no i macie, dopiero co opowiadała mi o tym jedna znajoma, naprawdę historia jak z filmiku 😀 otóż ta moja znajoma pojechała do jakieś wróżki, takiej co ma własny „gabinet” i bierze spore pieniądze za wizytę. wizyta chyba nie spełniła oczekiwań bo znajoma wrzuciła na jedno forum swoje odczucia, powiedziała wprost co myśli o tej pani i podpisała się imieniem i pierwszą literką nazwiska. wydawało jej się że nic sie nie stanie... a tu proszę, dziś dostała pismo z jakiejś kancelarii prawnej, coś tam o zniesławieniu. i teraz się pyta czy powinna się bać. no bo co, wróżka się poczuła urażona i wzięła prawnika? serio? :O jest się w ogóle czym martwić w takiej sytuacji?
no i tyle, każdy powinien to wiedzieć zanim zacznie pisać cokolwiek w sieci. jeśli rzeczywiscie kogoś zniesławiła i uda się to udowodnić, to poniesie konsekwencje. ale z drugiej strony nick nickiem, bo jak sprawa trafia do sądu czy policji to i tak dojdą kto za nim stoi.
mamy tu art. 212 kk i nie ma co udawac że nie istnieje:
§ 1. Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności.
§ 2. Jeżeli sprawca dopuszcza się czynu określonego w § 1 za pomocą środków masowego komunikowania, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.
§ 3. W razie skazania za przestępstwo określone w § 1 lub 2 sąd może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego, Polskiego Czerwonego Krzyża albo na inny cel społeczny wskazany przez pokrzywdzonego.
§ 4. Ściganie przestępstwa określonego w § 1 lub 2 odbywa się z oskarżenia prywatnego.
więc poważnie, niektórzy powinni dobrze przemyśleć co piszą pod adresem konkretnej osoby, szczegolnie jeśli wróżka działa pod imieniem i nazwiskiem albo pod stałym pseudonimem zawodowym. ona ma pełne prawo podać kogoś do sądu za zniesławienie i uwierzcie mi, to wy znajdziecie się na przegranej pozycji. sąd będzie miał czarno na białym co napisaliście, a jak zamierzacie udowodnić swoją niewinność? to że wróżba się nie sprawdziła to żaden argument prawny i nie daje podstaw do działania na czyjąś szkodę. wasze słowa kontra dowód pisemny... no to chyba wiadomo jak to się skończy
swoją opinię zawsze można powiedzieć co sie myśli i żadna wróżka nas za to nie wsadzi do więzienia, nie żyjemy w średniowieczu 🙂
no więc tak, skoro wróżka sama podaje swoje dane i adres do wiadomości publicznej, to pisanie o niej w necie czy w gazecie nie powinno być żadnym problemem prawnym. to ona sama te info ujawnia, więc nie ma o co kruszyć kopii.
natomiast jeśli piszemy że wróżba nie wyszła, a nie mamy na to żadnego dowodu, to tu już trochę bardziej ryzykowne, no chyba że ktoś to potrafi udowodnić. ale jest na to całkiem proste rozwiązanie.
jak chcemy skorzystać z jakiejś wróżby albo rytuału, to PRZED wszystkim spisujemy umowę z wróżką. serio, zwykła umowa na piśmie. wróżba zostaje wykonana, my sprawdzamy czy wyszło, i dopiero wtedy płacimy. koniec problemu.
a jeśli wróżka nie chce takiej umowy podpisać... no to myślę że wszyscy wiemy co to oznacza 🙂 po prostu oscustka i naciągaczka, i tyle. chyba logiczne?
