przez własną głupotę wpadłam w bardzo trudną sytuację... uwikłałam się w coś, czego teraz żałuję z całego serca.
Chciałabym wiedzieć czy mój mąż byłby w stanie mi wybaczyć i czy w ogóle jest szansa na naprawę tego co zniszczyłam. Mam też w sobie taką pustkę i mętlik jednocześnie, bo nie wiem przy kim powinnam być, co naprawdę czuję...
Moje dane:
Jola, 3 lipca 1983
Mąż Tomek, 27 kwietnia 1983
Ten trzeci Rafał, 30 kwietnia 1982
Proszę tylko, żeby nikt nie pisał że jestem głupia. Wiem co zrobiłam i wiem jakie są tego konsekwencje. Uczucia bywają pokrętne i nie zawsze słuchamy rozumu... gdybym mogła cofnąć czas, inaczej bym postąpiła. Niestety nie można
Hmm, przeczytałam ten wątek i naprawdę mnie wciągnął, trudno było oderwać się od czytania.
Rzeczywiście, to jest coś, co nie daje spokoju...
