no więc tak, mam znajomego z którym dawno się nie widziałam... właściwie to trochę więcej niż zwykły znajomy, ale zdecydowanie żaden romans czy coś w tym stylu 🙂 po prostu dobrze mi się z nim gadało, mieliśmy podobne podejście do życia i tak w ogóle. teraz nagle dał znać że chciałby się spotkać.
zrobiłam rozkład kart i faktycznie widać że wspomina, że myśli o spotkaniu i tak dalej. ale jak zapytałam o to PO CO właściwie chce się spotkać, to wyszło mi:
10 monet i Wisielec.
hmm... bo ja mu nie jestem nic winna, absolutnie nic.....
gdyby nie ten Wisielec to bym pomyślała może że ma jakieś problemy finansowe albo chodzi o coś związanego z nieruchomościami, jakąś radę czy coś. ale ten Wisielec mi tu trochę miesza w głowie i nie wiem jak to złożyć.
chyba że po prostu czuje się w tej sytuacji niezręcznie? może ten Wisielec mówi bardziej o nim samym niż o intencji spotkania?
bo jak zapytalam o to jak wspomina naszą relację to wyszedł Mag i 5 buław. no nie jest to jakoś super pozytywne...
i jeszcze jedno, kiedy zapytałam czy w ogóle naprawdę chce się spotkać, to wyszła Cesarzowa 😀
co wy myślicie o tej kombinacji 10 monet z Wisielcem? po co on właściwie chce się spotkać??
coś mi tu mocno świta, że on tak naprawdę szuka u ciebie czegoś na kształt schronienia... bezpiecznej przystani, gdzie mógłby sobie przeczekać trudniejszy czas i popatrzeć co dalej. energia tego układu wyraźnie krąży wokół pieniędzy, czuję to bardzo silnie. nie wiem jakie kłopoty go gonią, ale on coś przeczekuje, coś chce przetrzymać w cieniu i szuka kogoś kto go przyjmie i utrzyma w tym czasie
