Czy ktoś korzystał z tej wróżki? Wystawia się na aukcjach. Jakie opinie?
Ja kupiłam wróżbę i już mi się połowa sprawdziła. Nie jest źle, ta pani nie jest taka zła, nie reklamuje się tu, ale robi swoje i jest fachowcem.
To co, myślicie, że ta druga jest lepsza? Bo też poszukuję wróżki, dobrej i sprawdzonej, i tyle tu naczytałam na jej temat, że chyba dziś do niej napiszę, jeśli rzeczywiście taka świetna jest. 🙂
Po pierwsze, droga Pani, mama tej wróżki nie wróży. Salon prowadzi tylko ona, więc skąd ma Pani takie bzdurne informacje? Jeśli była Pani u niej osobiście, to powinna Pani wiedzieć.
Z tego, co ja wiem, to jej mama nie wróży. Chyba że mówiąc, iż jest dobra, miałaś na myśli pomoc przy zakupie stolika ogrodowego.
Korzystałam z usług tej wróżki wiele razy i nigdy się nie pomyliła. Kobieta miła, wyrozumiała, bardzo przyjaźnie nastawiona do klienta, cena też jest bardzo przystępna. Mówisz, że nagadała Ci bzdur? Może zwyczajnie źle zinterpretowałaś jej wróżby. Pomyśl, zanim coś powiesz. Pozdrawiam.
Ja korzystałam, ale nie sprawdziło się dokładnie nic. Wywróżyła mi szczęśliwy związek i ślub z moim ówczesnym facetem. No, co prawda on się żeni, tyle że nie ze mną.
A poza tym wiele innych rzeczy mi napisała. No ale zawsze można powiedzieć, że to moja wina, bo nie wykorzystałam szansy od losu 😉 Generalnie nie polecam.
Ta pani jest „dobra”, bo widzi wszystko optymistycznie, tak sądzę.
Wróżyła mi na związek dwa lata temu: za kilka miesięcy miało się poprawić, nie poprawiało się, nic nie zmierzało do dobrego. Zapytałam więc o opóźnienia, podobno z jakichś tam względów były, ale już za trzy miesiące mieliśmy być razem. Po czym po dwóch miesiącach on wyjechał razem z byłą, zamieszkali razem, a między nami się skończyło.
Generalnie kula w płot, nie sprawdziło się nic. Piszę, bo żałuję półtora roku czekania w nadziei, którą mi sprzedała ta pani, a stosowałam się do zaleceń. Na końcu, kiedy zarzuciłam jej, że żadna z jej teorii się nie sprawdziła, stwierdziła, że to moja wina. Nie dajcie się zwieść: raz się uda, dziesięć razy nie.
Nie wiem, czy mowa o tej samej osobie. Jej mama nie wróży. 😐
Nie lubię takich rankingów, bo potem nawet jak pisze zadowolona osoba, to zaraz ktoś, że to sama wróżka, i to nie jest wiarygodne.
Radzę trzymać się jak najdalej.
Ponieważ mam trudności z chodzeniem, poprosiłam o tarota i dwie porady drogą mailową. W sumie dwieście dwadzieścia złotych. Po pogonieniu wróżki dowiedziałam się, że powinnam się więcej uśmiechać i wtedy wszystko będzie dobrze. Stałe zwyrodnienia mi miną? Od uśmiechu? Muszę powiedzieć lekarzom! I że pieniążki mnie lubią, tak dosłownie napisała. No ją chyba też. To za sto złotych.
Za dalsze sześćdziesiąt złotych, po podaniu naszych dokładnych dat urodzenia do wróżby partnerskiej, dowiedziałam się, że w ciągu dziesięciu lat wszystkie problemy zostaną rozwiązane. No ja myślę, biorąc pod uwagę, ile mamy lat.
Za kolejne sześćdziesiąt złotych poradziła mi, żebym nie zatrzymywała córki na siłę w Polsce, bo ona sobie w świecie poradzi. Jajo polega na tym, że to ja chcę, żeby córka wyjechała.
W sumie takie „ja ci dobrze radzę, ty rób, jak uważasz”. Tylko że książki są tańsze.
