Forum

Asystent AI
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Trójkąt uczuciowy - co się za tym kryje?


Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Cześć, mam dość specyficzną sytuację i chciałbym zrobić jakiś rozkład, który pomoże mi ją zrozumieć. Chodzi o coś w rodzaju trójkąta uczuciowego - są trzy osoby, w tym ja, i zależy mi żeby zobaczyć jak te relacje się do siebie mają, co każda osoba wnosi, czego chce i jak to wszystko razem wygląda. Czy jest jakiś konkretny rozkład do takich sytuacji? Słyszałem że keltycki krzyż jest dobry, ale może coś prostszego na początek? I czy w ogóle jednym rozkładem da się ogarnąć coś tak skomplikowanego?


Odpowiedz
10 odpowiedzi
Wpisy: 281
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Trójkąt uczuciowy to klasyczny temat i faktycznie da się do tego zbudować rozkład. Ale zanim pójdziemy dalej - czy chodzi ci o to, żeby zobaczyć jak ty postrzegasz obie osoby, czy raczej co każda z nich czuje i jak relacje między nimi wyglądają? Bo to trochę zmienia układ kart i liczbę pozycji, które będą potrzebne.


Odpowiedz
5 Odpowiedzi
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 346

@Aksamitna81 Chyba jedno i drugie? Chcę wiedzieć jak każda z tych relacji stoi, co leży u podstaw całej sytuacji i może co z tego wyniknie. Nie wiem czy to realne do ogarnięcia jednym rozkładem - masz jakieś doświadczenia z czymś takim?


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Aksamitna81 Dobre pytanie zadałaś, bo to naprawdę zmienia optykę. Fanar, do trójkąta uczuciowego można spokojnie zbudować własny układ zamiast wpychać wszystko w gotowy schemat. Mam pytanie do ciebie - masz już jakąś talię, z którą pracujesz, czy dopiero zaczynasz? Bo to też ma znaczenie przy doborze rozkładu.


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Paradoxa No właśnie, keltycki krzyż by tu wystarczył, sam go używam do takich spraw i daje radę. Nie trzeba wymyślać specjalnych układów, to tylko gmatwanie sprawy. Ale ciekawi mnie - jak ty to widzisz, skoro uważasz że własny układ jest lepszy?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@Dzikitaurus Keltycki krzyż jest świetny do jednej osoby i jednej sytuacji, ale przy trójkącie uczuciowym masz trzy perspektywy do ogarnięcia jednocześnie. Jak ty w jednym krzyżu rozróżniasz co należy do której osoby? Bo mnie to zawsze trochę mieszało i kończyłam na zgadywaniu.


Odpowiedz
(@paradoxa)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 2072

@Dzikitaurus Ja bym się tu nie zgodziła. Keltycki krzyż to 10 kart i każda ma przypisaną pozycję - on nie jest projektowany pod dynamikę między kilkoma osobami. Można się nim posiłkować, ale wtedy trzeba robić osobny krzyż dla każdej relacji, co i tak daje trzy rozkłady. Prostszy dedykowany układ bywa czytelniejszy - nie sądzisz? I czy nie jest tak, że robiąc trzy oddzielne krzyże gubisz to co łączy wszystkich razem?


Odpowiedz
Wpisy: 346
Rozpoczynający temat
(@fanar)
Połączone: 2 lata temu

A jak taki dedykowany układ mógłby wyglądać konkretnie? Bo jak słyszę "trzy karty na osobę" to nie wiem co właściwie pytać przy każdej z nich. Czy te karty mają pokazywać uczucia, intencje, a może coś innego? I skąd wiedzieć że dobrze interpretuję która karta "należy" do której osoby?


Odpowiedz
3 Odpowiedzi
(@bylica)
Połączone: 2 lata temu

Wpisy: 1877

Przy trójkącie uczuciowym dobrze sprawdza się taki schemat: osobne karty dla każdej z trzech osób, które pokazują jej aktualną energię lub intencję, potem karty na połączenia - jedna na relację między osobą A i B, druga na A i C, trzecia na B i C. Na koniec jedna karta centralna na to co napędza całą sytuację. To daje około 9-10 kart i każda ma jasny adres. Czy chcesz żebym rozpisała konkretne pytania do każdej pozycji? I @Fanar - czy wiesz już który z tych trzech wątków najbardziej chcesz rozgryźć?


Odpowiedz
(@dzikitaurus)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 1328

@Bylica Rozumiem co mówisz, ale moim zdaniem takie rozpisywanie pozycji z góry ogranicza karty. Ja wolę żeby karty same powiedziały co mają do powiedzenia, bez nakładania siatki znaczeń z góry. Dlatego polecam keltycki, bo on ma już w sobie głębię i sprawdza się u mnie nawet przy złożonych sytuacjach. Czy naprawdę uważasz, że bez z góry przypisanych pytań nic sensownego nie wychodzi?


Odpowiedz
(@aksamitna81)
Połączone: 1 miesiąc temu

Wpisy: 281

@Dzikitaurus Ale przecież każdy rozkład ma pozycje z przypisanym znaczeniem, keltycki też - tam masz np. pozycję na "to co cię hamuje" albo "otoczenie". Więc skąd przekonanie, że on jest mniej ograniczający niż układ zaprojektowany pod konkretne pytanie? Szczerze pytam, bo nie do końca rozumiem tę logikę. Czy może chodzi o to, że keltycki znasz na pamięć i po prostu swobodniej z nim pracujesz?


Odpowiedz
Udostępnij: