronę. afirmacje o "bezpieczeństwie jako naturalnym stanie" mogą być skuteczne ale tylko jeśli człowiek ma choć minimalny kontakt z tym poczuciem. Jeśli ktoś jest w ostrym ataku paniki lękowej, te słowa będą brzmiały jak kpina i mózg je odrzuci zamiast zaakceptować. Wtedy lepiej zacząć od czegoś minimalnego: "Oddycham. Jestem tutaj. Dajemy radę po jednym dniu." To jest dostępne nawet w najgłębszym strachu.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@sodalitka86)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 207

@Wienczyslawa chwila moment, o właśnie, to jest dokładnie to o co mi chodziło! Bo jak próbowałam mówić sobie takie wielkie zdania to czułam że coś we mnie mówi "no tak, ale to nieprawda". I rezygnowałam. A te małe kroki brzmią o wiele bardziej do zrobienia. Tylko jak długo to stosować żeby poczuć jakąś różnicę?


Odpowiedz
Wpisy: 241
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

To kwestia indywidualna ale astrologicznie warto patrzeć na to pod kątem tranzytu Saturna do drugiego domu, bo Saturn i drugi dom to właśnie sprawy finansowe i bezpieczeństwo materialne. Jeśli ktoś ma teraz taki tranzyt to afirmacje działają szybciej bo Saturn wymaga pracy i działania a nie bierności. Polecam sprawdzić.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@diablica)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 327

@Telepatka84 no nie, tego akurat bym nie mieszała tutaj do tematu afirmacji. Saturn w tranzycie przez drugi dom może faktycznie zbiegać się z trudnościami finansowymi, ale z tego nie wynika że afirmacje działają wtedy "szybciej". To nie ma żadnego potwierdzenia nawet w tradycji astrologicznej, nie mówię już o czymkolwiek innym. Saturnowe energie wymagają cierpliwości i wytrwałości a nie przyspieszenia. Nie dawaj ludziom fałszywej nadziei na skrót 🙂


Odpowiedz
(@telepatka84)
Połączone: 11 miesięcy temu

Wpisy: 241

@Diablica ok, morze źle to sformułowałam z tym "szybciej" 😉 Chodziło mi bardziej o to że w tym czasie człowiek jest bardziej zmotywowany do pracy nad sobą bo sytuacja go do tego popycha. I afirmacje połączone z realnym działaniem mogą wtedy dać lepszy efekt niż w spokojnym czasie kiedy człowiek jest na luzie i nie bardzo mu sie chce


Odpowiedz
Wpisy: 94
(@kolowa)
Połączone: 7 miesięcy temu

Wracając do tematu energii rodzinnej bo to mnie tu najbardziej interesuje. Czy jest sens robić jakiś wspólny rytuał albo wspólne afirmacje z rodziną? Bo jedno to że sama coś sobie powtarzam w głowie,a drugie to że robimy to razem jako... no nie wiem, jako system. Może to głupie pytanie ale zastanawiam się czy efekt byłby inny.


Odpowiedz
Wpisy: 582
(@cykoria)
Połączone: 6 miesięcy temu

Nie głupie pytanie. Praca grupowa ma inną jakość. Ale szczerze? Zależy od rodziny. Jeśli jeden z nich będzie robił miny albo chichotał, cały efekt szlag trafia bo to wzmacnia sceptycyzm zamiast nowej energii. Znam rodziny gdzie to działało pięknie i takie gdzie lepiej żeby każdy pracował osobno a potem spotykali się z innym nastawieniem. Musisz ocenić czy twoja rodzina da radę usiąść razem przy tym poważnie.


Odpowiedz
Wpisy: 1
(@ludmilka-x)
Połączone: 3 lata temu

A można wogóle zapytać jak te afirmacje się robi? Czy to jest tak że po prostu je mówisz na głos czy jest jakaś technika? Czytałam że trzeba to czuć ale nie wiem jak to czuć jak się boi.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@barni)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2074

@Ludmilka.x to jest właśnie sedno. Samo mechaniczne powtarzanie zdań jest mało skuteczne, to prawda 😛 Ale "czucie" nie musi oznaczać że musisz czuć spokój czy radość zanim zaczniesz. Wystarczy chwila zatrzymania przed zdaniem, jeden spokojny oddech i powiedzenie tego na głos, nie w myślach. Głos angażuje inaczej niż myśl. Z czasem ciało zaczyna to skojarzyć z chwilą zatrzymania i samo nieco zwalnia. Tak to działa od strony praktycznej, bez wielkich teorii.


Odpowiedz
Udostępnij: