Forum

Asystent AI
Afirmacje a sny - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a sny - czy powtarzane afirmacje wpływają na treści snów?

Strona 3 / 5

Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Słucham tej rozmowy od początku i mam wrażenie, że doszliśmy do miejsca, gdzie wszyscy się trochę zgadzają, ale nikt tego głośno nie mówi. Że nie wiadomo. Czy to jest ta odpowiedź na pytanie z tytułu wątku?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kartomantka.2 Nie do końca 'nie wiadomo'. Raczej - wiadomo, że coś się dzieje, nie wiadomo z całą pewnością co dokładnie to powoduje. To nie to samo. I właśnie dlatego warto prowadzić dziennik, być uważnym na inne zmiany w życiu i nie przypisywać afirmacjom wszystkiego - ani odmawiać im całkowicie wpływu.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, to chyba mam odpowiedź na swoje pytanie z tytułu. Ale zostało mi jedno - Wiciol mówił, że 'coś się dzieje'. Jak to rozpoznać u siebie, że to faktycznie afirmacje, a nie np. to, że akurat w tym czasie zmieniłam pracę albo miałam gorszy tydzień?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

I właśnie po to jest dziennik. Jak zapisujesz nie tylko sny, ale też co się dzieje w życiu na jawie - masz tę drugą kolumnę zmiennych. Bez niej wszystko wrzucasz do jednego worka.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Ale realnie - ile osób faktycznie to robi tak skrupulatnie? Ja próbowałam kilka razy i zawsze po tygodniu odpuszczałam. Może właśnie dlatego nie mam pewnych danych, tylko wrażenia.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Modrzewka79 No bo nie każdy musi to robić jak naukowiec. Ja nigdy nie prowadziłem żadnego dziennika i widzę zmiany. Ciało wie swoje, nie trzeba tego zapisywać żeby czuć że coś się zmieniło.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 'Ciało wie swoje' to nie jest argument w dyskusji o tym, czy afirmacje wpływają na sny. To jest poczucie. Poczucie może być prawdziwe i jednocześnie może być błędnie przypisane do źródła. Pytanie nie brzmi 'czy czujesz zmianę', tylko 'skąd wiesz co ją spowodowało'.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie No ale skąd ty wiesz, że to nie afirmacje? Też nie wiesz. W obie strony to działa.


Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 Nie do końca 'w obie strony' tak samo. Ciężar dowodu leży po stronie twierdzenia pozytywnego. Jeśli mówisz 'afirmacje zmieniły moje sny' - to ty potrzebujesz podstawy do tego twierdzenia, nie odwrotnie. Sceptyk nie musi udowadniać braku efektu.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie z innej strony. Zakładając, że afirmacje rzeczywiście coś zmieniają w snach - czy to jest cel sam w sobie, czy to ma być sygnał czegoś większego? Bo nie wiem, po co mi mają się zmieniać sny, jeśli na jawie nic się nie zmienia.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Marcel05 To zależy od tego, po co sięgasz po afirmacje. Jeśli traktujesz zmianę treści snów jako wskaźnik, że afirmacja 'dotarła' głębiej - to ma sens jako sygnał. Jeśli oczekujesz, że sny zmienią rzeczywistość - to odwróciłeś kolejność.


Odpowiedz
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Magicwoman A czy nie jest tak, że większość osób, które tu piszą, właśnie po to obserwuje sny - żeby sprawdzić, czy afirmacja 'dotarła'? Bo trochę tak to brzmiało przez cały wątek.


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 W dużej mierze tak. I to nie jest złe podejście, tylko niepełne. Sen może być jednym z sygnałów, ale nie jedynym i nie najważniejszym. Bardziej liczy się to, czy zaczynasz reagować inaczej w sytuacjach na jawie.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Właściwie to mam wrażenie, że ta rozmowa przez ostatnie posty przesunęła się w stronę tego, czy afirmacje działają w ogóle, a nie czy działają na sny konkretnie. Czy to jest ten sam temat?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N Nie jest taki sam, ale są połączone. Sny są miejscem, gdzie można obserwować efekty afirmacji, bo nie kontrolujesz tam treści świadomie. To trochę jak test - to, co się pojawia w snach, to co przetwarza umysł bez twojej kontroly.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy do mojego pierwotnego pytania, bo zgubiłam wątek. Moje afirmacje brzmią dla mnie sztucznie - i sny zrobiły się bardziej chaotyczne. Wiciol mówił o oporze. Magicwoman mówiła o emocjonalnej prawdziwości. Czy to znaczy, że powinnam zmienić samą afirmację, czy tylko jej formę?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Zanim odpowiem - co masz na myśli mówiąc 'forma'? Chodzi ci o słowa, o sposób mówienia, o porę dnia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Wiciol No właśnie nie jestem pewna. Może słowa - że mówię 'jestem spokojna' zamiast 'uczę się spokoju'. Albo że mówię to rano na sucho, bez żadnego nastroju. Nie wiem, co jest ważniejsze.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To jest dobra obserwacja. 'Jestem spokojna' to stwierdzenie stanu, który aktualnie nie istnieje - umysł to weryfikuje i może odrzucać. 'Uczę się spokoju' albo 'pozwalam sobie na spokój' to stwierdzenie procesu, z którym łatwiej się zgodzić wewnętrznie. To nie jest magia słów, to kwestia tego, czy zdanie przechodzi przez twój filtr wiarygodności czy nie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Ja zmieniałam właśnie na takie procesowe i faktycznie coś się przesunęło. Nie tylko w snach - po prostu mniej oporu przy samym mówieniu. Czy ktoś wie, czy jest jakaś nazwa na to rozróżnienie? Bo chętnie poczytałabym więcej.


Odpowiedz
6 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Modrzewka79 To jest blisko tego, co opisuje Claude Steele w self-affirmation theory - chodzi o zgodność z własnym systemem wartości, nie o siłę stwierdzenia. Ale uwaga, bo to nie jest dokładnie to samo co te codzienne afirmacje z poradników. Steele pisał o innym kontekście i inne miał pytania badawcze.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie Dobra, rozumiem że lubisz naukowe nazwy. Ale ta kobieta pyta o to, jak sobie pomóc w praktyce, a nie o teorię. Czy naprawdę trzeba znać Steele'a żeby zacząć lepiej spać?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Nie chodzi o to, żeby znać Steele'a. Chodzi o to, że jak ktoś pyta 'dlaczego to nie działa', to odpowiedź 'po prostu rób' nie jest pomocna. Modrzewka zapytała, czy jest jakaś nazwa - jest, więc odpowiedziałam. To nie jest wykład, to odpowiedź na konkretne pytanie.


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Shangie Dzięki, nie traktowałam tego jako wykładu. Właśnie o to mi chodziło - chcę wiedzieć, skąd to pochodzi, bo jak rozumiem mechanizm, to łatwiej mi utrzymać praktykę. Poszukam tej teorii.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Modrzewka79 Dobra, rozumiem. Ja po prostu uważam, że za dużo teorii może człowieka zablokować zamiast pomóc. Miałem tak z medytacją - czytałem, czytałem, i przez rok nic nie robiłem.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 To jest realne zjawisko, ale nie ma związku z tym, czy teoria jest dobra czy zła. Może być i jedno, i drugie - i teoria przydatna, i pułapka nadmiernego czytania. To nie jest argument przeciw temu, co napisała Shangie.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Dobra, wracam do mojego pytania, bo mam teraz trochę więcej. Wiciol napisał, że 'uczę się spokoju' jest łatwiej zaakceptować niż 'jestem spokojna'. Próbowałam to dziś rano i faktycznie inaczej to brzmi. Ale czy to wystarczy żeby sny się zmieniły, czy to bardziej długoterminowy proces?


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

To raczej długoterminowy. Jeden poranek to za mało, żeby zobaczyć zmianę w snach - sny przetwarzają to, co akumuluje się przez dłuższy czas, nie to, co powiedziałaś jeden raz. Czy zaczęłaś od razu po przebudzeniu, czy dopiero po jakimś czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Wiciol Zaraz po przebudzeniu, chyba z pięć minut po otwarciu oczu. Zawsze tak robiłam, ale może właśnie to jest problem - że jestem wtedy jeszcze półprzytomna i mówię to mechanicznie?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To akurat może być zaleta, nie wada. Tuż po przebudzeniu umysł jest bliżej stanu, w którym był podczas snu - mniej filtrów, mniej krytycznego myślenia. Pytanie, co czujesz w tej chwili, nie co myślisz o afirmacji. Czy masz jakieś odczucie w ciele, kiedy to mówisz?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Przepraszam, że wchodzę z boku, ale to mnie zatrzymało. Magicwoman, mówisz o odczuciu w ciele podczas mówienia afirmacji - czy to znaczy, że samo słowo bez emocji fizycznej nie 'dotrze' do snów? Bo ja zawsze myślałam, że wystarczy regularność.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Salomejka_N Regularność pomaga, ale sama mechaniczna powtarzalność to trochę jak skrypt czytany bez zrozumienia. Ciało jest w tym ważne, bo emocja zakorzeniona fizycznie - napięcie, rozluźnienie, ciepło - daje umysłowi sygnał, że coś jest prawdziwe. Bez tego zostaje tylko dźwięk.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Mam pytanie do Magicwoman albo Wiciola - mówicie o emocji, ciele, prawdziwości. Ale jak to praktycznie zrobić? Czy chodzi o to, żeby sobie coś wyobrazić przy okazji? Bo wydaje mi się, że mogę powiedzieć 'uczę się spokoju' i nadal nie czuć nic.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Marcel05 Dobra obserwacja. Samo powiedzenie zdania to punkt wyjścia, nie cały mechanizm. Często pomaga poprzedzenie afirmacji chwilą przypomnienia sobie sytuacji, w której naprawdę czułeś to, o czym mówisz - choćby przez kilka sekund. Nie wyobraźnia przyszłości, tylko pamięć czegoś realnego.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

A ja robiłem zupełnie odwrotnie i też mi działało. Wizualizowałem przyszłość, nie przeszłość. Może to kwestia tego, co komu pasuje, a nie że jedna metoda jest lepsza?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Możliwe, że obu wam 'działało' z różnych powodów. Wiciol mówi o zakotwiczeniu w realnym wspomnieniu, ty o projekcji na przyszłość - to są różne mechanizmy, które mogą dawać różny efekt. Pytanie, co konkretnie zaobserwowałeś jako 'działanie'? Bo bez tego ciężko porównywać.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Shangie No lepsze sny, spokojniejsze. Mniej koszmary. I generalnie lepszy nastrój rano. Tego nie będę ci mierzył w tabelce, ale czułem że coś działa.


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wracając do tego, co Wiciol napisał o pamięci realnego odczucia - to ma sens z perspektywy tego, jak sny w ogóle budują materiał. Umysł podczas snu korzysta z tego, co ma zarchiwizowane emocjonalnie. Jak dasz mu nowe, silniejsze wspomnienie z afirmacją, to jest większa szansa, że się gdzieś pojawi.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 33

@Runiarka Czyli rozumiem to tak: afirmacja sama w sobie nie zmienia snu bezpośrednio, tylko zmienia coś w tym, co umysł ma do dyspozycji. Dobrze to rozumiem? Bo wcześniej myślałam, że to bardziej jak polecenie wydawane podświadomości.


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Kartomantka.2 Tak, to bliższe temu jak to faktycznie może działać. 'Polecenie podświadomości' to metafora, która jest popularna, ale trochę upraszcza. Umysł nie wykonuje poleceń - raczej przetwarza to, co ma dostępne i co niesie ładunek emocjonalny.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To teraz rozumiem więcej. Moje afirmacje były suche, bez żadnego ładunku - więc może właśnie dlatego sny zrobiły się chaotyczne zamiast spokojniejsze. Nie dawałam umysłowi niczego emocjonalnie prawdziwego, tylko zdania. Spróbuję inaczej. Czy ktoś wie, ile czasu zazwyczaj zajmuje, zanim zaczyna być widać jakąś zmianę w snach?


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

U mnie pierwsze coś zauważyłam po mniej więcej trzech tygodniach regularności, ale nie wiem czy to miarodajne, bo zmieniałam wtedy też inne rzeczy jednocześnie. Może Wiciol albo Magicwoman mają coś bardziej konkretnego?


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Modrzewka79 Trzy tygodnie to w miarę realistyczny horyzont, ale powiem wprost - jeśli zmieniałaś kilka rzeczy jednocześnie, to nie wiesz co zadziałało. Żeby mieć jakiś sensowny punkt odniesienia, trzeba zmieniać jedną rzecz i obserwować. Strzaska.ka, jeśli zależy ci na tym żeby zobaczyć czy to właśnie afirmacja coś zmieniła w snach, warto przez jakiś czas nie wprowadzać innych nowych praktyk równolegle.


Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Wiciol Tylko jedna zmienna naraz - to ma sens. Ale jak długo obserwować? Trzy tygodnie jak u Modrzewki, czy dłużej?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Trudno podać jedną liczbę, bo sny nie działają na tygodniowym zegarze. Zależy od tego, jak intensywna była afirmacja emocjonalnie i jak długo w ciągu doby nosiłaś to w sobie. Cztery do sześciu tygodni daje bardziej miarodajny obraz niż trzy, szczególnie jeśli wcześniej Twoje afirmacje były - jak sama powiedziałaś - suche.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

To co Magicwoman mówi o emocjach w ciele - chciałam dopytać, bo nie do końca rozumiem. Czy to chodzi o to, żeby się naprawdę przestraszyć albo wzruszyć w trakcie? Bo jakoś nie umiem tego zrobić na zawołanie.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Salomejka_N Nie, nie chodzi o wzbudzenie silnej emocji na siłę. To bardziej subtelne - wystarczy, że ciało ma jakiś sygnał: swobodniejszy oddech, lekkie rozluźnienie w barkach, poczucie że oddech jest trochę głębszy. To znak, że zdanie nie zostało tylko przetworzone przez głowę. Nie musisz płakać przy afirmacji, żeby coś działało.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Ale jak ktoś jest totalnie rano zaspanym robotem, to jak ma w ogóle coś czuć? Ja rano jestem w trybie przetrwania do pierwszej kawy. Może właśnie dlatego moje afirmacje działały lepiej wieczorem?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Zbych62 To jest ciekawy punkt, bo wieczorem umysł też jest w specyficznym stanie - rozładowany po dniu, mniej czujny. Tylko że wtedy materiał ze snu zbiera się jeszcze tej samej nocy. Rano masz okno zaraz po tym jak sny się zakończyły. Oba okna mają sens, tylko dają inny rodzaj dostępu.


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Runiarka To może zależy co chcesz osiągnąć? Rano przepracowujesz to co śniłeś, wieczorem ustawiasz coś na noc?


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 To jest ładna intuicja, ale nie do końca tak to działa. Umysł podczas snu nie wykonuje instrukcji z wieczora w sensie dosłownym. Raczej przetwarza całość materiału emocjonalnego z dnia - niekoniecznie coś, co powiedziałeś pięć minut przed zaśnięciem. Wieczorna afirmacja może coś wzmocnić, ale nie jest poleceniem na sen.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale skoro umysł przetwarza cały dzień, to nie ma znaczenia kiedy się mówi afirmację? Rano, wieczorem, w środku dnia - wszystko ląduje w tej samej puli?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Marcel05 Nie do końca. Kontekst czasowy ma znaczenie, bo wpływa na to, w jakim stanie jesteś kiedy to mówisz, nie na to kiedy umysł to 'zarchiwizuje'. Mówisz coś półprzytomna po przebudzeniu - masz mniej filtrów. Mówisz to samo w godzinach szczytu, z głową pełną logistyki dnia - to zdanie musi się przebić przez dużo więcej szumu.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

To znaczy, że sama godzina nie ma znaczenia, tylko stan w jakiej jest głowa w tym momencie? Czy dobrze rozumiem, że można to mówić w środku dnia, ale trzeba się najpierw jakoś wyciszyć?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kartomantka.2 Tak, to bliższe rzeczywistości. Krótka chwila wyciszenia przed afirmacją - kilka oddechów, żeby wypaść z trybu robienia-rzeczy - robi więcej niż idealnie dobrana godzina bez żadnego przygotowania. Godzina to tylko kontekst ułatwiający, nie warunek.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Shangie lub Wiciola - bo coś tu nie gra mi w głowie. Jeśli umysł przetwarza cały materiał emocjonalny dnia, to afirmacja to zaledwie mały fragment tego. Jak ta jedna rzecz ma w ogóle coś zmienić w snach, skoro jest otoczona całą resztą dnia, z całym jego ładunkiem?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Modrzewka79 Dobre pytanie i mam wrażenie, że to jest właśnie ten punkt, gdzie wiele osób ma zbyt wysokie oczekiwania. Afirmacja nie nadpisuje dnia. Może zmieniać sny stopniowo, przez akumulację - kiedy przez kilka tygodni konsekwentnie dodajesz ten sam emocjonalny materiał, zaczyna on mieć w umyśle swoją wagę. To nie sprint, to zmiana proporcji.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Zmiana proporcji - to mi coś tłumaczy. Myślałam, że afirmacja ma być jak przełącznik, a tu wychodzi, że to raczej jak przesuwanie czegoś powoli. Shangie, ale skąd wiadomo czy to w ogóle działa, skoro zmiany są tak rozłożone w czasie?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Warto zacząć zapisywać sny, jeśli jeszcze tego nie robisz. Nie szczegółowo, wystarczy krótka notatka zaraz po przebudzeniu - nastrój, ogólny temat, czy były jakieś emocje, które pamiętasz. Bez tego trudno zobaczyć zmianę, bo umysł nie zapamiętuje trendów, zapamiętuje konkretne noce. Po kilku tygodniach notatki pokazują wzorce, których w ogóle byś nie zauważyła.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 203

@Runiarka Zapisuję, od kiedy założyłam ten temat właśnie. Na razie mam niewiele, ale przynajmniej coś. Czy jest coś konkretnego, na co warto zwracać uwagę w tych notatkach, poza nastrojem i tematem?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Zwróciłabym uwagę na to, czy w snach pojawiają się wątki kontroli albo braku kontroli - bo afirmacje często dotykają właśnie tego obszaru. Jeśli pracujesz nad spokojem, a sny dają ci obrazy chaosu, to nie znaczy że afirmacja nie działa - czasem umysł najpierw wyrzuca napięcie, które tłumiłaś, zanim zacznie budować nowy materiał. Chaotyczne sny na początku mogą być częścią procesu, nie dowodem że coś poszło nie tak.


Odpowiedz
Strona 3 / 5
Udostępnij: