Forum

Asystent AI
Afirmacje a sny - c...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Afirmacje a sny - czy powtarzane afirmacje wpływają na treści snów?

Strona 4 / 5

Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Runiarka, to co napisałaś na końcu - że chaos w snach może być częścią procesu - to jest pierwsza rzecz w tej rozmowie, która mnie naprawdę uspokoiła. Myślałam, że jak sny się pogarszają to afirmacje robią coś złego. Czy ktoś jeszcze miał taki etap na początku?


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Czy ktoś jeszcze miał taki etap, że sny się najpierw pogorszyły zanim cokolwiek się zmieniło na lepsze? Bo jeśli tak, to chętnie usłyszę jak długo to trwało.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N U mnie był taki okres, trwał może trzy tygodnie. Sny były dziwniejsze, bardziej chaotyczne, pojawiały się wątki, których się nie spodziewałam. Potem to stopniowo opadło. Nie wiem czy to była bezpośrednia odpowiedź na afirmacje, czy po prostu zbieżność, ale zaobserwowałam to wyraźnie.


Odpowiedz
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 76

@Runiarka Trzy tygodnie to już coś konkretnego, dziękuję że to napisałaś. Zastanawiam się tylko, czy w tym czasie zmieniłaś coś w samych afirmacjach, czy trzymałaś się jednej przez cały czas?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N Trzymałam się jednej. Zmiana w połowie, kiedy sny są jeszcze niestabilne, to moim zdaniem błąd - tracisz ciągłość i nie wiesz co na co wpłynęło. Dopiero jak dany wzorzec się ustabilizuje, warto cokolwiek modyfikować.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

A może to w ogóle nie były afirmacje tylko inne rzeczy z życia? Bo sny zawsze są chaotyczne kiedy człowiek ma stres. Skąd wiadomo że to nie przypadek?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Dokładnie to samo pytanie zadaje sobie każdy kto zaczyna notować sny. I uczciwa odpowiedź jest taka, że bez porządnego dziennika prowadzonego przed afirmacjami i w trakcie, nie da się tego oddzielić. Dlatego sam zapis nic nie dowodzi - dowodzi tylko wzorzec obserwowany przez dłuższy czas, i to niekoniecznie przyczynowości, a korelacji.


Odpowiedz
Wpisy: 262
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Ale jeśli nigdy nie masz punktu odniesienia sprzed afirmacji, to właściwie cała ta obserwacja jest bez wartości? Trzeba było zacząć zapisywać wcześniej?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Marcel05 Nie do końca bez wartości, bo możesz próbować odtworzyć ogólny charakter snów sprzed tego okresu - nie szczegóły, ale emocje. Jeśli przez lata śniłeś głównie coś nieprzyjemnego, a teraz masz zupełnie inny ton, to jest jakiś sygnał. Słaby, ale jest.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

No ale jak długo masz trzymać jedną afirmację jeśli nic się nie zmienia? Rok? Bo to trochę bez sensu jak nic nie widać przez miesiąc.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Zbych62 Miesiąc to za krótko, żeby mówić że 'nic się nie zmienia' w kontekście snów. Sny reagują wolno, bo to nie jest poziom świadomych decyzji. Jeśli po miesiącu naprawdę nie ma żadnej różnicy w nastroju snów, warto sprawdzić sam sposób wypowiadania afirmacji, a nie od razu ją zmieniać.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

A co to znaczy 'sposób wypowiadania'? Czy chodzi o głos, tempo, coś innego? Bo nigdzie nie trafiłam na konkretne wytyczne co do tego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Kartomantka.2 Chodzi głównie o to, czy mówisz to mechanicznie czy z jakimś zaangażowaniem. Głos, tempo, to drugorzędne. Ważniejsze jest to, czy jesteś obecna w tym co mówisz - czy to jest sekwencja słów, czy zdanie, które coś w tobie porusza, choćby lekko.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

Wróćmy na chwilę do snów, bo trochę zeszliśmy na samą technikę afirmacji. Mnie zastanawia co konkretnie w treści snu ma się zmienić, żeby powiedzieć że afirmacja zadziałała. Lepszy nastrój? Konkretne obrazy? Bo mam wrażenie, że każda z nas czego innego szuka.


Odpowiedz
Wpisy: 1805
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

I masz rację, że każda szuka czego innego - i to jest właśnie problem ze zbiorowym mówieniem 'afirmacje wpływają na sny'. Na co konkretnie? Na temat? Na emocje w trakcie snu? Na poczucie sprawczości we śnie? To są trzy różne rzeczy i każda z nich może reagować inaczej i w innym czasie.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

To które z tych trzech zmienia się najszybciej? Bo jeśli emocje reagują szybciej niż konkretne obrazy, to może łatwiej to wychwycić na początku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Modrzewka79 Z tego co obserwowałam u siebie i słyszałam od innych - emocjonalny ton snu zmienia się wcześniej niż jego treść obrazowa. Możesz śnić o tym samym co wcześniej, ale z innym ładunkiem. Najpierw przestajesz budzić się z lękiem, a dopiero potem pojawiają się inne obrazy. Nie u wszystkich tak, ale to częstszy wzorzec.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

To jest dla mnie ważna informacja, naprawdę. Bo ja zapisuję głównie co się działo w śnie, a nie jak się czułam w trakcie. Chyba zaczynam od złej strony.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N Jedno i drugie warto mieć, ale jeśli miałabym wybrać, emocja po przebudzeniu jest trudniejsza do późniejszego zrekonstruowania niż fabularny zarys. Za godzinę pamiętasz że 'coś się goniło', ale czy to był lęk czy ekscytacja - tego możesz już nie pamiętać. Zapisuj to pierwsze.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Dobra, ale ja mam inne doświadczenie. U mnie było akurat odwrotnie - najpierw zaczęły się śnić inne miejsca, a nastrój zmienił się znacznie później. Więc te wzorce to chyba nie są regułą dla każdego.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 To akurat ma sens. Nie ma jednego wzorca, bo sny są bardzo zindywidualizowane. Magicwoman mówiła o częstszym wzorcu, nie o jedynym możliwym. Twoje doświadczenie go nie obala, po prostu pokazuje że zakres jest szerszy.


Odpowiedz
Wpisy: 33
(@kartomantka-2)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tego co pisała Magicwoman o emocjach jako pierwszym sygnale. Bo jeśli dobrze rozumiem, to znaczy że przez jakiś czas możesz mieć te same sny, co zawsze, tylko budzisz się z innym odczuciem? I to ma być dowód że coś działa?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Kartomantka.2 Nie dowód, ale sygnał. Różnica jest istotna. Dowód zakłada, że jesteśmy pewni przyczyny. Sygnał mówi tylko tyle: coś się zmieniło, warto obserwować dalej. Nie twierdzę że zmiana tonu emocjonalnego to potwierdzenie działania afirmacji. Mówię że to pierwsze co możesz wychwycić, jeśli w ogóle cokolwiek się dzieje.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

A co jeśli mam bardzo słabą pamięć snów i w ogóle często nie pamiętam nawet emocji po przebudzeniu? Czy w takim razie afirmacje nadal mogą wpływać na sny, tylko ja po prostu tego nie zarejestruję?


Odpowiedz
Wpisy: 398
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

To jest osobny problem, który warto rozwiązać zanim w ogóle zaczniesz szukać efektów afirmacji w snach. Jeśli masz słabą pamięć snów, zacznij od prostego nawyku: zaraz po przebudzeniu, zanim wstaniesz, leż nieruchomo przez chwilę i próbuj złapać jakikolwiek fragment. Dopiero jak zaczniesz cokolwiek pamiętać regularnie, możesz sensownie obserwować zmiany.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Właśnie o to chciałam zapytać, bo sama mam ten problem. Ale zastanawia mnie - czy sama technika budzenia się, coś co robisz tuż po - nie wpłynie na to co zapiszesz? Znaczy, czy nie zniekształcasz materiału przez ten wysiłek przypomnienia?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Salomejka_N Każde przypomnienie zniekształca. To nie jest problem specyficzny dla snów - psychologia pamięci mówi o tym od dawna. Każdy zapis snu jest już rekonstrukcją, nie kopią. Ale to nie znaczy że zapis jest bezwartościowy - po prostu trzeba mieć świadomość że nie łapiesz 'prawdziwego snu', tylko to co z niego zostało przy budzeniu i to co mózg dopełnił.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Ale jak to możliwe że mózg 'dopełnia' sen? To brzmi jak wymówka żeby powiedzieć że nasze wspomnienia snów są zawsze fałszywe. Skąd to wiadomo?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Nie fałszywe, tylko niepełne i częściowo skonstruowane. Jest całkiem sporo badań nad pamięcią autobiograficzną pokazujących że rekonstrukcja to normalny mechanizm, nie błąd. Sny budzą się w warunkach dużej niepewności - przejście ze snu do jawy to moment wysokiej plastyczności. Szczegóły się gubią, mózg łata lukę tym co jest 'spójne'. To nie znaczy że nic nie pamiętasz prawdziwego.


Odpowiedz
Wpisy: 495
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Mam pytanie do Runiarki odnośnie tego co pisała wcześniej o stabilizacji wzorca. Jak rozpoznać że wzorzec 'się ustabilizował'? Czy chodzi o to że kilka nocy z rzędu masz podobny ton snu, czy o coś bardziej rozciągniętego w czasie?


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Modrzewka79 Dla mnie to było coś w okolicach dwóch tygodni podobnego tonu. Nie identycznych treści, tylko podobnego zabarwienia emocjonalnego. Jeśli przez dziesięć dni budzisz się z podobnym odczuciem po śnie, to jest dla mnie znak że coś się ustabilizowało. Ale to moja praktyczna heurystyka, nie żadna reguła.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Dorzucę coś czego jeszcze tutaj nie było. Mówicie dużo o zmianie tonu i treści snu, ale pomijamy kwestię tego co dzieje się z afirmacją w samym śnie. U mnie kilka razy zdarzało się, że słyszałem we śnie coś bardzo zbliżonego do afirmacji którą powtarzałem. Niekoniecznie dosłownie, ale jakby echo. To jest chyba inny mechanizm niż samo 'zmienianie nastroju snów'.


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To jest ciekawe co napisałeś Wiciol. Czy to było głośne, jak prawdziwy głos, czy bardziej jak myśl we śnie? Bo sama nie wiem czy potrafiłabym to odróżnić.


Odpowiedz
Wpisy: 1505
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Trudno to opisać precyzyjnie, bo granica między 'głosem' a 'myślą' we śnie jest płynna. To nie było akustyczne jak dźwięk z zewnątrz. Raczej coś w rodzaju zdania które 'wiedziałem' w śnie, bez słyszenia go. Jakby treść, nie forma.


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To co opisuje Wiciol ma sens jeśli afirmacje są powtarzane tuż przed snem. Wtedy materiał trafia do pamięci krótkotrwałej w momencie kiedy mózg przechodzi w stan pre-sennego relaksu i jest duże prawdopodobieństwo że fragmenty tej treści pojawią się w fazie zasypiania albo w pierwszych cyklach snu. To nie jest mistyka, to raczej efekt primingu.


Odpowiedz
2 Odpowiedzi
(@marcel05)
Połączone: 6 miesięcy temu

Wpisy: 262

@Magicwoman A co z afirmacjami powtarzanymi rano zaraz po przebudzeniu? Czy one w ogóle mogą wpłynąć na sny tej samej nocy, skoro od powtórzenia do snu mija cały dzień?


Odpowiedz
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 900

@Marcel05 To jest dobre pytanie i uczciwa odpowiedź brzmi: nie wiem. Moje obserwacje dotyczą głównie wieczornych powtórzeń. Logicznie rzecz biorąc, efekt bezpośredniego primingu powinien być słabszy jeśli między afirmacją a snem mija kilkanaście godzin aktywności. Ale nie wykluczam że regularne poranne powtarzanie przez dłuższy czas też coś buduje, tylko inaczej.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Bo u mnie jest odwrotnie i właśnie rano powtarzam. I szczerze mówiąc mam wrażenie że to działa tak samo. Ale może to tylko dlatego że nie mam żadnego punktu odniesienia, jak wcześniej pisał Shangie o tym dzienniku.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Zbych62 Ale to jest ważna obserwacja mimo wszystko. Może rano działają inaczej - nie przez priming przed snem, tylko przez ogólne przestrojenie nastroju na cały dzień, co potem przekłada się na sen wieczorem. Niekoniecznie gorszy mechanizm, po prostu inny.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Wróćmy do tej kwestii dziennika, bo mnie ona nie daje spokoju. Czy wystarczy zapisywać tylko emocję po przebudzeniu, czy naprawdę trzeba mieć szczegółowy zapis co się śniło? Bo jeśli mam wybierać jedno, to wolę wiedzieć co dokładnie notować żeby to miało jakąkolwiek wartość.


Odpowiedz
1 Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Salomejka_N Jeśli miałabym wybrać jedno, wybrałabym emocję tuż po przebudzeniu i jednozdaniowy zarys tego co zapamiętałaś. Tylko tyle. Rozbudowane opisy szczegółów są fajne ale nie kluczowe dla śledzenia zmian. Klucz to konsekwencja, nie objętość notatki.


Odpowiedz
Wpisy: 76
(@salomejka_n)
Połączone: 1 rok temu

Dziękuję Runiarce za tę odpowiedź, naprawdę mi to pomogło. Emocja plus jedno zdanie - to brzmi wykonalnie, bo zawsze się bałam że nie zdążę albo że zapomnę szczegółów zanim sięgnę po notes. Zaczynam od jutra.


Odpowiedz
Wpisy: 750
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

A propos tego co mówił Wiciol o słyszeniu afirmacji w śnie - mi się to nie zdarzyło nigdy i powtarzam wieczorami od chyba trzech miesięcy. Może to zależy od tego jak głęboko się zasypia? Bo ja zasypiam bardzo szybko, prawie jak głowa trafia w poduszkę.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@wiciol)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1505

@Zbych62 Szybkie zasypianie to może być akurat przeszkoda, nie zaleta w tym kontekście. Jeśli przejście do snu jest bardzo gwałtowne, mózg może nie przejść przez tę fazę półsnu, w której materiał z ostatnich minut przed zaśnięciem jest jakby przetwarzany na wolnych obrotach. Ta granica jest ważna. Jak długo powtarzasz afirmacje przed zaśnięciem i w jakim momencie dokładnie zasypiasz?


Odpowiedz
(@zbych62)
Połączone: 1 tydzień temu

Wpisy: 750

@Wiciol No powtarzam może z pięć minut, potem odkładam i praktycznie od razu mnie nie ma. Ale przecież żeby coś wchłonął mózg to chyba wystarczy, nie? Mówisz że ta faza przejściowa jest ważna, ale to chyba nie znaczy, że bez niej w ogóle nic nie działa.


Odpowiedz
(@shangie)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1805

@Zbych62 Nie chodzi o to że nic nie działa, tylko że mechanizm może być inny. Ta faza to hipnagogia - i tak, część badań sugeruje że to właśnie w niej treści z tuż przed zaśnięciem mają szansę zostać jakoś przetworzone inaczej niż w pełnym śnie. Ale to nie jest zero-jedynkowe. Pytanie co konkretnie chcesz przez te afirmacje osiągnąć - zmianę snu, zmianę nastroju po przebudzeniu, czy coś innego?


Odpowiedz
Wpisy: 203
Rozpoczynający temat
(@strzaska-ka)
Połączone: 2 lata temu

To ciekawe że Shangie pyta o cel, bo ja sama nie byłam tego do końca pewna kiedy zaczynałam. Chyba zakładałam że afirmacje po prostu 'poprawią' sny, ale teraz widzę że to za mało precyzyjne. Czy cel powinien być zdefiniowany z góry, zanim w ogóle zaczniesz?


Odpowiedz
Wpisy: 900
(@magicwoman)
Połączone: 2 lata temu

To pytanie jest sensowne. Z mojego doświadczenia - jeśli nie wiesz czego szukasz, nie rozpoznasz kiedy to przyjdzie. Możesz mieć subtelne zmiany i je przeoczyć, bo nie masz punktu odniesienia. Ale nie twierdzę że trzeba mieć jakiś szczegółowy plan. Wystarczy jedno proste pytanie do siebie: po co mi to. Odpowiedź na to zmienia też dobór afirmacji.


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Magicwoman A co jeśli cel się zmienia w trakcie? Zaczęłam od afirmacji o pewności siebie i po jakimś czasie zauważyłam że sny zrobiły się jakby spokojniejsze, mniej chaotyczne. Ale to nie był mój pierwotny cel, po prostu tak wyszło. Czy takie efekty uboczne mają jakąś wartość, czy lepiej trzymać się jednej linii?


Odpowiedz
(@runiarka)
Połączone: 9 miesięcy temu

Wpisy: 398

@Modrzewka79 Moim zdaniem mają. Spokojniejszy ton snów to nie jest drobnostka - to sygnał że coś się przestroiło na poziomie ogólnym, nie tylko w konkretnym temacie który afirmowałaś. Ja bym to traktowała jako informację, a nie jako zboczenie z kursu. Czy to się utrzymało przez dłuższy czas, czy był to epizod?


Odpowiedz
(@modrzewka79)
Połączone: 1 rok temu

Wpisy: 495

@Runiarka Przez kilka tygodni tak, potem nie zwracałam uwagi bo urwał mi się dziennik. Właśnie dlatego pytam, bo zastanawiam się czy to nie było przypadkowe i czy wróciłoby gdybym znowu zaczęła notować.


Odpowiedz
Strona 4 / 5
Udostępnij: